Jump to content
gusia-s

[Relacja] Kraina wina i tysiąca zakrętów – czyli wężykiem przez Peljesac

Recommended Posts

maarec

przeczytane :) widzę, że trafiło się mini spotkanie miłośników Peljesaca :)  - pewnie też bym się na nim nie nudził :)

 

bardzo ciekawe fotki trąby powietrznej - my w tym roku na Zatonie zaliczyliśmy podobną tylko w 35C i przy pełnym błękicie nieba. Powiało 2 minuty, wszystko co ważyło mniej niż 5-10kg poleciało z plaży campingowej na 200m w górę i po chwili opadło kilkaset metrów dalej. Fotek nie mam, było to niecałe 100m od naszej przyczepy... nie zdążyłem

 

No nic, nie tyle mnie namówiłaś, co utwierdziłaś w tym, że następna Chorwacja będzie na Peljesacu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Kilka dni wcześniej trąba przeszła ponoć przez sam Orebic, ta na naszych fotkach była w bezpiecznej odległości. Wyszła chyba pomiędzy wyspami Korcula a Lastovo . Potem dogoniła ją olbrzymia chmura i ją zjadła :-D

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Dzień 5 - 23.07.2014 

 

Kolejny ranek przywitał nas słońcem, czyli nie można marnować czasu :D nigdy nie wiadomo kiedy słońce się schowa :P Jakieś białe obłoczki plączą się po niebie a znając tempo w jakim pogoda potrafi się tu zmieniać lepiej nie ociągać się zbyt długo.

Jedziemy zatem czym prędzej do rybarnicy  w Orebic  po świeże rybka.gif i może coś jeszcze.

Na piechotkę trochę by zeszło a my chcemy szybko zrobić zakupy, oprawić rybki i gdzieś ruszyć.

Zakupy udają się doskonale, przygotowaliśmy się na większy wydatek a tu miłe zaskoczenie  :yes: 

Makrele wielkości takiej jak u nas zazwyczaj wędzone - 30 kun/kg, dorada i lubin od 40 w górę, podczas gdy w ubiegłym roku za takie dorady w Pagu płaciliśmy po 80. Większe tego samego gatunku nieco droższe ale nam pasują te mniejsze, są akurat na 1 osobę i ładniej będą się prezentowały na talerzu niż większa podzielona na części. Są też inne ale ich nie znamy więc nie ryzykujemy zakupu. Do tego kalmary - mniejsze takie do 15 cm długości - 30 kun/kg a większe po 40. Te większe bardziej się nadają do faszerowania. Dostępne są też ośmiornice ale duże ok. 5 kg - 8o kun/kg. Ale była by peka albo sałatka mniam :slina:  Niestety - lodówkę mamy załadowaną więc nie ma mowy aby nam wlazła taka ośmiornica, poza tym całej byśmy nie dali rady opędzlować na raz. Muszle - 15 kun/kg.

Kupujemy więc dorady i kalmary – wieczorem będzie uczta grillowa :jesc: .

Po powrocie Tom zabiera się za oprawianie zdobyczy a reszta szykuje w pospiechu śniadanie.

post-7016-0-52806600-1410295801_thumb.jpgpost-7016-0-60272100-1410295776_thumb.jpg

 

Po śniadaniu i :kawa: ruszamy w trasę – nasz cel  :serducha: ktoś poznaje???

 

post-7016-0-62709000-1410295824_thumb.jpg

 

cdn...

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

wysepka na wprost plaży Divna ? nie byłem ale mam na liście ponad 2 lata ;] dotrę tam jak tylko moja noga stanie na Chorwackiej ziemi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajetan

Do peki czyli naczynia z żeliwną przykrywką wrzuca się ziemniaki, warzywa, mięso lub ryby czy owoce morza, aromatyczne przyprawy po czym naczynie stawia się na rozgrzanym palenisku i zasypuje żarem. Wszystko się pod tym piecze/dusi przechodzi swoim aromatem. 

