Skocz do zawartości
wkizet

Nowe modele przyczep firmy Dethleffs.

Rekomendowane odpowiedzi

wkizet

Witam.

Dethleffs sprzedaje swoje modele pod nazwa c'joy, c'go i jakieś tam jeszcze.

Zauważyłem, że modele te są jedne z tańszych na całym rynku, np. 475 c'go można już kupić za 14 - 15 tys. euro.

Czy w porównaniu z innymi firmami, np. Hobby, Tabbert te przyczepy są coś mniej warte? No może o tych wymienionych tak, ale uważałem zawsze tą firmę za wartościową. Mam okazję kupić taką za 50 tys. z 2016 roku.

Z tego co poczytałem, to front i dach wykonane są z jakiegoś tworzywa. Jak to tworzywo będzie się zachowywać za naście lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Witam! Z przyczepami jest tak, jak z samochodami. Są na rynku marki mniej i bardziej cenione. Większość producentów ma w ofercie modele przyczep różnej klasy, od modeli "budżetowych", aż po luksusowe. Różnice w wykonaniu i jakości materiałów być muszą, inaczej nie byłoby takich cen. Tańsze przyczepy, gdy nowe, to wszystkie wyglądają ładnie, nawet mimo swej prostoty. Jak to będzie po wielu latach, trudno powiedzieć, choć można się domyślać. Z drugiej strony, gdy kupuje się przyczepę fabrycznie nową, to można się starać, aby o nią dbać, a to powinno procentować, przynajmniej częściowo. Hobby i Tabbert, to marki, jak wszystkie inne, ale w jednym rzędzie, osobiście bym ich nie postawił. Dethleffs jest solidną marką, ale jak wspomniałem, zależy jakiej klasy przyczepę wybierzesz.

IMHO

PS Jeśli kupisz taką z dachem z tworzywa, to napisz za kilkanaście lat, jak on się sprawuje - sam jestem ciekawy. Jak się zachowuje tworzywo na przednich i tylnych ścianach, możesz poczytać w kilku forumowych wątkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Oglądałem z "bliska" modele o których piszesz, jakość szczególnie c'joy nie napawa optymizmem. Być może jak Krzysiek napisał- jeśli zadbasz od początku, to się odwdzięczy. Jednak cena odzwierciedla jakość w tym przypadku . Brałem pod uwagę nową budżetową przyczepę, jednak bardzo szybko zrezygnowałem z tego pomysłu. Z budżetowych przyczep Najbardziej spodobała mi się Aviva od Adrii. 

Niechciałbym urazić nikogo z posiadaczy budżetowych Dethleffsów, bo pewnie posiadacze takowych są zadowoleni, jednak mam wrażenie że jakość widać dopiero od modelu Camper , tylko że to inwestycja większa niż 50 tysięcy brutto...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BDG81

Niedawno kupiłem nowego Dethleffsa c'joy 390 qsh. Wybór świadomy i przemyślany. Gdyby moje wakacje miały być stacjonarne; kupiłbym pewnie coś większego, bardziej komfortowego. Ale ja potrzebuję przyczepy lekkiej do pokonywania długich tras i częstej zmiany miejsca. Pierwotnie miał być Knaus Travelino, ale producent pokątnie zwiększył masę o 100 kg; cofnąłem wiec zamówienie i wziąłem Dethleffsa, bo różnica mas obu przyczep nie uzasadniała wydatku większego o 30.000 zł. A tak mam przyczepę lekka, pojemną,  no i na gwarancji,w sam raz na moje potrzeby; w środku jest prosta, może nawet surowa, ale da się w razie czego naprawić młotkiem 😀. Oczywiście, jakościowo odbiega od wielu modeli, co widać choćby na zewnątrz. Ale jeśli będę o nią dbał, to 5 lat spokojnie pojeździ i z pewnością znajdzie nowego właściciela. A jak zechcę spędzić wakacje inaczej, to nie będzie mi szkoda jej w sezonie nie używać; inaczej pewnie by było z droższymi modelami. Poza tym, skoro jeszcze niedawno spędzałem wakacje w namiocie albo w VW California, to teraz mam wręcz salony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wkizet

Dzięki za odpowiedzi.

Zatem patrząc na późniejszą odsprzedaż oraz samo użytkowanie, Dethleffs 2016 czy może Tabbert 2010-12, np. model Da Vinci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Tu musisz odpowiedzieć sobie sam. Jeden Kupi 10 letnie Audi a drugi nową Dacię...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Ja świadomie wybrałem budżetową przyczepę, oczywiście głównym kryterium była cena i przede wszystkim brak ryzyka związanego z zakupem używki. Wolałem mieć spokój.

 

Po dwóch latach używania nie widzę w środku za bardzo zużycia. A wiadomo że materiały są cienkie, tak samo budżetowe itp. Przecież niska cena musi skądś się brać, cudów nie ma. Z zakupu jak najbardziej jestem zadowolony i uważam, że Aviva ma bardzo dobry stosunek ceny do oferowanej jakości i wyposażenia.

 

U mnie też jest przód, dach i tył z jakiegoś kompozytu. Jak to się będzie zachowywać za x lat to nie wiem. Nikt pewnie Ci tego nie powie.

 

I tak jak wspomniał Kristofer. Bez względu co kupisz to warto o to dbać. Bo i luksusowego Tabberta można w kilka lat zajechać jak u cyganów, a i budżetową przyczepę możesz pewnie używać dobre kilka lat i będzie jak nowa. Wszystko zależy od człowieka.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Jacku - tyle tylko ,że ci o których piszesz spędzają w owych Tabbertach 365 dni w roku.  Fendtem też nie gardzą.

