Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Można sprzeczać się o zasady polityki wobec uchodźców, można i trzeba mieć własne zdanie na temat tego europejskiego problemu.

Uważam jednak, ze odchodzimy od problemu kolegi Peklacza.

Z przykrością i zażenowaniem  czytam określenie "turas".

 

 

Z Essen pozdrawia

 

MaK

Edytowane przez MaK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... Uważam jednak, ze odchodzimy od problemu kolegi Peklacza...

Jak to będzie za kilka miesięcy tego nikt nie jest w stanie powiedzieć teraz. Ja już dziś pisałam ... siostra wczoraj jechała do Włoch przez wschodnie Niemcy, kawałek zachodnią Austrią i nie było żadnych uchodźców po trasie ani problemów z przekraczaniem granicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te obawy to niestety efekt polskiego zaściankowego myślenia

podróże kształcą ,ale ...wykształconych

sterotypy ,sterotypy i jeszcze raz sterotypy,żeby nie powiedzieć[ bez obrazy ]ciemnogród

24 lata w ciężarówce po europie ,a nieprzyjemności ,tylko w Polsce -kradzieże, a i służby państwowe specyficzne -'czemu pan tak szybko jechał'- roz...la mnie to pytanie ,lub nienachalnie inteligentni strażnicy miejscy

jechać i głupot w mediach nie słuchać, bawic się dobrze -bo za ciężko zacharowane plny

to samo potwierdzą Ci ,którzy byli np na UA lub RU  a przeciez tam sami banderowcy i cygany :]

Edytowane przez marcin traker

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odnośnie uchodźców zastanawia mnie jeden fakt,który kraj prowadząc wojnę przygotowujący się do wojny pozwala mięsu armatniemu opuszczać kraj i to w dziesiątkach tysięcy sztuk (w relacjach telewizyjnych widać 80-90% to młodzi ludzie w granicach lat trzydziestu ) czyżby te państwa nie potrzebowały ludzi do prowadzenia działań wojennych ,a może ci wszyscy młodzi ludzie mają tylko kategorię zdrowia "D" i nie nadają się do służby w armii  :niewiem:

chyba że to już przeszkoleni i wysłani jako forpoczta :niewiem:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już chodzi o kwestie wojny i uchodźców, to mam takie głupie wrażenie, że pojęcie wojny zmieniło się w sposób diametralny w stosunku do tego, co my i nasi rodzice rozumieli przez wojnę. Co gorsza, rozumieją to ci, którzy w tej chwili rozsyłają to, jak nazwałeś "mięso armatnie" na tereny, gdzie owa nowo rozumiana wojna będzie się toczyć. Dzisiaj nie należy rozumieć wojny przez pryzmat wytaczania dział i strzelania "atomówką". Dzisiaj wojna, to przede wszystkim dezorganizacja, dezinformacja przeciwnika. Zarzucenie go problemami, których nie przewiduje i wprowadzanie chaosu informacyjnego. Co gorsza, atakowani nie zdają sobie z tego sprawy i pozwalają się wciągnąć w te gierki. Doprowadzenie do ograniczenia w swobodzie poruszania, wprowadzanie nieufności i wzajemnych animozji pomiędzy członkami UE jest najprawdopodobniej podstawowym działaniem. W ten sposób jesteśmy osłabiani. Do tego wprowadzenie jeszcze pierwiastka strachu, który sami powielamy, jest również elementem tej nowej wojny. Wojny, w dużym stopniu psychologicznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

odnośnie uchodźców zastanawia mnie jeden fakt,który kraj prowadząc wojnę przygotowujący się do wojny pozwala mięsu armatniemu opuszczać kraj i to w dziesiątkach tysięcy sztuk (w relacjach telewizyjnych widać 80-90% to młodzi ludzie w granicach lat trzydziestu ) czyżby te państwa nie potrzebowały ludzi do prowadzenia działań wojennych ,a może ci wszyscy młodzi ludzie mają tylko kategorię zdrowia "D" i nie nadają się do służby w armii  :niewiem:

chyba że to już przeszkoleni i wysłani jako forpoczta :niewiem:

Walczą kobiety z dziećmi i starcy, a młodzież do 30 lat wyjechała na wakacje z wypasionymi smartfonami

 

a tam ktoś na początku pisał że to tylko taka nagonka w TV to nich pojedzie do Paryża i zobaczy jak 40 osób przechodząc przez ulice zatrzymuje cały ruch i ma w nosie,

 

a historia się powtarza raz już Niemcy się wymieszali 25 lat temu z turasami a przepraszam bo tam ktoś się znowu poczuje urażony obywatelami Turcji.

