Skocz do zawartości

Spanie po Mopach a bezpieczeństwo.


Tomii

Rekomendowane odpowiedzi

Pamiętacie moją relacje z wyjazdu nad Gardę we wrześniu 2022? Tak się składa że spałem dziś w nocy na tym samym MOPie z którego zaczynałem relację.

https://maps.app.goo.gl/MdkiQcMm6nVeXfS56

Spałem, ale całe szczęście się obudziłem, chociaż chciało by się jeszcze pospać. No a tak na poważnie kawałek aluminiowej rurki uratował naszą rodzinę przed dość niemiłą sytuacją. 

Ruszyliśmy wczoraj z samego ranka z Mszany (swoją drogą nie zmieściliśmy się tam na CamperPark). Po 900 km zatrzymaliśmy się na wspomnianym wyżej parkingu na odpoczynek. Miejsce średnie, ale nie bardzo miałem ochotę na zjeżdżanie z trasy i szukanie czegoś na sen. Kolacja, prysznic, wieczorne grzebanie w telefonie w celu zaplanowania następnego dnia. 

IMG_20230708_212129.jpg

W pierwszej chwili staliśmy między TIRami, ale wieczorem kierowcy chłodzili kabiny, silniki chodziły i nie chcieliśmy stać w hałasie. Stanęliśmy tak trochę na otwartym terenie. Stwierdziłem że tak jest nawet lepiej bo kamery nas obejmują. 

Przed samym spaniem, pierwszy raz założyłem rygiel na prostym patencie. To jest dosłownie kawałek alururki po szczotce do mycia przyczepy. 

IMG_20230709_033648.jpg

Obcięte to jest na taką długość że ciężko wyjąć. Bałem się tego rozwiązania, że w nocy jak by coś się działo, to utrudniona jest ucieczka z przyczepy. Jak to założyłem to żona się lekko uśmiechnęła i skomentowała. I zaczęliśmy razem śmieszkować, że lepiej żeby kij od szczotki był...

Dzieciaki śpią, my jakiś plan na rano też już mamy. Gasimy światło i idziemy spać. 

2:30 budzi mnie otwarcie drzwi, krzycząca żona i sam też nie wiem czemu, drę ryja jak małpa 😁 - instynktownie. Wyskakuję z łóżka jak poparzony i dociągam uchylone drzwi które rygiel/rurka zablokował przy próbie otwarcia. 

Cisza. Rolety w dół. Może 5 sekund po tym jak wyskoczyłem z łóżka po parkingu przejeżdża jakieś mniejsze auto. Ciężko powiedzieć czy to spłoszeni złodzieje, czy może przypadkowe auto. Dzieciaki nawet się nie obudziły. 

Wciągam buty, rurka w rękę i idę na obejście. Zamek jest wizualnie nienaruszony. Nie sprawdzałem jego działania kluczykiem ale wydaje się że działa normalnie. Nikogo nie ma, cisza, wszyscy śpią, auta nikt nie dotykał. No ale skok adrenaliny spory. 

Teraz tak. Cieszę się bo z jednej strony się udało i te wakacje nie są spierdzielone przykrym incydentem. Z drugiej strony gdzieś jest we mnie złość, za to że zawsze znajdzię się jakieś bydlę które będzie chciało kraść. 

Na spanie na MOPie pewnie prędko nie zajadę. Rygle, alarmy i inne odstraszacze zalecam wszystkim. Domyślam się że mój zamek dla tego człowieka to były 3 sekundy roboty. 

Uważajcie na siebie! 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 89
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Wlochy są cudowne, ale złodziejstwo jest okropne. Na MOPach nawet idąc na kawę zabierałem laptopa i dokumenty.
Ważne że Wam się nic nie stało. Dokąd śmigacie?


Polecam w okolicy za 18 eur bardzo dobry campark, gdzie kible, prysznice, zrzutnia szara i czarna, wszystko w cenie  

DCB77FF5-B234-4FF9-92BB-A9FCB4F29882.thumb.jpeg.78eff1d5c0816f79dad1e074cf82daeb.jpeg

1 km jest do przystanku tramwaju który zawiezie w 10 min do samej Wenecji.    Mega atrakcją jest to, że jest to jeden z sześciu na świecie systemów jednotorowych „Translohr”.   Bilety można kupić w camperparku  

C17D8052-01DA-4E3A-A997-C3AE7AA87486.thumb.jpeg.7acdff40b5f0daa33271e2e7924bcd0c.jpeg

 

Edytowane przez Cathay (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z przyczepą jest taki problem że duża część CamperParków ma w regulaminie zakaz ich przyjmowania.

Jedziemy do Rzymu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Tomii napisał(a):

Na spanie na MOPie pewnie prędko nie zajadę. Rygle, alarmy i inne odstraszacze zalecam wszystkim.

Ja też wolę unikać MOPów, zbiegiem czasu, na stałych trasach, człowiek znajduje coraz więcej ciekawych i bezpiecznych miejscówek.

