Skocz do zawartości
JolaR

Kamczatka lipiec 2016

Rekomendowane odpowiedzi

grace

Przeczytałam jednym tchem! Pisz Jolu, proszę... :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bozka

Czy szutrowe drogi są wyrównywane sprzętem podobnym do ratraków tak jak to ma miejsce w Estonii??

co kilka tygodni jak pojawią się znaczne nierówności?

Bardzo interesująca relacja! Czekam na dalszy ciąg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

To jest bez wątpienia podróż roku na naszym forum, gratuluję pomysłu i realizacji :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Jolu . Fascynująca podróż i relacja. Jestem pełna podziwu dla chęci i realizacji planów.  Pasja wyłaniająca się z każdego słowa w 300 procentach oddaje Pani radość życia. Pozdrawiam serdecznie Żania i czekam na kolejne odcinki :przytul: :przytul: :przytul:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kineskop

Robi wrażenie. Słyszałem o osobie, która stopem podjechała pod granicę z Turcją, ale Kamczatka? niezłe. Gratulacje i czekam na kolejne ciekawe wpisy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Bardzo Wam dziękuję! Jesteście najmilszymi i najżywiej reagującymi czytelnikami. Miło dla Was pisać :) Od razu widać, że ma się do czynienia z ludźmi o otwartych głowach i podróżniczej duszy :)

 

 

Czy szutrowe drogi są wyrównywane sprzętem podobnym do ratraków tak jak to ma miejsce w Estonii??
co kilka tygodni jak pojawią się znaczne nierówności?

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak są te drogi utrzymywane... :/ Były w miarę gładkie jak na taką nawierzchnię, wszyscy jeździli z prędkością ok. 70 - 80 km/h, autobus 60-70 km/h.

Nie wiem też czy ratrak pozostawia całkiem gładką powierzchnię (nie jeżdżę na nartach), czy taką poszatkowaną jak po gąsienicach? Bo drogi były gładkie.

 

 

Słyszałem o osobie, która stopem podjechała pod granicę z Turcją, ale Kamczatka? niezłe.

Ale w jakim sensie pod tą Turcję? :hmmm: Bo ja znam mnóstwo osób, które zwiedziły pół świata autostopem.

Nie przymierzając - mój syn tak przejechał całą Rosję, nad Bajkał, potem Mongolię pozwiedzał i dotarł do Pekinu. Stąd już powrót samolotem (przez Islandię)

A w następnym roku przejechał przez Turcję do Iranu aż na południe, skąd złapał "statkostop" do Dubaju. Też wrócił samolotem.

Prowadzi bloga "Plecak Wspomnień"

 

A moją idolką jest Pani Teresa Olszewska-Bancewicz, która zaczęła jeździć stopem w wieku 62 lat i robi to do dziś, a ma 82 lata. Zwiedziła tak cały świat!

Sporo o niej można znaleźć w internecie, np. tu Teresa Bancewicz

Pani Teresa prowadzi też bloga  - Chwytanie chwil zachwytu

 

A my autostopem dotarliśmy "tylko" do Moskwy, z której już lecieliśmy samolotem. Z powrotem podobnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
filipinka

A moją idolką jest Pani Teresa Olszewska-Bancewicz, która zaczęła jeździć stopem w wieku 62 lat i robi to do dziś, a ma 82 lata. Zwiedziła tak cały świat!

Sporo o niej można znaleźć w internecie, np. tu Teresa Bancewicz

Pani Teresa prowadzi też bloga  - Chwytanie chwil zachwytu

 

 

Noo.... robi wrażenie. :o  i jest do czego dążyć :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
filipinka

 

O tym jak piękny pakiet lokalnej kultury dostaliśmy w Esso w gratisie już można poczytać.
Kamczatka 2016
 

 

Poznawanie miejscowej kultury jest zawsze fascynujące, szczególnie takiej zupełnie nam nie znanej.

 

Dwa dni przez dzikie pustkowia Kamczatki czyli zapraszam na wspomnień ciąg dalszy :)

 

 

Niezły hardcore, szczególnie drugi dzień, te przejścia przez strumyki i rzeczki   :hmm: Ale jak widać dałaś sobie świetnie radę.  :D  Widoki zapierają dech.

Jaka była temperatura powietrza? Czy woda w tych rzeczkach była bardzo zimna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JolaR

Jaka była temperatura powietrza? Czy woda w tych rzeczkach była bardzo zimna?

Było ciepło, a czasem upalnie. Gdy byliśmy na większej wysokości mogło być ok 20 stopni, niżej 25-30.  Tam, gdzie jedliśmy obiad pierwszego dnia (między śniegami nad strumieniem, było chłodno, myślę, że z 12-15 stopni. Większość dni (tych nie opisanych jeszcze również)  temperatura przekraczała 30 stopni. Trafiliśmy z pogodą nadzwyczajnie!

 

Woda w strumieniach była zimna lub bardzo zimna. Ale nie lodowata. Były też (ale to potem będzie) strumienie ciepłe i gorące.

Edytowane przez JolaR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bassannni

Wspaniałe miejsce. Cudne widoki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×