Skocz do zawartości
Helmut

Opony całoroczne - co o tym sądzicie?

Rekomendowane odpowiedzi

Rybki

gdybyś tak chciał pomijać wszystkie wyroby "chińczyki" to zostałbyś pewnie w 4 ścianach pustym mieszkaniu  :]  nawet pewnie  lapek z którego piszesz przypłynął z chin.

nie wszyscy mają 225/45/17 zwykła 15-16" kosztuje połowę mniej. nie wszyscy też jeżdżą 80tys jednym autem, są tacy co rok, dwa i do żyda.

prędkość natomiast należy dostosować do drogi i warunków a nie marki czy rodzaju opon.

nie znam statystyk, ale pewnie najwięcej wypadków w sezonie letnim powodują kierowcy na letnich gumach i w prawie w 90% są trzeźwi... :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fiodor123

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, czy jakoś tak się mówi :hmm:

Ja raz zastosowałem ( i to całkiem nie dawno) opony całoroczne do auta żony, i powiem

tyle masakra :pad:  jeździło się na nich w zimę jak na lodowisku mimo głębokiego bieżnika.

Może tak trafiłem a może nie :niewiem: , ale już nigdy tak nie zrobię, w lecie letnie w zimie zimowe i koniec.

co prawda to prawda. dodam jeszcze że nie tylko bieżnik jest ważny opony zimowe inaczej zachowują się w niskich temperaturach opony całoroczne to bardziej opony na błoto  niż na śnieg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Mam pytanie...

Na ile to sa Wasze doświadczenia z posiadania TAKICH właśnie opon, a ile w tym plotek wysłuchanych w niedzielę pod kościołem. Piszę tak bo rozważam zakup takich opon do jednego auta użytkowanego głównie w mieście i nie biorę pod uwagę opon za 150 zł sztuka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Ja to wiem z własnego doświadczenia, pod kościołem przynajmniej u nas opon nie sprzedają ani o nich nie rozmawiają  :]    :]    :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

Commander- mam od trzech sezonów Navigatory (bez dwójki) w Peugeot 307, zjeździłem również Alpy zimą- nie tylko miasto.

Od 110km/h słyszę silnik ale nie opony.

Edytowane przez OnionSkin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

O i w końcu jakieś pozytywne zdanie. Ja na Navigatorach bez dwójki jeździłem Astrą G 2.0 DTI i było super. Owszem mieszkam w małym mieście i jeżdżę raczej w koło komina ale zdarza się i przez całą Polskę. W obecnym Focusie mam dwa komplety kół razem z felgami ale oba są już słabe i lada moment kupuję Navigatory ale z dwójką, bo podobno są lepsze. Owszem, może za 80 tyś km trzeba będzie je wymienić ale to na pewno nie będzie mój kłopot, bo tak długo nim jeździć nie będę. Polecam jednak wszystkim odrobinę zdrowego rozsądku. Do jazdy po mieście i na krótkich odcinkach takie wielosezonowe opony zdecydowanie wystarczą. Moim zdaniem ten cały bełkot o zmianie opon to jak zwykle zwykły marketing. Jest zima, śnieg, błoto czy gołoledź to trzeba dostosować się do warunków i jeździć wolniej. Poza tym zimy to u nas jak na lekarstwo więc też nie ma co popadać w paranoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Do jazdy po mieście i na krótkich odcinkach takie wielosezonowe opony zdecydowanie wystarczą. Moim zdaniem ten cały bełkot o zmianie opon to jak zwykle zwykły marketing.

A co to za różnica gdzie jeździsz, jeżeli w koło komina jak piszesz to znaczy się że można używać "gorszych " opon???

A ten cały "bełkot" jak ładnie napisałeś o zmianie opon to chyba nie tylko marketing ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Jak dla mnie to możesz jeździć i na slikach czy jak te opony się nazywają, skoro nie widzisz różnicy między zimowymi, letnimi a wielosezonowymi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

A co to za różnica gdzie jeździsz, jeżeli w koło komina jak piszesz to znaczy się że można używać "gorszych " opon???

Ale to Ty twierdzisz, że one są gorsze. Ja twierdzę, że są one tak samo dobre jak połowa zimówek. Oczywiście jeśli kogoś stać na dobre i drogie opony to możliwe, że są one lepsze niż wielosezonowe. Mnie nie stać więc do tej pory jeździłem na budżetowych zimówkach i twierdzę jak powyżej.

 

A ten cały "bełkot" jak ładnie napisałeś o zmianie opon to chyba nie tylko marketing ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Ja dbam o bezpieczeństwo własne, a przede wszystkim pasażerów, których wożę przez dostosowanie stylu jazdy do panujących warunków. Najniebezpieczniejsi są ci co myślą, że założyli zimówki i mogą jeździć jak latem. Raz mi taki "mądrala" ze 3 lata temu w tyłek wjechał, bo myślał, że zimówki go uratują na pięknym topniejącym śniegu.

 

Jak dla mnie to możesz jeździć i na slikach czy jak te opony się nazywają, skoro nie widzisz różnicy między zimowymi, letnimi a wielosezonowymi. 

