Jump to content
Guest

Angielki, ahh te nasze perełki ;)

Recommended Posts

jacek00
I ty chcesz iść do sądu jak nie rozumiesz tak prostych oczywistości
Z czym chce iść do sądu? O czym Ty piszesz w ogóle?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
11 minut temu, jacek00 napisał:

O czym Ty piszesz w ogóle?

też nie czaję na 100%, może o obowiązku dowodowym pisze kolega @peja76, ale to zgaduje tylko. Cóż, faktycznie, jeżeli coś nie do końca się poprawnie napisze, lub źle coś powie na rozprawie, arbiter jeżeli akurat taki jest, może być uszczypliwy :D Dlatego @peja76 może mieć traumatyczne wspomnienia z sądu, chyba...

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
8 minut temu, Kevin napisał:

też nie czaję na 100%, może o obowiązku dowodowym pisze kolega @peja76, ale to zgaduje tylko. Cóż, faktycznie, jeżeli coś nie do końca się poprawnie napisze, lub źle coś powie na rozprawie, arbiter jeżeli akurat taki jest, może być uszczypliwy :D Dlatego @peja76 może mieć traumatyczne wspomnienia z sądu, chyba...

Nie mam traumatycznych wspomnień z sądu przeczytajcie dokładnie wątek, od 6 strony JACEK000 pisze że według niego sprzedawca ma tylko obowiązki jak i przy sprzedaży jak i w sądzie, a KUPUJĄCY nie ma żadnych, SUPER.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Teraz, peja76 napisał:

a KUPUJĄCY nie ma żadnych, SUPER.

spoko, fajnie że wytłumaczyłeś, ale ja chyba szedłem w dobrym kierunku ? Może z tą traumą zagalopowałem. Natomiast trzeba pamiętać, że przedsiębiorca (nawet nikaj zarejestrowany) ma dużo gorszą pozycję z konsumentem. I to chyba @jacek00 przedstawia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
1 minutę temu, Kevin napisał:

spoko, fajnie że wytłumaczyłeś, ale ja chyba szedłem w dobrym kierunku ? Może z tą traumą zagalopowałem. Natomiast trzeba pamiętać, że przedsiębiorca (nawet nikaj zarejestrowany) ma dużo gorszą pozycję z konsumentem. I to chyba @jacek00 przedstawia.

Jeżeli firma do na gorszej pozycji, ale bez przesady ty też masz obowiązki w sądzie, i to nie jest tak że ty sobie siedzisz a sprzedający się tłumaczy jak pisał jacek000, jeżeli osoba prywatna sprzedaje to naprawdę bardzo ciężko udowodnić że sprzedała w złej wierze.

Wiesz mi przerabiałem to i to nieraz, przeważnie jako świadek

Powodzenia w remoncie, będę obserwował postępy :ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Teraz, peja76 napisał:

Powodzenia w remoncie, będę obserwował postępy :ok:

I na tym się skupmy ;) 

Natomiast pamiętaj, że dyskusja była z wątkiem z przedsiębiorcą, jako sprzedającym ?

Dobra idę do cepy zobaczyć co tam się działo jak mnie nie było :D 3 psy wyprowadzone, 8 rybek nakarmionych, babcia śpi, dzieci najedzone, żona szczęśliwa z piwkiem...Normalnie weekend się zaczyna ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
klonik058
Jeżeli firma do na gorszej pozycji, ale bez przesady ty też masz obowiązki w sądzie, i to nie jest tak że ty sobie siedzisz a sprzedający się tłumaczy jak pisał jacek000, jeżeli osoba prywatna sprzedaje to naprawdę bardzo ciężko udowodnić że sprzedała w złej wierze.

Wiesz mi przerabiałem to i to nieraz, przeważnie jako świadek

Powodzenia w remoncie, będę obserwował postępy default_waytogo.gif

Dokładnie tak rozumiałem[mention=34857]peja76[/mention] . To nie jest tak ze idziesz i masz. Takie sprawy trwają latami. Dochodzi biegły który musi określić koszt zniszczeń, czy to było przed sprzedażą czy po, czy to była wadą ukryta czy też nie, czy sprzedający mógł nie wiedzieć o szkodzie, czy pracę Kevina i użytkowanie Kevina mogły przyczynić się do szkody czy też powiększyć szkodę i w jakim stopniu. Sąd musi przesłuchać strony, świadków czy sprzedawca nie poinformował o uszkodzeniach itp. To trwa. Miałem parę spraw w sądzie biegły potrafił robić opinie przez półtora roku. Do tego cztery rozprawy w sumie trwało po to 5 lat.

Edit: do tego biegły musi obronić opinię

A obrońca nie korzystnej opini będzie podważać opinię.

