Skocz do zawartości
dudek_t

Problem techniczny - Caddy

Rekomendowane odpowiedzi

dudek_t

Mamy tu fachowców w wielu dziedzinach, może ktoś mi pomóc?

 

Mam, niesamowicie mnie irytujący, problem z VW Caddy. Od bardzo długiego czasu miałem bicie kierownicy podczas hamowania i podczas przyśpieszania przy szybkiej jeździe. 

Zmieniłem wszystkie tarcze na nowe (Textar, montaż prawidłowy) i po 2000km sytuacja zaczęła się powtarzać. Biło przy hamowaniu przy wysokich prędkościach oraz w przedziale prędkości 70-100km/h. 

Wczoraj zostały wymienione obie piasty i "zebrane" tarcze hamulcowe (już zdążyły się pokrzywić). Po wymianie hamowanie poniżej 120km/h jest ok (są minimalne drgania, ja je czuje bo znam samochód, dla przypadkowego kierowcy 100% dobrze) ale wystarczy się rozpędzić do 140+ i już podczas przyśpieszania są drgania. Przy hamowaniu ze 160km/h kierownicę wyrywa z rąk a cała "buda" wpada w rezonans aż hałasuje. 

Dziś rano założyłem inne koła (prawie nowe) z mniejszym ET, ze sztywniejszymi oponami i jest jeszcze gorzej. Na tych kołach już dziś czuć drgania kierownicy przy hamowaniu nawet z 80km/h (zwłaszcza w zakrętach albo podczas symulacji "omijania przeszkody"). 

 

Co dalej? Półosie? Mocowania amorków? Przekładnia kierownicza? Mechanicy (u nas strasznie trudno o fachowców) rozkładają ręce i mówią "możemy wymieniać co pan chce ale nie wiem co pomoże". Ręce mi opadają...

Ma ktoś jakiś pomysł? Sugestię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Ośki i przeguby wew to raczej przy przyspieszaniu. Być może tarcze krzywią się od źle wyważonych kół? Rozumiem, że jeśli sprawdziłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Ja miałem to samo przy sharanie, dopiero trzeci komplet tarcz załatwił sprawe. Przy pierwszym mechanik nie wyczyścił dokładnie piasty i się wykrzywiły, wymienione na gwarancji. Drugi komplet okazały się trefne bi też się wykrzywiły, tym razem trw. Też oddali kase. Za ostatnim razem zainwestowałem w porządne tarcze i klocki ate, sam wymieniłem, dobrze piasty wyczyściłem i problem zniknął. A też chcieli wymieniać piasty, przeguby, nawet jeden baran wymyślił że to od tylnych amorów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Cześć.

Czy tylna oś hamuje skutecznie? Bo może przednia jest przeciążana i szybko krzywią się tarcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Bicie przy hamowaniu = na pewno tarcze przód (opona bije przy toczeniu, a półosie przy przyspieszaniu). Zapomnij o toczeniu tarcz (bicie wróci na pewno) , skoro się zwichrowały to wymiana, najlepiej inny producent. O technologii wymiany i jej poprawności nie dyskutujemy bo to oczywiste.

 

Edytowane przez automaciek (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Jeśli tarcze się krzywią, to znaczy że są złej jakości. Nie ma opcji, żeby tarcze o przyzwoitej jakości się krzywiły same z siebie!

Wibracje mogą być spowodowane tak wieloma czynnikami, że nikt zdalnie Ci nie pomoże, zwłaszcza że nie wiemy jaki jest wiek auta, jak bardzo są zuzyte poszczególne elementy. Mogą być winne felgi, opony, piasty, półosie, amortyzatory, elementy zawieszenia, gałki, łożyska, przeguby i pewnie ta lista nie wyczerpuje możliwości. Może jeden z tych elementów a może kumuluje się kilka czynników. (auta są tak projektowane, że elementy często ulegają wyeksploatowaniu po podobnym "czasie życia" więc możliwe, że jest kilka zużytych elementów.

