Jump to content
gusia-s

[Relacja] Kraina wina i tysiąca zakrętów – czyli wężykiem przez Peljesac

Recommended Posts

gusia-s

nie ma korka :), chwilka czekania.

 

Ta chwila czekania potrwała jakieś pół godz.

Edited by gusia-s (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Odprawa graniczna na obu przejściach nie była wielce dokładna, ot rzut oka na ilość dokumentów trzymanych w dłoni kierowcy i spojrzenie na ilość osób w aucie, 4:4 wszystko się zgadza, proszę jechać. Nikt nie pytał o Zieloną Kartę więc nawet się nie chwaliliśmy że mamy :D

Tak oto znaleźliśmy się na ziemi bośniackiej. Przejeżdżamy przez Neum – jedyną nadmorską miejscowość należącą do BiH. Niby państwo inne ale wszystko takie samo jak w HR – morze, domki, turyści, nawet język ten sam tylko waluta inna, marki bośniackie choć kuny i euro też są w obiegu.

Po kolejnych 10 km ponownie wjeżdżamy do HR wprost na Most Bistrina. Po jego obu stronach w wodzie widać rozstawione hodowle małży, które są w tym regionie tak popularne jak w moim pieczarki :D

post-7016-0-37556000-1409254143_thumb.jpg post-7016-0-37411900-1409254157_thumb.jpg

 

Jedziemy wzdłuż wybrzeża, na poboczach stoją budki w których można zakupić świeże małże i ostrygi.

Za chwilę wreszcie skrzyżowanie – prosto Dubrovnik a w prawo Peljesac, no to skręcamy.

 

Na początek przybliżę nieco sam półwysep, poniekąd dając wyjaśnienie co do tytułu relacji :D, który to mógłby sugerować jazdę przez półwysep na rauszu ale nie o to chodzi  :ee: 

 

Peljesac jest drugim co do wielkości półwyspem w HR (po Istrii).  Leży w południowej Dalmacji, od jego nasady do Dubrovnika jest zaledwie 50 km drogi wiodącej wybrzeżem. 

post-7016-0-22644200-1409254663_thumb.jpg post-7016-0-73161600-1409254651_thumb.jpg

 

Rozciąga się na długości prawie 70 km i zajmuje powierzchnię ok. 8000 km² z czego większość to góry wpadające wprost do Adriatyku. Najwyższym szczytem półwyspu jest Sv. Ilija (961 m n.p.m.), na który prowadzi kilka pieszych szlaków o różnym stopniu trudności.

Mimo trudnego terenu każdy kawałek zbocza o nieco łagodniejszym nachyleniu jest wykorzystywany do uprawy winorośli oraz oliwek.

Półwysep zatem słynie z produkcji takich win jak Dingac, Postup, Plavac, Posip i Rukatac oraz oliwy extra virgin.  O tym, że wino oraz oliwa są tu lokalnym produktem świadczą rozległe winnice i gaje oliwne rozsiane na całym półwyspie  oraz przydrożne reklamy zachęcające do zakupów ustawione niemal przy każdym domostwie.

post-7016-0-34031300-1409256559_thumb.jpg

Po tym opisie wyjaśnia nam się pierwsza część tytułu relacji – Kraina wina :pub: 

 

Jak już wspomniałam, teren półwyspu jest bardzo górzysty przez co dość trudny do jazdy. Nie jest jakoś masakrycznie ekstremalnie ale trzeba się trochę nakręcić kierownicą :drive: i co słabsi żołądkowo lub może raczej błędnikowo mogą mieć problem ze znoszeniem trasy ;( 

 

Przez półwysep prowadzi jedna droga główna nr 414, która wije się pomiędzy górami i tak najpierw prowadzi nas środkiem półwyspu, następnie północnym wybrzeżem, za chwilę południowym i znowu środkiem aż wreszcie rozgałęzia się na dwie drogi. 414 prowadzi na południowe wybrzeże przez Orebic aż do Loviste na samym końcu półwyspu, natomiast 415 na wybrzeże północne do miejscowości Trpanj. Od każdej z tych dróg odchodzą mniejsze drogi lokalne.

Z północnego wybrzeża możemy zerkać na pasmo gór Biokovo a także dostać się na ląd dzięki promowi odpływającemu z miasteczka Trpanj do Ploce, natomiast z południowego na pobliskie wyspy i wysepki. Największe z nich to Korcula i Mljet mające również połączenie promowe z Peljesacem.

Półwysep należy do dystryktu dubrownicko-neretwańskiego i podzielony jest na 4 gminy - wg kolejności od strony wjazdu to: gmina Ston na wschodzie półwyspu, Janjina w części środkowej, Trpanj na północny i po przeciwnej stronie Orebic na południowym zachodzie. Na stałe półwysep zamieszkuje nieco ponad 8 tyś. osób.

