Skocz do zawartości
kopczyn

Kolizja przyczepa Adria likwidacja szkody

Rekomendowane odpowiedzi

kopczyn

Czesc, dzis rano w drodze nad morze zderzylismy sie z osobowką. Nie mam pojecia co bylo przyczyna że kierowca auta jadacego z przeciwka przekroczyl os jezdni i uderzył w moja przyczepę, jednak bez wzgledu na przyczyne kierowca uznaje swoja wine. Przyczepa sie popsuła i musielismy przerwać podróż. Oczywiscie powrot na lawecie z OC sprawcy. Sprawca sie przyznał, jest oswiadczenie, nagranie z rejestratora, zdjecia itp itd, martwi mnie jednak w jaki sposob beda wyceniali szkode rzeczoznawcy PZU. Czy ma ktos może doświadczenie z tego typu szkodami ? Przyczepa ma wartosc rynkowa ok 32-35 k zł. do tego w ostatnich 3 latach dolozylem sprzetu za ponad 12 k zł. Czy ktoś miał doświadczenie jak wyceniane sa tego typu szkody i wartość wyposazenia dodatkowego ? 

received_2386019191671555.jpeg

IMG_20180923_084457.jpg

received_373543643185213.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Na początek dokumenty, rachunki, faktury, rzeczoznawca z uprawnieniami. Spodziewaj się kwoty rzędu 20.000 z PZU a resztę będziesz wyrywał po kawałku.

Realizujesz senne koszmary karawaningowca. Dobrze, że wszyscy cali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Jak czytam.... PZU to dostaję dreszczy.

Współczuję. Jedyne pocieszenie ,że wszyscy cali i zdarzenie w kraju.

Nie czekaj na bieg wydarzeń. Dobry rzeczoznawca  i czas pracuje na twoją korzyść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn
1 minutę temu, maarec napisał:

Na początek dokumenty, rachunki, faktury, rzeczoznawca z uprawnieniami. Spodziewaj się kwoty rzędu 20.000 z PZU a resztę będziesz wyrywał po kawałku.

Realizujesz senne koszmary karawaningowca. Dobrze, że wszyscy cali.

To mnie właśnie martwi . PS. jakie mam miec rachunki i faktury jesli kupowalem na os.fiz., na paragon, a paragonow nie zwyklem trzymać zbyt długo.

Predkosc była spora po zatrzymaniu pojazdy były w odleglości prawie o 2 słupki drogowe. Tzn my zatrzymalismy sie szybko, kierowca osobowki leciał dluuugo dalej - stracił hamulce i ukl. kierowniczy. Mimo kotwienia kołem w asfalt 😙. Inny pkt. przyłożenia energii kinetycznej i historia ... lepiej nie mowic . W sumie to byla obcierka - przy duzej prędkości. W załączeniu uszkodzenie w pojezdzie sprawcy. 

IMG_20180923_231102.jpg

3 minuty temu, Jarosław69 napisał:

 

Nie czekaj na bieg wydarzeń. Dobry rzeczoznawca  i czas pracuje na twoją korzyść.

W jaki sposob czas ma pracować na moją korzyść ? rzeczoznawce lepiej samemu szukać czy poprostu czekac na rzeczoznawce PZU

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec
5 minut temu, kopczyn napisał:

To mnie właśnie martwi . PS. jakie mam miec rachunki i faktury jesli kupowalem na os.fiz., na paragon, a paragonow nie zwyklem trzymać zbyt długo.

Predkosc była spora po zatrzymaniu pojazdy były w odleglości prawie o 2 słupki drogowe. Tzn my zatrzymalismy sie szybko, kierowca osobowki leciał dluuugo dalej - stracił hamulce i ukl. kierowniczy. Mimo kotwienia kołem w asfalt 😙. Inny pkt. przyłożenia energii kinetycznej i historia ... lepiej nie mowic . W sumie to byla obcierka - przy duzej prędkości. W załączeniu uszkodzenie w pojezdzie sprawcy. 

IMG_20180923_231102.jpg

W jaki sposob czas ma pracować na moją korzyść ? rzeczoznawce lepiej samemu szukać czy poprostu czekac na rzeczoznawce PZU

Możesz czekać, ale nie warto. Odtwarzaj zainwestowane koszty, może szukaj pomocy prawnej. 

 

Aha, widać że masa holownika pomogła wyjść z tego cało. Sprawdź koniecznie stan samochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn
5 minut temu, maarec napisał:

Sprawdź koniecznie stan samochodu.