Trzeba odstawić auto do dobrego serwisu, takiego ze ścieżką diagnostyczną i jeśli już coś wymieniają, niech wymieniają na części o dobrej jakości, a najlepiej na oryginalne części. Tańsze części często są wykonane niestarannie, są wykonane z materiałów o gorszej jakości i mają tendencję do nieprawidłowej pracy i szybszego zużywania się a nawet uszkadzania elementów współpracujących.

Oryginalne części do VW nie są jakoś ekstremalnie drogie, gorzej mają posiadacze aut premium (bmw/merc itp.)

Edytowane przez Lza (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dudek_t

To jakie są przyzwoitej jakości? Poprzednie Zimmermany, obecne Textar. Jak mogą się skrzywić dobrze zamontowane tarcze, dobrej firmy podczas 2000km spokojnej jazdy? Mi się wydaje że musi być jakaś przyczyna inna od samych tarcz...?

Koła oczywiście wyważone, te które dzisiaj zamieniałem na próbę to mają maks 5000km przebiegu i są idealnie równe a było na nich gorzej niż na oryginalnych. 

 

Na tą chwile też bije przy przyśpieszaniu tylko że przy wyższych prędkościach (140+) czyli może jednak półosie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Ja też to w to nie wierzyłem, ale u mnie się potwierdziło. Ponoć textar i trw to podobna półka. Ja wymieniłem na ate i był spokój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GregorY

Nie wiem jaką masz konstrukcję przeniesienia napędu w caddilacu, ale u mnie w mondziaku problemem był krzyżak na jednej z półosi - powybijane gumy.

W zafirze natomiast przy drganiach pomogło wyważanie półosi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kmtaxi

W starszych modelach VW stosowano na długiej półosi metalowo gumowy ciężarek, celem wyeliminowania takich objawów, które opisałeś. Skłaniałbym się do dokładnej kontroli tej dłuższej półosi. Do weryfikacji także poduszki mocowania skrzyni i silnika.

Edytowane przez kmtaxi (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

 (Textar, montaż prawidłowy) i

Fuj wywal to :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Kiepskie tarcze krzywią się od zmian temperatury niekoniecznie ekstremalnych. Zakładałem do siebie Rottingera, lekko biją (naprawdę lekko), więc żyję z tym. Ate, zimmerman, brembo (nie najtańsze) powinny się sprawdzać.

P. S. Miałem kiedyś komplet tarcze Ate i klocki Ferodo czerwone jakieś - to były najlepsze hamulce jakie miałem, tylko piszczały na zimno, ale co tam autko stawało w miejscu. Tyle że 10 lat temu same klocki to prawie 500pln....

Edytowane przez automaciek (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pyrek

Ja również posiadam klocki Ferodo tylko że w motocyklu i świetnie hamują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Bosch się nie krzywił, jurid się nie krzywił, textar się nie krzywił, trw się nie krzywiło, "no name" się nie krzywił...

Bardzo często szybko pojawiające się bicie to efekt przegrzania tarcz zanim "dotrą" się z klockami. W przypadku przedniej osi, te 200-300 km po montażu to powinno być łagodnie przejechane, żeby klocki "wtarły" się w tarczę, ale żeby to się nie zagrzało (już po 20-30 km, samochód już hamuje jako-tako na nowym zestawie, ale to się strasznie grzeje, jeszcze z 200-300 km, czasem więcej, musi zostać przejechane, z częstym dłuższym, ale łagodnym hamowaniem, z przerwami na wystudzenie). Mimo że dość szybko po wymianie samochód zaczyna już ładnie hamować, niestety trzeba sporo cierpliwości, żeby nie spowodować miejscowego przegrzania tarcz. W tej pierwszej fazie tarcze nie są równomiernie obciążane cieplnie (klocki przy hamowaniu nie dolegają równo całą powierzchnią), widać to po śladach na tarczach - niekoniecznie są widoczne na tarczy od razu równo na całej szerokości klocka. Jeżeli takie miejsca zostaną w pierwszej fazie przegrzane, to tarcza staje się trwale podatna na gięcie w tych przegrzanych miejscach, czyli obwodowych "pasach" czy pierścieniach, gdzie na początku klocek dolegał lepiej i grzał tarczę. I po jakimś czasie (właśnie nie od razu) już w czasie normalnej eksploatacji, pod pełnym obciążeniem, taka przegrzana tarcza gnie się na skutek zmian w strukturze metalu w miejscach wcześniej przegrzanych. Trzeba spoglądać na tarcze (przy alusach jest wygodniej), dopiero kiedy widać już wyraźny ślad zebrania tarcz przez klocki równomiernie na całej szerokości, można w 100% sprawdzać efekty wymiany. 

