Jump to content
adje

[Relacja] Rugia 2022

Recommended Posts

adje

Cztery lata temu wracając z naszej norweskiej przygody przypłynęliśmy promem do Sassnitz. Wtedy cel był tylko jeden :drive: jak najszybciej dotrzeć do domu wszak było niedzielne wczesne popołudnie a następnego dnia czekała praca. Zmierzając na stały ląd nawet się dobrze na wyspie nie rozejrzeliśmy. Nadeszła pora by to zmienić. Po wielu kombinacjach by może tylko na wycieczkę, potem że, może na kilka dni, stanęło na tym, że spędzimy na Rugii prawie dwa tygodnie. :przyczepa:

Postanowiliśmy zatrzymać się na dwóch kempingach: w południowo-wschodniej części wyspy i północno-zachodniej.

Mimo, że nie lubimy wiązać się terminowo z kempingami, po otrzymaniu odpowiedzi o braku miejsc na jednym z kempingów stwierdziliśmy, że chyba bezpieczniej będzie zaklepać sobie miejsce na kempingach w w/w lokalizacjach.

Tak więc 19 czerwca w upalny niedzielne przedpołudnie opuszczamy Dolny Śląsk gdzie spędziliśmy pierwsze kilka dni urlopowego wypadu i tempem przyczepowym zmierzamy w kierunku Rugii obserwując jak zmienia się krajobraz i pogoda- z ponad 30 stopni przy starcie w okolicach Kołbaskowa zrobiło się 18 a gorąca lampa na niebie zmieniła się w deszczowe chmury.

Zmierzamy do Thiessow na kemping Surfoase  http://thiewaii.de/

Na wyspę wjeżdżamy mostem w blasku zachodzącego słońca.01_Easy-Resize_com.thumb.jpg.7feb6ec8c5d4fad745fe13c5c19f73d3.jpg

Jeszcze niecałe 60 km i cel będzie osiągnięty.

Rezerwację mamy od poniedziałku, poza tym jest już po 22 więc na kemping nie wjedziemy, poza tym tak właśnie było planowane, że skorzystamy z jakiegoś miejsca  z grup biwakowych.

I tu pierwszy zonk. :wacko:

Na miejscach na które liczyłem były tabliczki o zakazie nocowania.

Dotarliśmy do Thiessow a nawet dalej-do parkingu Klein Zicker i wszędzie to samo-albo ciasno albo zakaz.

Wracamy kilka kilometrów bo stało tam kilka kamperów.

Hm. same kampery. Więc czytam tablicę informacyjną. Mogą stać tylko kampery wyposażone w toaletę i zbiornik szarej wody. Mamy w przyczepie jedno i drugie więc ze względu na porę postanawiamy stanąć do rana.

Już ustawieni, silnik wyłączony, spacerujący z psem kamperowiec podchodzi z radą, by jednak lepiej  odjechać bo to jest miejsce - i tu cała opowieść tego co wcześniej przeczytałem na wspomnianej tablicy. Radzi by stanąć przy kempingu albo gdzieś bo tu lepiej nie.

Dyskryminacja jakaś przyczepowców czy co? :klnie:

W końcu przemieszczamy się do miasteczka gdzie na niewielkim parkingu bez tablicy o zakazach spędzamy noc.02_Easy-Resize_com.thumb.jpg.4e201486605b4931872118d8f5b4cebc.jpg

Rano przejeżdżamy na większy parking przy porcie. Z zakazem przyczep. :pad: Ale stały podłodziówki i jakieś towarówki więc stanęliśmy z nadzieją, że za te 2 godziny nas nie rostrzelają :zlo:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Melduje się 😉

Pierwszy 🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites
adje

Zapraszam na miejsce VIP owskie  :thank:

Share this post


Link to post
Share on other sites
uwex

Czekamy na ciąg dalszy. Mam nadzieje, ze pierwsze przykre wrażenia zostaną zatarte przez piękno Rugii samej w sobie.

Wysłane z mojego SM-G780F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
szary11

Zasiadam 🍻🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
adje
8 godzin temu, uwex napisał:

Mam nadzieje, ze pierwsze przykre wrażenia zostaną zatarte przez piękno Rugii samej w sobie. emoji6.png
 

NIc takiego :nono:. Jest inaczej i trzeba to zaakceptować.

Ordnug muss zain  :hehe:

3 godziny temu, szary11 napisał:

Zasiadam 🍻🙂

Zapraszam :thank:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras

Jestem :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites
adje

Kemping Surf-oase jest niewielkim kameralnym kempingiem w bardzo fajnej lokalizacji.

