Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

gusia-s

... Widząc drogowskaz Żminj - stare miasto, skręcamy ... 

 

 

 Žminj – po włosku Gimino ... Włoski język jest często używany przez mieszkańców Istrii, szczególnie tych starszych wiekowo. Spacerując pustymi uliczkami miasteczek wewnątrz półwyspu wielokrotnie przez przymknięte okiennice słychać było dobiegające z mieszkań rozmowy właśnie w tym języku.

 

Nie mogliście tam nie trafić, wszystkie drogi na Istrii prowadzą do Žminj ;)

 

post-7016-0-38456500-1477460913_thumb.jpg

 

 

Albo byliście  pod kościołem  o tej samej godzinie co my ponad rok temu albo zegar na dzwonnicy już odpoczywa :]

post-7016-0-92446200-1477461529_thumb.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

 Albo byliście  pod kościołem  o tej samej godzinie co my ponad rok temu albo zegar na dzwonnicy już odpoczywa :]

 

Dopiero po przeczytaniu Twojego posta zwróciłem uwagę na zegar.

Zdecydowanie odpoczywa

Byliśmy godzinę wcześniej (sprawdzałem czas wykonania zdjęcia  :] )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Wychodzi na to, że do Pazin podobnie jak do Puli dotarliśmy nieprzygotowani( no, to na P i to na P więc niech będzie) :pad:

Chcemy do Pazinskiej Jamy!!! :blagac:  Wpływa do niej rzeka Pazinćica i dalej płynie około 100m pod miastem tworząc dwa podziemne jeziora połączone syfonem. post-1061-0-16791900-1477595152_thumb.jpg

Grota znajduje się na dnie wąwozu u podnóża zamku.

Zamek widzimy już z drogi, zanim wjechaliśmy do miasta. post-1061-0-97487900-1477595107_thumb.jpg

Po chwili ukazują się drogowskazy wskazujące interesujący nas cel. Cały czas razem Jama i Kastel. Jedziemy za drogowskazami i nagle jest Kastel bez Jamy.

Przeoczyliśmy???

Wąskimi uliczkami Viktor wdrapuje się na górę. Wjeżdżamy na główną drogę. Deja Vu. Tu już byliśmy. Znowu jedziemy tak samo obserwując drogowskazy ciekawi, gdzie coś przeoczyliśmy.

Znowu to samo, nagle gubi się drogowskaz jama i zostaje tylko kastel. :oslabiony:  Zawracamy szukamy parkingu, może idąc pieszo więcej zobaczymy? :hmm:

Pieszo podobnie, żadnego drogowskazu do groty nie zauważyliśmy. :?

Dochodzimy do zamku z IX w. który jest najstarszą budowlą w Pazin, jedną z najlepiej zachowanych na Istrii. post-1061-0-72208000-1477595134_thumb.jpg

Oglądamy go tylko z zewnątrz. Jesteśmy nakręceni na tutejszą grotę a tu ani słychu ani widu. :>

Grota jest u podnóża zamku na dnie 120metrowego wąwozu a więc gdzieś tutaj powinno być zejście. Szukając go dochodzimy do mostu post-1061-0-21937100-1477595114_thumb.jpg z którego mamy widok na zamek, wąwóz, zamykającą go ścianę i fragment miasta bezpośrednio nad wąwozem. post-1061-0-87716000-1477595103_thumb.jpgpost-1061-0-35310700-1477595151_thumb.jpgpost-1061-0-79394900-1477595112_thumb.jpg post-1061-0-47368800-1477595110_thumb.jpg

Tuż przy moście jest zejście na dno wąwozu, niestety ścieżka jest zamknięta.

Na mapce widać, że z drugiej strony wąwozu, na przeciw zamku również jest zejście.