My obieramy kierunek na Orebic więc jedziemy 414. 

Początkowo droga łatwa i przyjemna – mijamy Mali Stone i Ston gdzie ukazuje nam się mur obronny zwany często europejskim "chińskim murem". 

post-7016-0-55976000-1409255632_thumb.jpg post-7016-0-48081300-1409255656_thumb.jpg 

 

Tuż za miasteczkiem przy drodze rozciąga się palisada młodych palm.

post-7016-0-68669200-1409255589_thumb.jpg

 

Mijamy zjazd do zatoki Prapratno gdzie znajduje się kemping o tej samej nazwieoraz przystań promowa skąd odpływa prom na wyspę Mljet. Zakładamy, że być może w drugim tygodniu naszego pobytu przeniesiemy się tu aby mieć bliżej do wypadów na ląd.

 

Docieramy do Drace i jedziemy przez pewien odcinek wzdłuż północnego brzegu, na wodzie widoczne hodowle omułków oraz rozsiane małe wysepki.

post-7016-0-31459100-1409256431_thumb.jpg post-7016-0-31737300-1409256395_thumb.jpg post-7016-0-55226300-1409256365_thumb.jpg

 

Następnie droga odbija ostro w lewo, wspinamy się do miejscowości Janjina  aby przedostać się na drugą stronę półwyspu.  Janjina nie posiada dostępu do morza za to w każdej chałupie można tu się zaopatrzyć w wino i oliwę.

I tak sobie jedziemy, w lewo, w prawo w górę, w dół znowu w górę itd... mijając po drodze różne wioseczki, plantacje winorośli oraz gaje oliwne tudzież lasy sosnowe. Na odcinku od Drace aż do Orebica wszystkie nadmorskie miejscowości położone są daleko poniżej drogi głównej więc Jadran tylko gdzieniegdzie ukazuje się nam pomiędzy drzewami i skałami. Linia brzegowa półwyspu zarówno z jednej jak i drugiej strony jest jednak trudno dostępna. Miejscowości leżących bezpośrednio nad morzem, że tak powiem w pierwszej linii brzegowej jest naprawdę niewiele.

Trasa jest bardzo malownicza jednak co chwilę pojawiają się zakręty, podjazdy i zjazdy z racji ukształtowania terenu. Można się poczuć jak na rollercoasterze   :bzik:  zabawa.gif i to jest wyjaśnienie drugiej części tytułu relacji … tysiące zakrętów, po których snuliśmy się jak post-7016-0-27971000-1409257653.gif robaczek.gif

 

Postanawiamy zatrzymać się na chwilę w Pijavicino aby sprawdzić czy hamulce się nie gotują. Noo zimne to nie są ale może jakoś damy radę, już niedaleko – zostało jakieś 20 km samochod-rodzinny.gif.

Docieramy wreszcie do miejsca, w którym zaczyna się chyba najładniejszy i zarazem najbardziej pokręcony odcinek na półwyspie. Nawigacja nie wyrabia z komendami, zanim skończy recytować zakręt w prawo już jesteśmy w połowie następnego w lewo. Zjeżdżamy w dół a widoki zapierają dech w piersiach na tyle, że ciężko pstryknąć jakieś sensowne foty.

post-7016-0-80851300-1409257529_thumb.jpg post-7016-0-74667600-1409257550_thumb.jpg

post-7016-0-27044800-1409257567_thumb.jpg post-7016-0-50256100-1409257599_thumb.jpg

post-7016-0-87584600-1409257624_thumb.jpg post-7016-0-77173300-1409257651_thumb.jpg

 

Zaczynamy rozglądać się za kempingiem :biwak:  :przyczepa: . W oddali majaczy Orebic.

post-7016-0-43402200-1409257505_thumb.jpg

  

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
janm

Palmy za Stonem niezle podrosły , drogi faktycznie pokręcone ale za to jakie widoczki :slina:

post-4393-0-17151100-1409261502_thumb.jpg

post-4393-0-81681400-1409261533_thumb.jpg

post-4393-0-34343900-1409261558_thumb.jpg

post-4393-0-96929900-1409261652_thumb.jpg

post-4393-0-66389300-1409261670_thumb.jpg

post-4393-0-23455400-1409261929_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Palmy za Stonem niezle podrosły , drogi faktycznie pokręcone ale za to jakie widoczki :slina:

 

O tak !!! :) Pełna zgoda!

 

cd. 

Wymagania jakie ma spełnić kemping to: w miarę dobry dojazd, ładna i ustawna parcela w cieniu, czystość oraz bliskość sanitariatów, niezatłoczona czysta plaża, bliskość takich dóbr jak sklep, knajpka, lody, możliwość dotarcia do tych miejsc bez konieczności uruchamiania auta.

