Jump to content
Sign in to follow this  
BDG81

Włochy & Szwajcaria 2019

Recommended Posts

BDG81

Cześć,

wróciliśmy z urlopu i pokrótce przedstawiam relację z podróży.

Zrobiliśmy pętlę: Polska - Czechy - Austria - Włochy - Szwajcaria - Niemcy - Polska. Była to pierwsza tak długa podróż z naszą nową przyczepą; łącznie zrobiliśmy ponad 5.000 km, z czego ok. 4.000 km z ogonem. Jechały z nami trzy rowery (dwa szosowe, jeden do robienia zakupów), przy czym dwa na dyszlu a trzeci opakowany w velosock na łóżku (żadnych strat wewnątrz). Na dachu samochodu jechał jeszcze dwuosobowy kajak. Przeciętne spalanie z trasy wyniosło ok. 10,5 l/100 km przy czym największe było na odcinku Bamberg - Polska - ok. 11,4 l/100 km. Przy licznikowych prędkościach 83-95 km/godz. przyczepa prowadziła się pewnie i jak po sznurku; to, że miałem ogon czułem tylko w pierwszym etapie przyspieszania. Praktycznie całą drogę jechałem na tempomacie w trybie sport; ręczną zmianę biegów robiłem np. przy przejeździe przez Mt. Blanc. Ponieważ przyczepa jest stosunkowo wąska (212 cm) nie miałem problemów na włoskich i francuskich bramkach opłat.

Pierwszego dnia po dwóch godzinach jazdy okazało się, że zapomnieliśmy wioseł do kajaka :-). Odpiąłem przyczepę, żona została na stacji i wróciłem po nie do domu i już 2,5 godziny w plecy. Na noc zatrzymaliśmy się na kempingu w Austrii http://www.hutterbod.at, gdzie dla każdego stanowiska była wyznaczona osobny sanitariat z toaletą, umywalką, prysznicem i miejscem do mycia naczyń. Miałem niewielki kłopot z ustawieniem przyczepy (jazda tyłem po łuku), bo nawierzchnia była trawiasta, pofałdowana, niemiłosiernie lało, a mój VW ma przedni napęd. Koszt noclegu 24,10 euro.

Następnego dnia dojechaliśmy na kemping w Iseo we Włoszech http://www.campingiseo.it. Kemping jest niewielki, nieduże są również miejsca postojowe. Wszystko jednak rekompensuje: widok i krajobraz, bardzo dobrze utrzymana zieleń (nie wolno używać podłóg), czyste sanitariaty, prywatna plaża i coś, czego w Polsce beznadziejnie szukać - cisza (czasem przejechał pociąg, ale budynek sanitariatów i apartamentów skutecznie wygłuszał). Na kempingu dominowały załogi z Niemiec i Holandii; wszyscy dla siebie mili i pomocni. Na miejscu postojowym zostaje tylko przyczepa; samochód ustawia się w podziemnym parkingu (każdy ma swój klucz). Cena za dobę 48 euro (2 osoby, miejsce, prąd, przyczepa, podatek, samochód). Ciepła woda jest od 07:00 do 22:00. Na kempingu jest internet, bar i możliwość zamówienia pieczywa. Ja z tej trzeciej opcji nie korzystałem, bo w odległości ok 5 min. jazdy rowerem były dobrze zaopatrzone sklepy. Do miasteczka spacerem do 10 min.; polecam lodziarnię Amalfi i restaurację https://www.ristoranteilpaiolo.com. W czasie pobytu zrobiliśmy m.in.: rowerową pętlę wokół jeziora Iseo (71 km) i pół pętli, opłynęliśmy wyspę Montisola kajakiem (ok. 18 km), wypady do Bergamo, Mediolanu, Werony, Cremony, Trydentu oraz po wino do znanej nam już winnicy http://www.pisonivini.it. Poza tym - plaża, książka i ciepła woda w jeziorze.

Porównując pobyt w Iseo z pobytem nad innymi włoskimi jeziorami według mnie kolejność atrakcyjności jest następująca: 1. Iseo, 2. Como (północna część), 3. Garda i 4. Maggiore.

Po 1,5 tygodnia pojechaliśmy do Szwajcarii tunelem pod Mt. Blanc; ponieważ już wcześniej (przy okazji kempingowania w Turynie) byliśmy na kolejce Skyway Monte Biaco nie zatrzymywaliśmy się.

Postój w Lozannie na kempingu http://www.campinglausannevidy.ch/fr/. Kemping nad Jeziorem Genewskim, praktycznie w centum miasta; świetnie miejsce do rekreacji. W cenie postoju (48 CHF za dobę) bilety komunikacji publicznej i zniżki do muzeum. Spod kempingu ruszał autobus z bezqośrenim dojazdem do metra czy Muzeum Olimpijskiego (polecam wizytę). W czasie pobytu, oprócz samej Lozanny (polecam sklep z czekoladą http://www.blondel.ch), zrobiliśmy wypady do Genewy - zwiedzanie ośrodka CERN i Gruyeres (zamek, miasteczko, ser i muzeum Gigera - m.in. twórcy scenografii i postaci obcych do "Obcego").

Szwajcarię opuściliśmy w deszczu, który towarzyszył nam do 5 km przed domem :-). Po drodze nocowaliśmy pod Bambergiem http://www.campinginsel.de; przyjęli nas po 20:00 i wskazali miejsce na którym nie musiałem rozczepiać zestawu. Na miejscu czynna była knajpa z piwem i smacznym jedzeniem. Gdyby nie lało pewnie bym został dłużej.

No, i to było pokrótce. Teraz kilka zdjęć.

A teraz, korzystając jeszcze z urlopu, trzeba się zająć pszczołami przed zimą :-).

Hej!

 

IMG_5018.jpg

IMG_5022.jpg

IMG_5092.jpg

IMG_5037.jpg

IMG_5052.jpg

IMG_5061.jpg

IMG_5085.jpg

IMG_5952.jpg

IMG_5883.jpg

IMG_6135.jpg

IMG_5977.jpg

IMG_5089.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
poziom

Piękna traska i 👍 za rowery szosowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Magda Pawłowicz

Dziękuję za użyteczne informacje :) W miarę możliwości jeszcze o kilka zdjęć poproszę -  miejsc, które Wam szczególnie się spodobały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...