Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

[Relacja] Kraina wina i tysiąca zakrętów – czyli wężykiem przez Peljesac


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
222 odpowiedzi w tym temacie

#1 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 22 sierpień 2014 - 14:04

... Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami … eee nieee   :no:  przecież to nie z tej bajki …  :mlot: ... tak zaczynała się moja ubiegłoroczna relacja Szwędaczka po wyspie Pag - a było to tak!!!  

 

Tę relację mogłabym jednak zacząć powyższym zdaniem, zmieniając jedynie jego końcówkę, ponieważ usytuowanie miejsca, które wybraliśmy na tegoroczny urlop jak najbardziej odpowiada takiemu bajkowemu rozpoczęciu relacji, no więc zaczynam ...

 

Za górami, za lasami, za wieloma zakrętami ukrywa się pewna kraina - Kraina wina i tysiąca zakrętów czyli zielony półwysep Peljesac.

za górami.jpg

 

Tak dla odmiany po księżycowym, kamiennym Pagu wybór padł na skąpany w zieleni półwysep. Już sam rzut oka na mapę zapowiada, że będzie zupełnie inaczej

 

Pag mapa.jpg  Peljesac mapa.jpg

 

 

  - a jak ??? dowiecie się niebawem  :skromny:

 Zapraszam w podróż …  :drive: :przyczepa: 



#2 Commander

Commander

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5333 postów
  • Telefon:Dla wybranych
  • SkądKraków/Tarnów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Balbina
  • Holownik:Piękna albo Bestia

Napisano 22 sierpień 2014 - 14:12

Jak zwykle czekamy! Może coś podkradniemy na przyszły rok (chociaż szumi mi ten Bornholm w głowie :bzik: )...



#3 tomekk

tomekk

    -------------------------------

  • Moderatorzy
  • 3954 postów
  • Telefon:PW
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus

Napisano 22 sierpień 2014 - 14:55

Witam !

 

I co za tym zakrętem... ?

 

Pozdrawiam



#4 BartekM

BartekM

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 224 postów
  • SkądTrójmiasto
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus 400 LK Sport
  • Holownik:Skoda Superb III 2.0 TDI

Napisano 22 sierpień 2014 - 17:37

jedno z najpiękniejszych miejsc w Chorwacji...
Dotarliście do Loviste??

#5 witus

witus

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3953 postów
  • SkądSosnowiec
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Eifelland Holiday 415 TM (5303)
  • Holownik:Hyundai i30

Napisano 22 sierpień 2014 - 20:50

Rozsiadłem się wygodnie i co ? ;) drink mi się kończy, a tu cisza :(


#6 maarec

maarec

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5055 postów
  • SkądCzęstochowa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria Altea
  • Holownik:Smax 2.0 TDCI

Napisano 22 sierpień 2014 - 21:29

:) z przyjemnością poczytam o Chorwacji a tym bardziej o Peljesacu. Nasz powrót na półwysep planowaliśmy przez prawie cały okres jesienno zimowy ubiegłego roku, po to by na kilka tygodni przed wyjazdem zmienić zdanie, odwołać rezerwację. Już podczas pobytu w Cro wiedzieliśmy, że to był błąd, decyzja rodzinna była prosta - w 2015 jedziemy bankowo na Peljesac i nic tego nie zmieni.  A czemu o tym piszę? bo dziś już wiem, że szansa na dotarcie do Chorwacji na najbliższe wakacje nie przekracza aktualnie 5%.. :( i w związku z tym z wielką przyjemnością poczytam Twoją relację z wyjazdu.

