Skocz do zawartości
maveric

zasypany piachem zaczep dyszla

Rekomendowane odpowiedzi

elvis52

Posłuchaj samego siebie. "Nie mam możliwości rozkręcenia i umycia". Nie wiem po co forumowicze Ci pomagają. Tylko my nie mamy możliwości pomocy Tobie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

 A ja akurat człowieka rozumiem.

Niszczy ktoś jego mienie to kolega ma prawo być wqwiony i żądać doprowadzenia do stanu sprzed uszkodzenia.

I nie ma znaczenia czy ktoś uszkodzi mu mesia klasy S czy zaczep od starej przyczepy.

A co do chęci - wcale nie musi się schylać - może mieć słabe kręgi więc tego typu działania są nie wskazane.

Poza tym zaczep jest najważniejszym elementem bezpieczeństwa więc nie jest to tak jak się każdemu wydaje ,że to coś jak wymiana żarówki.

Wiemy ,że każdy Polak to mistrz Świata ale niekoniecznie w każdej dziedzinie :]

 

Nie patrz na nic - zasuwaj do kierownika budowy i próbuj załatwić sprawę polubownie aczkolwiek zdecydowanie.

A jak nie to pozostaje procedura z Policją i wtedy po całości.

Dlaczego masz być ofiarą czyjejś bezmyślności  ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

No i 10 lat po sądach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Co do formalnego przekazu informacji przez założyciela wątku - to inny temat na "inną pomoc"   :excl:  


No i 10 lat po sądach...

 

Na to nie ma lekarstwa.... :miga:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jakich sądach, przyjedzie policja stwierdzi ich wine, kierwonik dostanie mandat i pójdzie z oc budowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Dobrze prawisz Jaro ale źle mówisz...

Mesio S ma AC. Mam kwit z policji ...robię z ubezpieczenia swojego a firma robi regres i po kłopocie.

Tu mamy albo dobrą wolę kierownika budowy, który da człowieka co odkręci i 50 zł na myjnie albo łażenie po sądach, a za rok spółki zoo może już nie być. Ot...mój punkt widzenia.

Edytowane przez Commander (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maveric

.

 

.

Słuchajcie,

Zanim pójdę na policję i do kierownika, chciałbym wiedzieć, czy tego typu zapiaszczenie jest szkodliwe dla dyszla.(nieodwracalnie, bądź poważnie)

Jak narazie, to od dwóch znajomych którzy jeżdżą lawetami, dowiedziałem się, że cały mechanizm należy wymienić, Mycie nie pomoże.

ale są też głosy, że mycie powinno pomóc (ale tylko "powinno").

Jeszcze zadzwonię do serwisu, ale podejrzewam, że powiedzą, ze trzeba wymienić całość.

Policja i tak będzie potrzebna, muszą sporządzić raport, bo sam tego nie będę robił. Nie pozwolę też pierwszej lepszej osobie tego dotykać.

Śruby powinny być w takim dyszlu podociagane z odpowiednią siłą, a uchwyt wyregulowany (mam tak jakieś śruby do regulacji), czyli wymaga narzędzi takich jak klucz dynamometryczny, oraz wiedzy jak to zrobić poprawnie. Pewnie musiałby to zrobić serwis, aby było to poprawnie zrobione.

Nie wiem też, czy tam nie mam okładzin w tym zatrzasku. I co z nimi zrobić, jak są ?

Jest jeszcze regulacja hamulca najazdowego. Więc nie jest to tylko przetarcie szmatką dookoła, czy umycie Karshelem.

Jak by mi zabłocili, to pewnie bym im kazał tylko obmyć,ale to chodzi o sprawne działania całego mechanizmu.

Niestety w piachu jest cały mechanizm, łączenie z hamulcem.

 

Może tak być, że ilość problemów związanych z odszkodowaniem będzie nieadekwatna do robocizny, ale boję się, ze w przyszłym roku jak będę chciał ruszyć przyczepą to zaczep nie będzie działał poprawnie, i wtedy będzie kłopot.

