Jump to content
janekorka

Jednodniowe wypady z przyczepą

Recommended Posts

Suzu4x4

Nie odbierz mnie źle, ale nie widzę sensu jednodniowych wyjazdów z budą ;)
Żona nie zawsze chce jeździć, rozumiem, jej sprawa, ale co Cię powstrzymuje przed zostaniem z synem na noc ? Męski wyjazd, kajaki, jeziorko, ognisko itd.
Wtedy dopiero buda ma sens :)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66


Suzu mnie ubiegł. Po co ciągać budę jak nie nocujecie nigdzie?
Żeby sobie poholować. Totalnie bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kalapan
16 minut temu, chris_66 napisał:

Po co ciągać budę jak nie nocujecie nigdzie?

No obiad na czymś trzeba podgrzać i trzeba mieć gdzie zjeść. O kibelku nie wspomnę :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
7 minut temu, kalapan napisał:

No obiad na czymś trzeba podgrzać i trzeba mieć gdzie zjeść. O kibelku nie wspomnę :) 

chyba, że tak

ale ciągać budę żeby dwójkę postawić :mlot:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierzasty

Ciągnąć budę tylko po to ,aby mieć gdzie przygotować obiad...jak dla mnie dużo tracisz.  Dla mnie bezcenne są wspaniałe poranki np. nad jeziorem- wstaję , ziewam, otwieram okno, robię kawę i rozkoszuję się  widokiem. Podobnie wieczorna kolacja na łonie "pod osłoną "mojej ukochanej przyczepki - bezcenne  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
reflexes
15 godzin temu, janekorka napisał:

Druga sprawa dla żony pogoda musi byc stabilna i ładna. Tak jak wczoraj było niepewnie to ona nie bedzie ryzykowac. 

Znaczy, że jeszcze nie złapała bakcyla. 

Jak kupiłem pierwszą przyczepę (niewiadówkę) to jeździliśmy od maja-czerwca do września. Później wymieniłem na zachodnią z ogrzewaniem i sezon stopniowo zaczął się wydłużać. Teraz systematycznie jeździmy od marca do listopada ale zdarzało się nam spędzić sylwestra w przyczepie czy inne spontany zimowych miesiącach. Kilka lat temu, mając już przyczepę z ogrzewaniem, zaproponowałem wyjazd w listopadzie to się moja żona znacząco popukała do czole. Dzisiaj już tego nie robi tylko pyta kiedy jedziemy :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Panowie, dla jednego nie ma sensu , dla drugiego ma sens. 😐 Jak ja się cieszę gdy podepnę budę i ruszam w trasę, nawet tą krótką, he, he. Ja jestem w gorącej wodzie kąpany i chyba by mnie trafiło jakbym miał czekać miesiąc czy dłużej aby pojechać gdzieś na 2-3 dni. U mnie wyjazdy to spontany, ciężko je zaplanować. Nawet na wyjazd w sobotę popołudniu i do niedzieli wieczora ciężko znaleźć czas. Dlatego choćby przez parę godzin chcę się nacieszyć karawaningiem. Jeśli chodzi o pole namiotowe w Gródku nad Dunajcem to bardzo mi się podoba ta miejscówka. Mając tam przyczepę miałem większe poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Gdy o 13.30 zaczął padać przelotny deszcz to w przyczepie było przytulnie , sucho, i nie czuć było wiatru co miało by miejsce w namiocie. To, że w przyczepie jest łazienka upraszcza życie. Będąc z Krzysiem , gdy chciało mu się sikać to nie stanowiło problemu. Bez kibelka trzebaby byłó iść pod recepcję a to trochę metrów od przyczepy było. Z przebraniem się czy ubraniem nie ma problemu. Gdybym był tylko samochodem też bym jakoś tam sobie radził, ale jak już człowiek zakosztował przyczepy to bez niej wyjazd jest mniej komfortowy. Kwestią , która skłania mnie do podpinania przyczepy na parę godzin jest jej w miarę łatwe i szybkie podpięcie. Gdybym z tym miał problemy to nie zaprzątałbym sobie tym głowy. Moim zamiarem nie jest przekonywać innych do jednodniowych wyjazdów z przyczepą. Jednak myślę , że wielu osobom zdarzyło się na dosłownie kilka godzin pojechać z budą. Marschall 28 również zaliczył w kwietniu taki wyjazd.  oMoja przyczepa nie jest duża więc wszelkie manewry nią są łatwe i nawet samemu sobie poradzę. Teraz z niecierpliwością czekam na jakiś wyjazd albo sobotnio niedzielny albo przynajmniej jednodniowy 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites
filipert
7 godzin temu, janekorka napisał:

Panowie, dla jednego nie ma sensu , dla drugiego ma sens

👍

nic dodać nic ująć

przyjemnych jednodniówek i oby więcej nocek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
marshall28
7 godzin temu, janekorka napisał:

Marschall 28 również zaliczył w kwietniu taki wyjazd

Witam,

Z rodzinką robimy takie wypady jak tylko czas nam pozwala,nawet te jednodniowe dają nam dużo satysfakcji.