 

P.S.

liczę na setki fotek, kilka filmików i fajne plaże :)


Zapraszam na naszego bloga http://www.nacamping.pl/ logo-adres.png

#7 Gewehr

Gewehr

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1100 postów
  • SkądWarszawa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Od Królowej Angielskiej;)
  • Holownik:Dla kapelusznika:)

Napisano 22 sierpień 2014 - 21:37

Hej, gdzie ciąg dalszy :tuptup:



#8 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 23 sierpień 2014 - 00:24

Przepraszam za długi przystanek w podróży ale trafili się dziś goście - jutro jedziemy dalej :-)

#9 janm

janm

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 471 postów
  • SkądPolska Północna
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:była N126EA/94 jest N126N/2003
  • Holownik:Opel Astra II i Citroen Xsara Picasso 1,8 Pb/LPG

Napisano 23 sierpień 2014 - 07:58

Objechaliśmy cały łącznie z wypadem promem na Korculę ale to było w 2007r. ciekawe ile się tam od wtedy zmieniło ? z przyjemnością poczytam i pooglądam Twoją relację .

Pozdrowionka i czekamy !



#10 4forlodz

4forlodz

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 14 postów
  • SkądAleksandrów Łódzki
  • Sprzęt:Brak

Napisano 23 sierpień 2014 - 18:06

Gusia

 

Pag już objechany wzdłuż i wszerz. (oczywiście Waszymi śladami) :]   Wskazówki, które mi przekazałaś były bezcenne. Przed wczoraj dotarliśmy na kamp w Zivogosce i planujemy dalej. (dodam że przejazd 250 km z Pag-u kosztował nas więcej nerwów i  sił niż przejazd 1000 km z Polski..... brnęliśmy przez 3 burze a na sam koniec trafiliśmy na "płynącą" Makarską. - istne oberwanie chmury)  Peljesac mamy na wyciągnięcie ręki i tak się właśnie zastanawiamy.... tylko czy nam wystarczy czasu :hmm:

Dostęp do neta jest i z niecierpliwością oczekujemy na relacje.



#11 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 23 sierpień 2014 - 18:18

Jak zwykle czekamy! Może coś podkradniemy na przyszły rok (chociaż szumi mi ten Bornholm w głowie :bzik: )...

Może? kto wie :)

 

Witam ! 

I co za tym zakrętem... ?

Pozdrawiam

Następny zakręt, przecież to kraina tysiąca zakrętów :D

 

jedno z najpiękniejszych miejsc w Chorwacji...
Dotarliście do Loviste??

A jak myślisz??? :D

 

Rozsiadłem się wygodnie i co ? ;) drink mi się kończy, a tu cisza :(

Też się rozsiadłam i na jednym drinku się nie skończyło :D ale już się poprawiam :)

 

:) z przyjemnością poczytam o Chorwacji a tym bardziej o Peljesacu. Nasz powrót na półwysep planowaliśmy przez prawie cały okres jesienno zimowy ubiegłego roku, po to by na kilka tygodni przed wyjazdem zmienić zdanie, odwołać rezerwację. Już podczas pobytu w Cro wiedzieliśmy, że to był błąd, decyzja rodzinna była prosta - w 2015 jedziemy bankowo na Peljesac i nic tego nie zmieni.  A czemu o tym piszę? bo dziś już wiem, że szansa na dotarcie do Chorwacji na najbliższe wakacje nie przekracza aktualnie 5%.. :( i w związku z tym z wielką przyjemnością poczytam Twoją relację z wyjazdu.

 

P.S.

liczę na setki fotek, kilka filmików i fajne plaże :)

Czasem wszystko potrafi się zmienić, też mieliśmy 5% szans na wyjazd a jednak, tak więc nie trać nadziei :)

 

Hej, gdzie ciąg dalszy :tuptup:

Już, już ... tankowaliśmy trochę przydługo :D ;)

 

Objechaliśmy cały łącznie z wypadem promem na Korculę ale to było w 2007r. ciekawe ile się tam od wtedy zmieniło ? z przyjemnością poczytam i pooglądam Twoją relację .

Pozdrowionka i czekamy !

My na pewno nie cały :(, czas zbyt szybko upływał ....