Oczywiście każdy ma swoje preferencje ale blisko końca półwyspu co sprawia że na biegnącej obok ulicy ruch jest prawie zerowy,, oddalony od miejscowości, tuż nad morzem, i ze ścieżką rowerową obok to coś dla nas.

38 parceli podzielono na dwa rzędy. Pierwszy z widokiem na morze.:ok:

Dostałem info o rezerwacji  w drugim rzędzie a na zapytanie czy mogą zmienić na pierwszy rząd, żadna odpowiedź dnia wyjazdu nie przyszła

Jednak wszystko poszło po naszej myśli, miejsce takie jak sobie wymyśliliśmy- przez tylne okno przyczepy patrzymy na morze. :yay:

Jak wspomniałem kemping niewielki, sanitariaty na 5+ w skali do 5, prysznice 1 Eu za 3,5 min (start-stop) do dyspozycji kuchnia z lodówkami i palnikami, miejsce do przygotowania posiłków, na terenie kempingu kilka punktów do nabrania wody, wyjście na plażę.

Sama nazwa kempingu wskazuje ,że przyjeżdża tu sporo surferów, jest test wypożyczalnia sprzętu i szkółka

Instalujemy się na parceli. Kawa i… już nas nosi. Najpierw oglądamy plażę,bo to za płotem.

Pogoda jest bardzo niepewna ale postanawiamy zaryzykować.

Na Klein Zicker mamy niewiele ponad kilometr. 

Podjeżdżamy rowerami do końca drogi. Dalej z buta na punkt widokowy.

Półwysep Klein Zicker to wysoki klif ze wspaniałym widokiem na wszystkie strony. 03_Easy-Resize_com.thumb.jpg.543c45f31a0db37273c5b21e5cc71571.jpg

Za zatoką wcinającą się w ląd aż po Thiessow, widać następny półwysep-Gross Zicker.

04_Easy-Resize_com.thumb.jpg.3755d427c73dfb91be4e90fd6346614e.jpg05_Easy-Resize_com.thumb.jpg.cca3ddafc40231d995f8779496ddaa43.jpg

Chcieliśmy obejść cały półwysep ale zaczęło padać.

Rezygnujemy z dalszego spaceru, stwierdzamy, że z kempingu mamy tu blisko więc możemy w każdej chwili tu wrócić.

Deszczem postraszyło i się wypogodziło. Więc znowu wskakujemy na rowery. Tym razem obieramy przeciwny kierunek.

Był Klein (mały) Zicker to teraz będzie  Gross (Duży) Zicker.

Rzucają się w oczy domy kryte strzechą. Wspaniale komponują się z tutejszym krajobrazem. 15_Easy-Resize_com.thumb.jpg.065e8acd5b554be6aa9ae1bd5263dbda.jpg14_Easy-Resize_com.thumb.jpg.77a34db201a17b783802d1f4c4094cfb.jpg16_Easy-Resize_com.thumb.jpg.d97187e324e538b5318347fe9c0479bd.jpg

Kawałek za Gager zaczyna się Naturschutzgebiet -czyli rezerwat przyrody.

Zakaz jazdy rowerami, dalej tylko spacerkiem. Chwilę chowamy się pod daszkiem tablicy informacyjnej bo znowu zaczęło padać, spinamy rowery i idziemy w stronę końca półwyspu.

Ten półwysep jest znacznie większy niż poprzedni, nawet nie próbujemy go obejść.

Tuptamy przez środek w kierunku punktu widokowego.

08_Easy-Resize_com.thumb.jpg.9037c8a31a178c13b11c89929298dc90.jpg

Fajny pagórkowaty teren, poprzecinany wzdłuż i wszerz ścieżkami.

06_Easy-Resize_com.thumb.jpg.13399ec449b2466bd768e38234007d70.jpg07_Easy-Resize_com.thumb.jpg.c28f1c0dea4528f7a8052ae1e913a3f4.jpg

 

Mieliśmy okazję zdobyć szczyt Zickerberg o wysokości 66 m.n.p.m.  :ok:

12_Easy-Resize_com.thumb.jpg.6fa25a2b1823ed7b6d355d3ed14e2181.jpg

Spoglądamy na “nasz” półwysep10_Easy-Resize_com.thumb.jpg.a00dab943365ea2b4b33476786dc4e74.jpg11_Easy-Resize_com.thumb.jpg.32e538abe31a37843798395889341e16.jpg

oraz Reddevitzer Höft na który też planujemy pojechać.

