Jump to content
janekorka

Jednodniowe wypady z przyczepą

Recommended Posts

AdamH
12 godzin temu, w79 napisał:

A moja zona zaraz po mnie zrobila B+E i ciagniemy razem ten wozek:). 

A moja uważa, że holownik za duży, że nieprzyzwyczajona, że się boi ,  itp.

A swoim małym za.....la.😕

Share this post


Link to post
Share on other sites
w79

Unas nie bylo gadki. Kupujemy wieksza przyczepe, razem robimy uprawnienia. 1 wyjazd nowym nabytkiem uskutecznilismy w czasie kiedy zona nie miala jeszcze papierow. To byl jedyny raz kiedy po jakims 1000 km powiedzialem ze nie dam juz rady i musielismy stanac.To potwierdzilo zasadnosc naszej decyzji. Inna rzecz ze oboje jezdzimy w ciagu roku dosc duzo, nawet po 50000:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr
5 minut temu, w79 napisał:

To byl jedyny raz kiedy po jakims 1000 km powiedzialem ze nie dam juz rady i musielismy stanac.

A ile Ty chciałeś zrobić z przyczepą za jednym razem 10 tyś km?????

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo
10 minut temu, Cezarr napisał:

A ile Ty chciałeś zrobić z przyczepą za jednym razem 10 tyś km?????

Tomek, strasznie się ostatnio zgryźliwy zrobiłeś...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr
Posted (edited)
13 minut temu, jacekzoo napisał:

Tomek, strasznie się ostatnio zgryźliwy zrobiłeś...

Ale dlaczego, Jacek przejechanie 1000km w jednego to bardzo dużo, w autach ciężarowych są tachografy które
ograniczają czas jazdy do max 10 godzin jazdy i to dwa razy w tygodniu, jadąc z przyczepą mamy praktycznie te same ograniczenia
prędkości, czyli 10 godzin to max 850km pokonanego dystansu jadąc cały czas autostradą, uważasz że organizm kierowcy
jadącego z przyczepą kempingową ma inna wytrzymałość na zmęczenie niż kierowcy zawodowego :niewiem:
Dlatego zapytałem bo przejechanie 1000 km to już jest dużo, a kolego tak to napisał jakby miał słabszy dzień bo normalnie
przejeżdża 2000 km 😨 tak to jeżdżą bursiarze czyli Hiszpania na strzała rozładunek i powrót do Polski.
Dla mnie to igranie z życiem swoim a przede  naszych bliskich. Ale co ja tam wiem przecież się czepiam
 

Edited by Cezarr (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
AdamH
5 minut temu, Cezarr napisał:

Ale dlaczego, Jacek przejechanie 1000km w jednego to bardzo dużo, w autach ciężarowych są tachografy które
ograniczają czas jazdy do max 10 godzin jazdy i to dwa razy w tygodniu, jadąc z przyczepą mamy praktycznie te same ograniczenia
prędkości, czyli 10 godzin to max 850km pokonanego dystansu jadąc cały czas autostradą, uważasz że organizm kierowcy
jadącego z przyczepą kempingową ma inna wytrzymałość na zmęczenie niż kierowcy zawodowego :niewiem:
Dlatego zapytałem bo przejechanie 1000 km to już jest dużo, a kolego tak to napisał jakby miał słabszy dzień bo normalnie
przejeżdża 2000 km 😨 tak to jeżdżą bursiarze czyli Hiszpania na strzała rozładunek i powrót do Polski.
Dla mnie to igranie z życiem swoim a przede wszystkim naszych bliskich. Ale co ja tam wiem przecież się czepiam
 

Tomek, masz rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

Ale przecież napisał że po to żona zrobiła uprawnienia żeby takich akcji nie było

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cezarr
Teraz, jacekzoo napisał:

Ale przecież napisał że po to żona zrobiła uprawnienia żeby takich akcji nie było

Rany Jacek czytaj ze zrozumieniem, kolega napisał że przejechał 1000 km i miał dość i się zatrzymał
i do tego zdania się odniosłem. Ja wiem że żona zrobiła prawko, i bardzo dobrze bo teraz będą się zmieniać
no chyba że dystans wzrośnie dwukrotnie 🤔 To są wyjazdy wakacyjne czy inne na których mamy wypoczywać
ale to nie oznacza że mamy jechać na złamanie karku zmęczeni do granic możliwości.
Jacku ja nie wiem być może w życiu nie przejechałam jeszcze zbyt dużo kilometrów ale zdania nie zmienię,
trochę wypadków widziałem, czy były spowodowane zmęczeniem :niewiem: może niektóre tak szczególnie najechanie
na tył pojazdu. Ale każdy robi jak uważa, jeżeli kolega czuje się na siłach to gratuluje wytrwałości. 💪

Share this post


Link to post
Share on other sites
w79

A kto powiedzial ze te 1000 km bylo bez przewy na spanie? :). Wrecz przeciwnie, 1000 km zrobione w jakies 24 godziny z noclegiem pod Wiedniem. Jednak i tak bylem zmeczony, dlatego stwierdzilismy ze robienie trasy 1200 km moze rownac sie 2 noclegom, co nie ma sensu. Standardowo mamy plan taki, ze wyjazd po pracy, nocleg ppd Wiedniem a potem max Bolonia - jesli wlochy, albo Split jesli Chorwacja. Normalnie robimy z przyczepą max 800 km i to prowadzac we dwoje, chociaz w tym roku 1200 km zrobilosmy bez noclegu bo dobrze sie jechalo. Oczywiscie wszystko z przerwami. Jesli jestemy zmeczeni, poprostu stajemy na stacji i spimy. Inna sprawa ze te noclegi tez nie daja pelnego relaksu:) 

W tym roku plan wiwdzie alternatywnie przez Niemcy, dlatego na innym watku szukam miejsca na nocleg w Polsce

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...