 

Na pierwszy rzut idzie okolica Mokalo – jakieś 4 km przed Orebicem. Znajdują się tam 3 kempingi: Vala , Adriatic i Ponta . Wszystkie graniczą ze sobą i korzystają z jednej plaży w zatoczce zwanej Mokalo. Jadąc w kierunku Orebica do kempingów trzeba zjechać z drogi głównej w lewo i w dół. Pierwszy jest zjazd do kempingu Vala a ciut dalej wspólny zjazd do Adriatic i Ponta

Obydwa zjazdy są wąskie i opadają ostro w dół. Uprzedzeni o trudnym zjeździe postanawiamy zatrzymać się na poboczu i zejść pieszo na rozeznanie aby niepotrzebnie się nie pchać gdyby okazało się, że nie ma miejsc lub coś nam się nie podoba.

Zasadniczo to pobocza tam nie ma żadnego :D ale stajemy na chwilę na zakazie!!! 

Wiem, wiem – nie wolno :nono: , ale innego miejsca tam nie ma do zatrzymania się. Maciek z Martą zostają w aucie aby w razie czego natychmiast odjechać a ja i Tom idziemy się rozejrzeć. Po drugiej stronie ulicy jest zjazd do kempingów Ponta i Adriatic.

Idziemy  :tuptup:  :tuptup: i faktycznie jest ostro w dół. Schodzi się jeszcze ok ale jak wyjść spowrotem?? Z jęzorem na brodzie chyba tym bardziej że upał daje się we znaki :pad: .

Przed wyjazdem wymieniłam kilka maili  z właścicielami tych kempingów, wszyscy zachwalali i zapraszali, namawiali do rezerwacji. Przyznam, że jakoś nie mam odwagi rezerwować miejsc na podstawie informacji zamieszczonych na stronach www. Wiadomo, że na stronki wybiera się najlepsze miejsca i ujęcia a na żywo może to wyglądać inaczej.

 

Pierwszy jest kemping Ponta, pytamy o miejsca – dziewczyna z  recepcji pokazuje nam 2 wolne parcele, na których moglibyśmy stanąć.

Niestety nie podobają nam się zupełnie, są małe praktycznie bez cienia i tuż na wjeździe. Czulibyśmy się tam jak na parkingu :no: 

Rozglądamy się dalej po kempingu, hmmm cóż mogę powiedzieć – dla :biwak: to na pewno fantastyczne miejsce :serducha: . Kemping ten jak i pozostałe 2 są tarasowo ułożone. Kilka miejsc wydzielonych dla przyczep lub kamperów na samej górze, niższe partie fajnie zacienione, urokliwe z fajnymi widoczkami itd.. ale tylko pod namioty :( . Nie ma możliwości dotarcia tam autem tylko pieszo. Auta zostają na górze na parkingu.

Obłożenie na maxa, jest naprawdę dużo ludzi. Do plaży spory kawałek ścieżką schodzącą w dół.

Ponta jest najbardziej oddalony od plaży. Potem Adriatic – wszystko podobnie, z tym że do niego należy jeszcze niewielki basen. Ciężko się zorientować gdzie przebiega granica danego kempingu. Vala leży najbliżej plaży, tuż nad nią.

Plaża bardzo ładna … by była … gdyby nie tłum :oslabiony: Na pewno przed lub po sezonie to fantastyczne miejsce ale teraz po prostu panuje ścisk ponieważ jest ona nieduża a korzystają z niej ludzie z 3 przyległych kempingów plus dochodzący ze wsi Mokalo. Nie wiem na jakiej zasadzie korzystają z plaży, chyba normalnie idą przez teren kempingów i tyle, na to wyglądało ponieważ w drodze powrotnej na górę mijaliśmy grupki plażowiczów zmierzających wyraźnie na plażę a innej tam nie ma. Przy plaży restauracja.

To nie jest miejsce dla nas niestety, oczekujemy większej swobody, łagodnego i wygodnego dojazdu no i w tym roku stawiamy na cywilizację, tak żeby mieć sklep w zasięgu spaceru, wieczorkiem wyskoczyć na lody czy tak po prostu połazić a Mokalo od centrum Orebica dzieli 4 km spaceru główną drogą, bez pobocza, w obie strony to już 8 – trochę przydużo i niebezpiecznie łazić nocą po jezdni. Do najbliższego sklepu – 2 km.  No trudno – odpuszczamy :wacko: . Jednak dla osób szukających oderwania od rzeczywistości to na pewno super miejsce niemal odcięte od świata i przepięknie położone. 

Poniżej rozmieszczenie kampów, po lewej na niebiesko zaznaczony obszar Ponta po prawej Vala a gdzieś między nimi Adriatic.

post-7016-0-31359300-1409411072_thumb.jpg post-7016-0-75872300-1409411076_thumb.jpg

 

Wracamy do auta, 2 km dalej mijamy stację paliw na której jest nawet LPG, tuż za nią jest duży market Konzum  a po przeciwnej stronie kemping Nevio

Jest gdzie swobodnie  zaparkować nawet dużym zestawem. Idziemy na rozeznanie i do recepcji.