 

Toż to zwyczajne nasze polskie "duszonki" są, tylko w wydaniu śródziemnomorskim !!!!!!  :slina:

 

 

Szkoda, że nie zostaliście na Poncie, lepiej by się czytało ale i tak ożywają wspomnienia sprzed roku.... :)

 

Napisałbym relację o naszym tegorocznym wyjeździe :hmm: ale Twoja ja przyćmiewa i daleko mi do Cibie z narracją i umiejętnością budowania napięcia  :look:

 

Ale może podejmę wyzwanie. W końcu to jednak różne rejony i może będzie ciekawie  :hmm: Można bedzie porównać dwa kraje  :hmm:

Edited by Kajetan (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

wysepka na wprost plaży Divna ? ... dotrę tam jak tylko moja noga stanie na Chorwackiej ziemi  :)

Zgadza się :) ... polecam koniecznie to miejsce

 

Toż to zwyczajne nasze polskie "duszonki" są, tylko w wydaniu śródziemnomorskim !!!!!!  :slina:

No własnie!!! dlatego zrobiliśmy sobie peke w polskim wydaniu  :slina:

 

Szkoda, że nie zostaliście na Poncie, lepiej by się czytało ale i tak ożywają wspomnienia sprzed roku.... :)

Jak już pisałam na początku - zniechęciły nas dostępne parcele - na wjeździe, małe i bez cienia ... miałam wrażenie, że każdy wjeżdżający czy wchodzący na kemping będzie miał nas na widelcu, to tak jak w przedpokoju - tuż za drzwiami :(

Niższe parcele dla namiotowców naprawdę były  :serducha: aż im zazdrościłam tych namiocików ... ale tylko do pierwszej ulewy :D

 

Napisałbym relację o naszym tegorocznym wyjeździe :hmm: ale Twoja ja przyćmiewa i daleko mi do Cibie z narracją i umiejętnością budowania napięcia  :look:

Ale może podejmę wyzwanie. W końcu to jednak różne rejony i może będzie ciekawie  :hmm: Można bedzie porównać dwa kraje  :hmm:

Nie szukaj wymówek  :hehe: tylko do roboty 2pisze.gif z chęcią poczytam :)

Moja rel. nie jest jakaś nadzwyczajna - ale to jednak relacja a nie poradnik, dlatego zawiera  opisy tego co robiliśmy, fotki co widzieliśmy a nie tylko suche fakty co, gdzie i za ile. Może pisana w takim stylu - nieco zbyt szczegółowo czasami, pomoże przełamać się komuś kto dotychczas nie ruszał się z kraju w obawie zupełnie niesłusznej zresztą, co go tam czeka i jak sobie poradzi.

Każdy pisze inaczej - co nie znaczy, że mniej ciekawie  :yes:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam !

 

Kochani pisać, pisać !!!

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

cd. 23.07.2014

 

Jedziemy na plażę Divna - co w naszym języku oznacza ni mniej ni więcej jak Piękna  :serducha: 

 

Czy zasługuje na takie miano ocenicie sami :niewiem: . Dla mnie na pewno :winner: 

Plaża ta znajduje się dokładnie wizawi Campu Nevio, tyle że po drugiej stronie półwyspu. Czerwona linia na mapce wyznacza położenie względem siebie.

post-7016-0-73178800-1410368853_thumb.jpg

 

Gdyby nie góry to odległość miedzy tymi miejscami byłaby nie większa jak 5 km a tak musimy je objechać i zrobić prawie 23 km - trasa.  

 

Po drodze zatrzymujemy się w pierwszym punkcie widokowym, jakieś 3 km od kempingu tuż przy zjeździe do miejscowości Postup, która jest położona poniżej naszej trasy. Rozpościera się stąd przepiękny widok na wspomniane wcześniej przeze mnie wyspy archipelagu Korcula oraz zbocza porośnięte winnicami. Widoczna na lewym zdjęciu droga prowadzi też do kempingu Paradiso w uroczej ale maleńkiej zatoczce. 

 post-7016-0-97892800-1410368446_thumb.jpg post-7016-0-67262400-1410368429_thumb.jpg 

 

Pamiątkowe bliźniacze foty.

post-7016-0-98849500-1410368462_thumb.jpg post-7016-0-29195100-1410368413_thumb.jpg

 

