Skocz do zawartości
EwaMarek

przyczepa z WC czy bez?

Rekomendowane odpowiedzi

czyś

Rozumiem, miejsce, waga, koszty, ale zejścia poniżej pewnego progu nie wyobrażam sobie po prostu.

Porta potti jest niewiele większa i cięższa od takiego wiadra, koszty nie powalają, a jednak komfort używania bez porównania.

Nie wyobrażam sobie popitalania na jakimkolwiek kempingu nie mniej niż raz dziennie na widoku publicznym z kubłem na fekalia choćby do opróżnienia, bez wywoływania powszechnego hmmm..., obrzydzenia, na sam widok zawodnika z urządzeniem na horyzoncie, akurat przy spożywanym posiłku.

Jakoś spacerek z kasetą czy pojemnikiem od potti jest jakoś bardziej neutralny "wizualnie" dla otoczenia, tym bardziej raz na kilka dni, jakoś lepiej jest to przyjmowane, mimo że zawartość jest taka sama. 

 

I gdzie to trzymać "między użyciami"? W cepie? Czy wystawiać chyłkiem pod lub za cepkę, żeby sam widok przyprawiał sąsiadów o mdłości? Poza tym świetnie do czasu przypadkowego kopnięcia w toto wiadro czy zahaczenia go przy przechodzeniu, ze skutkiem wiadomym, np. w nocy po ciemku, o co w ograniczonej przestrzeni nietrudno.

 

Wniosek - wpis Larysy to chyba jakaś "prowokacja"... Owszem, na dzikie kempingi kiedyś jeździło się z saperką i grubo mielonym papierem makulaturowym (w odróżnieniu od celulozowego), ale czasy się trochę zmieniły "w międzyczasie"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Maras

Ale nie w trakcie ? :hmm:  :]

 

Zdecydowanie nie . Pośladki jakie by nie były to na cienkiej obwódce wiaderka wyglądałyby nie ciekawie a fotka byłaby pewnie  bardzo rozmazana   :lol:   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Zdecydowanie wc! to był główny powód rezygnacji z zapiekanki i przesiadka na N132. Oczywiście z kibelkami nie wychodziły ale kilka ruchów młotkiem i przecinakiem i kibelek stoi i jeszcze w gratisie prysznic wyszedł :) Nie wyobrażam już sobie przyczepy bez kibelka, bez prysznica owszem ale nie bez wc. Do dobrego szybko się człowiek przyzwyczaja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AgaMar

Zdecydowanie nie . Pośladki jakie by nie były to na cienkiej obwódce wiaderka wyglądałyby nie ciekawie a fotka byłaby pewnie  bardzo rozmazana   :lol:   

 

Masz rację :)

Rozmazana hihihi...Przepraszam, nie mogę się powstrzymać Zdecydowanie TAK dla toalet w przyczepie!! Opróżnianych z zewnątrz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

No kurcze! nie robię sobie j... z poważnych spraw. Domyślam sie, ze nie bardzo wiecie o co chodzi. Proszę wejść w Allegro i tam są takie wc "wiaderka". Otoż mają deskę sedesową, klapę na zawiasie i są dość wysokie. To jest tylko alternatywa dla wc odczepianych lub wynoszonych. A czym się rożni wynoszenie takiego wiadra od wielkiego i ciężkiego pojemnika z przyczepy. Na kempingach korzysta się z toalety a w przyczepie to w  sytuacjach nauralgicznych jak w nocy lub w drodze. Lata doświadczeń robi swoje, wybiera się coś co jest najwygodniejsze.


PISZĘ POWAŻNIE!! Wejdżcie na Allegro tam jest zdjęcie przenośnej toalety turystycznej f-my BRANQ  cena 26,49,-zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dpong

No kurcze! nie robię sobie j... z poważnych spraw. Domyślam sie, ze nie bardzo wiecie o co chodzi. Proszę wejść w Allegro i tam są takie wc "wiaderka". Otoż mają deskę sedesową, klapę na zawiasie i są dość wysokie. To jest tylko alternatywa dla wc odczepianych lub wynoszonych. A czym się rożni wynoszenie takiego wiadra od wielkiego i ciężkiego pojemnika z przyczepy. Na kempingach korzysta się z toalety a w przyczepie to w  sytuacjach nauralgicznych jak w nocy lub w drodze. Lata doświadczeń robi swoje, wybiera się coś co jest najwygodniejsze.