 

Nie bądzcie tacy liberalini bo Sw. Mikołaja zmienią na dziadka mroza i zakaża wystawiania choinek itp. A oni się i tak smieją i mają nas za "gorszą cywilizację"

 

 

proszę się zapoznać z tym co pisała

 

Oriana Fallaciy 

 

Tak się dzieje jak nie chce się robić to się mówi

Willkommen

 

dzięki Bogu nasz social jest tak marny że aż przybyszom z wioski pólnocnej afryki się nie opłaca

 

tak tak zaraz będzie ksenofob itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ubiegłym roku zupełnie się nad tym nie zastanawiałam. I faktycznie, ani  w  czasie wiosennej i ani jesiennej (Austria, Włochy) podróży nie spotkałam się w realu z  problem uchodźców, istniał tylko w mediach. Teraz jakoś trudno mi go nie zauważać. Ten exodus jest jednak zadziwiający. Mamy w Europie wojnę w Ukrainie, mieliśmy, w końcu nie tak dawno, wojnę w Jugosławii. Obydwie okrutne. I nie było tak masowej  migracji. Co tych ludzi skłania do ucieczki ze swojej ojczyzny: bieda, zagrożenie życia, brak perspektyw? To wystarczy, żeby zmienić w swoim życiu wszystko? Bo ci aktualni imigranci nie chcą chyba nigdy wracać do swojego kraju. Więc Europa ma problem. W porównaniu z nim nasz problem z bezpieczeństwem podróżowania wydaje się całkiem malutki. Nie zamierzam go całkiem lekceważyć ale nie zamierzam rezygnować z tego co lubię. Przynajmniej na razie. 

 

Krawaninig=tolerancja

Edytowane przez nomadka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 mieliśmy, w końcu nie tak dawno, wojnę w Jugosławii. I nie było tak masowej  migracji. 

@Nomadka:

 

tu dane ( w języku niemieckim) odnośnie liczby uciekinierów z Jugosławii:

 

http://www.efms.uni-bamberg.de/ds27_2_d.htm

 

W dzisiejszej gazecie WAZ przeczytałem, ze 70 procent uciekinierów z Jugosławii wróciło do swoich krajów.

 

 

Z Essen pozdrawia

 

MaK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nomadka > ...mieliśmy, w końcu nie tak dawno, wojnę w Jugosławii. I nie było tak masowej  migracji.

 

...ponad 1,8 miliona zostało uchodźcami     TYLKO z   B i H

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.wiocha.pl/1321223,Europa-umiera

 

Nie ktorzy kierowcy poruszajacy sie po Europie ich nie widza bo w tym czasie sa na "pace", kontenerze lub w skrzyni na palety.

Coraz czesciej zapraszani przez samych kierowcow za kilka srebrnikow.

 

 

Przepraszam za polskie znaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obym się mylił,  ale obawiam się, że ten problem przynajmniej w tym roku  zakłóci spokój urlopowy w krajach południa Europy  (chyba bez Hiszpanii).

Osobiscie mam obawy czy w tym roku będę miał spokojny urlop w Chorwacji ? !

https://www.youtube.com/watch?v=44vzMNG2fZc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nomadka > ...mieliśmy, w końcu nie tak dawno, wojnę w Jugosławii. I nie było tak masowej  migracji.

 

...ponad 1,8 miliona zostało uchodźcami     TYLKO z   B i H

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Ed jak zwykle niezawodny. Jakoś nie wpadłam na o, żeby zajrzeć do wikipedii, tylko zaufałam swojej zawodnej pamięci i subiektywnej ocenie.  No, bo: w Jugosławii przed wojną emigracja zarobkowa była dosyć powszechna (zarabiali w Niemczech, inwestowali u siebie), bo jugosłowiańscy Muzułmanie żyli wśród chrześcijan, więc dla nich adaptacja nie była raczej problemem, bo nie pamiętam obrazów przepełnionych obozów dla jugosłowiańskich uchodźców.  To coś jak z milionem „uchodźców” z Ukrainy w Polsce.

 

karawaning=tolerancja

Edytowane przez nomadka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obym się mylił,  ale obawiam się, że ten problem przynajmniej w tym roku  zakłóci spokój urlopowy w krajach południa Europy  (chyba bez Hiszpanii).

Osobiscie mam obawy czy w tym roku będę miał spokojny urlop w Chorwacji ? !

https://www.youtube.com/watch?v=44vzMNG2fZc

 

ja patrzę na to tak : Ok 60% PKB Chorwacji to usługi. Większość udziałów w usługach mają usługi turystyczne. W tłumaczeniu ich budżet nie jest w stanie pogodzić się z utratą miliardów euro przyjeżdżających rok w rok z całej Europy i Świata. W związku z tym zrobią wszystko, aby było bezpiecznie, cicho i kulturalnie. Tak jak w Grecji kiedy media pokazywały bankomaty bez gotówki, kolejki i limity na 60E na dobę.. i co ? to tylko telewizja, na miejscu ani kolejek, ani problemów, paliwo i jedzenie też było w sklepach.

 

nie ma co panikować, w roku biegłym pogoda tak sprzyjała, że campingi w lipcu i sierpniu były przepełnione, jak teraz trochę ludzi się wystraszy to dla  reszty będzie więcej miejsca.

 

wiadomo, że problem może być z tranzytem a tym bardziej bezpiecznym spaniem na parkingu, stacji czy pod marketem - ja tego nie lubię, wolę zapłacić kilkadziesiąt zł i planując trasę robię listę campingów - oddalonych do 5km od planowanej trasy i jak czuje zmęczenie to ustalam na navi, że pora zjechać.

 

dobre rozplanowanie - czyli unikanie miejsc typu Grecka wyspa Lesbos i można jechać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@maarec > ...Tak jak w Grecji kiedy media pokazywały bankomaty bez gotówki,

                      kolejki i limity na 60E na dobę.. i co ?

                      to tylko telewizja,

                      na miejscu ani kolejek, ani problemów, paliwo...

 

teoria       praktyka

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Nie ma nic cenniejszego jak doświadczenie, własne doświadczenie !

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×