Do wozu i wężykiem jedziemy dalej :drive: . Zakręt za zakrętem pniemy się do góry. Podjazd ma 8% tylko dzięki temu, że jest odpowiednio długi ale i tak czujemy w uszach zmianę wysokości. Widoki przed nami super. Góry, góry i góry a za nami zostawiamy odcinek zupełnie otwartego morza nie przesłoniętego żadną wyspą. 

post-7016-0-17481900-1410374448_thumb.jpg

 

 

Droga osiąga wreszcie jednakowy poziom na wysokości Donja Banda gdzie dojeżdżamy do krzyżówki Dubrownik (414)/Trpanj (415), my wymieramy 415 i już po chwili jedziemy jakby spowrotem, tyle że po drugiej stronie gór, które przed chwilę objechaliśmy. Trasa cały czas super, asfalt, mijanki nie stanowią problemu są normalnie 2 pasy choć znów pojawiają się zakrętasy i jest lekko pod górkę. Tak już będzie do samego końca aż zaczniemy zjeżdżać do zatoki. Docieramy do kolejnej krzyżówki w lewo na Gornja i Donja Vrucica oraz Duba Peljeska a prosto do Trpanj. Na krzyżówce stoją też tablice kierujące na kempingi Divna i dalej położony Luka. Nie sposób nie zauważyć i minąć ten zjazd. Jedna uwaga tylko - tablica informacyjna Lidla na tej krzyżowce sugeruje jazdę na wprost czyli do Trpanj - otóż myk jest tego typu, że w Trpanj Lidla nie ma :D jest dopiero w Ploce, więc to taki drogowskaz na skróty jakby ktoś chciał skoczyć po bułki ... promem  :ee:

No dobra ale my nie po bułki i wogle nie na zakupy jedziemy tylko na plażę. Pierwszą po tej stronie gór mijamy G. Vrucice - droga nadal b. dobra, na street view wygląda jeszcze jak ścieżka rowerowa ale w realu to już normalnej szerokości asfaltowa jezdnia aczkolwiek w samej G. Vrucicy  może sprawiać wrażenie wąziutkiej ale tylko kilkanaście metrów. Miejscowość leży w zasadzie po prawej stronie jezdni a po lewej nastawiane jest jakiś komórek, garaży i innych szop tuż przy poboczu dlatego przez  chwilę zastanawialiśmy się czy nie jesteśmy na czyjejś posesji :D Na drodze pusto a przed nami góry w kształcie egipskich piramid :look: .

Dojeżdżamy do D. Vrucicy i gdzieś tam zaczynają się roboty drogowe. Nie pamiętam tylko czy to było tuż przed nią czy za - to i tak nieistotne ponieważ do następnego roku po robotach nie będzie już śladu a zastaniecie nowiutki, szeroki asfalcik   :yes: - nie to co u nas :(

W D. Vrucicy napotykamy też autko, które napotkał również ktoś pracujący dla google maps w listopadzie 2011 roku :D

Stoi chyba w tym samym miejscu nie tknięte :D (po lewej nasz kadr z filmiku po prawej street view)

post-7016-0-21108300-1410368833_thumb.jpg post-7016-0-88922600-1410368866_thumb.jpg

 

Dojeżdżamy wreszcie do najpiękniejszego odcinka trasy - zjazd w dół i zakręty znów robią wrażenie. W dole już widać tę "piękną" do której przybyliśmy. Mam kilka filmików z trasy ale nie zdążyłam jeszcze ich skompresować. Wrzucę kiedyś tam jako bonus :)

Wypatrujemy na poboczu miejsca do parkowania, najpierw kemping Divna - tu jest tylko zjazd i nie ma gdzie parkować, za nim znak zakaz parkowania a kilkanaście metrów za zakazem  :look: 2flaga.gif same polskie auta  :] i to ile :excl:  tak z kilometr naprzód :D no może jest z kilka nie naszych  :lol:

To nic, nie ma się co przejmować  ;) tylko trza szukac miejscówki dla Buni. Tu jeszcze droga nie poszerzona, jest wąsko a jeszcze parkujące na poboczu auta dodatkowo ujmują cennych centymetrów. Po chwili udaje się znaleźć miejscówkę :) parkujemy i idziemy zobaczyć to cudo  :jump:

post-7016-0-75358700-1410378355_thumb.jpg post-7016-0-77372300-1410378435_thumb.jpg