Szerokiej i bezpiecznej drogi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To co piszesz Tomii wpisuje się niestety w realia Włoch. Sam byłem lata temu ofiarą oszabrowania mojego auta na parkingu pod samym barem.... (ja byłem na plaży). 

Jedna rzecz mnie tylko zastanowiła to że potencjalny złodziej otworzył drzwi a nie uszkodził zamka..... to znaczy nie zamknąłeś na zamek drzwi? Czy jednak fabryczny sforsował? 

Dobry patent z rurką :D 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Tomii napisał(a):

 

Z przyczepą jest taki problem że duża część CamperParków ma w regulaminie zakaz ich przyjmowania.

 

Ten przyjmuje, więc możesz w kajecik wpisać. 
Ten pod Allianz Areną w MUC również.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I tu dochodzimy do pytania...

Lepsze zamki...i np rozwalone okna lub ściana...

Czy jednak lepiej by wszedł do środka i ...

Ale też duża odwaga wchodzić gdy są szanse, że ktoś w środku śpi...

PS. Na szczęście w Polsce na mopach jest narazie bezpiecznie....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Tomii napisał(a):

Ruszyliśmy wczoraj z samego ranka z Mszany (swoją drogą nie zmieściliśmy się tam na CamperPark).

19km wcześniej masz 1,5ha placu, na którym z miłą chęcią przyjmiemy i ugościmy każdego karawaningowca a Ty synek jedziesz kaś, kaj ni ma placu na Wasz zestaw. :zolta: dla Ciebie! Pamiętaj o tym next time w drodze na wakacje ;)

Szerokości i udanego wypoczynku!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Misio napisał(a):

Ale też duża odwaga

Raczej głupota. Jest też niezerowe prawdopodobieństwo, że ktoś nie miał zamiaru włamu, tylko idąc w krzaczki przypadkiem szarpnął za klamkę. Albo celowo, żeby złośliwie obudzić... Ta planeta jest wypełniona różnego rodzaju kołkami..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Tomii napisał(a):

Pamiętacie moją relacje z wyjazdu nad Gardę we wrześniu 2022? Tak się składa że spałem dziś w nocy na tym samym MOPie z którego zaczynałem relację.

https://maps.app.goo.gl/MdkiQcMm6nVeXfS56

Spałem, ale całe szczęście się obudziłem, chociaż chciało by się jeszcze pospać. No a tak na poważnie kawałek aluminiowej rurki uratował naszą rodzinę przed dość niemiłą sytuacją. 

Ruszyliśmy wczoraj z samego ranka z Mszany (swoją drogą nie zmieściliśmy się tam na CamperPark). Po 900 km zatrzymaliśmy się na wspomnianym wyżej parkingu na odpoczynek. Miejsce średnie, ale nie bardzo miałem ochotę na zjeżdżanie z trasy i szukanie czegoś na sen. Kolacja, prysznic, wieczorne grzebanie w telefonie w celu zaplanowania następnego dnia. 

IMG_20230708_212129.jpg

W pierwszej chwili staliśmy między TIRami, ale wieczorem kierowcy chłodzili kabiny, silniki chodziły i nie chcieliśmy stać w hałasie. Stanęliśmy tak trochę na otwartym terenie. Stwierdziłem że tak jest nawet lepiej bo kamery nas obejmują. 

Przed samym spaniem, pierwszy raz założyłem rygiel na prostym patencie. To jest dosłownie kawałek alururki po szczotce do mycia przyczepy. 

IMG_20230709_033648.jpg

Obcięte to jest na taką długość że ciężko wyjąć. Bałem się tego rozwiązania, że w nocy jak by coś się działo, to utrudniona jest ucieczka z przyczepy. Jak to założyłem to żona się lekko uśmiechnęła i skomentowała. I zaczęliśmy razem śmieszkować, że lepiej żeby kij od szczotki był...

Dzieciaki śpią, my jakiś plan na rano też już mamy. Gasimy światło i idziemy spać. 

2:30 budzi mnie otwarcie drzwi, krzycząca żona i sam też nie wiem czemu, drę ryja jak małpa 😁 - instynktownie. Wyskakuję z łóżka jak poparzony i dociągam uchylone drzwi które rygiel/rurka zablokował przy próbie otwarcia. 

Cisza. Rolety w dół. Może 5 sekund po tym jak wyskoczyłem z łóżka po parkingu przejeżdża jakieś mniejsze auto. Ciężko powiedzieć czy to spłoszeni złodzieje, czy może przypadkowe auto. Dzieciaki nawet się nie obudziły. 

Wciągam buty, rurka w rękę i idę na obejście. Zamek jest wizualnie nienaruszony. Nie sprawdzałem jego działania kluczykiem ale wydaje się że działa normalnie. Nikogo nie ma, cisza, wszyscy śpią, auta nikt nie dotykał. No ale skok adrenaliny spory. 