 

Gusia

 

Pag już objechany wzdłuż i wszerz. (oczywiście Waszymi śladami) :]   Wskazówki, które mi przekazałaś były bezcenne. Przed wczoraj dotarliśmy na kamp w Zivogosce i planujemy dalej. (dodam że przejazd 250 km z Pag-u kosztował nas więcej nerwów i  sił niż przejazd 1000 km z Polski..... brnęliśmy przez 3 burze a na sam koniec trafiliśmy na "płynącą" Makarską. - istne oberwanie chmury)  Peljesac mamy na wyciągnięcie ręki i tak się właśnie zastanawiamy.... tylko czy nam wystarczy czasu  :hmm:

Dostęp do neta jest i z niecierpliwością oczekujemy na relacje.

 

Super, czekam na Waszą relację.

W Zivogosce byliśmy 3 lata temu. Co do Peljesaca, hmm dla nas 2 tyg. tam było mało, może dlatego że wypuszczaliśmy też poza półwysep?



#12 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 23 sierpień 2014 - 18:49

Przygotowania

 

Po ubiegłorocznych wakacjach a właściwie to jeszcze przed nimi wiedzieliśmy, że w 2014 roku czekają nas większe niż zwykle wydatki - jakiś tam remoncik no i wielkie wydarzenie w czerwcu jakim było wydanie córki za mąż kaplan.gif zabawa.gif

Zatem na dalekie podróże zwyczajnie mogło zabraknąć kasy :sciana:  i to był główny powód nie planowania wakacji. Pod koniec I kwartału 2014 r., okazało się jeszcze, że nasz wspólny super boss odmeldowuje się z końcem czerwca ze stanowiska :banan: i przyjdzie nowe a jak nowe to nie wiadomo czy lepsze  :hmm: 

Tym samym nasz wspólny termin urlopu znów stanął pod znakiem??? ponieważ mamy to szczęście, że pracujemy razem (ale osobno) :laugh: i się zastępujemy wzajemnie.

Po cichu liczyłam jednak, że choć tydzień uda się wyrwać wspólnie a zastępstwo będzie pełnione przez inną osobę zdalnie z naszego centrum dowodzenia 100km dalej 2pisze.gif. Plan był zatem taki, że wyskoczymy gdzieś w PL na te kilka dni.

W czerwcu, po wydaniu córki za mąż i tym samym nabyciu fajnego zięcia :) zaczęło się nagabywanie Młodych na wspólny wyjazd do Cro.

Pomyślałam, że w tej sytuacji skoro Młodzi chcą z nami jechać i dzielić koszty podróży, stanowiące jednak spory udział % w ogólnych kosztach wyjazdu to jednak okazja, z której grzech nie skorzystać.

Nieśmiało więc spytałam bossa co będzie z naszym urlopem, na co on poprosił o wnioski i klepnął je posiadając jeszcze pełnię władzy 0LOL.gif

No tego się szczerze nie spodziewałam ale urlopy klepnięte od 21.07 do 1.08. łącznie z weekendem to 16 dni.

Tak samo zięciunio się postarał a córka to sobie sama ustala kiedy ma wolne  :jump: takiej to dobrze.

No więc do dzieła, zaczęło się szybkie planowanie – rozeznanie.

Już wcześniej chodził mi po głowie Peljesac więc rzuciłam propozycję, na którą reszta przystała bez wnikania co i jak i gdzie aby w stronę słońca i ciepłego morza 61wakacje.gif.

Szybkie rozeznanie wśród kempingów oraz okolicznych atrakcji na półwyspie i w jego okolicy i trzeba się pakować. Pomocni okazali się forumowi koledzy, którzy przetarli szlaki półwyspu w ubiegłym roku: Kajetan i Wituś cierpliwie odpowiadali na moje pytania odnośnie kempingu.

Dzięki chłopaki  :thank:

Jeszcze pozostało załatwić Zieloną Kartę bo czeka nas przejazd przez terytorium Bośni i Hercegowiny i tu pierwszy zonk akuku.gif.