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
3 minuty temu, klonik058 napisał:

Dokładnie tak rozumiałem@peja76 . To nie jest tak ze idziesz i masz. Takie sprawy trwają latami. Dochodzi biegły który musi określić koszt zniszczeń, czy to było przed sprzedażą czy po, czy to była wadą ukryta czy też nie, czy sprzedający mógł nie wiedzieć o szkodzie, czy pracę Kevina i użytkowanie Kevina mogły przyczynić się do szkody czy też powiększyć szkodę i w jakim stopniu. Sąd musi przesłuchać strony, świadków czy sprzedawca nie poinformował o uszkodzeniach itp. To trwa. Miałem parę spraw w sądzie biegły potrafił robić opinie przez półtora roku. Do tego cztery rozprawy w sumie trwało po to 5 lat.

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka
 

:ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

@klonik058 nie do końca, nie zawsze tak jest. Ja zdaje sobie sprawę, że temat z uwagi na remoncik, jest słabszy, jednak jeżeli chcesz napiszę Ci na priv jak to wygląda w praniu :) 

Nie zawsze jesteśmy bezsilni, a czasami nie zdajemy sobie sprawy ze swojego oręża. Niemniej, moja Avondale, to ta jedyna nadal ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
klonik058
[mention=21264]klonik058[/mention] nie do końca, nie zawsze tak jest. Ja zdaje sobie sprawę, że temat z uwagi na remoncik, jest słabszy, jednak jeżeli chcesz napiszę Ci na priv jak to wygląda w praniu  
Nie zawsze jesteśmy bezsilni, a czasami nie zdajemy sobie sprawy ze swojego oręża. Niemniej, moja Avondale, to ta jedyna nadal 
Tak. Ja doskonale zdaję sobie sprawę. Jako konsument masz trochę większe prawa. Ja opisywałem jak rozumiem Peja.
Jeżeli ze sprzedawca na argumrnty się dogadasz to potrwa szybko, ale jak sprzedawca będzie szedł w zaparte to tylko batalia sądowa. A dużo ludzi wtedy odpuszczą.

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
zawiejak

Napisze kilka zdań tylko żeby nie było, nie kwestionuje wypowiedzi kolegów z większym doświadczeniem dot. przyczep, niestety ja urodziłem się bez niego i chciałem dopiero nabrać. 

Kupiliśmy z bratem tanią angilke świadomi remontu, uzbrojeni w trochę narzędzi, dużo zapału i resztę oszczędności .. tak jedziemy drugi miesiąc generalny. Wiemy co zrobiliśmy dotąd źle, co dobrze, a co można było zrobić lepiej... Za rok pewnie będziemy wyśmiewać nooby zabierające się z podobne tematy, ale póki co pokora nas zmusza do milczenia ;)  

Mogliśmy dochodzić praw od poprzedniego właściciela, ale jakoś nie na tym nam zależało. Ponadto wady ukryte, czyli, w moim odczuciu - wady umyślnie ukryte przez sprzedawcę to ew. dowalona świeża sklejka na zgniliznę, przed sprzedażą, a nie zgniła listwa pod oryginalną płytą po 20 latach od produkcji... Jak ktoś uważa, że kupi najtańszy złom i w sądzie mu wygrają siano na remont to chyba coś tu jest nie tak.... przypomina mi to wpisy Madek itp że się należy... chyba społeczeństwo głupieje, ale to subiektywne przemyślenie...

Wracając do tematu czyli angielki ahh te nasze perełki - może niech właściciele niemek otworzą swój topic i poblokować dostępy skrajnym gildiom, żeby nie było szyderstwa? Panie i Panowie, szanujmy się bez względu na narodowość czy markę posiadanej przyczepki... 

Tak na serio wracając do tematu, mnie angielka urzekła przestronnością i wyposażeniem. Z zewnątrz też te potrójne szyby mi pasują, te linie dachu bardziej opływowe... Tak jak Kevin - to będzie ta jedyna... Co do rocco - to wyjechało w pierwszy dzień, gąbki do obicia na nowo, tapety też będą nowe, fronty nowe i malowanie starych, uchwyty itp też nowe... zrobiłbym fotorelacje, ale po przejrzeniu kilku wątków, bałbym się fali hejtu, a robię remont dla rodziny, a nie dla fejmu na forum... tu oczekuje rzeczowej dyskusji z fachowcami, co jak ja błędy swoje kiedyś popełnili i wiedzą więcej i lepiej.. i marzę i sam kiedyś komuś swoją wiedzą i doświadczeniem pomogę czy może już nie do tego służy forum?? 

Cena? to u nas i nie tylko robi chyba największą różnicę... wiadomo, że ceny brytyjskich są niższe, ale nie dlatego, że wszystkie są zgniłe, pewnie jak zawsze popyt ma znaczenie, a ten chyba jest głównie sterowany stereotypami i wypowiedziami: "bo moja hobby..."