Wracamy więc pod zamek i przez miasto idziemy na drugą stronę wąwozu.post-1061-0-95021200-1477595104_thumb.jpg post-1061-0-27808700-1477595115_thumb.jpgpost-1061-0-44064500-1477595129_thumb.jpg

Tutaj z tarasu można rozpocząć przejażdżkę tyrolką. Pierwsze dwa odcinki są krótkie po 80m

po czym przejeżdża się odcinek o długości 280m ponad 100metrów nad dnem wąwozu na jego drugą stronę pod zamek i z powrotem. post-1061-0-83918100-1477595151_thumb.jpgpost-1061-0-53409800-1477595152_thumb.jpg

Przebycie całek trasy to koszt 160HRK.

Przy tyrolce znajdujemy ścieżkę prowadzącą w dół wąwozu wiec ruszamy. :tuptup:  W pewnym miejscu pojawia się odnoga ścieżki niestety zamknięta z informacją o uszkodzonym moście na dnie wąwozu. To drugi koniec ścieżki którą zobaczyliśmy wcześniej przy moście.

Niestety, naszą ścieżką nie można zejść na dno wąwozu ani do groty. Kończy się zarośniętym tarasem widokowym. Jamy nie widać, słychać tylko szum wody. :pad:  :pad:  post-1061-0-52076600-1477595106_thumb.jpg

Jesteśmy rozczarowani. :'(  Czytając o tej grocie myślałem, że jest ona udostępniona do zwiedzania a tymczasem nawet nie można zobaczyć wejścia do niej. :foch:

Jeszcze raz przechodzimy przez miasto by dotrzeć do parkingu.

Na obrzeżach Pazin Viktor dostaje obiecaną przekąskę (8,13HRK/l ON.)

Po czym w krotkim zasie dojeżdżamy do Rowinj

 

:gitara: “Chodzą po ulicach ludzie post-1061-0-66945900-1477595176_thumb.jpgpost-1061-0-06526400-1477595177_thumb.jpg

Maj przechodzą lipiec, grudzień

Zagubieni wśród ulic,post-1061-0-63624400-1477595178_thumb.jpg bram….”post-1061-0-98271600-1477595178_thumb.jpg ( “Bez słów” - Wolna Grupa Bukowina)

Nie wiem czy w grudniu też ale we wrześniu całkiem sporo tych ludzi chodzi po tutejszym starym mieście.

Jest ono zbudowane na niewielkim wzniesieniu na szczycie którego znajduje się Katedra św. Eufemii z widoczną za daleka 60 metrową wieżą . post-1061-0-29548400-1477595130_thumb.jpg

Tam się kierujemy. post-1061-0-61757400-1477595133_thumb.jpgSprzed Katedry roztacza się widok na stare miasto i okolicę. post-1061-0-87455500-1477595152_thumb.jpgpost-1061-0-94975300-1477595133_thumb.jpg

Zwiedzamy Katedrę ale już trochę dosyć mamy chodzenia. post-1061-0-30027300-1477595134_thumb.jpg

Rezygnujemy z wejścia na wieżę.

Ograniczamy się do spaceru  wąskimi uliczkami post-1061-0-39013100-1477595177_thumb.jpgpost-1061-0-70782800-1477595177_thumb.jpgpost-1061-0-10523200-1477595178_thumb.jpgzabudowanymi jasnymi kamieniczkami z czerwonymi dachami. post-1061-0-19848900-1477595153_thumb.jpgpost-1061-0-56540300-1477595153_thumb.jpgpost-1061-0-94701400-1477595153_thumb.jpg

post-1061-0-10248800-1477595131_thumb.jpgpost-1061-0-84454900-1477595132_thumb.jpg post-1061-0-37873800-1477595179_thumb.jpg

 

W głębi lądu i nawet w Rovinju wietrzycho było bardziej łaskawe.

