Skocz do zawartości
Pjoter

Obce dziecko uszkodziło przyczepę — jak się zachować?

Rekomendowane odpowiedzi

maarec
15 minut temu, enej napisał:

wilk435,

Oświadczenie matki, w której jest udokumentowane:

1. Przyznanie się do winy

2. Wskazanie miejsca (daty, miejscowości) uszkodzenia pojazdu

3. Kto uszkodził i kiedy w jakich okolicznościach i co (zrób zdjęcia)

niech Ci da swój dowód osobisty, wszystko spisz jak należy

Jak nie chce podpisać: wezwij policję i później sprawa cywilna

wszystko fajnie, tylko o takie uszkodzenia ganiać się po sądach ? Trzeba załatwić polubownie i zamknąć temat. Inaczej kolega za 3 lata doda wpis, że sprawa pierwsza już się odbyła, teraz czekają na biegłych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
enej
6 minut temu, maarec napisał:

wszystko fajnie, tylko o takie uszkodzenia ganiać się po sądach ? Trzeba załatwić polubownie i zamknąć temat. Inaczej kolega za 3 lata doda wpis, że sprawa pierwsza już się odbyła, teraz czekają na biegłych.

To zależy, jak leży. Dla mnie (w przypadku mojej cepki)  takie uszkodzenie to strata na wartości cepki ładnych parę stówek (jak nie lepiej). 

Ja bym tych paru stówek nie podarował. 

Albo matka płaci od razu i przyznaje się na piśmie do winy albo policja i sprawa cywilna (moim zdaniem wygrana na bank).

Edytowane przez enej (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

MSZ nie ma co robić afery o banalne odrapanie w tak starym pojeździe. Jaka jest wartość rynkowa tej przyczepy? 3000zł? O ile takie obcierki obniżyły jej wartość? o 10zł? Mi by się nie chciało nawet paprać z naprawami i odszkodowaniami. 
 

Edytowane przez Łza Włóczynutka (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
enej
4 minuty temu, Łza Włóczynutka napisał:

MSZ nie ma co robić afery o banalne odrapanie w tak starym pojeździe. Jaka jest wartość rynkowa tej przyczepy? 3000zł? O ile takie obcierki obniżyły jej wartość? o 10zł? Mi by się nie chciało nawet paprać z naprawami i odszkodowaniami. 
 

W kolegi stare punto wjechał TIR. Zrobił niedużą wgniotę w bagażniku, bez strat w lampach i szybie. Kolega dostał z OC sprawcy 1780 zł odszkodowania. A samochód ile był wart? 1500 zł?:) Tu nie ma co patrzeć czy stare czy nie, tylko niech kobieta płaci. 

Ja mam OC w życiu prywatnym do 50000 zł jeżeli moje dzieci by coś odwaliły. Przecież takie ubezpieczenie nie kosztuje dużo i często jest przypisane do ubezpieczenia domu (jak w moim przypadku). 

Następnym razem rodzic nauczy się pilnować dzieci. 

Edytowane przez enej (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Misio

Jak auto by było warte 1500 nie dostał by 1780...

Ja za rozpusty bok dostałem 1300zl za clio które według ubezpieczyciela jest warte 1500zł...

A starszy pojazd to już historia itd A nie tylko "ile to warte"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zuczek

Trzeba mieć na uwadze, że nikt z nas nie siedzi w portfelu właściciela przyczepy, co za tym idzie subiektywne osądy jej wartości są nie na miejscu ... i wychodzą poza temat, nie mają nic wspólnego z zapytaniem / prośbą Kolegi. Są ludzie dla których wydatek 1 000 PLN jest tak dotkliwy jak dla innych 100 000 PLN, kwestia kto jakimi sumami operuje w przysłowiowym "portfelu". Z reguły każdego cieszy dobry stan swojego samochodu, przyczepy, itp .... i stara się o to dbać. Właśnie w ten sposób "dorabiamy się". I chyba z tego toku myślenia trzeba wyjść radząc Koledze.

Jeśli strata powstała powinna zostać powetowana !!!

O skutecznych możliwościach załatwienia sprawy już było. Kwestia wartości powinna się rozstrzygnąć pomiędzy stronami.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
enej
4 minuty temu, Misio napisał:

Jak auto by było warte 1500 nie dostał by 1780...

Ja za rozpusty bok dostałem 1300zl za clio które według ubezpieczyciela jest warte 1500zł...

A starszy pojazd to już historia itd A nie tylko "ile to warte"...

Sam nie mogę w to uwierzyć. Jak będę z nim się widział to poproszę go o papiery z ubezpieczalni to wrzucę skan tutaj. Sam zobaczysz :) ale odbiegamy od tematu i już EOT. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sandbeck

Kiedyś miałem okazje używać takiego patentu w moim aucie. Działało. Jestem pewien, że na jakichś aukcjach to znajdziesz a koszt naprawdę niewielki. No i satysfakcja z własnoręcznie wykonanej naprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Podsumowując stronę techniczną. Naprawianie tego zrobi więcej szkody, niż pożytku.

Żadne wyciąganie nie przejdzie, nie z aluminium takie numery, poza wyciągnnięcie tego oznaczałoby stworzenie pustki w ścianie, tzn. odklejenie punktowo blachy od styropianu, który trochę wróci do kształtu, ale już został ugnieciony, a pustka = ognisko kondensacji wilgoci.

Jeśli już, to ewentualnie wyszpachlowanie i pomalowanie ściany/jej części. To też bez sensu, bo kiedyś ktoś powie, że cepa po dzwonie, i o ile wgniotki łyknie, nawet nie czepiając się ceny, to na malowaną ścianę będzie kręcił nosem, i domagał się upustu. 

O wymianie panelu blachy nawet nie wspomnę, bo byłoby więcej szkody niż pożytku. 

Realnie - jeśli nie jest uszkodzona farba, blacha nie pękła - zostaje przyzwyczaić się do myśli, że tak już będzie cepa wyglądała, i oszacować o ile spadła wartość cepy (z wgniotami/bez) i taką kwotę zaproponować (jak przedmówcy pisali - kilkaset złotych będzie). A jak odmówi, spisać oświadczenie że taki fakt miał miejsce, gdybyś jednak postanowił naprawiać, albo sądzić się o pokrycie szkody (czyli różnicy w wartości cepy sprzed i po szkodzie), lub zgłosić to do ich ubezpieczyciela (jeśli mają OC w życiu prywatnym i wskażą polisę). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

Ja bym nic z tym nie robił - mam na myśli stronę techniczną oczywiście  

Przy okazji tematu sprawdziłem czy mam OC na Polskę i zagranicę... :)

Edytowane przez vrs (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Cześć.

Co jest drugiej strony? Jeśli łóżko to ramka i robocizna na wykonanie luku... Ok 550 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec
4 minuty temu, Commander napisał:

Cześć.

Co jest drugiej strony? Jeśli łóżko to ramka i robocizna na wykonanie luku... Ok 550 zł.

Genialne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

Ale luk i tak będzie obity...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Gładka biała blacha bez wzorów...no proszę czekać cię... 

Dorzuciłem 100 na blachę i malowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

Ja jeszcze bym dodał, że jeśli rodzice dziecka na takie banalne wgniotki słysząc 500zł polubownie będą pukać się w czoło (bo laik ma prawo) to daj im poczytać ten temat.

Powielające się odpowiedzi że ta igła to widły uzasadniają tą pierdołowatą lecz wielką szkodę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×