Jump to content
radziu797

Mycie przyczepy z czarnych zacieków

Recommended Posts

chris_66



magiczną gąbką. 


O tym całkiem zapomniałem, też fajny wynalazek

Wysłane z Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

@Tomii dziękuję za info. Po niedzieli jade do juli po szampon do przyczep to od razu zanabęde ten wosk

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

Jakiś środek do renowacji przyczep, tzn. typowo do tego. Chemia samochodowa tego nie ruszy. Ten lakier na cepkach, nie dość że cienki i delikatny, to w wierzchniej warstwie się utlenia, i powierzchnia staje się matowa. Dzieje się coś takiego, jak na starych, długo niekonserwowanych jednowarstwowych lakierach niemetalizowanych kładzionych na samochodach, lakier traci połysk, i w tą wierzchnią utlenioną warstwę wżera się brud. 

Natomiast do usuwania tych zacieków z cepy, m.zd. pasty samochodowe są za ostre, bo ten lakier jest sporo miększy od samochodowego, i gdyby się przyłożyć, to zedrą go do gołej blachy. Z kolei jak się człowiek nie przyłoży, to nie wypoleruje nimi nic, bo ścierniwo jest za drobne żeby "zebrać" warstwę utlenionego lakieru na cepie.

Żeby usunąć te czarne smugi, wypadałoby użyć czegoś bardziej "gruntownego" niż szampon. Np. z Yachticonu: Caravan Super Reiniger. Do użycia co jakiś czas, jest minimalnie ścierny (między palcami czuć że jest w tym ścierniwo), ale tylko na tyle, że zbiera wyłącznie utlenioną porowatą warstwę lakieru (konsystencja mleczka, jasnoniebieskie, ale sporo rzadsze niż np. CIF, po myciu woda spływająca z przyczepy jest siwa o d startego lakieru, ale to tylko ta wierzchnia utleniona i porowata warstwa, bo łuska odzyskuje połysk, i nie jest ścierany dobry, nie utleniony lakier [tzn. nie jest to środek polerski, musi to być na tyle miękkie ścierniwo, że nie rusza dobrego lakieru, a jednocześnie na tyle grube, że nie "grzęźnie" w utlenionym lakierze na cepie]). Przyczepa na tej części, którą wymyłem jesienią (dalej przeszkodziła pogoda) z poszarzałej i pożółkłej znowu biała, i nie brudzi się szybko na tym co już umyte, a żadnego wosku nie zdążyłem już położyć.  

Umyć czymś takim raz, potem wosk do przyczep, i na długo powinien być spokój, tzn. wystarczy normalne mycie szamponem z woskiem. 

Do mycia takiej nieświeżo wyglądającej cepy, ta "dedykowana" chemia karawaningowa pasuje, i tu akurat warto m.zd. trochę przepłacić. Te środki są zrobione akuratnie pod te lakiery na blasze alu, robią robotę, a są dla tego lakieru sporo delikatniejsze od środków do lakierów samochodowych. I radzą sobie z zaciekami po wodzie spływającej np. po czarnym butylu czy z aluminiowych listew  krawędziowych (kwestia składu, taki cif jest ścierny ale jeżeli ma coś zmywać, to raczej tłuszcze, a nie osady po butylu). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

O matko ile wynalazków i każdy i tak żrący...