Wiesz, jak dla mnie to możesz iść na kolanach do Częstochowy. Tylko po co takie teksty? Nie potrafisz uszanować, że ktoś ma inne zdanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

1. Tak dla mnie opona wielosezonowa jest gorsza od zimowej(oczywiście w zimie) i zdania nie zmienię.

2. Ja też dbam o bezpieczeństwo dlatego w lato jeżdżę na letnich oponach a w zimę na zimowych o dostosowaniu prędkości  do warunków na drodze  to  raczej nie trzeba pisać, gdybym nie miał zimowych to auto stoi nieużywane.

3. A co ma Częstochowa do tego wszystkiego to nie mam pojęcia :hmm:   :hmm:   :hmm:

4. Zaraz i tak ta nasza dyskusja wyleci do :kosz:
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

3. A co ma Częstochowa do tego wszystkiego to nie mam pojęcia :hmm:   :hmm:   :hmm:

Dokładnie tyle samo co sliki czy jak one się tam nazywają do opon zimowych, letnimi czy wielosezonowymi do normalnej jazdy. :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

Jak na mój gust, to nie ma szans, żeby dobra opona wielosezonowa była lepsza zimą od dobrej opony zimowej. Podobnie będzie w porównaniu do letnich. Jednak w całej tej dyskusji nie widzę zwrócenia uwagi na pewien "drobiazg". Mianowicie wymiana opon sezonowa, jest bardzo często jedyną okazją do kontroli wyważenia kół. Przy okazji - ile razy zdarzyło się wymieniającym, że podczas wymiany wulkanizator zwrócił uwagę, że opony ścierają się nierównomiernie - należy sprawdzić zbieżność, albo opona ma pewną wadę, która może za chwilę doprowadzić do problemów? Nie piszę tutaj o tym, ze jesteśmy już świadomi konieczności wymiany i wulkanizator nas o tym informuje, ale dodatkowej kontroli, którą wykonuje osoba (przynajmniej teoretycznie) o większym doświadczeniu? Na pewno każdy z nas zna się na wszystkim? Na pewno każdy z nas może oceniać jakość opon i ich stan? 

 

Każdy decyduje sam o swoim bezpieczeństwie. Niestety, często ma to wpływ na bezpieczeństwo innych. Myślę, że gdyby całoroczne opony były takie beznadziejne - zostałyby zakazane. Producenci opon jednak pracują nad ich coraz wyższą jakością. Jednak wracam do początku - najlepsze całoroczne nigdy nie będą lepsze od dobrych zimówek. A jak ktoś porównywał marne całoroczne do dobrych zimówek, albo odwrotnie - to wyniki będzie miał adekwatne. Podobnie testy prezentowane przez producentów - będą również miały wyniki zależne od aktualnych potrzeb sprzedawcy. Bardzo proszę Was koledzy - dyskutując o jakości opon, nie próbujcie sobie udowadniać, że mając lepsze opony, mogę zapomnieć o zasadach fizyki, bo nie o to w tej zabawie chodzi. Każdy układ w samochodzie ma nas wspierać, pomagać, ale nie zastąpi zdrowego rozsądku. 

 

Jeśli ktoś nie ma kasy na dobre dwa komplety opon - niech kupuje dobre całoroczne. Czy to taka oszczędność? Dla kogoś, kto sprzeda swój samochód za max 3 lata - może to być oszczędność. Przy przewidzianym dłuższym czasie eksploatacji - tu wejdzie więcej zmiennych pod uwagę - ilość "kręconych" km, styl jazdy, jakość zawieszenia itp. itd. A co wybrać? No sorki koledzy, ale tu każdy musi podjąć sam decyzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

I tu się z Tobą zgadzam, jednak kluczem do tej zgody jest określenie "dobra". Niestety największą popularnością cieszą się opony tanie o zdecydowanie słabych parametrach i często nieznanych producentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Oczywiście są rzeczy na których można czy nawet powinno się oszczędzać bo po co wydawać niepotrzebnie pieniądze,

no ale na oponach, czy innych rzeczach związanych z bezpieczeństwem to raczej pomyłką jest kupowanie wszystkiego najtańszego.

Ja może nie kupuje zawsze wszystkiego z najwyższej półki, no ale najtańszego badziewia raczej nie dotykam.

Bo kto tanio kupuje tan dwa razy kupuje, i nie jeden raz sprawdziło mi się to w 100% dlatego już się nauczyłem że nie

na wszystkim można oszczędzić.

O i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

......................................nie próbujcie sobie udowadniać, że mając lepsze opony, mogę zapomnieć o zasadach fizyki, bo nie o to w tej zabawie chodzi. Każdy układ w samochodzie ma nas wspierać, pomagać, ale nie zastąpi zdrowego rozsądku. .

..........................

Mądre słowa.

I dodam ponownie- na stan przyczepności auta do drogi w ok. 60% decydują amortyzatory, reszta to sprawa opon.

No ale amortyzatorów nie widać- więc......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Autem kótrym dojeżdzam do pracy (Astra F, robi też za dostawczaka :] ) przejeżdzam 8-10 tyś rocznie. To w 70 % miasto. Właśnie kończą mi się zimówki i stad moje dumanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×