Przy tylnej osi - żeby dotrzeć tarcze z klockami - ostrzejsze trochę hamowanie, żeby tył miał szansę w ogóle popracować żeby się to dotarło.

 

Może to staroświeckie podejście, ale jak dotąd działa, i po wymianie tarcz, i po toczeniu. Nic nigdy się nie pogięło. 

Za to widziałem przegrzane tarcze po toczeniu/wymianie klocków, z pięknymi fioletowymi śladami od gorąca na tarczy. Niedługo potem było psioczenie, że krzywe teraz tarcze robią...

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Bosch się nie krzywił, jurid się nie krzywił, textar się nie krzywił, trw się nie krzywiło, "no name" się nie krzywił...

Bardzo często szybko pojawiające się bicie to efekt przegrzania tarcz zanim "dotrą" się z klockami. W przypadku przedniej osi, te 200-300 km po montażu to powinno być łagodnie przejechane, żeby klocki "wtarły" się w tarczę, ale żeby to się nie zagrzało (już po 20-30 km, samochód już hamuje jako-tako na nowym zestawie, ale to się strasznie grzeje, jeszcze z 200-300 km, czasem więcej, musi zostać przejechane, z częstym dłuższym, ale łagodnym hamowaniem, z przerwami na wystudzenie). Mimo że dość szybko po wymianie samochód zaczyna już ładnie hamować, niestety trzeba sporo cierpliwości, żeby nie spowodować miejscowego przegrzania tarcz. W tej pierwszej fazie tarcze nie są równomiernie obciążane cieplnie (klocki przy hamowaniu nie dolegają równo całą powierzchnią), widać to po śladach na tarczach - niekoniecznie są widoczne na tarczy od razu równo na całej szerokości klocka. Jeżeli takie miejsca zostaną w pierwszej fazie przegrzane, to tarcza staje się trwale podatna na gięcie w tych przegrzanych miejscach, czyli obwodowych "pasach" czy pierścieniach, gdzie na początku klocek dolegał lepiej i grzał tarczę. I po jakimś czasie (właśnie nie od razu) już w czasie normalnej eksploatacji, pod pełnym obciążeniem, taka przegrzana tarcza gnie się na skutek zmian w strukturze metalu w miejscach wcześniej przegrzanych. Trzeba spoglądać na tarcze (przy alusach jest wygodniej), dopiero kiedy widać już wyraźny ślad zebrania tarcz przez klocki równomiernie na całej szerokości, można w 100% sprawdzać efekty wymiany.

Przy tylnej osi - żeby dotrzeć tarcze z klockami - ostrzejsze trochę hamowanie, żeby tył miał szansę w ogóle popracować żeby się to dotarło.

 

Może to staroświeckie podejście, ale jak dotąd działa, i po wymianie tarcz, i po toczeniu. Nic nigdy się nie pogięło.

Za to widziałem przegrzane tarcze po toczeniu/wymianie klocków, z pięknymi fioletowymi śladami od gorąca na tarczy. Niedługo potem było psioczenie, że krzywe teraz tarcze robią...

A jak to się ma do tego, że teraz w dużej mierze najpierw kończą się klocki na osi tylnej (ok 55.000) a na przodzie jadą dalej do 90.000km ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×