Po powrocie na kemping znowu czuliśmy jego dość mocne i niezbyt ciepłe podmuchy. :oslabiony:

Przypominam, że ciągle jeszcze temat daszka nie został wyczerpany. :nono:

Stwierdziliśmy, ze jednak przedsionek będzie lepszy bo

  1. Ma opływowy kształt :yes: 

  2. 2. Nie będzie go podwiewało i nie będzie się nadymał jak było w przypadku daszka :bravo:   

  3. Wieczorkiem będzie się przyjemnie siedziało w przedsionku zamiast w przyczepie :gitara: 

  4. Gdy będzie wiało znacznie wygodniej będzie się używało gazowego grilla :jesc:  

Ok.Decyzja -  rozkładamy przedsionek. :jump:

Niestety, postawienie masztów  przy takim wietrze okazało się niemożliwe. :krzykacz:

Przedsionek zwinięty w kulkę ląduje obok tak samo zwiniętego daszka. :pad:  :'(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

... Ograniczamy się do spaceru  wąskimi uliczkami ... 

post-7016-0-63023200-1477634060_thumb.jpg 

 

Nie dotarliście do Jamy ale trafiliście do kącika Anny German :)

Rovinj cudne  :serducha: choć niestety bardzo zatłoczone. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Mimo wszystko wolałbym tą Jamę zaliczyć. :-)

Edytowane przez adje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

“Powróciło nam lato polną drogą wśród wzgórz

zapachniało przygodą…...” (“Lato” )

 

Mimo, że to pierwszy dzień jesieni, już od rana było wyraźnie odczuwalne, że wspomniane lato jeszcze nas nie opuściło.

Wschód tuż przed siódmą. post-1061-0-44479500-1477850556_thumb.jpgpost-1061-0-45713200-1477850557_thumb.jpg

W promieniach wschodzącego słońca można było popływać w warunkach bezwietrznych, nieco później znowu zaczęło dmuchać post-1061-0-92395400-1477850913_thumb.jpg( widać fruwające "kotki" i ręczniki  :bzik: )

post-1061-0-93712000-1477850557_thumb.jpg   ( tu jeszcze zanim zerwał się wiatr)

Kilka dni wcześniej w drodze do Medulina zauważyliśmy po drodze Ribarnicę. Dziś postanowiliśmy spróbować tutejszych morskich specjałów. Więc  rozbudowałem poranną zaprawę o wycieczkę rowerową.  Wielkiego wyboru nie było nawet nie zapamiętałem nazwy tych ryb które kupiłem, pamiętam tylko, że jeden rodzaj był po 80 HRK drugi za 90 HRK.  Trzeba było skosztować obydwie :jesc:

W drodze powrotnej okazało się, że niepotrzebnie zasuwałem aż pod Medulin.  Przejeżdżając przez Premanturę kątem oka zauważyłem w bocznej ulicy napis na R. Wróciłem, skręciłem i co? Ribarnicę mamy u siebie. Z ciekawości wszedłem do środka a tam aż 8 różnych gatunków świeżych ryb i wszystkie po 50-60 HRK. Rybarnica czynna codziennie od 9 z wyjątkiem dni gdy morze jest wzburzone. W kolejnych dniach byłem stałym klientem. Tutaj już zawsze pytałem jaka to ryba .

Palamuda wyglądała jak makrela ale sprawdzałem w słowniku i makrela to skuśa więc nie wiem. Poza tym był Cipaj Zlaty, Salpa , Gof…post-1061-0-18078100-1477850913_thumb.jpgpost-1061-0-21220200-1477850881_thumb.jpg

Były jeszcze inne ale brakło czasu. :oslabiony: 

Upieczone na Grillu, post-1061-0-89206800-1477850841_thumb.jpgspożywane z oliwą czosnkowo-ziołową….mmmmmmmmniam. :slina:

“gorące lato, mała ważka nad wodą szybuje,

senne żaby leniwie drzemią w stawie

polny konik swe skrzypce szykuje... ( “Oczekiwanie” )

W takich klimatach co można robić spędzając urlop w Premanturze, mieszkając niemal na Kamenjaku?