Reszta turystów może 30 dni spędzi w budkach  jak dobrze pójdzie.

Tak więc biorąc ten czynnik pod uwagę to nie przez przypadek wychodzą na starcie tak duże różnice cenowe w zakupie pomiędzy "słabymi" markami typu xxxxx a przykładowym Tabbertem  .

Tylko w ciągu roku jest to 12 razy większe zużycie w porównaniu do "dbającego Kowalskiego".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
20 minut temu, Jarosław69 napisał:

Jacku - tyle tylko ,że ci o których piszesz spędzają w owych Tabbertach 365 dni w roku.  Fendtem też nie gardzą.

Reszta turystów może 30 dni spędzi w budkach  jak dobrze pójdzie.

Tak więc biorąc ten czynnik pod uwagę to nie przez przypadek wychodzą na starcie tak duże różnice cenowe w zakupie pomiędzy "słabymi" markami typu xxxxx a przykładowym Tabbertem  .

Tylko w ciągu roku jest to 12 razy większe zużycie w porównaniu do "dbającego Kowalskiego".

Nie o to mi chodziło. Tutaj zgoda. Cyganie konkretnie wykorzystują cepy do cna. Mi chodziło, że taki zwykły Kowalski też może zajechać budę. Po prostu najzwyczajniej nie dbając o nią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

A to już tylko kwestia mentalności... szmotruchów ci u nas nie brak....mocium-panie !    😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jagodek

Moim zdaniem producent Dethleffs ani nie odstaje poziomem wykończenia ani na plus, ani na minus. Plasowałbym go w rejonach klasy średniej.  Utrata wartości w przyczepach budżetowych jest nieco większa i poziom wyposażenia dość ubogi. Jeżeli zamierzasz zainwestować w wyposażenie dodatkowe do przyczepy budżetowej - kolejny nabywca  nie zwróci w dostatecznym stopniu wydatków poniesionych. Przeciętny nabywca przyczepy nabywa ją na okres około 10 lat i wykorzystuje do 60 dni w roku. 

Nie bardzo rozumiem Twoje rozterki, zarobic na tym nie zarobisz. Będzie to jedynie kupno pojazdu który traci na wartości mniej od samochodu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, jagodek napisał:

Moim zdaniem producent Dethleffs ani nie odstaje poziomem wykończenia ani na plus, ani na minus. Plasowałbym go w rejonach klasy średniej.  Utrata wartości w przyczepach budżetowych jest nieco większa i poziom wyposażenia dość ubogi.

A to już kwestia samego producenta. U mnie w Adrii akurat wyposażenie było bardzo dobre jeśli porównać je do standardu innych budżetowych, chociażby Weinsberga. Ja w standardzie normalnie dostałem prysznic, oświetlenie led, ciepłą wodę, duży zbiornik na wodę świeżą, okno na przodzie i z boku - za to wszystko w takim Weinsbergu musiałbym grubo dopłacić.

Cytat

Nie bardzo rozumiem Twoje rozterki, zarobic na tym nie zarobisz. Będzie to jedynie kupno pojazdu który traci na wartości mniej od samochodu.

Pełna zgoda. IMO przyczepy nie kupuje się po to aby ją potem sprzedać z zyskiem - no jedynie wypożyczalnie tak robią, które kupują na początek sezonu, a na końcu je sprzedają ;) Oni umieją na tym zarobić - no ale oni mają inną cenę zakupu zazwyczaj.

Edytowane przez jacek00 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jagodek

Ale w Adrii nie ma przyczep budżetowych, wyposażenie i materiały są podobne. Różnica polega jedynie na tym co się podoba nabywcy. Wyposażenie Avivy oglądałem na targach, lokuje się w określonej grupie cennikowej i w razie odsprzedaży bierzemy konkretny typ i konkretne wyposażenie. Weinsberg to budzetowa podmarka innego dużego producenta i z uwagi na grupę cenową za każdą pierdółkę należy się dopłata. Ale jak sprzedajemy Weinsberga to sprzedajemy podmarkę i nie możemy żądać za nią cen Fendta😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wkizet

Tu nawet nie chodzi o stratę na wartości, a już na pewno nie na odsprzedaży z zyskiem, bez przesady. Ale nie chciałbym za dwa lata mieć wysiedzianych siedzisk, pozdzieranych obić, ułamanych elementów. A gdyby tak patrzeć, to skoro to budżetówka, to za chwile okaże się, że to i tamto przestało działać. Kupić i cieszyć się bezusterkowością jak najdłużej.

I przemawia do mnie stwierdzenie o audi i dacii. Nic nie trzeszczy, nie odstaje i wygląda mimo lat bardzo dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

Wszystko dobrze dla kieszeni przeciętnego Niemca/Holendra/inszych - oni w ogóle w kierunku "budżetowych" opcji mogą nawet nie spojrzeć.

Padło tu, że w cenie 50 tys. to tylko budżetowe. Śmiem twierdzić, że u większości producentów (tych, co produkują powiedzmy 75% towaru), to nawet budżetowych za 50 tys. już nie kupi.

Taki niby Knaus - najtańszy model to Sport, ale nie określiłbym go jako budżetowy. Pod względem jakości materiałów nie odbiega IMHO od Sudwinda. Różnicuje ich przede wszystkim styl wnętrza, a jakość może i trochę, ale chyba niezauważalnie. Rolę budżetówki przejął Weinsberg i tu już widać gołym okiem budżetowość w stosunku do Knausa Sporta. Ale nawet najtańszego Weinsberga nie ustrzelisz już chyba za 50 tysi... Możliwe, że cennik zaczyna się od 49.999,- zł, ale żeby doposażyć takiego Weinsberga do poziomu podstawowego Knausa to trzeba sporo dołożyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×