Kemping podzielony na parcele w różnych strefach A, A+, B i C. Położenie tarasowe, podobnie jak kempingi w Mokalo znajduje się na klifie.

 

Dojazd super, bardzo wygodny, żadnej stromizny, szerokie alejki wyłożone kamiennymi płytami dają możliwość dotarcia do parcel na każdym poziomie. Wszystkie parcele w najlepszych strefach czyli A i A+ oczywiście zajęte. Są jednak 2 wolne w strefie B nr 36 i 38 w całkiem niezłym miejscu.

Blisko do recepcji, restauracji, basenu, toalety za plecami. Do plaży trzeba maszerować niestety w dół ale dojście wygodne. Plaża za to bardzo fajna, rozległa, długa i bardzo mało ludzi. Woda kryształ, piękne widoki.  Cena przystępna. Nawet nam się podoba, mimo że trzeba maszerować na plażę. Na plus przemawiają bliskość Konzuma, bliskość "mojego" bankomatu przy Konzumie - Zagrebacka Banka, który daje pieniążki bez pobierania prowizji dla klientów Pekao S.A., duże parcele w cieniu z dogodnym dojazdem, restauracja na miejscu, przy plaży druga, jest wifirifi no i odległość do centrum miasteczka 2 km po chodniku.

No nic, jedziemy jeszcze obejrzeć 2 kolejne kempingi w samym Orebicu. Są to Glavna Plaza i Trstenica.

Zachęceni opiniami w necie, oraz bliskością ponoć najpiękniejszej w tej okolicy plaży Trstenica, jak również bliskością samego miasteczka jedziemy sprawdzić - trasa

 

Na pierwszy rzut Glavna Plaza bramamożna pochodzić ludzikiem i zajrzeć przez płot :).

Kemping bardzo mały - przydomowy, dosłownie na kilka stanowisk, położony tuż przy plaży – od której dzieli go murek i deptako-uliczka, dojazd bardzo dobry, teren płaski. Miejsce nawet fajne, wysokie palmy na terenie kempingu i dużo zieleni dają wrażenie jakby się mieszkało w jakimś rajskim ogrodzie. Są 2 wolne miejsca ale kiepskie, w głębi podwórka, tuż przy toaletach nie pierwszej świeżości a cena jak na Nevio, na którym warunki o niebo lepsze. Jakoś nie czuję tu tego klimatu kempingowego. 

Wychodzimy na plażę, która zaczyna się na lewo od kempu a tam tłumy :oslabiony: Ludzi bardzo dużo, niemal jeden na drugim. Woda bardzo zmącona ponieważ plaża jest częściowo piaszczysta choć to raczej drobny żwirek niż piasek. Na prawo od kempingu to już nie plaża, betonowy pomost, skałki mniejsze i większe o brzydkim kolorze. Nieładnie też pachnie – fee :no: .

Następuje natychmiastowa dyskwalifikacja tego miejsca. Nie zaglądamy już dokładnie na sąsiadujący kemping Trstenica - brama, tak tylko rzucamy okiem przez płot. Jest to również kemping przydomowy.

Tuż za Orebicem jest jeszcze kilka kempingów w Kuciste i Viganj ale ich nie braliśmy pod uwagę, ponieważ są raczej odpowiednim miejscem dla surferów. Położone również na płaskim terenie, z bardzo dobrym dojazdem, od plaży oddziela je uliczka po której jednak poruszają się samochody. Nie lubię plażować mając za plecami ulicę czy parking więc to jeden z powodów , dla których od razu skreśliliśmy to miejsce. Drugi jest taki, że na wodzie panuje niesamowity ruch wszystkiego co pływa. Deski, żagle, kite itp. Miejsce idealne do takich sportów ponieważ na wąskim przesmyku wody pomiędzy wyspą Korcula a Peljesacem występują takie warunki wietrzne, które bardzo sprzyjają sportom wodnym.

Dyskutujemy chwilę i podejmujemy decyzję o powrocie na Nevio. Zawracamy i po chwili meldujemy się w recepcji wybierając parcelę nr 36.

Zaznaczona żółtym kwadratem.

post-7016-0-56595100-1409411058_thumb.jpg

Nareszcie nasza podróż dobiegła końca :yay: . Rozstawiamy swój obóz i idziemy przywitać Jadran  :hop1: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam !

 

Uff, ale się zmęczyłem tym szukaniem miejsca ... :laugh:

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
janm

Gusia - czyli widać , że nawet tam sezon to sezon ; ciekawe czy Italiańce i Niemcy też tam dotarli w takiej przewadze jak wzdłuż jardanki ? bo my przejechaliśmy od Savudrii po Drwenik i wszędzie byli w przewadze ; co ciekawe to widać coraz więcej Francuzów w Chorwacji ale i nietylko bo w ubiegłym roku w Grecji też kilku spotkaliśmy. Pięknie i szczegółowo opisujesz miejsca i kempingi co z pewnością będzie bardzo pomocne innym w podejmowaniu decyzji o wyborze okolic do odwiedzenia w przepięknej Chorwacji . Czekamy na c.d. relacji.

Pozdrowionka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prusiak

Z ciekawością śledzę gusia twoje wypociny i cały wątek i się zastanawiam jak długi będzie. Jak na razie dotarliscie na miejsce a już ma 3 strony... dobrze ze czytam na bieżąco ;-) i oczywiście czekam na więcej.

P.S.

Byłem na Prapratno w tym roku motocyklem i żałuję że nie objechałem całego półwyspu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Uff, ale się zmęczyłem tym szukaniem miejsca ... :laugh:

Bo to nie takie proste się zdecydować :D coś jakby  "osiołkowi w żłobie dano" :D

 

Gusia - czyli widać , że nawet tam sezon to sezon ; ciekawe czy Italiańce i Niemcy też tam dotarli w takiej przewadze jak wzdłuż jardanki ? 

 

Na kemp. Italiańców bardzo mało, aż się dziwiłam, Słoweńców i Czechów również, za to dość dużo Niemców, Holendrów i Norwegów. Polaków na półwyspie b. dużo ale raczej w apartamentach co widać było po rejestracjach samochodów pod apartamentami. Często było słychać nasz język tu i tam. :)

 

Z ciekawością śledzę gusia twoje wypociny i cały wątek i się zastanawiam jak długi będzie. Jak na razie dotarliscie na miejsce a już ma 3 strony... dobrze ze czytam na bieżąco ;-) i oczywiście czekam na więcej.

P.S.

Byłem na Prapratno w tym roku motocyklem i żałuję że nie objechałem całego półwyspu.

 

:D no co daleko jechaliśmy przecież ;) to i się zeszło w opowieści :D

Potem będzie mniej treści więcej fotek to i może Was nie zanudzę :D

 

Maciek również jest motocyklistą i też mu się marzy taka przejażdżka do Cro - jest gdzie pośmigać jednośladem :)

Ja również żałuję kilku niezrealizowanych punktów - urlop jest zbyt krótki niestety, chciałoby się jak najwięcej zobaczyć ale trzeba też odpocząć, po prostu nic nie musieć, nic nie robić :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
witus

Mnie też zdziwiła duża obecność Francuzów. Zakładam, że dostają się promem. Takiej ilości Polaków jak była w zeszłym roku zupełnie nie mogłem zrozumieć. Daleko jak do Grecji w ten rejon, drożej :) taka ciekawostka.

Campingi w Makalo to najfajniejsze miejsce na romantyczny wypad namiotem, wieczorem widok z namiotu na klifie fantastyczny. Dla przyczep te miejsca faktycznie niezlecane ;) choć na kilka dni warte sprawdzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Gusia super relacja. Mozna na szybko wydrukować i jechac jak w ciemo... :bravo:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prusiak

Maciek również jest motocyklistą i też mu się marzy taka przejażdżka do Cro - jest gdzie pośmigać jednośladem :)

 

 

To na zachętę zapraszam na moja relację z wyprawy po Chorwacji... Co prawda mojemu opisywaniu daleko do Twojego ale może go zainteresuje ;)

http://motoenergetycy.blogspot.com/

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

To na zachętę zapraszam na moja relację z wyprawy po Chorwacji... Co prawda mojemu opisywaniu daleko do Twojego ale może go zainteresuje ;)

http://motoenergetycy.blogspot.com/

 

Sama chętnie poczytałam :) wiele znajomych miejsc ... Super!

To naprawdę rajd w pełnym tego słowa znaczeniu, trasy do jazdy motocyklem są na Bałkanach wyjątkowe. Wiem, że trzeba się nastawić psychicznie na "nie zagrzewanie" miejsca na dłużej  - po prostu taki wyjazd ma inny charakter, co innego jest priorytetem. Nie ma czasu na leniuchowanie. Fajnie by było wydłużyć czas takiego rajdu do 4 tyg. i w niektórych miejscach przycupnąć na chwilę ale znając motocyklistów wydłużenie czasu rajdu powodowałoby raczej wydłużenie trasy :D

 

Szerokości na kolejnych rajdach :)

na-motorze.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Jadran wita nas błękitem i solą oczywiście – ale bynajmniej nie taką z dubeltówki ;)

Słoneczko przygrzewa przyjemnie, woda cieplutka zachęca do zanurzenia się. Korzystamy więc z uroków. 61wakacje.gif