 

Zatoka z góry prezentuje się pięknie, kolor wody razi po oczach - wyraźnie odróżnia się od innych dotychczas widzianych. Mieni się w zależności od kąta padania światła a także od miejsca, z którego parzymy.

post-7016-0-48952800-1410378347_thumb.jpg post-7016-0-43886800-1410378819_thumb.jpg

 

Cudownie byłoby mieć taką plażę tylko dla siebie ale po ilości samochodów na poboczu drogi oraz w związku z tym, że tuż przy plaży znajduje się kemping nie mamy złudzeń.

Plaża jest nabita w każdym metrze kwadratowym - niestety  :( co mimo wszystko nie ujmuje jej w moich oczach. Staram się nie widzieć tych tłumów :D

Takie nasze Międzyzdroje, ciasno i polsko!!! słychać tylko nasz język.  Nic tam, idziemy prawie do końca i znajdujemy wcale nie mały kawałek dla siebie :). Niczyje nogi nie będą leżały na naszych ręcznikach jak to jest na początku plaży.

post-7016-0-58367700-1410378333_thumb.jpg post-7016-0-28700200-1410378952_thumb.jpg

 

Jeszcze chwila i plum do cudownie ciepłej wody. Na wprost góry Biokovo, bajka :serducha:

Maciek oczywiście daje nura.

post-7016-0-89103000-1410380582_thumb.jpg post-7016-0-25181400-1410378764_thumb.jpg 

post-7016-0-30325400-1410378700_thumb.jpg post-7016-0-01662900-1410378690_thumb.jpg

 

Życie podwodne tu kwitnie, choć fotki tylko aparatem nad lustrem wody. Dno częściowo piaszczyste.

post-7016-0-58152500-1410378715_thumb.jpg post-7016-0-13676800-1410378748_thumb.jpgpost-7016-0-67577200-1410378794_thumb.jpg post-7016-0-51244800-1410378879_thumb.jpg

 

Widok na plażę z otaczających skałek

post-7016-0-55996400-1410378678_thumb.jpg 

 

Aby na nie dotrzeć trzeba było pokonać tak nieprzyjazny teren :D Na szczęście asekurował mnie Tom. Waro było jednak tam dotrzeć - oczywiście w moich niezawodnych klapeczkach piankach :D

post-7016-0-89246600-1410380598_thumb.jpg post-7016-0-84045300-1410380615_thumb.jpg

post-7016-0-54628700-1410378655_thumb.jpg post-7016-0-99272300-1410378666_thumb.jpg

 

Po myszkowaniu miedzy skałkami i zaliczonej kąpieli idziemy z Tomem na przechadzkę najpierw w kierunku zaparkowanej Buni.

Wysepka w dwóch odsłonach.

post-7016-0-14261900-1410378776_thumb.jpg post-7016-0-26097300-1410378889_thumb.jpg 

 

I dalej w kierunku Duby Peljeskiej, zostawiając Divną za sobą.

post-7016-0-66434400-1410378935_thumb.jpg post-7016-0-22911400-1410378919_thumb.jpg

 

Biokovo i Hvar z Sucurajem na horyzoncie. Tam byliśmy 2 lata temu również tą samą ekipą. Patrzyliśmy na Peljesac z brzegu Jadranu w Zivogosce ale też i z Sucuraja a teraz możemy popatrzeć odwrotnie :D

post-7016-0-83918900-1410378903_thumb.jpg

 

Zapuściliśmy się trochę daleko, bez picia a jest gorąco mimo kilku chmurek na niebie. Krążą sobie one po okolicy ale narazie słońca nie zabierają :)

Wracamy w kierunku plaży na kolejne kąpiele.

post-7016-0-18796700-1410381938_thumb.jpg

 

A po nich - kilka słów o pobliskim kempingu, ale to już w następnej odsłonie :)

cdn ...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajetan

W mojej (zaczętej już  :]  ) relacji z Włoch, zapodam konkurencję dla owej "Pięknej plaży" ....  :P Tak tylko, żeby ludziska dowiedzieli się, ze nie tylko w CRO ma prawo być pięknie  :hmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

W mojej (zaczętej już  :]  ) relacji z Włoch, zapodam konkurencję dla owej "Pięknej plaży" ....  :P Tak tylko, żeby ludziska dowiedzieli się, ze nie tylko w CRO ma prawo być pięknie  :hmm:

Już tam jestem i czekam :)

Plaża Divna jest niewątpliwie piękna ale trafiliśmy na nią w złym terminie - myślę, że optymalnym byłby czerwiec lub wrzesień - wtedy na pewno byłoby niewiele ciał.