Myślę, że znakomicie się śpi w takiej przyczepie gdy cztery osoby zrobią tylko małe siusiu późną wieczorową lub nocną porą. Nad ranem ten miły zapach uryny, ach "mniód" malina jak troszkę ogrzewanko się włączy i wiadereczko obok, to nawet małą sesję aromaterapii zaliczacie, pozazdrościć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

Przecież ja tylko rzucam temat. A jeżeli chodzi o woń to tylko czuć zapach dodatku chemicznego tak samo jak z  wyjmowanej  z zewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MartiNBR

Czekamy zatem na wrażenia z pierwszego wyjazdu z wiadrem. Oczywiście kiedyś też jeździłem przyczepami bez tronu ale teraz sobie tego nie wyobrażam. Pzdr z przyczepy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grzeniu

No kurcze! nie robię sobie j... z poważnych spraw. Domyślam sie, ze nie bardzo wiecie o co chodzi. Proszę wejść w Allegro i tam są takie wc "wiaderka". Otoż mają deskę sedesową, klapę na zawiasie i są dość wysokie. To jest tylko alternatywa dla wc odczepianych lub wynoszonych. A czym się rożni wynoszenie takiego wiadra od wielkiego i ciężkiego pojemnika z przyczepy. Na kempingach korzysta się z toalety a w przyczepie to w  sytuacjach nauralgicznych jak w nocy lub w drodze. Lata doświadczeń robi swoje, wybiera się coś co jest najwygodniejsze.

PISZĘ POWAŻNIE!! Wejdżcie na Allegro tam jest zdjęcie przenośnej toalety turystycznej f-my BRANQ  cena 26,49,-zł.

 

Oddzielmy dwie sprawy. Do kasety wyciąganej z zewnątrz takie wiadro nie ma żadnego podjazdu także tutaj nie ma w ogóle o czym dyskutować. Natomiast może to być konkurencyjne dla kibelka wolno stojącego. No bo czym to się różni, chyba dwoma rzeczami. Pierwsze nie ma zbiornika górnego który teoretycznie nie jest potrzebny gdyby np. trafiać bezpośrednio do dziury, górny pojemnik służy do mycia elementu którego tutaj nie ma. Druga sprawa chyba najważniejsza czyli czy jest całkowicie szczelne, jak jest zamknięty to nie ma żadnych zapachów. Stąd moje pytanie. Larysa czy jeżeli górna pokrywa tego wiadra turystycznego jest zamknięta to jest to całkowicie szczelne i nic nie czuć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Sranie w przyczepie to w ogóle fajne jest. Kiedyś mój szwagier miał takie M2 gdzie kibelek był przy kuchni a kolana dotykały do drzwi, miałem zawsze opory ze sraniem u niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piaskowy

Sranie w przyczepie to w ogóle fajne jest. Kiedyś mój szwagier miał takie M2 gdzie kibelek był przy kuchni a kolana dotykały do drzwi, miałem zawsze opory ze sraniem u niego.

A do tego jak cała familia patrzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MaciekR4

Hmmm...kibel czy nie?


Ja tam takiego dylematu nie miałem jak szukałem przyczepy w lipcu. 
Tylko z wc i najlepiej z prysznicem - ten 2gi to był ew do dorobienia w "pomieszczeniu" kibelka, ale sam kibel musiał być i był to warunek konieczny, przyczepy bez były od razu odrzucane przez "gorszą połowę"


Dlaczego:

- małe dzieciaki / w tym 6cio letni cukrzyk, który jak musi sikać, to musi i nie ma czasu na sprint nawet 50m
- planujemy wyjazdy na dziko, czyli bez zatrzymywania się na kempingach / jak w tym roku pierwszy, że jedziemy do 20-21 w obranym kierunku i stajemy na jakimś parkingu i dobranoc



Wspomniane wiadro - miałem nazwijmy to przyjemność, bo czasami nie było innej opcji, użytkować coś podobnego jeżdżąc po europie, gdzie nie każdy parking ma chociaż postawionego tojka :(

 

Edytowane przez MaciekR4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klonik058

 

 