Na oko wyglada ze jest ok, jutro zdejme zderzak 😙

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Sam miałem kolizję swoją poprzednią Adrią. Było to na Węgrzech, szkody niewielkie. Ale nie w tym rzecz. Rzeczoznawca, który przyjechał na miejscu porobił tylko fotki. Sam otwarcie powiedział, że nie wie, jak to będzie wyceniane, bo z takimi pojazdami jak przyczepy mają problem. Nie ma katalogów jak w przypadku aut.

 

Tak więc przygotuj się na kwotę bezsporną. U mnie to było chyba z 700 zł. Przyczepę naprawiłem natomiast z własnej kieszeni, a po naprawie wysłałem do nich FVAT. Wypłacili mi resztę pieniędzy na podstawie FVAT.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Ale psydupcył... 

 

ciekawe jak oni do tego podejdą. Piszesz że dołożyłeś sprzętu za 12k, a jaki to sprzęt? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn
7 minut temu, jacekzoo napisał:

 

ciekawe jak oni do tego podejdą. Piszesz że dołożyłeś sprzętu za 12k, a jaki to sprzęt? 

Klimatyzacja, markiza ze ścianami, mover + kilka drobniejszych dodatków po kilkaset zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

No to za takie coś raczej Ci nie oddadzą, markiza i klima nie jest częścią budki poza tym raczej nie zostały uszkodzone, co innego mover. Ale walcz i szarpaj każdy grosz. Przykra sprawa ale dobrze że tylko kolizja i wszyscy cali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn
Napisano (edytowane)
15 minut temu, jacekzoo napisał:

No to za takie coś raczej Ci nie oddadzą, markiza i klima nie jest częścią budki poza tym raczej nie zostały uszkodzone, co innego mover. Ale walcz i szarpaj każdy grosz. Przykra sprawa ale dobrze że tylko kolizja i wszyscy cali

no wlasnie - od uderzenia piec po drugiej stronie odskoczyl. duzo rzeczy sie polamalo i jest w srodku troche niezidentyfikowanych odlamkow. markiza sama sie minimalnie wysunela a klimy nie testowalem bo jest jakies zwarcie w instalacji. Kupujac inna przyczepe teoretycznie  moglbym markize i klime przelozyc - problem tylko taki ze w innej przyczepie niekoniecznie ten rozmiar np.markizy bedzie odpowiedni. W necie zakup przyczepy tego samego modelu w dobrym stanie - małe szanse. Wolalbym aby PZU gospodarowało pozostałości i wyplacilo kase.

Mógłbym wtedy kupić co sie trafi dobrego i wyposazenie dobrac wzgledem nowego nabytku

Edytowane przez kopczyn (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

A może i być szkoda całkowita.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
august831

Ubezpieczyciel musi doprowadzić do stanu sprzed wypadku . Najlepiej gdybyś miał kosztorys jakiejś firmy która zajmuje się naprawą przyczep . Kosztorys jest potem podstawą do dochodzenia swoich roszczeń przed sądem niezależnie od tego co powie TU . Jeżeli koszty naprawy przewyższą wartość przyczepy , wtedy jest szkoda całkowita .
Mi szkodę oszacowali na 1700 , a po półrocznej batalii na pisma ( do nich ,RPU , UOKiK , NF ) wpłacili 8500 co do grosza , tyle ile było w kosztorysie .
I oczywiście zrób swoją dokumentację i nie za bardzo bierz do serca co mówi TU . Są jeszcze sądy . Ale z tego co widzę to raczej szkoda całkowita ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Focus

A czy nie można zrobić tak jak się robi w przypadku aut po kolizji ?

oddajesz do serwisu na naprawę, bezgotówkowe rozliczenie i się nie martwisz i szarpiesz z tym ?

szarpie się servis z TU.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kopczyn
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Focus napisał:

A czy nie można zrobić tak jak się robi w przypadku aut po kolizji ?

oddajesz do serwisu na naprawę, bezgotówkowe rozliczenie i się nie martwisz i szarpiesz z tym ?

szarpie się servis z TU.

W tej sytuacji zarobi warsztat, TU zapłaci, a klient będzie jeździł połatanym szrotem. Nie wiadomo czy przyczepa będzie po takim uderzeniu szczelna i czy konstrukcja wogóle będzie sztywna itp - dokładnie to samo co w samochodach, każdy kto to przerabiał wie ze auto po wypadku i nawet po najlepszej naprawie nie bedzie nigdy jak oryginał, problemy wcześniej czy później wyjdą - te które wyjdą później to twoja strata, nikt tego nie będzie weryfikował. Dodatkowo naprawa w tym przypadku jest możliwa metodami tylko rzemieślniczymi - nie sądzę aby producent przewidział procedurę serwisową pt. wymiana podłogi, bo wiąże się to z rozłożeniem i ponownym złożeniem całej przyczepy

Edytowane przez kopczyn (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×