Była to nasza najbardziej zatłoczona plaża ze wszystkich jakie dotychczas widzieliśmy w Cro. Niestety Peljesac jest bardzo ubogi pod tym kątem, nie dziwne więc że Divna ma powodzenie. Mimo wszystko - położenie, kolor wody, życie podwodne i pejzaż dookoła zasługuje na ocenę celującą. W tym miejscu dość często pojawiają się delfiny i to całymi rodzinami - niestety nam nie było dane ich zobaczyć :(.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajetan

W tym miejscu dość często pojawiają się delfiny i to całymi rodzinami - niestety nam nie było dane ich zobaczyć :(.

 

Nie dziwota... one też czekają na niższy sezon, pewnie nie lubią tłoku w wodzie  :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Nie dziwota... one też czekają na niższy sezon, pewnie nie lubią tłoku w wodzie  :P

 

No raczej ...

Choć w wodzie było 100x luźniej niż na plaży, co mnie bardzo dziwiło ponieważ woda była naprawdę cieplusieńka i aż miło się pływało.

Za winklem zatoki i za wysepką było już zupełnie pusto i cicho, niestety skaliste poszarpane wybrzeże nie dawało szans na rozłożenie się tam. Woda odrazu głębia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

cd. 23.07.2014 Kemping Divna 

 

Tak jak obiecałam napisze kilka słów nt. Kempingu Divna prowadzonego przez małżeństwo (Nowozelandczyk i Koreanka), oboje bardzo pasują do tego miejsca :) - są egzotyczni i plaża też.

Jak już wiecie kemp leży w samej zatoce tuż przy plaży. Dojazd do niego nie przysporzy problemów. Nie trzeba żadnych wyciągarek, hamulce też nie spłoną.

Rozciąga się na obszarze mniej więcej od początku do 2/3 długości plaży. Podzielony jest na 2 części - 1 cz. w gaju oliwnym gdzie w większości stoją namioty a 2 cz. pod gołym niebem, dla kamperów i przyczep. W tej drugiej części można stać praktycznie na plaży, co może jest fajne poza wysokim sezonem kiedy na plażę nie przybywają tłumy. Pozostaje też kwestia bezpieczeństwa, o ile część dla namiotowców jest raczej pilnowana to ta druga niebardzo - takie odnieśliśmy wrażenie.

Wchodząc na część namiotową zostałam zaczepiona przez właścicielkę - to dobry znak, widać że rozpoznają obcych i interesują się kto i po co chce wejść na teren kempingu. Wytłumaczyłam, że chciałabym się rozejrzeć, zobaczyć warunki i ceny i że może mnie oprowadzić jeśli nie chce abym sama się plątała.

Zgodziła się abym poszła sama ale obserwowała mnie z daleka :)

Na wejściu do kemp. od strony plaży stosowny zakaz.

post-7016-0-95243700-1410428600_thumb.jpg

 

Cennik w kunach, trochę nie ostry ale chyba da się odczytać cenę? 

post-7016-0-76149200-1410428605_thumb.jpg

 

Szpalery drzew oliwnych a pośród nich miejscówki. Budynek sanitarny, nie za duży jak na taką ilość osób - tak mi się wydaje. Nie wchodziłam do środka, już nie chciałam się tak panoszyć - szłam po prostu główną aleją aby nie zniknąć z oczu Koreance :D aż doszłam do wyjazdu na ulicę, którą przeszłam kawałek i weszłam przez nikogo nie zaczepiana na drugą część kempingu tam gdzie stały przyczepy i kampery. Tam też Tom się plątał.

post-7016-0-83981500-1410428603_thumb.jpgpost-7016-0-31788800-1410428609_thumb.jpg

post-7016-0-75553400-1410428611_thumb.jpgpost-7016-0-99234000-1410428613_thumb.jpg

 

Kemping nabity strasznie - w obu częściach. Wiem z relacji innych, że optymalny czas to koniec czerwca początek lipca - wtedy jest jeszcze luźno i na kempingu i na plaży lub koniec sierpnia - początek września.