Kupiłem ciff marki carfour i schodziło pod ręką. Nawet nalot z uszczelek. Ale co kto woli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
radziu797
Zwykłe APC Ci to weźmie, tylko nie przesadź ze stężeniem. Ogólnie zaryzykował bym Ideal Vaskiem, i jeszcze porobił próby magiczną gąbką. 
Właśnie w tym problem że apc adbl pro 1do10 tego nie łyka. Robiłem test 1do5 ten sam efekt...nawet magiczna gąbką próbowałem i też nic...dalej ta struktura brudna. Oj nie powiem coś tam bierze ale nie czyści do białego.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
radziu797
Jakiś środek do renowacji przyczep, tzn. typowo do tego. Chemia samochodowa tego nie ruszy. Ten lakier na cepkach, nie dość że cienki i delikatny, to w wierzchniej warstwie się utlenia, i powierzchnia staje się matowa. Dzieje się coś takiego, jak na starych, długo niekonserwowanych jednowarstwowych lakierach niemetalizowanych kładzionych na samochodach, lakier traci połysk, i w tą wierzchnią utlenioną warstwę wżera się brud. 
Natomiast do usuwania tych zacieków z cepy, m.zd. pasty samochodowe są za ostre, bo ten lakier jest sporo miększy od samochodowego, i gdyby się przyłożyć, to zedrą go do gołej blachy. Z kolei jak się człowiek nie przyłoży, to nie wypoleruje nimi nic, bo ścierniwo jest za drobne żeby "zebrać" warstwę utlenionego lakieru na cepie.
Żeby usunąć te czarne smugi, wypadałoby użyć czegoś bardziej "gruntownego" niż szampon. Np. z Yachticonu: Caravan Super Reiniger. Do użycia co jakiś czas, jest minimalnie ścierny (między palcami czuć że jest w tym ścierniwo), ale tylko na tyle, że zbiera wyłącznie utlenioną porowatą warstwę lakieru (konsystencja mleczka, jasnoniebieskie, ale sporo rzadsze niż np. CIF, po myciu woda spływająca z przyczepy jest siwa o d startego lakieru, ale to tylko ta wierzchnia utleniona i porowata warstwa, bo łuska odzyskuje połysk, i nie jest ścierany dobry, nie utleniony lakier [tzn. nie jest to środek polerski, musi to być na tyle miękkie ścierniwo, że nie rusza dobrego lakieru, a jednocześnie na tyle grube, że nie "grzęźnie" w utlenionym lakierze na cepie]). Przyczepa na tej części, którą wymyłem jesienią (dalej przeszkodziła pogoda) z poszarzałej i pożółkłej znowu biała, i nie brudzi się szybko na tym co już umyte, a żadnego wosku nie zdążyłem już położyć.  
Umyć czymś takim raz, potem wosk do przyczep, i na długo powinien być spokój, tzn. wystarczy normalne mycie szamponem z woskiem. 
Do mycia takiej nieświeżo wyglądającej cepy, ta "dedykowana" chemia karawaningowa pasuje, i tu akurat warto m.zd. trochę przepłacić. Te środki są zrobione akuratnie pod te lakiery na blasze alu, robią robotę, a są dla tego lakieru sporo delikatniejsze od środków do lakierów samochodowych. I radzą sobie z zaciekami po wodzie spływającej np. po czarnym butylu czy z aluminiowych listew  krawędziowych (kwestia składu, taki cif jest ścierny ale jeżeli ma coś zmywać, to raczej tłuszcze, a nie osady po butylu). 
Kolega używał właśnie tego produktu Caravan Super Reiniger? Bo właśnie może tego potrzebuje? Hm. Próbowałem pastą tempo, to robiło robotę lecz jest za mocne jak na ten lakier mimo, że tak naprawdę tą pasta zbiera z normalnego lakieru tylko drobne ryski.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
tantalos
W dniu 3.05.2018 o 22:07, danielpoz napisał:

50zł za 5 litrów koncentratu. Znasz tańszy?

To chyba mówimy o czymś innym : ja płacę ok.60 zł za litr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
18 godzin temu, tantalos napisał:

To chyba mówimy o czymś innym : ja płacę ok.60 zł za litr.

Jakiś link?

Share this post


Link to post
Share on other sites
tantalos

Martex . Sklep  z częściami  do  ciężarówek . 

Share this post


Link to post
Share on other sites
rafal11

Bylem dzis w garzu gdzie zimuje cepka i zauwazylem ze na laczeniach gdzie jest silkon czy masa uszczelniajaca pojawily sie czarne naloty- wygladaja jak glony. czym to czyscic??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Pójdzie Cifem...tylko delikatnie i spłukać obficie wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
BUMERANG
5 minut temu, Commander napisał:

Pójdzie Cifem...tylko delikatnie i spłukać obficie wodą.

A na koniec koniecznie umyj szamponem z woskiem. Inaczej kolejny zaciek wrośnie bardzo mocno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Dokładnie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Voku

Ja starłem delikatnie pastą tempo lekko ścierną.

Edited by Voku (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...