Jump to content

Kran uszkodzony


klon
 Share

Recommended Posts

Drodzy mili mam pytanie może ktoś podpowie czego brakuje w kranie. Jak włączam drugi kran to w tym uszkodzonym też leci woda brak jest chyba jakiegoś zaworka

post-115285-imported-9acd4ac2-e63e-4f0f-91c0-7ca9e38822a3_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

To bardzo proste. Każdy kran uruchamia pompkę wody, a że w uszkodzonym nie ma zaworu zamykającego wypływ wody, to z niego leci. Zdejmij rurkę doprowadzającą wodę do uszkodzonego kranu i zaślep ją, to będziesz mógł awaryjnie używać sprawnego. Na alledrogo znajdziesz masę kranów zarówno nowych jak i starych.

Link to comment
Share on other sites

dziękuję za podpowiedz, szukałem na allegro ale nie ma takich samych bo ten jest stary a chciałbym mieć dwa takie same ale chyba będę musiał kupić nowy i go zamontować

Link to comment
Share on other sites

zobacz TU myślę że cena przyzwoita. U siebie mam taki przy zlewie i jestem zadowolony.

Link to comment
Share on other sites

jak kolega ma to ja też będę miał, chyba to kupię, lecz trochę jeszcze poszperam bo chciałbym coś podobnego do starego ale dziękuję

Link to comment
Share on other sites

klon , Ty wywal ten i wszystkie inne zabytkowe krany z Allegro :hehe:

Wsadź sobie jakikolwiek kranik, a nawet kawałek rurki BEZ ZAWORU na Poxipolinę w miejsce tego cuda popsutego reumatyzmem i wiekiem.

Ewentualnie wsadź to cudo z powrotem ale wywal z niego zaworki i bebechy, tak, by woda płynęła swobodnie.

Do nowego kranu/rurki ciągniesz osobny wężyk zakończony pompką do wody.

Żadnych kretyńskich mikro-coś tam w kranie/rurce, ani zaworków rozpoznających, czy spłukujesz kibelek, czy bierzesz prysznic, bo wiadomo, że nie działają :biwak: .

Do sterowania zasilaniem pompki przypisanej do "zepsutego" czyli po mojemu sprawnego kranu :jump: , użyj włącznika nożnego ukradzionego z maszyny dentystycznej, albo kupionego w markecie.

Włącza takie coś prąd, jeśli naciśniesz i trzymasz, bo jak puścisz, to obwód przerwany.

Popatrz teraz jaki zrobiłeś biznes: masz obie ręce wolne, dawkujesz wodę oszczędnie, bo wolną nogą, nie tracisz wody z powodu zwłoki spowodowanej ręcznym przekręcaniem zaworu.

Słowem: wreszcie możesz nauczyć fabrykę, o co chodzi z wodą w przyczepie :jump: [/i]

Link to comment
Share on other sites

też dobre rozwiązanie ale chyba zostanę przy starym i kupię nowy kran :biwak:

Link to comment
Share on other sites

Klon zapodaj całe zdjęcie tego kranu? bo w buestnerze kupowałem kiedyś i jakiś podobny mi się zdaje ale musiałbym zobaczyć całe foto

Link to comment
Share on other sites

kran jest obracany moze być zamontowany pionowo i poziomo

post-115382-imported-6e0af3e1-5266-4bbd-b398-3e78a550df6c_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

ze tego częściowego zdjęcia myślełem że bedzie podobny do tego co zakupiłem ale teraz widze że jest spora różnica :biwak: tak czy tak jak byś przelatywał przez Poznań to wjedz do buerstnera i może coś dobierzesz :jump:http://www.buerstner.pl/

Link to comment
Share on other sites

też myślałem o tej firmie jak zrobi się cieplej to polecą do stolicy WLKP. :biwak:

Link to comment
Share on other sites

Taki patent z wodą na stopkę od maszyny to już stosowany był w Niewiadówkach :biwak: zachodni producenci mogą się od nas uczyć :jump:

Link to comment
Share on other sites

Mam we Wilku z 1978 roku wyłącznik nożny do pompy wody. Na awarię mam pompę deptaną, podobną do pompki do materaca. Więc już wtedy Niemcy umieli takie rzeczy robić :biwak:

Link to comment
Share on other sites

trochę jeszcze poszperam bo chciałbym coś podobnego do starego

 

trudno kupić taki sam tylko nowy. Rozwiązaniem jest kupienie... dwóch nowych. Będziesz miał takie same krany w toalecie i w kuchni i na dodatek sprawne przez wiele lat.

 

A pomysł adamakwiatka nie jest odkrywczy, widziałem takie rozwiązania nie tylko w przyczepach ale i na jachtach. Rozwiązanie to ma wg mnie jeden mankament - po podłodze "lata" włącznik na uwięzi z przewodu. Jeśli się ten włącznik przymocuje do podłogi to w ciasnym wnętrzu przyczepy łatwo się o niego potknąć. Ale jeśli komuś to nie przeszkadza to czemu nie? Wiadomo przecież, że jedni lubią ogórki a drudzy ogrodnika córki :biwak::jump:

Link to comment
Share on other sites

kupię nowy chyba będzie najlepsze rozwiązanie

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...