Teraz tak. Cieszę się bo z jednej strony się udało i te wakacje nie są spierdzielone przykrym incydentem. Z drugiej strony gdzieś jest we mnie złość, za to że zawsze znajdzię się jakieś bydlę które będzie chciało kraść. 

Na spanie na MOPie pewnie prędko nie zajadę. Rygle, alarmy i inne odstraszacze zalecam wszystkim. Domyślam się że mój zamek dla tego człowieka to były 3 sekundy roboty. 

Uważajcie na siebie! 

My akurat z Włochami mamy same miłe wspomnienia. Może tylko szczęście a może to, że unikaliśmy miejsc turystycznych a gdy już takie zaliczaliśmy staliśmy na parkingach strzeżonych. Ilość kamer oraz warowna brama zwracały uwagę :).

Podobne doświadczenie mieliśmy w Czechach na 100 km przed naszą granicą.

Temat opisałem wiec tylko link do wątku 

Osobiście uważam, że zabezpieczenie drzwi w sposób inny niż standardowy jest najbardziej skuteczne :).

W Twoim przypadku rurka zadziałała. Czasami wystarczy jak to jest przysłowiowe wiadro z wodą oparte o drzwi w taki sposób, że intruz otwierający drzwi musi zostać oblany i narobi hałasu … i w 90% po tym prysznicu ucieknie jeśli nie pomyśleliśmy o czymś bardziej zaawansowanym.

Zabezpieczenia należy podzielić na odstraszające ( przy dojściu do auta włącza się światło, pikanie czy nawet syrena ), uniemożliwiające wejście (wszelkiego rodzaju zamki, pasy, rurki etc ) oraz mieszane (właśnie to proste wiadro - umieszczone na wejściu „grodzi” wejście, jednocześnie w chwili zdarzenia potrafi narobić hałasu a prysznic wodny odstrasza … 

Należy pamiętać, że zwykły zamek od przyczepy czy  campera to zamek klasy „mały Fiat” prawie „śrubokrętem” można go otworzyć. 
Podjazd niby zamknięty :) ale wejście nie stanowi najmniejszego problemu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, marek230482 napisał(a):

Jedna rzecz mnie tylko zastanowiła to że potencjalny złodziej otworzył drzwi a nie uszkodził zamka..... to znaczy nie zamknąłeś na zamek drzwi? Czy jednak fabryczny sforsował? 

Dobry patent z rurką :D 

Albo mają dobrze obcykane jak poradzić sobie z takim zamkiem, albo mają jakiś klucz serwisowy. Drzwi były zaryglowane zamkiem fabrycznym i dodatkowo rurką. Ogólnie na drzwiach ani zamku nie ma żadnych oznak próby otwarcia drzwi. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Tomii napisał(a):

Albo mają dobrze obcykane jak poradzić sobie z takim zamkiem, albo mają jakiś klucz serwisowy. Drzwi były zaryglowane zamkiem fabrycznym i dodatkowo rurką. Ogólnie na drzwiach ani zamku nie ma żadnych oznak próby otwarcia drzwi. 

„mały Fiat” … przeceniacie producentów zamków w przyczepach :) … oczywiście jak Wy zgubicie taki klucz to będzie problem :) ale dla osoby znającej temat do otwarcia „wystarczy wzrok” … :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale też jest kilka rodzajów zamków w karawaningu...

Wkładki w metalowych obejmach z grawerką wewnętrzną są już dużo trudniejsze do otwarcia...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, rtwppk napisał(a):

„mały Fiat” … przeceniacie producentów zamków w przyczepach :) … oczywiście jak Wy zgubicie taki klucz to będzie problem :) ale dla osoby znającej temat do otwarcia „wystarczy wzrok” … :lol:

Przemku gdybym przeceniał producentów  to tego kawałka rurki który uratował mi :pupa:, by tam nie było 😉. Te zamki się nadają żeby zabezpieczyć kasetę od kibla i buty w schowku. 

Sam chyba pójdę w czujnik pir na lampce nad drzwiami + kontaktron z syreną na drzwiach. Wystarczy że wystraszy. W fortecę nie do zdobycia IMO przy plastikach oknach i blaszce po puszce od piwa na drzwiach to nie ma sensu się bawić. 

Spanie na Mopach oczywiście to ostateczność, ale czasem inaczej się nie da. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, rtwppk napisał(a):

Czasami wystarczy jak to jest przysłowiowe wiadro z wodą oparte o drzwi w taki sposób, że intruz otwierający drzwi musi zostać oblany

Panie, to Ty nie wiesz jak cennym surowcem jest woda w dzikim karawaningu? Prędzej bym stał całą noc na baczność przy drzwiach niż zmarnował wiadro wody :lol: 

 

3 godziny temu, Tomii napisał(a):

Albo mają dobrze obcykane jak poradzić sobie z takim zamkiem, albo mają jakiś klucz serwisowy. Drzwi były zaryglowane zamkiem fabrycznym i dodatkowo rurką. Ogólnie na drzwiach ani zamku nie ma żadnych oznak próby otwarcia drzwi. 

Szok :look:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.