Dzieci zajmują się zabawą,żona lekturą swoich książek,a ja mogę zająć się wędkowaniem, piękna harmonia.

 

Nie dziwię się nikomu kto chce aktywnie spędzać czas z rodziną.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierzasty
8 godzin temu, janekorka napisał:

Panowie, dla jednego nie ma sensu , dla drugiego ma sens. 😐 

Ja nie napisałem że nie ma to sensu. Ale uważam, że rezygnując z wieczorów i poranków na polu wiele tracisz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
reflexes
3 minuty temu, Pierzasty napisał:

Ja nie napisałem że nie ma to sensu. Ale uważam, że rezygnując z wieczorów i poranków na polu wiele tracisz :)

Kolega chyba nie rezygnuje tylko z tego co pisze wynika, że rzadko ma możliwość. 

Trudno się jednak nie zgodzić, że parówka w plenerze smakuje lepiej niż cokolwiek pod dachem :lol:

file.php?id=31484&mode=view

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lucek26
10 godzin temu, janekorka napisał:

Panowie, dla jednego nie ma sensu , dla drugiego ma sens. 😐 Jak ja się cieszę gdy podepnę budę i ruszam w trasę, nawet tą krótką, he, he. Ja jestem w gorącej wodzie kąpany i chyba by mnie trafiło jakbym miał czekać miesiąc czy dłużej aby pojechać gdzieś na 2-3 dni. U mnie wyjazdy to spontany, ciężko je zaplanować. Nawet na wyjazd w sobotę popołudniu i do niedzieli wieczora ciężko znaleźć czas. Dlatego choćby przez parę godzin chcę się nacieszyć karawaningiem. Jeśli chodzi o pole namiotowe w Gródku nad Dunajcem to bardzo mi się podoba ta miejscówka. Mając tam przyczepę miałem większe poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Gdy o 13.30 zaczął padać przelotny deszcz to w przyczepie było przytulnie , sucho, i nie czuć było wiatru co miało by miejsce w namiocie. To, że w przyczepie jest łazienka upraszcza życie. Będąc z Krzysiem , gdy chciało mu się sikać to nie stanowiło problemu. Bez kibelka trzebaby byłó iść pod recepcję a to trochę metrów od przyczepy było. Z przebraniem się czy ubraniem nie ma problemu. Gdybym był tylko samochodem też bym jakoś tam sobie radził, ale jak już człowiek zakosztował przyczepy to bez niej wyjazd jest mniej komfortowy. Kwestią , która skłania mnie do podpinania przyczepy na parę godzin jest jej w miarę łatwe i szybkie podpięcie. Gdybym z tym miał problemy to nie zaprzątałbym sobie tym głowy. Moim zamiarem nie jest przekonywać innych do jednodniowych wyjazdów z przyczepą. Jednak myślę , że wielu osobom zdarzyło się na dosłownie kilka godzin pojechać z budą. Marschall 28 również zaliczył w kwietniu taki wyjazd.  oMoja przyczepa nie jest duża więc wszelkie manewry nią są łatwe i nawet samemu sobie poradzę. Teraz z niecierpliwością czekam na jakiś wyjazd albo sobotnio niedzielny albo przynajmniej jednodniowy 😀

:ok: Gratuluje wyjazdów zestawem nawet na kilka godzin . :przyczepa:.  Najważniejsza jest Twoja przyjemność i satysfakcja z korzystania z takich wyjazdów .:banan:

Janekorka z Twoich relacji przebija wielka radość i zadowolenie z takiej formy spędzania wolnych chwil , a oto w karawaningu chodzi przede wszystkim. Jeżeli chodzi o dłuższe czasowo wyjazdy to tylko kwestia czasu. 

Wszystkim przypominam , ze sami spaliśmy lub przesiadywali w swoich przyczepach  i to często bez wyjazdów .

Janekorka tak trzymaj i nadal opisuj swoja radość z tych wyjazdów. :banan::przyczepa::ok:.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje rodzinne wyjazdy. Lucek26

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierzasty
1 godzinę temu, reflexes napisał:

Kolega chyba nie rezygnuje tylko z tego co pisze wynika, że rzadko ma możliwość. 

Trudno się jednak nie zgodzić, że parówka w plenerze smakuje lepiej niż cokolwiek pod dachem :lol:

file.php?id=31484&mode=view

 

20170722_204526.jpg

I wieczorne chipsy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomii
56 minut temu, Pierzasty napisał:

I wieczorne chipsy :)

Na chipsy i piwo trzeba było zasłużyć. Widać że gary dopiero co pozmywane :palacz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
marshall28
Godzinę temu, Pierzasty napisał:

 

20170722_204526.jpg

I wieczorne chipsy :)

Lub jajecznica pod koniec października..😀

IMG_20181020_110540.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...