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo
Godzinę temu, zawiejak napisał:

tanią angilke świadomi remontu

@zawiejak i to jest słowo klucz, myślę że jak wrzucisz relację to nikt nie będzie hejtował. Nie wiem czy zauważyłeś, najbardziej hejtują nie sam fakt remontu tylko to jak ktoś pyta jak zrobić dobrze a i tak robi po swojemu, albo kupi zgniłka i przekonuje że jest igiełka. 

 

Jak dla mnie ktoś może kupić sobie nawet same koła i reszte dobudować, póki nie ściemnia, to wkurza

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76
2 godziny temu, zawiejak napisał:

Napisze kilka zdań tylko żeby nie było, nie kwestionuje wypowiedzi kolegów z większym doświadczeniem dot. przyczep, niestety ja urodziłem się bez niego i chciałem dopiero nabrać. 

Kupiliśmy z bratem tanią angilke świadomi remontu, uzbrojeni w trochę narzędzi, dużo zapału i resztę oszczędności .. tak jedziemy drugi miesiąc generalny. Wiemy co zrobiliśmy dotąd źle, co dobrze, a co można było zrobić lepiej... Za rok pewnie będziemy wyśmiewać nooby zabierające się z podobne tematy, ale póki co pokora nas zmusza do milczenia ;)  

Mogliśmy dochodzić praw od poprzedniego właściciela, ale jakoś nie na tym nam zależało. Ponadto wady ukryte, czyli, w moim odczuciu - wady umyślnie ukryte przez sprzedawcę to ew. dowalona świeża sklejka na zgniliznę, przed sprzedażą, a nie zgniła listwa pod oryginalną płytą po 20 latach od produkcji... Jak ktoś uważa, że kupi najtańszy złom i w sądzie mu wygrają siano na remont to chyba coś tu jest nie tak.... przypomina mi to wpisy Madek itp że się należy... chyba społeczeństwo głupieje, ale to subiektywne przemyślenie...

Wracając do tematu czyli angielki ahh te nasze perełki - może niech właściciele niemek otworzą swój topic i poblokować dostępy skrajnym gildiom, żeby nie było szyderstwa? Panie i Panowie, szanujmy się bez względu na narodowość czy markę posiadanej przyczepki... 

Tak na serio wracając do tematu, mnie angielka urzekła przestronnością i wyposażeniem. Z zewnątrz też te potrójne szyby mi pasują, te linie dachu bardziej opływowe... Tak jak Kevin - to będzie ta jedyna... Co do rocco - to wyjechało w pierwszy dzień, gąbki do obicia na nowo, tapety też będą nowe, fronty nowe i malowanie starych, uchwyty itp też nowe... zrobiłbym fotorelacje, ale po przejrzeniu kilku wątków, bałbym się fali hejtu, a robię remont dla rodziny, a nie dla fejmu na forum... tu oczekuje rzeczowej dyskusji z fachowcami, co jak ja błędy swoje kiedyś popełnili i wiedzą więcej i lepiej.. i marzę i sam kiedyś komuś swoją wiedzą i doświadczeniem pomogę czy może już nie do tego służy forum?? 

Cena? to u nas i nie tylko robi chyba największą różnicę... wiadomo, że ceny brytyjskich są niższe, ale nie dlatego, że wszystkie są zgniłe, pewnie jak zawsze popyt ma znaczenie, a ten chyba jest głównie sterowany stereotypami i wypowiedziami: "bo moja hobby..."

 

 

 

?:ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
PolariS
4 godziny temu, zawiejak napisał:

bałbym się fali hejtu

Kilka osób robiło fotorelację ze swoich remontów i powiem, że mnie się oglądało to przyjemnie,  ja lubię np oglądać jak coś się buduje. Jeśli możesz to wrzuć chociaż zdjęcia z przed i po, szczególnie interesuje mnie zmiana frontów mebli, czy też ich malowanie. Co do wnętrza to angielki z lat 90+ według mnie są fajne, Nie podobają mi się wnętrza przyczep z lat 80. Z zewnątrz fanie wyglądają tabberty z lat 90 ale środek jakoś nie wchodzi....  Heh, mam dziwny gust. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
7 godzin temu, zawiejak napisał:

ale po przejrzeniu kilku wątków, bałbym się fali hejtu,

to tylko internet. możesz go skasować na swoim "odbiorniku". Wtedy wszystkie hejty spalają się i ich nie zobaczysz do końca życia ;) 

Odnośnie wypowiedzi @jacekzoo to o mnie mowa. Więc argumentuje po raz kolejny, że mnie można hejtaować, itp. 

Niech se to robi, ja mam swoją rodzinę, krewnych i znajomych. I niech teraz przeprasza swoich znajomych, bo zaczynam im współczuć, że go znają, mnie proszę, podaruj se gościu. Aha, olej mój temat @jacekzoo angielek, pisz innym nieprzyjemności chłopie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...