 

Jeśli się okaże, ze rozebranie i mycie jest skuteczne, i nie ma potrzeby wymiany jakiegokolwiek elementu, to też zmieni dalszą ścieżkę postępowania.

 

A może ktoś przechodził przez tego typu odszkodowanie i wie jak to się odbywa.

 

Przyczepa stoi na jedynym publicznym parkingu na osiedlu zgodnie z wyznaczonymi miejscami.Nie sądzę, aby tutaj był problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jak odbywa się odszkodowanie to Ci napisałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MartiNBR

Każda taka budowa czy firma która to wykonuje jest ubezpieczona. Poproś kierownika na miejsce, pokaż pojazd, zdjęcia i powiedz czego oczekujesz. W razie problemów 997 i z głowy. Gość pisze oświadczenie po czym przyjeżdża do Ciebie osoba z jego ubezpieczalni. Temat sprawdzony przez kolegę któremu plot budowlany przewrócił się delikatnie na auto.

 

Co do zaczepu i całej reszty to na prawdę nie panikuj. Przecież to jest sprzęt który jest stworzony do pracy w ciężkich warunkach, ciągany za autem w słońce, deszcz, piach i mróz. Każde miejsce jest tam chronione przez jakiś uszczelniacz i nic się nie stanie.

 

Aczkolwiek powinni za to ponieść konsekwencje żeby kolejnym razem bardziej uważali.

Edytowane przez MartiNBR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Jak dla mnie, to kolega kombinuje jak na czyjś koszt załatwić sobie nowy zaczep, bo stary się lekko zatarł. A policja to ma ścigać przestępców, a nie zajmować się g..wniarzami w piaskownicy. Do śmieci z tym! IMHO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Jeszcze raz powtarzam. Jeśli zapiaszczony mechanizm jedynie stal a nie pracował to nie rozprowadził piachu po wszystkich chroniony elementach.

Jazda za autem w deszczu lub piaszczystych drogach wcale tego sprzętu nie rozpieszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Wg mnie takie zapiaszczenie z zewnątrz niczego nie jest w stanie zniszczyć. Trzeba to wszystko rozebrać wymyć benzyną extrakcyjną, nasmarować i poskładać. Swoją ścieżką z kierownikiem budowy trzeba porozmawiać. A może wcześniej było ogłoszenie typu "prosimy o odsunięcie w inne miejsce pojazdów na czas budowy" ? Skłaniam się do tego tego co napisał KIAn (po uważnym przeczytaniu tekstów autora wątku) Z tych tekstów bije coś co trudno określić jako pozytyw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34

Jak dla mnie też koleś kombinuje najazd wcześniej nie dzialał jak trzeba i tetaz szuka jeleni by wymienic go . Gorzej jak firma nie jest w fiemie bita i wezwie rzeczoznawcw lub sama sprowadzi serwis do naprawy. Wtedy bedą spore koszty dla właściciela przyczepy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Niestety nie każda a wręcz mało która firma jest ubezpieczona. Druga sprawa na ile dobrze. Zaraz okaże się, że nie było klauzuli pracy maszyn budowlanych i po sprawie. Zostanie sąd. Sprawa zbyt prosta. Pogadaj z kierownikiem, weź rzuć 200zł za mycie i smarowanie. Da Ci 100 i po sprawie.

 

Kiedyś gość przy robotach w piwnicy przy CO przeciął światlowód, który kładłem w poprzedniej pracy i to w samej centrali. Od ręki powiedziałem 1000zł. Najpierw był na nie, ale jak zrozumiał, że odciął od internetu ze 3000 ludzi a ja postraszylem go spawaczem po 50 za włókno to dał 800 i uciekł zanim się rozmyślę. Spawaliśmy to pół dniówki pod sufitem z rękami w górze - masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×