MTU nie chce nam wydać ZK nawet za dopłatą  :no:  , agent twierdzi, że taka możliwość dokupienia istnieje ale tylko w momencie podpisywania umowy ubezpieczenia a nie w trakcie jej trwania. No nie podoba mi się to tym bardziej, że umowę dopiero co zawarliśmy niespełna m-c temu  :nono:

Zięć uruchamia rodzinne kontakty, które skutkują pomyślnym zakończeniem  :bravo: .  ZK przychodzi nam pocztą na adres domowy wraz z blankietem do wpłaty kwoty 50zł, ponoć mogłoby być 30zł ale w pakiecie jaki mamy wykupiony musi być 50. No dobra niech będzie, to i tak taniej niż byśmy musieli kupować na granicy. ZK na przyczepkę bez problemu w innym towarzystwie – koszt 20zł.

Karty EKUZ pobrane, auto wyszykowane, cepka spakowana, zakupy zrobione, nawigacja ustawiona – kierunek Peljesac okolice Orebic  :drive: .

 



#13 maarec

maarec

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5055 postów
  • SkądCzęstochowa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria Altea
  • Holownik:Smax 2.0 TDCI

Napisano 23 sierpień 2014 - 19:31

no to fajnie się zaczyna :)

 

już jestem ciekaw jak tam ustalicie sobie zamieszkiwanie ? jedzie dodatkowy namiot, a może w przedsionku ? :)

 

odnośnie ubezpieczeń - bardzo brzydko widzę zachowało się jedno i drugie T.U. - w tym temacie polecam swoje usługi na przyszłość, z większości firm da się wyrwać  Z.K. za darmo i bez łaski.


Zapraszam na naszego bloga http://www.nacamping.pl/ logo-adres.png

#14 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 23 sierpień 2014 - 20:16

już jestem ciekaw jak tam ustalicie sobie zamieszkiwanie ? jedzie dodatkowy namiot, a może w przedsionku ? :)

Hehe, wiedziałam że niektórych to zainteresuje :D

Wiem, że konfiguracja nietypowa ale chcieć to móc! Młodzież była z nami też 2 lata temu więc wszyscy wiedzieliśmy na co się piszemy.

 

Ponieważ nasza przyczepka oczywiście nie jest przystosowana do takiej gromadki, postanowiliśmy zorganizować dodatkową sypialnię w przedsionku a kuchnię i jadalnię wynieść na zewnątrz :) Na kilkugodzinną drzemkę w trasie jednak można się rzucić swobodnie w 4 dorosłe osoby - no ale nie na 2 tyg. :D wiadomo.

Dodatkowy namiot odpadł z powodu obaw przed ilością miejsca na parcelach kempingów, które typowaliśmy. Po za tym przedsionek jest dość duży, zapewnia większą cyrkulację powietrza szczególnie kiedy wstawi się do niego wentylator, na pewno nie przecieknie podczas ulewy, które w Cro jednak się zdarzają.

 

... odnośnie ubezpieczeń - bardzo brzydko widzę zachowało się jedno i drugie T.U. - w tym temacie polecam swoje usługi na przyszłość, z większości firm da się wyrwać  Z.K. za darmo i bez łaski.

 

No tak, nie przyszło mi do głowy spytać o ZK podczas zawierania umowy - szczegolnie, że nie planowaliśmy wyjazdu za granicę w tym roku.



#15 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2638 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 23 sierpień 2014 - 22:38

Ruszamy w trasę

 

Uczestnicy: Gusia & Tom  czyli My ;) oraz Młodzi - Marta & Maciek.  Zespół pojazdów ten sam co w ubiegłym roku, stary ale jary czyli Bunia & Otten.

 

Start: 19.07.2014 godz. 3 rano – tym razem nie zaspaliśmy :) choć mi ciężko byłoby zaspać gdyż wcale się nie kładłam :D

Planujemy jechać do późnych godzin wieczornych z nadzieją na dotarcie jeszcze tego dnia do granicy HR a może ciut dalej.  W razie potrzeby możemy się zamieniać za kółkiem ale mimo wszystko chcemy zdrzemnąć się nocą na jakimś parkingu.