W części dla kamperów, nie zauważyłam sanitariatów - może są a może trzeba korzystać z tych w drugiej części :niewiem:  Woda i prąd na pewno tam są bo widziałam na ziemi szlaufy i kable. Fajnie jest tak stać na plaży ale w tej sytuacji, kiedy tyle ludzi przewija się tuż obok jest to mało intymne miejsce.

 

Przy kempingu, na plaży jest bufet ale nie widziałam tam żadnego jedzenia tylko lody z lodówki, zimne napoje, piwko, kawa.

Na terenie ani w pobliżu nie ma żadnego sklepu, najbliższy jest w Trpanj jakieś 10 km stąd, przyjeżdża na kemping tylko samochód z pieczywem.

 

Poza kempingiem w zatoczce, na końcu plaży jest kilka apartamentowców (4-5) jakoś tak.

Na pewno dla mieszkańców tej zatoki ranki/wieczory przed/po najeździe turystów kiedy słońce wstaje/zachodzi są cudownie - uczta dla oka i duszy. 

Więcej możecie wyśledzić na fejsikowym profilu tego kampu. :)

 

Tymczasem, my opuszczamy Divną

post-7016-0-91376300-1410428618_thumb.jpg post-7016-0-52473800-1410428616_thumb.jpg

 

i jedziemy do Duby Peljeskiej (3 km dalej) odpocząć od zgiełku. Tam ponoć świat się kończy a na pewno kończy się droga :Dtrasa

 

cdn...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

cd. 23.07.2014 ... Duba Peljeska

 

Do Duby docieramy szybciutko - to tylko rzut beretem. Przez co najmniej połowę trasy mamy fajne widoczki bo jedziemy tuż przy brzegu morza, którego nie zasłaniają żadne krzaczory.

 

Duba Peljeska to właściwie maleńka zagubiona w górach osada, kilkanaście domostw + kościółek. Oddalona od morza jakieś 500-600 m choć kilka chałupek stoi tuż przy brzegu, parę nowych też buduje się poniżej głównej osady.

Na wjeździe  znajduje się skrzyżowanie, jadąc w prawo dojedziemy do  przystani a w lewo do osady z kościółkiem. Dalej nigdzie już nie pojedziemy ponieważ w  Dubie droga się kończy, pozostają tylko piesze szlaki pomiędzy górami. 

post-7016-0-89276300-1410460667_thumb.jpg

 

My kierujemy się do przystani. Po drodze mijamy maleńki przydomowy kemping Luka - brama

post-7016-0-51873800-1410460681_thumb.jpgpost-7016-0-26296600-1410460653_thumb.jpg

 

Cennik bardzo przyjemny, warunki sanitarne również niezłe :yes: ale o miejsce niełatwo. Raczej trzeba rezerwować ponieważ kemp. ma swoich stałych bywalców, rodaków których poznaliśmy.

 

Duba to świetne miejsce na odcięcie się od świata. Tam prawie nie ma cywilizacji, choć są takie dobra jak prąd i bieżąca woda ale nie ma żadnych sklepów, straganów, tłumów turystów.

Żeby jednak mieszkańcom się nie nudziło wieczorami jest jedna jedyna knajpka przy plaży :piwo:

 

Auto udaje nam się zaparkować przy przy samej plaży ale to nie ona jest naszym celem, choć jest całkiem długa, ładna i zupełnie niezatłoczona. Nie wiem dlaczego nikt z nasz nie zrobił jej fotki :(

Naszym celem są plaże położone na zachód od Duby ponieważ są ponoć jeszcze ładniejsze i bardziej odludne. No to idziemy moim skrótem wymyślonym na prędceczymś w rodzaju promenady nadmorskiej choć to bardzo na wyrost określenie  :tuptup:  :tuptup:  :tuptup:  :tuptup: Mijamy przystań i kilka zabudowań.

