Skocz do zawartości
darekgd

Holownik pod 1200dmc

Rekomendowane odpowiedzi

vrs

Reduktor nie pomoże przy podjazdach na szosie, bo nie do tego jest. Reduktora nie włączysz na asfalcie.

Tu się akurat nie zgadzam, dlaczego nie można włączyć reduktora na asfalcie? Gdybym stał w korku w CRO powiedzmy na Pagu na nachyleniu 8% i co chwila musiał podjechać te 8-10m to pewnie bym do tego użył reduktora. Szybko się na nim na pewno nie da jechać ale te 40-60km/h powinno się dać.

 

Nie da się połączyć małego spalania, dużego bagażnika, dużej mocy silnika, komfortu, LPG, reduktora. Takie auta nie istnieją. Zrezygnuj z czegoś. Terenówki są fajne i widzę, że masz na taką ochotę, tylko szukasz argumentu, że to jedyny typ samochodu, który spełnia twoje oczekiwania. To olej tę oszczędność, niech samochód pali 18-20 litrów gazu, ale naprawdę fajnie jedzie. Będziesz miał i przyjemność z jazdy na co dzień i holownik do przyczepy i jeszcze może czasem się bujniesz na jakąś wycieczkę bez asfaltu. Spalanie 18 litrów gazu da się"przeboleć".

Zgadzam się z inhalt'em w 100% i dodam: "w tym budżecie"

 

jeszcze raz napiszę. Do tej przyczepy wystarczy FWD z jakimś turbo a najlepiej ze zwykłem automatem.

 

Moją przyczepę DMC 1500 holowałem Astrą J (1.6T), C4GP (mk1) (1.6T), S-max'em (1.6T)

Wszystkie wymienione pojazdy dawały radę z zapasem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Suzu4x4

Tu się akurat nie zgadzam, dlaczego nie można włączyć reduktora na asfalcie? Gdybym stał w korku w CRO powiedzmy na Pagu na nachyleniu 8% i co chwila musiał podjechać te 8-10m to pewnie bym do tego użył reduktora. Szybko się na nim na pewno nie da jechać ale te 40-60km/h powinno się dać.

 

(...)

 

Ano dlatego że w większości klasycznych terenówek załączenie reduktora powoduje automatycznie zapięcie blokady centralnego mechanizmu różnicowego co wyklucza jazdę po asfalcie

(oczywiście jak chcesz to można , ale nie jest to zdrowe dla napędów) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

Dobrze że nie mam klasycznej terenówki zatem :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Suzu4x4

Dobrze że nie mam klasycznej terenówki zatem :]

 no DIII nie nazwał bym już klasyczną terenówką ;) takie miękkie przejście z terenówki w stronę suwa 

 

klasycznych terenówek już praktycznie nie ma, nawet Defendera uśmiercili :no:

 

no cóż rynek zweryfikował ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Tu się akurat nie zgadzam, dlaczego nie można włączyć reduktora na asfalcie? Gdybym stał w korku w CRO powiedzmy na Pagu na nachyleniu 8% i co chwila musiał podjechać te 8-10m to pewnie bym do tego użył reduktora.

A w jakim celu byś użył reduktora. Z reduktorem jak bardzo chcesz to jedziesz np. 10 km/h na dwójce, a bez reduktora na jedynce. No i co z tego? W obu przypadkach obracają się koła zębate, tylko w przypadku użycia reduktora koła zmieniają prędkości obrotowe wałków w dwóch skrzynkach, a bez reduktora w jednej. Robi ci to różnicę?

 

Poza tym problem polega przede wszystkim na czym innym. Aby użyć reduktora na asfalcie to musisz mieć: 1) międzyosiowy mechanizm różnicowy; 2) możliwość wyłączenia blokad, które zwykle się załączają wraz z reduktorem. Ja na przykład nie mam międzyosiowego dyfra i 4x4 mogę bezpiecznie włączyć tylko na luźnym bądź śliskim podłożu. Tak ma bardzo wiele prawdziwych terenówek. W bardziej cywilizowanych rozwiązaniach dyfer międzyosiowy jest (na potrzeby trybu 4H), ale za to włączenie reduktora uruchamia blokady. Zostaje niewiele modeli samochodów (są takie - oczywiście!), w których możesz jechać 4L na asfalcie i nie popsuć niczego. Prawdopodobieństwo, że kolega poszukujący holownika trafi akurat na taki model jest znikome i dlatego odradzamy mu, by jako kryterium traktował reduktor, bo sam pisał, że będzie jeździł po asfalcie.

Ja go zachęcam do napędu 4x4 i do automatycznej skrzyni, która rozwiązuje problem jazdy w korku pod górkę (o ile ma wydajną chłodnicę, co można załatwić jako akcesorium dodatkowe) i nie jest potrzebny reduktor. Z dobrym automatem korek jest dużo mniej straszny niż z manualem i reduktorem.