09_Easy-Resize_com.thumb.jpg.ee436be240c42da0f079a79ae9764b10.jpg

Spacer kończymy w strugach deszczu. Teraz rozpadało się solidnie. 

W Gager chowamy się pod parasolami małej  knajpki z nadzieją, że przeczekamy ten deszcz zajadając  Fischbrötchen  (taki tutejszy Hot-dog z ze śledziem zamiast parówki) 

Niestety trzeba było się zadowolić kawą. 

Gdy poprosiłem o dwie białe kawy bufetowy patrzał na mnie jak na ufoludka.

Dopiero po chwili zapytał: kawa z mlekiem?

Cóż przetłumaczone własne nazewnictwo nie zawsze się sprawdza.

Wracamy w solidnej ulewie , peleryny chronią ale dolne części ciała ociekają wodą( a spodnie p.deszcz z ochronkami na buty leżały w przyczepie)

Dość wycieczek na ten dzień. Z przyczepy i z przykampingowej plaży obserwujemy wspaniały spektakl w którym główną rolę odgrywają słońce i chmury.

18_Easy-Resize_com.thumb.jpg.e1a633aa32c215c7d9ab0d8ff7c54703.jpg17_Easy-Resize_com.thumb.jpg.828ea07e36da703c24a27a592aa32e04.jpg19_Easy-Resize_com.thumb.jpg.b23e5e3da2b28ab5e6d3c2705be9f45d.jpg20_Easy-Resize_com.thumb.jpg.6933a7c1bd0f570676dc355521980b03.jpg22_Easy-Resize_com.thumb.jpg.3c59b01b598e1b8017aab0c0349ae2f8.jpg21_Easy-Resize_com.thumb.jpg.51e1313f9038aa46156be61f36ca6572.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
adje

Po wieczornych i nocnych opadach ranek nastał chłodny ale słoneczny, z lazurowym  niebem.01_Easy-Resize_com.thumb.jpg.a8156003cd11e610cd4b253f345061a6.jpg

15_Easy-Resize_com.thumb.jpg.3fe5c9cd35960ba2bdb802b19b50a946.jpg

Oczywiście wykorzystujemy to na rowerkowanie.

Tym razem przez nie jedziemy przez centrum Thiessow a ścieżką rowerową biegnącą przy plaży. Dzięki temu z daleka spoglądamy na nasz kemping.02_Easy-Resize_com.thumb.jpg.6b1587c37ecf2d4f4f4e7a7d21cbb20f.jpg

Dalej ścieżka biegnie lasem pomiędzy plażą a drogą. Nawierchnia na 5+ (przyjmując skalę ocen do 5) Ruch dość spory bo chyba po wczorajszym deszczu wszyscy postanowili wykorzystać chłodny pogodny dzień i pedałują na Klein Zicker. My jedziemy w przeciwnym kierunku

 Celem wycieczki jest Reddevitzer Höft, kolejny półwysep na który poprzedniego dnia patrzeliśmy z Gross Zicker.03_Easy-Resize_com.thumb.jpg.2de54e7e56a59f7bdc6a6388dfd7df02.jpg

W Lobbe skręcamy w stronę półwyspu i tu robi się prawie pusto na rowerówce.

Błękit nieba słońce i chłodne powietrze podkręcają barwy nie możemy nacieszyć oczu, nigdzie nam się nie spieszyło więc foto-przerwy robione były bardzo często.04_Easy-Resize_com.thumb.jpg.e4658d26722d66eafa55d8fef9646115.jpg05_Easy-Resize_com.thumb.jpg.d465ff5f640004d925df3ad1f412d536.jpg

Reddevitzer Höft Ma około 4 km długości,  zaledwie 500 m szerokości i bardzo specyficzny kształt. :hehe:Mapa1.jpg.11e08d2e3334ee3367d9895c0af45cff.jpg

Na rowerach dojeżdżamy znacznie bliżej końca półwyspu niż jest to możliwe samochodem.

Zostawiamy nasze dwukółki  w miejscu gdzie stały już inne, jak się później okazało mogliśmy dojechać jeszcze dalej.