post-7016-0-15277100-1410459061_thumb.jpgpost-7016-0-60027100-1410459045_thumb.jpg

post-7016-0-81527100-1410459091_thumb.jpgpost-7016-0-60034100-1410459105_thumb.jpg

post-7016-0-08549100-1410459078_thumb.jpg

 

Plaże mają to do siebie, że leżą nad brzegiem morza nie??? :D więc tak idziemy, jego brzegiem choć nie plażą a chodniczkiem tuż nad. Ale co jest :hmm:  chyba weszliśmy komuś na posesję i koniec skrótu :look:

I gdzie dalej pani przewodniczko pyta Marta??? zejście prowadzi do jakiegoś gaju oliwnego.

post-7016-0-37047500-1410459117_thumb.jpg

 

A ścieżka jest??? no jakaś jest!

To idziemy chodźcie chodźcie za mną  ja znam drogę chyba? :jump:

post-7016-0-30541000-1410459130_thumb.jpg

 

post-7016-0-40999000-1410467137_thumb.jpgpost-7016-0-64935000-1410459145_thumb.jpg

 

No i tak sobie szliśmy aż ścieżka się skończyła i dookoła były same drzewka oliwne, murki oraz chaszcze różnorakie.

post-7016-0-30165400-1410459159_thumb.jpgpost-7016-0-23979400-1410459030_thumb.jpg

 

Załoga się trochę  :wrrr:  :klnie:   :zly:  :sciana: na mój pomysł odkrywania plaż. Przecież całkiem fajną plażę zostawiliśmy przy samochodzie. 

Więc uspokajam :klotnia: , najważniejsze się nie rozdzielać bo już się nigdy nie znajdziemy :nono:  , ten gaj to labirynt :'( !!!

 

Kręcimy się tak jakiś czas, ręce nogi podrapane  :oslabiony: aż odnajdujemy coś co wygląda na prawidłową drogę. Ufff

post-7016-0-65371000-1410467814_thumb.jpg

 

Z tej drogi nie wolno już zbaczać nigdzie!!! choć jest okazja, cały czas należy iść prosto aż dojdzie się do wąskiej ścieżki. Nie polecam wybierać się tam z żadnymi większymi pompowańcami dla dzieci bo się nie przeciśniecie. Ten wąski odcinek jest króciutki dosłownie kilka metrów i już jest plaża. 

Ogólnie dojście jest bardzo łatwe tylko jak stare przysłowie pszczół mówi "kto drogę skraca na noc do domu nie wraca" :ee:

Należało wrócić do skrzyżowania na wjeździe i pójść drogą przez gaj oliwny dosłownie na wprost drogi wjazdowej do Duby.

post-7016-0-80071100-1410468866_thumb.jpg

na żółto - mniej więcej nasz skrót od miejsca gdzie zostało auto, zielone - prawidłowa trasa, niebieskie - nasz cel 2 plaże  

 

Jak już wyszliśmy z tych chaszczy okazało się, że zaczęło troszkę wiać i na niebie pojawiło się więcej chmurek ale takich niegroźnych, jednak dość często przysłaniających słoneczko.  

Plaża całkiem fajna, dość długa ale wąska, no i prawie pusta - poza nami może z 4 osoby obce :)

post-7016-0-74954900-1410469816_thumb.jpgpost-7016-0-32847900-1410469901_thumb.jpgpost-7016-0-07027000-1410469852_thumb.jpgpost-7016-0-44227700-1410469884_thumb.jpgpost-7016-0-25569800-1410469867_thumb.jpgpost-7016-0-97691700-1410469919_thumb.jpg

 

Jest pięknie, zupełne odludzie. Tylko jedna roślinka przykuwa naszą uwagę lotnik.gif a pachnie ... hoho :D

Ja tam nie wiem, nie znam się za stara jestem to nie moje czasy i wogle ... widziałam tylko w TV :D

post-7016-0-11270100-1410470452_thumb.jpg post-7016-0-13827300-1410469837_thumb.jpg

 