Na plaży niewiele osób, w tle słychać cykady. Żyć nie umierać :) Maciek zalicza pierwsze snurkowanie rybka.gif

post-7016-0-17239900-1409591111_thumb.jpg

post-7016-0-50163600-1409591025_thumb.jpg post-7016-0-02116400-1409590940_thumb.jpg

 

Podziwiamy widoki.

post-7016-0-03645600-1409590948_thumb.jpg post-7016-0-42066000-1409590962_thumb.jpg post-7016-0-15103700-1409591041_thumb.jpg 

 

Przed nami archipelag Korcula – czyli Wyspy Skoji, rozsypane w kanale pomiędzy Peljesacem a wschdnim krańcem wyspy Korcula. W ich skład wchodzi 19 wysepek: Sestrice (Vela i Mala), Stupe (Vela i Mala),  Majsan, Majsanic,  Gojak, Lucnjak, Rogacic, Badija, Baretica, Planjak, Kamenjak,  Krastavica, Vrnik, Knezic, Gubavac, Bisace, Sutvara.

post-7016-0-53946200-1409591065_thumb.jpg post-7016-0-99033300-1409591074_thumb.jpg

 

Niektóre z nich są zamieszkałe inne zupełnie bezludne.

Większości nie widać jednak z poziomu plaży ponieważ ledwo co wystają nad poziom morza lub są zasłonięte przez większe wysepki.

Najbliżej nas na pierwszym planie lekko w lewo maleńkie wysepki Vela i Mala Sestrica czyli Duża i Mała Siostra oraz na prawo Vela i Mala Stupa czyli Duża i Mała Kolumna. 

post-7016-0-03605300-1409591013_thumb.jpg post-7016-0-58959300-1409590975_thumb.jpg 

 

Sestrice to bliźniacze wysepki. Na tej większej znajduje się jedyna budowla na wyspie - latarnia morska z 1871 roku. W chwili obecnej latarnia jest w pełni zautomatyzowana i nie potrzebuje latarnika. Śmiało można je nazwać bezludnymi wyspami zupełnie inaczej niż to jest w przypadku wysepek „kolumn”, które są licznie odwiedzane przez turystów.  Na większej funkcjonuje konoba, serwująca lokalne przysmaki a mniejsza jest rajem dla skoczków wodnych. Wysokie skałki, na które ponoć można się wspiąć są doskonałym do tego miejscem.

Szkoda, że nie mamy żadnego pływadełka aby się tam dostać  :oslabiony: 

 

Kiedy tak rozkoszujemy się słońcem i pięknymi widokami pojawia się na horyzoncie pływadełko imponujących rozmiarów, które zgrabnie wciska się pomiędzy wysepki.

post-7016-0-67768100-1409591825_thumb.jpg post-7016-0-62055000-1409591840_thumb.jpg post-7016-0-83305700-1409591857_thumb.jpg post-7016-0-51065400-1409591873_thumb.jpg post-7016-0-29372400-1409591888_thumb.jpg

 

To MS Noordam – jeden z kilkunastu wycieczkowców należących do brytyjsko – amerykańskiej linii Holland America Line, obecnie pływający pod holenderską banderolą. Znakiem rozpoznawczym HAL są granatowe kadłuby statków z białym logo firmy i biała nadbudowa.

MS Noordam jest jednym z czterech wycieczkowców tej linii występujących w klasie Vista. Oddano go do użytku w 2006 r., posiada tonaż ponad 82 t. i rozwija maksymalną prędkość 24 węzłów. Na 10 pokładach pasażerskich może pomieścić prawie 2 tyś. osób. Jego starsi bracia to trojaczki MS Zuiderdam (2002), MS Oosterdam (2003), MS Westerdam (2004).

Nazwy wszystkich czterech wycieczkowców klasy Vista pochodzą od nazw stron świata w języku niderlandzkim, Noord - północ, Zuid - południe, Oost – wschód i West – zachód. 

Niezłe cacko. Fajnie by było spędzić na takim cudeńku trochę czasu.

Chwilę wcześniej obserwowaliśmy go w rejonie portu w Korculi. Z tego co wiem, cumował w pewnej odległości od portu a mniejsze łodzie przeprawiały pasażerów na ląd do miasta Korcula.

 

Czas szybko mija na błogim lenistwie a słońce powoli chowa się za skalny kręgosłup półwyspu. Na plaży pojawia się cień choć jest dopiero ok. godź. 18. Trzeba mieć jednak na uwadze, że plaża znajduje się pod klifiem.

Wracamy zatem na górę do naszego obozowiska aby przyrządzić coś do jedzenia i odpocząć. Po drodze mijamy kempingowy basen, przy którym jeszcze z godzinkę można się wygrzewać w promieniach słońca ponieważ jest on wyżej położony.