Oczywiście zapakowaliśmy potrzebny sprzęt i na rowerkach spokojnym tempem popędziliśmy na Kamenjak. post-1061-0-39312800-1477850558_thumb.jpg 

Z Kamenjakiem, podobnie jak z tutejszymi rybkami nie będę się rozdrabniał i kilka dni wrzucę do jednego worka.

Było wygrzewanie się na słońcu, moczenie się w Adriatyku, oglądanie dna morskiego, książeczki…  Można powiedzieć totalny luzik. Zmieniały się tylko miejsca:. Te wybieraliśmy z zależności od kierunku skąd wiał wiatr  i oczywiście atrakcyjności. I tak były to okolice Velikiej Kolombaricy, Franina, Radovica. Z każdego miejsca spacerek z aparatem. :jump:

post-1061-0-86221400-1477850558_thumb.jpgpost-1061-0-65506100-1477850559_thumb.jpgpost-1061-0-72964200-1477850574_thumb.jpgpost-1061-0-41261700-1477850842_thumb.jpg post-1061-0-32995600-1477850574_thumb.jpgpost-1061-0-86531900-1477850575_thumb.jpgpost-1061-0-27592900-1477850559_thumb.jpgpost-1061-0-61646000-1477850883_thumb.jpgpost-1061-0-49317400-1477850575_thumb.jpg

W jednym miejscu na klifie widoczny był pionowy otwór w skale podświetlany przez słońce z boku pod wodąpost-1061-0-10600200-1477850575_thumb.jpg

Jeśli chodzi o świat podwodny, ten płytszy dostępny bez sprzętu do oddychania pod wodą zauważyłem pewne różnice w porównaniu z naszymi wcześniejszymi pobytami w HR. Nie wiem czy wynika to z innej okolicy czy innego okresu. Było znacznie więcej różnego rodzaju ryb od malutkich po ławice całkiem przyzwoitej wielkości chyba Makreli. Czasem taka ławica przepływała na odległość wyciągniętej ręki. Z kolei muszli było jak na lekarstwo. Może wszystko zostało wyłowione podczas letniego najazdu tłumów na Kamenjak?  

Z rozgwiazdami zawsze miałem szczeście :-] post-1061-0-21667700-1477850917_thumb.jpg        

Co jeszcze o Kamenjaku? Jest tam sporo ścieżek pieszych na których da się przejechać rowerem. Zrezygnowaliśmy  z jazdy główną drogą środkiem półwyspu dzięki czemu uniknęliśmy pobytu w kłębach kurzu wznoszonego przez przejeżdżające samochody. Oj nie chciałbym tam jechać latem kiedy ruch jest znacznie większy i pewnie jeszcze bardziej sucho. Wspomniane ścieżki były znacznie oddalone od głównego traktu. Na znacznych odcinkach przebiegały blisko brzegu tuż przy zatoczkach.post-1061-0-73383900-1477850881_thumb.jpg post-1061-0-52543800-1477850843_thumb.jpgpost-1061-0-81697100-1477850882_thumb.jpgpost-1061-0-31094300-1477850882_thumb.jpgpost-1061-0-40890900-1477850840_thumb.jpg

Raz nawet taką ścieżką wzdłuż wschodniego brzegu dojechaliśmy prawie na kemping.

Zdarzały się miejsca gdzie rower trzeba było  prowadzić post-1061-0-54677400-1477850573_thumb.jpg post-1061-0-90182000-1477850573_thumb.jpg

ale mimo to ścieżynki były bardziej atrakcyjne. No i widoki znacznie lepsze.                                                                                                                                                    

Warto zajrzeć do Safari Baru. Jest wyjątkowy. Całość urządzono w sporej wielkości kępie trzcin w której wycięto malutkie polanki niczym pokoje. Umieszczono w nich sam bar post-1061-0-70038900-1477850914_thumb.jpg jak również stoliki post-1061-0-32767700-1477850915_thumb.jpg

i małe place zabaw.post-1061-0-70910100-1477850916_thumb.jpg post-1061-0-21839700-1477850576_thumb.jpgpost-1061-0-60895700-1477850839_thumb.jpgpost-1061-0-02146800-1477850839_thumb.jpg post-1061-0-14108200-1477850916_thumb.jpg