Dochodzimy do punktu widokowego na końcu półwyspu. Morze jest kilkanaście metrów niżej. 06_Easy-Resize_com.thumb.jpg.5f0bf86170b51f5d7aab5e39424ba021.jpg13_Easy-Resize_com.thumb.jpg.3b1ee70a9dbd699aed8add99a8315c88.jpg

Budowla na środku zatoki przypomina mi te z Zatoki Puckiej.11_Easy-Resize_com.thumb.jpg.d54bdc582d0f192cd065903a69c50e50.jpg

Gross Zicker dziś od innej strony.12_Easy-Resize_com.thumb.jpg.218b3cbde72bbcbbd23430e4476103cc.jpg

Schodzimy do poziomu morza. Malutka kamienista plaża i wznoszący się nad nią klif.Na spacer wielkich możliwości nie ma zaledwie kilkadziesiąt metrów w jedną i drugą stronę.07_Easy-Resize_com.thumb.jpg.3bcd92dfa7d9733ffd1f02270f4fcd52.jpg08_Easy-Resize_com.thumb.jpg.0f70c44df42f90f9e48d81ebdfbdb957.jpg09_Easy-Resize_com.thumb.jpg.e73437489ec9408a2ee339f81cbcac57.jpg10_Easy-Resize_com.thumb.jpg.0b9232901649d8b6cb5a0e7e0e084190.jpg

W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy polecanym przez @Uwex Imbiessie “Fischuppen” i wreszcie cieszymy nasze podniebienia Fischbrötchen. Od tej chwili staliśmy się fanami tej przekąski próbując niemal na każdej wycieczce różnych rodzajów. Polecana przez @Uwex bułka z Bratheringiem jest w czołówce naszego rankingu. Oprócz smaku fajne opakowanie, niby gazeta a nie gazeta.:D20_Easy-Resize_com.thumb.jpg.15a048463deb8c57ad23380c541fe779.jpg

Wracamy drogą okrężną, w Baabe jest Lidl a trzeba zrobić zakupy.

I właśnie w Baabe utworzył się plan na następny dzień. Usłyszawszy gwizd lokomotywy ujrzawszy maszynę buchającą dymem i parą ciągnącą wagony w stylu retro stwierdziliśmy, że musimy pojechać Pędzącym Rolandem.DSC_2296_Easy-Resize_com.thumb.jpg.09260b27963541a76da9d1b6ae3ae527.jpg

Tymczasem z Baabe jedziemy do Göhren wspaniałą  ścieżką rowerową przy samej plaży. Przez cały czas z widokiem na morze co kawałek stoliki z ławeczkami.

 W Göhren spacerek po plaży, molo i tutejszym deptaku. 14_Easy-Resize_com.thumb.jpg.2e42d7014f46b8eea598c771e7602976.jpg16_Easy-Resize_com.thumb.jpg.392fffbd5164abdf188ae153c38ed338.jpg17_Easy-Resize_com.thumb.jpg.d0ce7ca2fddccf07d2f81558994872bc.jpg18_Easy-Resize_com.thumb.jpg.47a73bdb4f7d70ae6e381d2cde8f8c20.jpg

Wracając dostrzegliśmy minus wspaniałej lokalizacji naszego kempingu - rowerkując w głąb wyspy początek i koniec trasy zawsze będzie taki sam.

Nie, nie. Jeszcze nie czas na siedzenie w przyczepie.

Jeszcze spacer na pobliski Klein Zicker. Tym razem sucho i słonecznie, można usiąść na ławce i poczekać na zachód słońca.19b_Easy-Resize_com.thumb.jpg.ba93c4ef2a91dfbe26306b5d1277cf2e.jpg19_Easy-Resize_com.thumb.jpg.129ae8afd5913d85efc36c4908a3c4cc.jpg19a_Easy-Resize_com.thumb.jpg.e15c1a74bc49b61ecf8e680e8e1c0d6a.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
vrs

Oj, zjadłbym tego śledzia 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Piękne zdjęcia 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras
Posted (edited)

Adaś, powiem Ci ,że są u nas grupy rowerowe co się organizują na jedno dniową wycieczkę  i rowerami jadą jak to mówią jadą  na FISH BUŁĘ  :) . Słabsi fizyczne podróżują częściowo pociągiem a resztę drogi rowerami.

Super opis :ok:  

Edited by Maras (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
uwex

Cudnie....zdjęcia piękne. Jak to miło zobaczyć znowu te same miejsca. A bułeczkę by się zjadło .

Wysłane z mojego SM-G780F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
pjetko

Zasiadam i czekam na kolejny odcinek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
peja76

jak jest jeszcze jakieś miejsce nawet stojące to i ja bym popatrzył i poczytał;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...