 

 

A ja wiem że każde auto, co ma zamontowane "LPG", to już jest faktycznie złom !  :nono:

W silniku z zapłonem iskrowym zwykle spalasz węglowodory w postaci gazowej (odparowana benzyna) wymieszane z powietrzem. Jeśli zamontujesz instalację gazową, to ... spalasz węglowodory w postaci gazowej wymieszane z powietrzem. Jaka różnica?

Twierdzenie, że auto z gazem to złom zupełnie nie ma podstaw. Oczywiście samochód ze źle założoną instalacją gazową może wkrótce stać się złomem, ale gdyby miał źle zamontowaną instalację wtrysku benzyny to efekt będzie podobny.

Czyli nie chodzi o to czy lpg szkodzi czy benzyna szkodzi, bo szkodzi nieprawidłowa praca układu zasilania - każdego układu zasilania niezależnie od paliwa.

 

Byłem Foresterem w Chorwacji i dał radę.

Nie chodzi o to by "dał radę" ale by kierowca w ogóle nie musiał o tym myśleć. To daje komfort. Wiele aut "daje radę", ale są takie, które praktycznie nie czują przyczepy na haku i nimi jedzie się naprawdę przyjemnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

A w jakim celu byś użył reduktora. Z reduktorem jak bardzo chcesz to jedziesz np. 10 km/h na dwójce, a bez reduktora na jedynce. No i co z tego? W obu przypadkach obracają się koła zębate, tylko w przypadku użycia reduktora koła zmieniają prędkości obrotowe wałków w dwóch skrzynkach, a bez reduktora w jednej. Robi ci to różnicę?

Na chłopski rozum, samochód z włączonym reduktorem jest jakby silniejszy i ruszenie z przyczepą byłoby dla niego łatwiejsze.

Chyba po to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Jedyne co mi przychodzi do głowy pod kryteria autora wątku, pomijając reduktor jako rzecz zbędną...to Grand Caravan lub bliźniaki.

Automat, 7 osób, moc , gaz i chyba są 4X4. 40 tyś powinno wystarczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Czy nie jest to model znany z kłopotów z przegrzewaniem skrzyni (automatycznej)? Nawet u nas na forum kilka razy o tym było. Użytkownicy narzekali, że musieli robić przystanki w połowie górki, żeby skrzynia ostygła.

Samochód z mocnym silnikiem powinien mieć całą resztę też mocną. A tu raczej ... klops.

 

Poza tym jeśli stary Voyager z silnikiem 3.3 albo 3.8 wchodził by w grę to tym bardziej Jeep GCh powinien być brany pod uwagę. A sam chwalisz, że to dobre auto i jako holownik sprawdza się wyśmienicie. Trudno więc chyba znaleźć argumenty za Grand Voyagerem. Tylko przestrzeń na bagaże - to na pewno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Piszę o nowym modelu chyba od 2008 roku. Tam jest wszystko nowe i nowe silniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

A to przepraszam - cena mnie zmyliła. Bo za 40 tys. zł raczej nie widziałem Grand Voyagera V generacji 2008-2015. Mowa o sensownym egzemplarzu.

W tych rocznikach chyba nie da się znaleźć 4x4. Były takie wersje? W poprzednich generacjach tak, ale od 2008?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

A propos używania reduktora we wspomnianej przeze mnie sytuacji znalazłem przypadkowo ciekawy kawałek w instrukcji od mojego samochodu"

 

To avoid overheating the gearbox, it is not advisable to tow heavy trailer loads at speeds of less than 32 km/h (21 mph) using the main gearbox in HIGH range. Select LOW range instead.

Taka ciekawostka, oczywiście dotyczy to tylko mojego modelu. Myślę że warto czytać instrukcje obsługi bo są pewne różnice między implementacjami napędów u poszczególnych producentów. (Zresztą pisał już o tym Inhalt).

 

A do tematu wątku, to może jakaś Amerykańska Toyota Sienna? Są wersje 4x4, nie wiem tylko czy w tym budżecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Czyli co jak byś jechał  w korku kilka kilometrów z ciężką przyczepą  to należy włączyć reduktor :niewiem:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

To jest z kawałka o holowaniu. Myślę że "ciężka przyczepa" dla tego samochodu to <3t plus jeszcze jakieś wzniesienie.

Nigdy w korku po płaskim nie korzystałem z reduktora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Ale napisali w razie W.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

może jakaś Amerykańska Toyota Sienna? Są wersje 4x4, nie wiem tylko czy w tym budżecie.

 

Sienna to wspaniałe auto. Są wersje 4x4 i to wcale nie rzadko. Silnik 3.3 jest bardzo przyzwoity. Automatyczne skrzynie ok. Tylko za 40 tys. zł to się kupi auto 13-14 letnie. Pytanie, czy autor wątku jest w stanie przełknąć taki wiek samochodu jeśli ma nazbierane 40 tys. na auto i mogło mu się wydawać, że poszuka czegoś 4-5 letniego. Wiek samochodu daje jednak pewną blokadę psychiczna dla niektórych. Inna sprawa, że Sienna jest porządnie wykonana i prawdopodobnie pojeździ dłużej niż niejeden wysilony samochód dużo nowszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×