 

Wieczorem spodziewamy się gościa :)

Moja w tym momencie jeszcze wirtualna znajoma :) przyjdzie z Orebica odebrać ładowarkę do telefonu, której zapomniała zabrać z domu. Zgadawszy się na forum zaoferowałam dostarczenie owego niezbędnego do życia urządzenia.

 

Nasza miejscówka wygląda tak :) Po prawej stronie przyczepy jadalnia pod parasolem sosen piniowych, po lewej parking dla Buni. Za nami budynek sanitarny. Aby mieć więcej intymności, postawiliśmy sobie "ściankę działową" :)

post-7016-0-25153100-1409594776_thumb.jpg

Na parceli rośnie młoda palma, która mnie ukuła z milion razy w :pupa:  :klnie:  oraz drzewko figowe, oblepione owocami - niestety nie są jeszcze dojrzałe.  

post-7016-0-49519200-1409593152_thumb.jpg post-7016-0-65797200-1409593160_thumb.jpgpost-7016-0-90320200-1409593138_thumb.jpg post-7016-0-40797100-1409593145_thumb.jpg

 

Wieczór spędzamy w miłym towarzystwie wspomnianej znajomej, która przestała być tylko wirtualną osobą :) Mimo, że to nasze pierwsze spotkanie - fajnie się nam gada.  Umawiamy się na kolejne za 2 dni - tym razem w większym gronie rodaków stacjonujących w tym czasie w Orebicu i okolicach. 

Po długim dniu pełnym wrażeń padamy jak muchy  :sleep:

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusia-s

Zanim rozpoczniemy kolejny dzień przybliżę nieco sam kemping Nevio 4*. Fotki pochodzą z różnych dni.

Jak już wspomniałam, kemping usytuowany jest na klifie w odległości 2 km od miasteczka Orebic. Z drogi głównej zjeżdża się do niego szeroką asfaltową aleją o bardzo łagodnym nachyleniu, z której to dalej można wjechać na teren kempingu trzema równie szerokimi wygodnymi wjazdami, w zależności od strefy otrzymanej parceli.  Najniżej jest wjazd nr 1 - tuż przy recepcji.

Przed kempingiem duży parking, na którym można wygodnie zatrzymać się aby zrobić rozeznanie co do miejsc. 

post-7016-0-02017300-1409598815_thumb.jpg post-7016-0-17976900-1409599246_thumb.jpg

post-7016-0-70393700-1409598822_thumb.jpg post-7016-0-78708000-1409598807_thumb.jpg

 

Kemp. posiada parcele typu A, A+, B i C. Parcele typu C są w najgorszej lokalizacji, dość daleko od wszelkich dóbr jakie kemping oferuje, ponadto są mało zacienione, ponieważ jest to teren od niedawna zagospodarowywany i jeszcze nie zdążył zarosnąć zielenią o odpowiednich rozmiarach. Wszystkie parcele posiadają dostęp do prądu i możliwość podłączenia do wody. Parcele A, A+ i B mogą też korzystać z odpływu za pomocą rurki wprowadzanej do kanalików ściekowych. W tych strefach parcele są bardzo ładnie zacienione. Najlepszymi widokami można cieszyć oczy z parcel najniżej położonych jednak bardzo dużo parcel w wyższych partiach też ma niczym nie przesłonięty widok na morze.

W kilku miejscach kempingu ulokowano murowane grille oraz budynki sanitarne a przy nich kosze na segregowane odpady.

post-7016-0-11600000-1409599476_thumb.jpg post-7016-0-17919400-1409599455_thumb.jpg

 

Największy budynek sanitarny jest w części centralnej kempingu - mieliśmy go za plecami. 

Toalet, kabin prysznicowych i umywalek jest dostateczna ilość. Nigdy nie zdarzyło się nam czekać na dostęp. Są one bardzo dobrze utrzymane, gorąca woda, mydło, papier toalet. i ręczniki papierowe zawsze o każdej porze.

post-7016-0-66338900-1409599733_thumb.jpg post-7016-0-87060100-1409599742_thumb.jpg 

post-7016-0-49532900-1409599752_thumb.jpg post-7016-0-47812300-1409599790_thumb.jpg 

post-7016-0-57313500-1409599798_thumb.jpg post-7016-0-91274300-1409599705_thumb.jpg

 

Posiada on również przyjemny pokój kąpielowy dla maluchów umieszczony pomiędzy częścią damską a męską tak aby obydwoje z rodziców mogło swobodnie do niego dotrzeć.

post-7016-0-91452900-1409599759_thumb.jpgpost-7016-0-47403700-1409599768_thumb.jpgpost-7016-0-92355900-1409599779_thumb.jpg

 

W tym samym budynku znajduje się pralnia - na żetony, zmywalnia i miejsce do zrzutu chemii.

post-7016-0-81191800-1409600683_thumb.jpg post-7016-0-36159100-1409599723_thumb.jpg post-7016-0-20250900-1409600340_thumb.jpg

 

Na zewnątrz są też otwarte prysznice oraz osobny prysznic dla psiaków.

post-7016-0-87217800-1409600347_thumb.jpg

 

Powyżej recepcji jest basen o jednakowej na całej powierzchni głębokości 1,45m. Wokół basenu rozstawione leżaki i parasole, które można sobie składać i rozkładać jak kto woli. Nad basenem również prysznic do opłukania się. Pomiędzy basenem a tarasem widokowym niewielki plac zabaw. 

post-7016-0-21728700-1409600825_thumb.jpg post-7016-0-17720400-1409600844_thumb.jpg

post-7016-0-56581500-1409604323_thumb.jpg

 

Parcele nad basenem (z perspektywy powyższej foty są one po prawej stronie basenu) zaliczane są do strefy A i A+ ale ja bym się głęboko zastanowiła nad ich wyborem :D w ciągu dnia jest tam dość wesoło dzięki dzieciakom korzystającym z basenu. 

 

Pomiędzy basenem a recepcją jest budynek restauracji gdzie przygotowywane są różne lokalne przysmaki, można pojeść oraz napić się wina czy piwa ale dopiero późnym popołudniem, ruch zaczynał się ok. 16-17.

post-7016-0-12694400-1409601139_thumb.jpg

 

Posiłki podawane są również na zewnątrz w przepięknej scenerii z widokiem na okoliczne wysepki.

post-7016-0-76053700-1409601353_thumb.jpg post-7016-0-01912600-1409601368_thumb.jpg

 

Przykładowe menu i ceny:

Piwo 15, zupy 15-20, rizoto 70, spaghetti 40-45, ryba 1 kg 350, filet grill 150, kalmary grill 65, rybny półmisek 2 os 260, muszle 50, peka 120 osoba zamówienia od min. 2 os., sałatki 20-45, naleśniki 25, mięsa od 65 do 120, półmisek mix na 2 os. 160, kawa 8-12. Widok z restauracji bezpłatny icon_biggrin.gif 
Na dole przy plaży mini bar pizza 45-50, piwo, kawa i lody, naleśniki. Można też ukryć się w cieniu gdy ma się dosyć słońca.  

post-7016-0-26040900-1409601902_thumb.jpg post-7016-0-22617500-1409604186_thumb.jpg

 

Plaża żwirowo-kamienista, długa na całą szerokość kempingu, dość szeroka jak na chorwackie warunki. Jeżowców w wodzie nie widziałam. Do linii brzegowej jest dogodny zjazd do wodowania łodzi, motorówek itd... Jest też betonowy pomost, z którego można połowić rybki. Do pomostu przybija też taksówka wodna kursująca na wyspę Korcula do miasta Korcula i spowrotem. Cena w obie strony 40 kun dorośli i 20 dzieci. Bilety kupuje się w recepcji kempingu. Niestety taxi kursuje tylko raz dziennie o 9,30 tam i o 13 powrót, trzeba się zatem dostosować do godzin rejsu. Z portu w Orebic tych kursów jest o wiele więcej i jest nieznacznie taniej.

post-7016-0-14844100-1409603451_thumb.jpg post-7016-0-61047200-1409604421_thumb.jpg

post-7016-0-15754000-1409604456_thumb.jpg post-7016-0-53688300-1409604443_thumb.jpg

 

W najwyższych partiach kempingu znajduje się kort tenisowy i jak przystało na krainę wina, plantacja winogron :)

post-7016-0-12651900-1409603503_thumb.jpg post-7016-0-13402600-1409603427_thumb.jpg

 

Na kempingu są też domki bungalowy. 

post-7016-0-14626900-1409603489_thumb.jpg

 

I na koniec jeszcze kilka fotek 

post-7016-0-05150300-1409603460_thumb.jpg post-7016-0-46760500-1409603467_thumb.jpg 

post-7016-0-46890400-1409603477_thumb.jpg post-7016-0-31407600-1409603439_thumb.jpg

post-7016-0-55765800-1409606122_thumb.jpg post-7016-0-89403100-1409606116_thumb.jpg

 

Na kempingu rośnie wiele egzotycznych krzewów i drzewek, wśród nich drzewka laurowe, granaty, figi, mandarynki, pięknie kwitnące oleandry i wiele innych nieznanych mi roślin.

Obsługa jest bardzo miła. Płatności można dokonywać gotówką i kartą. Cena jest podawana w euro, dopiero w dniu wyjazdu przeliczana jest wg aktualnego kursu na kuny. Sklepu na terenie kempingu nie ma ale jest po drugiej stronie ulicy duży Konzum, przy nim są również bankomaty.

 

Wirtualny spacer   :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
michal_k

Gusia, fantastyczna relacja:-) mam poczucie jakbym tam był osobiście. I z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...