Natomiast może to być konkurencyjne dla kibelka wolno stojącego. No bo czym to się różni, chyba dwoma rzeczami. Pierwsze nie ma zbiornika górnego który teoretycznie nie jest potrzebny

Nie wiem jakie kibelki wolno stojące widziałeś, ale mają górny zbiornik. Więc też słabo z porównaniem do wiaderka. Myślę że to też inna liga. Pozdrawiam

 

 

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grzeniu

Nie wiem jakie kibelki wolno stojące widziałeś, ale mają górny zbiornik. Więc też słabo z porównaniem do wiaderka. Myślę że to też inna liga. Pozdrawiam

 

 

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

 

Nie zrozumiałeś. Mówiłem o różnicach między kiblem wolno stojącym a wiadrem. Mam wolno stojący, ma on oczywiście górny zbiornik(nazwijmy go szumnie spłuczką). We wiadrze nie ma spłuczki ale też nie ma elementów który spłuczka miałaby spłukać.  

 

Opisuję sytuacje kiedy takie wiadro może się przydać(tylko i wyłącznie dla osób które mają kible przenośne, wolno stojące). Jadę z córką na weekend i wiem, że córka(dziecko) zrobi tam 2-3 razy siku w nocy i tyle. Nikt inny nie korzysta. Teraz muszę odpiąć górny zbiornik, zalać dolny zbiornik (woda+chemia), zapiąć dół z górą, zalać górny(woda+chemia), później na koniec weekendu znowu odpiąć górę, iść wylać dół, zapiąć dół z górą. Natomiast przy wiadrze zalewam woda+chemia, córka zrobi siku 2-3 razy i na koniec weekendu wyleje. W takiej sytuacji może lepszym wyjściem jest takie wiadro ale tylko jeżeli jest szczelne i nie śmierdzi jak jest zamknięte.  

Edytowane przez grzeniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Larysa

Oddzielmy dwie sprawy. Do kasety wyciąganej z zewnątrz takie wiadro nie ma żadnego podjazdu także tutaj nie ma w ogóle o czym dyskutować. Natomiast może to być konkurencyjne dla kibelka wolno stojącego. No bo czym to się różni, chyba dwoma rzeczami. Pierwsze nie ma zbiornika górnego który teoretycznie nie jest potrzebny gdyby np. trafiać bezpośrednio do dziury, górny pojemnik służy do mycia elementu którego tutaj nie ma. Druga sprawa chyba najważniejsza czyli czy jest całkowicie szczelne, jak jest zamknięty to nie ma żadnych zapachów. Stąd moje pytanie. Larysa czy jeżeli górna pokrywa tego wiadra turystycznego jest zamknięta to jest to całkowicie szczelne i nic nie czuć? 

Oczywiście, że nie wydostają sie zapachy. W  momencie  otwarcia klapy można poczuć jedynie zapach chemii /zielone/. Przecież, w wc stacjonarnych trzeba po otwarciu klapy otworzyć wejście do dolnej części, też poczujesz zapach chemii.

Nie zrozumiałeś. Mówiłem o różnicach między kiblem wolno stojącym a wiadrem. Mam wolno stojący, ma on oczywiście górny zbiornik(nazwijmy go szumnie spłuczką). We wiadrze nie ma spłuczki ale też nie ma elementów który spłuczka miałaby spłukać.  

 

Opisuję sytuacje kiedy takie wiadro może się przydać(tylko i wyłącznie dla osób które mają kible przenośne, wolno stojące). Jadę z córką na weekend i wiem, że córka(dziecko) zrobi tam 2-3 razy siku w nocy i tyle. Nikt inny nie korzysta. Teraz muszę odpiąć górny zbiornik, zalać dolny zbiornik (woda+chemia), zapiąć dół z górą, zalać górny(woda+chemia), później na koniec weekendu znowu odpiąć górę, iść wylać dół, zapiąć dół z górą. Natomiast przy wiadrze zalewam woda+chemia, córka zrobi siku 2-3 razy i na koniec weekendu wyleje. W takiej sytuacji może lepszym wyjściem jest takie wiadro ale tylko jeżeli jest szczelne i nie śmierdzi jak jest zamknięte.  

No nareszcie ktoś zrozumiał o co chodzi. Brawo!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×