Jump to content
janekorka

Na narty z przyczepą

Recommended Posts

Wilu
48 minut temu, danielpoz napisał:

Zawsze jak tam jestem widzę przyczepy w tym i moją 😎 

Fakt jest taki że jak jest pogodowy armagedon to  przyczepy nie wjadą a kampery tym bardziej. 

PART_1547988564290.jpeg

IMG_20190112_205511.jpg

IMG_20190112_111047.jpg

 

6 minut temu, Wilu napisał:

Super ! Duży holownik i cepka jak widze ok.1200 dmc. Mimo to nie zawsze wjazd jest bezpieczny jak piszecie. My wolimy zaparkować na dole na Campie gdzie jest dostep do wody, pradu i wezla sanitarnego a na deski 25 minut autem.

6 minut temu, Wilu napisał:

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz

1.7t

Wszystko mamy w przyczepie więc camp nam zbędny😎

Edited by danielpoz (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
byry007

Wilu jak Ci butla starcza na 3 do 4 dni ? Ile masz w przyczepie stopni ? Jest po zimowym wyjeździe i mi pierwsza butla poszła 2.5 dnia a druga chyba po 2 dnia fakt że w środku cały czas 22 C lub więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
vrs

A gdzie tam jest zimowy kemping w okolicach Zieleńca ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

sUZU 4X4 fajne zdjęcia z tymi zasypanymi śniegiem przyczepami.

Co do cen propanu u mnie w bochni to można kupić 10kg propanu w cenie 54zł. Trzeba tylko zapłacić kaucję za butlę i wymieniać później zużytą na pełną. Zakupiłem więc takową z propanem

Kit i Maras: co do butli i jej położenia to jest pewne wyjście: do transportu będzie leżała bokiem, a na postoju w pionie , zachaczając delikatnie o górny brzeg bakisty. Co do stoków narciarskich to ja muszę wybierać takie , gdzie jest dogodny dojazd i miejsce na zestaw oraz łagodny stok aby syn mógł się poduczyć  . My nie jesteśmy jakimiś zapalonymi narciarzami. Dla mnie  wyjazd na narty z przyczepą był swego rodzaju przygodą, szaleństwem. Przyniósł mi tyle radości, że do dzisiaj jeszcze w moim układzie krwionośnym są endorfiny😁. Może uda się jeszcze raz pojechać. Nie mam czasu na rozpisywanie się ani na dokładanie fotorelacji z wyjazdów. Natomiast nagrać film jest mi łatiwej, zapełnia on moją wideotekę. Póxniej wystarczy wrzucić na youtube , wkleić link i po kłopocie.

Pozdrawiam

 

butla poziom.jpg

butla pion.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz

Jeśli masz gdzieś blisko punkt wymiany to może przemyśl butle nano. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
adamkwiatek

Podczas moich zimowych wypraw na narty, do Jurgowa, zawsze zamawiam dostawę gazu telefonicznie, i również w tym roku sympatyczny Góral wniósł mi ją na górny parking, bo obawiał się, że tam nie wjedzie.

Oto pociecha dla spoconych ze strachu karawanigowców , że zabraknie im ciepełka.

Pozdrawiam wszystkich dystrybutorów gazu w butlach, bo zima dla nich, to ciężki okres !

Mam uznanie dla kondycji Kolegi Janekorka, że wyjechał nad ranem, jeździł na nartach, zajmował się wszystkim, strzelał kopytkami, przed żonką, mordował się z Krzysiem, zamiast sobie spokojnie pojeździć, i startował w drogę powrotną przed północą :)

Wszystko przez te baby :(

Ta Twoja właśnie zrobiła Ci łachę, że raczyła pozwolić zawieść swoje cztery litery w piękne , zimowe pejzaże, w których ona będzie leżeć, i pachnieć, a Ty będziesz zajmował się dzieckiem, żarciem, skakał wokół wszystkich w podzięce, że mogłeś przy okazji coś dla siebie ugrać :(

Mechanizm tej patologii jest prosty : baba w chwili słabości daje przyzwolenie, facet wie, że to tylko chwila, więc chce stworzyć fakty dokonane, i za wszelką cenę rusza w podróż, by tamta, nie mogła już zmienić zdania.

Prawdziwa partnerka powiedziała by z wyprzedzeniem, że chciałaby pojechać ,ograniczając ryzyko zaśnięcia za kierownicą do minimum, bo byłby czas na spokojne spakowanie, a nie wszystko na „wariata”, wraz z wyjazdem, np. w piątek wieczorem, by wrócić w niedzielę, a nie na przysłowiową „sraczkę”.

Powyższym sposobem, narażone zostało bezpieczeństwo wszystkich uczestników tej zwariowanej eskapady.

Zawsze radziłem pasjonatom karawaningu, że jeśli własna żona robi wam łachę, albo kategorycznie odmawia wyjazdu, to dla własnego zdrowia psychicznego, by wam dekla ciśnienie, nie wywaliło, jedźcie jednak z jakąś żoną, chętną, choćby nie swoją :)

Wracając do tematów karawaningowych, a nie „menstruacyjnych”, to zastanawiam się czemu Kolego, nie włączyłeś ogrzewania w budzie, jeszcze przed startem, by Krzysio, nie wchodził do „lodówki” ?