Chłopaki zabierają się za głębszą analizę i dochodzą do wniosku, że listki jakieś takie nie poszarpane :D a może to taka odmiana? śródziemnomorska wygładzona przez wiatry znad Biokova :niewiem:  :hehe:

 

Dobra,  oni niech sobie analizują, przynajmniej mają zajęcie, Marta łapie promienie UV a ja idę troszkę pofocić otaczającą florę.

post-7016-0-46626000-1410470900_thumb.jpg

post-7016-0-42551600-1410470924_thumb.jpg post-7016-0-33901400-1410470942_thumb.jpg 

post-7016-0-96019700-1410470885_thumb.jpg post-7016-0-05005300-1410470960_thumb.jpg

 

Ponieważ już zgłodnieliśmy robimy sobie też piknik na plaży z tzw. suchego prowiantu zabranego ze sobą :jesc: . Liczyliśmy się z tym, że wrócimy dość późno a w okolicy do jakiej zmierzamy nie ma co liczyć na konoby lub sklepy.

Po posiłku wyprawa na kolejną bezludną plażę. Aby do niej dojść musimy pokonać niewielkie wzniesienie na końcu tej plaży, na której jesteśmy obecnie.

Idzie się wąską ścieżką najpierw pod górę a potem już po płaskim terenie choć końcówka jest trochę skalista. Dojście ze starszymi dziećmi nie powinno stanowić problemu, młodsze asekurowane też dadzą radę, trzeba tylko ograniczyć bambetle. Wózkiem oczywiście bez szans. Dojście zajmuje dosłownie kilka minut.

post-7016-0-86436800-1410472192_thumb.jpg post-7016-0-56458900-1410472212_thumb.jpg

post-7016-0-91733800-1410471561_thumb.jpg post-7016-0-45109100-1410471640_thumb.jpg

 

Po drodze fajna zatoczka w sam raz dla jednej rodzinki.

post-7016-0-62770400-1410472150_thumb.jpg post-7016-0-10355100-1410472231_thumb.jpg

 

Można się nawet wyszorować prawdziwą naturalną gąbeczką :D

post-7016-0-13893300-1410472168_thumb.jpg

 

Kawałek dalej już wyłania się szeroka plaża 

post-7016-0-05144800-1410471542_thumb.jpg post-7016-0-97564000-1410471580_thumb.jpg 

post-7016-0-61557200-1410471615_thumb.jpg post-7016-0-09583000-1410472265_thumb.jpg

 

a na jej końcu słodkie jeziorko ukryte w tamaryszkowym lasku - częściowo wylewające się na plażę.

post-7016-0-07638900-1410472281_thumb.jpg

 

Szkoda, że słoneczko się schowało :( i widoki trochę smutne. Nie chce nam się nawet wchodzić do wody.

 post-7016-0-59628700-1410472906_thumb.jpgpost-7016-0-80953900-1410472249_thumb.jpg

 

Decydujemy się zatem na powrót na poprzednią plażę gdzie została Marta z naszym bagażem podręcznym.

post-7016-0-57821500-1410472089_thumb.jpg post-7016-0-51361800-1410472129_thumb.jpg

 

Zbieramy swoje rzeczy i tym razem nie korzystając już z żadnego skrótu, drogą pośród oliwek docieramy do skrzyżowania a następnie do auta.

post-7016-0-05504300-1410473868_thumb.jpg

 

Wracamy na kemping ok. godz. 18 pokonując wężykiem kolejne zakrętasy.

post-7016-0-38098500-1410474190_thumb.jpg

 

Wieczór upływa nam na grillowaniu a potem jedzeniu rybek i kalmarów :jesc:  :slina: , oraz nocnych Polaków rozmowach :pub:  :D Zmęczeni ale zadowoleni z fajnie spędzonego dnia zasypiamy tradycyjnie usypiani przez wycie szakali  :sleep:

 

cdn ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kajetan

Aż by się tam od razu pojechało...  :slina:  Piękne, piękne miejsca odkrywaliście. :ok:

 

I gdzie tam mojej relacji do twojej.....  :'(  U mnie nic się nie dzieje, nie ma żadnych wypraw w nieznane, nuda wieje...  :wacko:  Ale poprawię się, może już dzisiaj... :hmm:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...