Skocz do zawartości

Zestaw naprawczy zamiast koła zapasowego


tomekk
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam !

Jakie jest Wasze zdanie na temat zestawów naprawczych, czy ktoś stosuje/stosował, jaki byłby najlepszy, zamiast koła zapasowego ? Auto z takim zestawem byłoby eksploatowane tylko na drogach publicznych, no i wiadomo do jazdy z przyczepą. Zawsze będzie bliższa lub dalsza dostępność do zakładów wulkanizacyjnych. Proszę o opinie i własne sugestie. Jeden z powodów rezygnacji z zapasu jest masa koła i ograniczenia w ładowności auta. Aha, co istotne to, że mam założone opony 245/75R16 a zapas jest to stara opona o wysokości 65, więc w zasadzie i tak nie do zastosowania w razie czego. Kompresor w bagażniku znajdzie się. Tak mi przyszło do głowy - czy awaryjna dętka byłaby dobrym rozwiązaniem ?

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam w aucie taki zestaw i ostatnio po raz pierwszy musiałem z niego korzystać. Miałem trochę obaw, bo nie byłem przekonany i nie miałem żadnego z tym cudem doświadczenia. Wcisnąłem środek do środka zgodnie z instrukcją (dziura była dość znacznych rozmiarów, duży gwóźdź, przez którą bardzo głośno i szybko uchodziło powietrze), napompowałem koło i słyszałem uchodzące powietrze. W instrukcji napisano, że trzeba przejechać kilka metrów po napompowaniu. Okazało się, że powietrze przestało uciekać. Dopompowałem koło, a że była niedziela, auto czekało na wulkanizatora do poniedziałku. Po 24 h powietrze dalej nie uchodziło. Po zdjęciu opony, okazało się, że ten środek w środku opony nie zastyga, jest konsystencji rzadkiej śmietany, wulkanizuje się tylko w miejscu przebicia, a pozostałość swobodnie sobie pływa w środku, można ją spokojnie wytrzeć przed wulkanizowaniem przebicia. Wcześniej słyszałem opinie, że te środki niszczą opony, że jak raz się go użyje, to opona do wywalenia i takie tam. Totalna bzdura. Miałem oryginalny zestaw VW, zamiast koła zapasowego: płyn + pompka). Dokupiłem środek w markecie za kilkanaście złotych i czekam na następną przygodę (trzeba tylko na opakowaniu sprawdzić pojemność, bo wielkość opakowania zależy od rozmiaru opony, ale to jest podane przez producenta, lepiej oczywiście kupić największą) :) Śmiało mogę go polecić.

Edytowane przez Robak70 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tomekk, pamiętaj, że sprayem koła nie napompujesz, kompresor musisz mieć by wspomóc te coś. A z uwagi na wielkość koła, nie wiem czy jednym pojemnikiem dotrzesz do uszkodzenia. Ja jednak temu rozwiązaniu bym nie zaufał. Małe uszkodzenia naprawi, przy większych jest o kant d...

Nie wiem czy do terenówek dostepne są dojazdówki (koła), ale w tą strone bym poszedł jakby zależało mi na obniżaniu masy. 

 

 

To co opisał Robak to widać doświadczenie z dobrym środkiem. Marketowe się sklejają z oponą, wulkanizatorzy nie chca się bawić w oczyszczania, doliczają spore sumy za naprawę po szajsowatych środkach.