Uległeś propagandzie, jakiś nawiedzonych idiotów, każących zakręcać butlę z gazem , podczas jazdy ?

Wiadomo przecież, że eksplodują tylko butle zakręcone, a te odkręcone tylko się spalają w razie wypadku, ponieważ ciśnienie w nich, nie rośnie aż tak, by wybuchły ?

Inny Kolega słusznie psioczy, na dojazd, do Zieleńca :)

Rzeczywiście, nie ma co się tam pchać bez napędu na 4 koła, a może nawet bez łańcuchów !

Ma rację Kolega twierdząc, że trzeba tam jechać, poza godzinami szczytu, czyli po 22.00 w nocy.

Z moich doświadczeń wynika, że jeżeli masa ciągnika, z zimowymi oponami, nie odbiega zbytnio, od masy przyczepy, to nie trzeba zakładać łańcuchów, by tam dojechać.

Zdjęcia , z Zieleńca doskonale odmalowują tamtejszy klimat – brak Słońca, a co za tym idzie, wszystkie panele słoneczne mogą się iść je.ać  :)

Trzeba mieć generator spalinowy, bo inaczej dupen bladen :(

Mój chiński, za całe 250 zł, to niestety kiepsko ładuje akumulator na wyjściu 230 V :(

Ciekawa sprawa, bo ładowanie wyjściem 12 V, jest dobre, a z wyjścia 230 V kiepskie, czyli nie mogę ładować jednocześnie dwóch akumulatorów.

Podejrzewam, że to wina ładowarki elektronicznej na 230V, więc kupiłem mniej zaawansowaną technicznie, by poeksperymentować, może w marcu, kiedy to wybiorę się ponownie na narty.

Nawiasem podczas opadów śniegu, jeździ się kiepsko na nartach, bo hamuje, i muli jazdę świeży śnieg.

Stąd niezbędnym wyposażeniem zimowego karawaningowca, jest zapas wódzi, żarcia, i wszystkiego, co niezbędne, by przetrwać zimowy Armagedon :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
kit

kwintesencja ... 👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
31 minut temu, kit napisał:

kwintesencja ... 👍

Praktyk a nie internetowy teoretyk🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wojtekpolmarko

Armagedon to przy - 27 na zewnątrz, w środku tylko + 16, ale i tak dalej jeżdże zimą. Do Zieleńca wjeżdżałem po sniegu przyczepą 1500 kg ciągnąc Voyagerem 2,5 crd bez łańcuchów, więc nie taki diabeł straszny. Bardziej boję się stromych zjazdów, że przyczepa popchnie auto i zestaw sie złamie. Dlatego na zime wymieniam amortyzator w urządzeniu najazdowym na zdecydowanie słabszy, obecnie zamiast na 1500 kg mam na 750 kg ,  tak aby przyczepa wcześniej zaczynała hamować. Oczywiście w przyczepie ostre zimowe opony. Co do gazu, w grzanej bakiście stosuje zwykły propan-butan. Mam dwie butle. 11kg starcza na około 1,5-2 doby, z tym że, aby brak gazu nie zaskoczył mnie w nocy, zawsze na noc zakładam pełną, a tę napoczętą napełniam na stacji. Grzanie w przyczepie w czasie jazdy jak najbardziej tak, ale przy prędkościach autostradowych mało skuteczne. 

                                                                                                                                        Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych zimowymi wyjazdami.

                                                                                                                                                                                                                                                              Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wilu
W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎30 o 22:20, byry007 napisał:

Wilu jak Ci butla starcza na 3 do 4 dni ? Ile masz w przyczepie stopni ? Jest po zimowym wyjeździe i mi pierwsza butla poszła 2.5 dnia a druga chyba po 2 dnia fakt że w środku cały czas 22 C lub więcej.

Hej. Moja butla 10l czysty propan. Temperatury utrzymywane to noc 17/18 i dzień 19/21. Podane zużycie na Sylwka w Karpaczu przy temperaturach w nocy max. -5c

W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎30 o 23:13, vrs napisał:

A gdzie tam jest zimowy kemping w okolicach Zieleńca ?

Camping całoroczny w Polanica ZDR.

W dniu ‎2019‎-‎01‎-‎30 o 20:56, danielpoz napisał:

1.7t

Wszystko mamy w przyczepie więc camp nam zbędny😎

ok. Spytam tylko ile macie wody na weekend Pt-ND i dla ilu osób i skąd prąd bierzecie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz
38 minut temu, Wilu napisał:

 

ok. Spytam tylko ile macie wody na weekend Pt-ND i dla ilu osób i skąd prąd bierzecie ?

70l w przyczepie i 150 w aucie, 2 osoby, akumulator. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
vrs

 

17 godzin temu, danielpoz napisał:

Praktyk a nie internetowy teoretyk🤣

Mistrz jak zwykle :)

1 godzinę temu, Wilu napisał:

Camping całoroczny w Polanica ZDR.

Masz jakieś zdjęcia ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo
49 minut temu, danielpoz napisał:

70l w przyczepie i 150 w aucie, 2 osoby, akumulator. 

Przypomnij mi jaki duży masz aku? I czy z solarami?

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz

150, bez. 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...