Po drodze przystanki na tankowanie LPG i zakup winiet, połączone z prostowaniem kości i WC co max 300 km. 

 

Trasa: Polska – Czechy – Austria – Słowenia z ominięciem autostrady – Chorwacja półwysep Peljesac raczej z ominięciem przeprawy promowej –  prawie 1750 km do celu. 

 

Wyjeżdżamy zatem zgodnie z planem obierając początkowo kierunek na Warszawę. Ja natychmiast udaje się w objęcia Morfeusza ponieważ jestem padnięta  :sleep:  - nie zdążyłam się położyć normalnie wieczorem a kiedy już mogłam to zrobić była 2 w nocy więc się nie opłacało zupełnie.

Tak szybko jak zasnęłam tak szybko się obudziłam  :klnie: . Wydaje mi się, że jeszcze śpię, że to może sen, jakieś dźwięki do mnie docierają, auto jakby zatrzymywało się i to zdanie "Kontrola drogowa, dokumenty panie kierowco poproszę" wyrywa mnie brutalnie z błogiego stanu  :zly: , otwieram oczy i co widzę???  :policja:

Stoimy prawie na administracyjnej granicy Warszawa/Raszyn  Ujechaliśmy nieco powyżej 100 km, super!

 

Pan  :policja: , uważnie ogląda papierki i stwierdza, że kierowca czyli Tom nie posiada uprawnień do ciągnięcia przyczepy  :look:

- Chwileczkę, chwileczkę protestuję natychmiast używając skrótu myślowego – nasz zestaw nie przekracza 3,5 t, prawko B w zupełności wystarcza  :ee:  Pan policjant niestety nie podziela mojego zdania i oświadcza

- na B to pan może sobie ciągnąć przyczepkę, taką …. taką… nooo taką metr na metr.

:balwanek:

Na moje gwałtowne absolutnie nie zgadzam się !, zabiera papiery i udaje się do radiowozu stojącego za nami.

Dodatkowe lusterko po stronie kierowcy daje nam możliwość obserwowania sytuacji. Pan  :policja: tłumaczy coś koledze z patrolu, który najwyraźniej zaczyna się dobrze bawić. Kręci głową w lewo i prawo, uśmiecha się i robi dziwne miny. Po chwili coś tam grzebie, pokazuje – dokładnie nie widzimy.

Stoimy sobie tak dobre 20 minut!!! Wreszcie  :policja: wraca z dokumentami i oznajmia - noo co do uprawnień to jednak zgoda aleeeee … art.60 ust.1 pkt4  KD -  zabrania umieszczenia na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym pojazd został zarejestrowany

No tak  :wacko: a my taki znak - NL, posiadamy na przyczepie pod światłem i za to grozi mandat w wysokości 100 zł. 4 lata się tak już turlamy zupełnie nieświadomi.

Czyli jak go nie kijem to może pałką ech  :tuk:,   

Ja oczywiście znów rwę się do protestu, raz się udało to może i drugi ale Tom mnie skutecznie powstrzymuje i spokojnym głosem mówi, że tak oczywiście on się zgadza i niech  :policja: pisze ten mandat no chyba że możemy zerwać naklejkę.

Pan  :policja: nie wnosi sprzeciwu, sprzeciw jednak wnosi naklejka!!! Ni diabła nie ma zamiaru się odkleić – tyle lat siedziała w tym miejscu i dobrze jej tam. Sytuacje ratuje kolejna naklejka – tym razem zlotowa, która gdzieś tam zawieruszyła się w schowku.

Po zaklejeniu „zakazanej” naklejki odzyskujemy dokumenty i ruszamy dalej.

Ufff ... 

 

O całym zajściu wspominałam na forum tuż po tutaj 

 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych