Jump to content
Sign in to follow this  
kmachacz

Jak przewozić rowery ??

Recommended Posts

Jule
Do tego co dla mnie jest waznie, przy tym bagazniku nie musze zwracac prawie uwagi na predkosc, bo nie lubie sie wlec jezeli czegos nie ciagne

 

Z "dachowym" "leciałem" na autobanie 150km/h, a jeszcze mnie "rowery dachowe" wyprzedzały :hehe:

 

kurna odwazny jestes :niewiem: i nic nie teleptalo ?

 

kmachacz, bedzie dobrze ... najwazniejsze ze narzad zostal na swoim miejscu :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
CamperDiem

większość komentarzy znalezionych w necie wskazuje na wyższość uchwytów rowerowych na hak w stosunku do pozostałych. ja też się do tego przychylam, ale pozostaje problem przyczepy. rozwiązaniem byłby montaż haka z tyłu przyczepy, ale czy jest to możliwe konstrukcyjnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris

To już jako ciekawostkę dodam że jeździłem z rowerami na dachu 200 km/h. Na więcej już nie starczyło koników pod maską. Ale bagażnik był dość starego typu taki jako kupiłem wiele lat temu do poldka. Ciężki, masywny, przykręcało się go pół godziny. A rowery stały b. stabilnie bo miałem okazję obserwować ich cień przy zachodzącym słońcu. Z tymi nowymi na szybko-złączki i z aluminium chyba bym się nie odważył.

Share this post


Link to post
Share on other sites
lucjan

Najbezpieczniejsza, a zarazem najwygodniesze są dachowe uchwyty kolarskie. Jego konstrukcja jest prosta jak cep. Wypina się przednie koło i widelec wpina się w specjalny szybkozacisk, tylne koło przypinane jest paskiem, a wypięte koło przednie wpina się w osobny uchwyt (w rodzaju przedniego widelca). Rower ma wowczas obniżony środek ciężkości, mocowanie zapewnia nizbędna sztywność, rower się nie kiwa na zakrętach i na dziurach, można jeździć autem każdą prędkością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kmachacz
heehe , a miałes okulary...??? pewnie NIE , bo wtedy to juz kaplica z okiem , ale dzieka bogu , ze to sie tylko tak skończyło .... :lol:

 

Zycze szybkiego powrotu do zdrówka :>

 

Właśnie miałem okulary. Ale teraz ta głupia moda, że okulary mają być małe wiec różdżka w ogóle w nie nie trafiła. Dawniej jak okulary miały być duże miałbym szansę na przeżycie lub większe szkody :-] .

 

Teraz już jest lepiej, przynajmniej tak nie boli, przez 3 dni jechałem co 3 godziny na środkach przeciwbólowych bo inaczej klęczałem na ziemi i ją całowałem. Tylko cały czas oko jest bardzo wrażliwe na światło :niewiem: no nie mówiąc o tym pięknym czerwonym kolorze na całości !! :hehe:

Share this post


Link to post
Share on other sites
kmachacz

Ja mam uchwyt na hak, thule na 3 rowery. W tamtym roku, wyjeżdzając ze Szwecji zapinałem go na auto. Jest dość ciężki przy zakłądaniu przez jedną osobę i pomagał mi mój ojciec. On już jako człowiek w swoim wieku chciał mieć to za sobą i lekko mnie poganiał, ja zamiast pokrętło mocujące przykręcić to je wykręciłem i wyskoczyła sprężyna wraz z sworzeniem mocującym. Nie mogłem tego za cholerę wsadzić była już opcja pozostawienia rowerów i bagażnika na miejscu. A ostatniej chwili i w przypływie determinacji jakimś cudem się udało. Ale pozostała kwestia przybycia na czas na prom. Jechałem więc mniej więcej 130 do 140 czasami pod 145 może 150 (około 400 km) autostradą tak aby nie napytać sobie wielkiej biedy w przypadku spotkania stróżów prawa i uważam, że była to prędkość duża, dość się to wszystko tam częsło. Jazda zatem z rowerami z większymi prędkościami na dachu to wielka odwaga :niewiem: , ale przyznaję, przyznaję, że widziałem takie przypadki w głównie w Polsce :hehe: , ale proszę się nie gniewać myślę, że jest to lekka nonszalancja.

 

Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia !! :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mrsulki
myślę, że jest to lekka nonszalancja.
Ja bym to nazwał bardziej dosadnie GŁUPOTA I TOTALNY BRAK MYŚLENIA :hehe::niewiem:

Share this post


Link to post
Share on other sites
kmachacz
myślę, że jest to lekka nonszalancja.
Ja bym to nazwał bardziej dosadnie GŁUPOTA I TOTALNY BRAK MYŚLENIA :hehe::niewiem:

 

No wiesz to jest moja własnie wada, że czasami nazywam rzeczy zbyt delikatnie :> . Ale określenie jest jak najbardziej właściwe !! :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin T

Ci co tak jezdza poprostu nie mysla o innych uzytkownikach drogi. Przy tak zawrotnej predkosci gdyby nie daj bagaznik puscil to napewno nikomu w tym samochodzie nic sie nie stanie, gorzej z tymi, ktorzy jada samochodem za takim piratem i dostaja latajacy rower lub ich komplet prosto na maske :niewiem:

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris

Kiedyś Sobiesław Zasada napisał taką książkę: Szybkość Bezpieczna. I argumentował że można jeździć bezpiecznie 200 a niebezpiecznie 20. I tutaj w pełni się w nim zgadzam. Przy porządnym uchwycie jazda 200 z rowerami nie jest niebezpieczna ani dla innych użytkowników drogi ani dla jadącego. Pod warunkiem że jest to niemiecka równa autostrada a bagażnik jest naprawdę porządny. Natomiast dużo bardziej niebezpieczne jest jechanie po naszej nierównej drodze 70-80 km/h z chińskim bagażnikiem na dachu z 4 rowerami na nim. To że spadną jest niemal pewne. Kwestia kiedy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Serek
To już jako ciekawostkę dodam że jeździłem z rowerami na dachu 200 km/h. Na więcej już nie starczyło koników pod maską. Ale bagażnik był dość starego typu taki jako kupiłem wiele lat temu do poldka. Ciężki, masywny, przykręcało się go pół godziny. A rowery stały b. stabilnie bo miałem okazję obserwować ich cień przy zachodzącym słońcu. Z tymi nowymi na szybko-złączki i z aluminium chyba bym się nie odważył.

 

 

 

kolego :niewiem: , powiem tak , moim zdaniem jazda z rawerkami na dachu i to nie ważne czy z jednym , czy czterema z prędkością 200 km/hna dachu to jest poprostu poroniony wyczyń którego nikomu normalnemu nie polecam, a jezeli Ty piszeesz ze poprzednio bagaznim był montowany w poldku to juz wszystko wiem i dziekuje , ... a co to za bagaznik który sie montuje 30 min , nie dali do niego instr....????? to śmieszne , przeciez cywilizacja idzie na przód i konstr. bagazników tez i sa coraz to lżejsze i stabilniejsze z uwagi na to, iz sa one montowane w o wiele mocniejszych pojazdach ( szybszych ) ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Serek

proponuje uzupełnienie profilu.... :niewiem:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ŁYSY YETI

proszę nie nasmiewać się z tego co stare ,to nie znaczy że jest złe ,niemodne,przestarzałe ale :niewiem: skuteczne.osobiscie lubię sprawdzone patenty(poza tym kiedyś nikt nie myslał o ergonomi ale tylko o tym aby było i służyło) :hehe:

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris
a co to za bagaznik który sie montuje 30 min , nie dali do niego instr....????? to śmieszne , przeciez cywilizacja idzie na przód i konstr. bagazników tez i sa coraz to lżejsze i stabilniejsze z uwagi na to, iz sa one montowane w o wiele mocniejszych pojazdach ( szybszych ) ...

 

Bardzo stabilny. Wszystkie elementy metalowe. I skręcany na porządne śruby. Każda część. Stąd tyle czasu to zajmowało. Nie było to spowodowane brakiem instrukcji.

 

Natomiast co do tych nowych - nie są stabilniejsze. Fakt że są lżejsze. Kupiłem firmy Montblanc i po założeniu rowerów były wg. mnie bardzo niestabilne. Sprzedawca zapewniał mnie że nie spadną ale wymieniłem na Atera Giro. Jest lepiej ale i tak jak porównuję z tym "starym" to plastik i aluminium. Jedyna przewaga to waga i czas montażu. Kilka minut. A na tym mi zależało gdyż często go zdejmuję. Gdyby nie to to miałbym na stałe zamontowany ten "stary" bo nie musiałbym co chwilę sprawdzać czy wszystko OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jarek /////+Nka

Woziłem już rowery na dachu, na haku , w bagażniku, w przyczepie a teraz z tyłu przyczepy i proponuję zrobić tebelę za i przeciw, bo nie widzę rozwiązania idealnego dla wszystkich a taka tabelka mogła by pomóc w wyborze.

Przy jakimkolwiek rozwiazaniu gdy rowery są między przyczepą a samochodem dobrze jest sprawdzić kolizyjność przy ściśniętym urządzeniu najazdowym, które potrafi parę ładnych cm zmniejszyc odległość między nimi.

Tym co biją rekordy prędkości z bagażnikami na dachu myśląc "nikomu nie spadły to mi tez nie odfruną" powiem że spadają i to nie raz się takie coś zdarzyło. Za zniszczenie komuś samochodu to chyba tylko 200zł ale można też kogoś :niewiem: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...