 

W testach w prasie motoryzacyjnej środków dostępnych w marketach niewiele dało radę pomóc. Jak już coś kupować to tylko coś poleconego przez użytkownika, który to zastosował, tj. np. Robaka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tomekk, są dwie szkoły: falenicka i otwocka. Zależy jakie masz nerwy i cierpliwość. Ja raz rozciąłem oponę na kawałku kątownika leżącym na ulicy. Żaden zestaw naprawczy by sobie z tym nie poradził. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji będąc w trasie, w nocy, na jakimś odludziu z dwójką dzieci. I jeszcze za granicą. Z doświadczenia wiem, że mając najlepsze ubezpieczenie można czekać na pomoc drogową w nieskończoność. Nie mam ochoty na takie atrakcje... Ja jestem zwolennikiem rezerwy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Długo żyłem w przekonaniu że taki zestaw naprawczy, tire doctor itd zda egzamin w przyczepce...do czasu... później ubezpieczylem przyczepę w warcie a tam poza śmiesznie tanim oc, asistans gratis. Jeśli spray to tylko na terenie PL i z wykupiony asistansem na przyczepę lub lepiej cały zestaw. moja rada jest zweryfikowana przez życie,także niech sobie każdy weźmie ją do serca. Po co dublowac błędy innych.

post-3032-1405845726,65_thumb.jpg

post-3032-1405845746,42_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak, to był oryginalny zestaw VW w komplecie zamiast koła zapasowego, umieszczony w bagażniku razem z podnośnikiem i kluczami. Pompka 12v pięknie dała radę. Ponieważ płyn z oryginału jest jednorazowy, kupiłem nowy, ale taki z wyższej półki i nie sądzę, aby był z nim problem. Oczywiście zawsze jest ryzyko rozerwania opony i wtedy taki zestaw jest do niczego, ale coś za coś.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam !

 

Co do przyczepy to bezwzględnie zapas, chodzi o samochód. Na aucie mam ATeki z grubym, kostkowym bieżnikiem, gdzie przecięcie opony jest równoznaczne z wygraną w totka w którego nie gram, no ale cuda, a raczje nieszczęścia się zdarzają. Wszelkie koła dojazdowe odpadają ze względu na wysokość opon. Faktycznie co do zestawów pompujących to problem może być po stornie objętości kół. Czekam na dalsze opinie.

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja polecam taki zestaw + pompka. A cha jeszcze kombinerki do wyciągnięcia drania z opony.

 

post-5494-0-74130500-1405876259.jpeg

 

Kupiłem tak bez przekonania ale po kilku "okazjach" przekonałem się do niego. Oczywiście trzeba mieć jeszcze pompkę lub kompresorek.

Na rozcięty bok opony jak pisze Marcin_G niestety tylko koło zapasowe lub nawa opona. Dlatego zawsze wożę kółko i zestaw. W razie awarii zmieniam kółko, a potem łatam dziurę i nie muszę szukać wulkanizatora. Po za tym zawsze istnieje prawdopodobieństwo podwójnej kumulacji. I co wtedy ?   :krzykacz:

Edytowane przez beruang (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołożę swoje 2 grosze.

Zapas, zestaw naprawczy - ok.

Ale pamiętajcie o wymianie, raz na jakiś czas, całych wentyli w felgach. W autach wymieniam je co roku, przy zmianie zimowych na letnie (lub odwrotnie). W przyczepie nie zmieniam opon, więc wentyle tkwiły od kilku lat i były stare, sparciałe. W tym roku jadąc na zlot w maju urwał się najpierw jeden, potem drugi wentyl. 1 maja trudno znaleźć otwarty serwis. Uratował mnie assistance.

 

Wodnik Szuwarek pisze o tanim OC i darmowym assistance. To asistance nie obejmuje napraw, tylko wypadki.

Edytowane przez Darek_K (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym drania z opony nie wyciągał. Mój wychowawca, opiekun drużyny pierwszej pomocy zawsze mówił: nie wyciągać ciała obcego!

 

Ale w tym zestawie musisz wyciągnąć i oczyścić otwór w który wpychasz potem na kleju takiego gluta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sam naprawiasz ? A jaką to ma wytrzymałość ?

W motocyklu mam od wiosny, a w samochodzie chyba już ze 2 lata i jest git. Oczywiście wszystko zależy od wielkości i rodzaju uszkodzenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...