Jest również taras ze stolikami z widokiem na Adriatyk. post-1061-0-92272500-1477850842_thumb.jpg

A nad całością wznosi się kilkumetrowa wieża widokowa.post-1061-0-70567100-1477850917_thumb.jpg post-1061-0-24791900-1477850918_thumb.jpg

Bar chyba nie był przygotowany na taką liczbę odwiedzających . Mimo wrześniowego, przypuszczam, że znacznie zmniejszonego ruchu turystycznego był dosyć intensywnie oblegany. Późnym popołudniem gdy tam byliśmy na pytania klientów często słyszeliśmy odpowiedź obsługi: już nie ma. Taką samą odpowiedź usłyszeliśmy na pytanie o lane piwo. Zaproponowano nam puszkowe (0,33)Ożujsko. Nie, nie w przyczepie czeka cała kolekcja schłodzonych smakołyków. post-1061-0-98688600-1477850555_thumb.jpg

 

Z użyciem nieco innego smakołyku tutejszej produkcji mogę pokazać jaki poziom mieliśmy w przedsionku. Wspomniałem o tym w jednym z pierwszych postów. :hehe: post-1061-0-96293100-1477852006_thumb.jpgpost-1061-0-02769700-1477850884_thumb.jpg

O latarni która dawała tyle światła, że nawet lampka nie wiedziała że się ma zaświecić,  też wspominałem wcześniej...post-1061-0-01422500-1477850880_thumb.jpg

A taki patent stosowaliśmy by oświeciła się lampka solarna. post-1061-0-56058300-1477850880_thumb.jpg

No i wreszcie zakończył się temat daszek - przedsionek.  :bravo:  :yay: Daszek został porządnie poskładany a przedsionek doczekał się rozłożenia. post-1061-0-12158700-1477850841_thumb.jpgpost-1061-0-83314800-1477850918_thumb.jpg

Warto było. Teraz można było dłuuugo wieczorkami siedzieć na zewnątrz przyczepy a upuszczenie zaledwie jednej zasłonki skutecznie osłaniało nas od oślepiającego światła latarni  :thank:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magda Pawłowicz

Piękne zdjęcia, wspaniałe miejsca a przedsionek pierwsza klasa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

:gitara: "Aniele Stróżu mój

Gdy wiatr mnie na morze wywieje Ty zawsze przy mnie stój..." ( “Do Anioła Stróża” - Stare Dzwony )

 

“Wywiał” nas pomysł :ee:  a na szerokie wody wyniosły wiosła na pokładzie kajaka. :thank:

Plażując, zobaczyliśmy większe i mniejsze jednostki, w tym kajaki, pływające wokół Kamenjaka .

Zaświtała myśl: a jakby tak Kamenjak zobaczyć od strony wody? :hmm:

Przecież na kempingu widziałem cały stos żółtych kajaków. Więc  pewnie można wypożyczyć.

Rekonesans zrobiliśmy już poprzedniego dnia wieczorkiem. Wszystko potwierdzone: jest czynne, można kajak wypożyczyć na godziny,  ½ dnia i najbardziej atrakcyjna opcja, która nas najbardziej interesowała cały dzień za 200 HRK.

Bardzo dobrze trafiliśmy z pogodą, Zarówno dnia poprzedniego jak i w dniu następnym wiało i były fale. My trafiliśmy na bezwietrzną pogodę i gładziutkie morze które dopiero po południu trochę się rozhuśtało.

Wypożyczalnia czynna od 10. Przyszliśmy punktualnie ale mimo okresu posezonowego musieliśmy poczekać na swoją kolejkę. Zaledwie chwile przed nami po kajaki przyszła grupa młodzieży (chyba wycieczka klasowa)  z D.Pobranie sprzętu, przebieranie(przyszli ubrani ”wyjściowo”) szkolenie... :pad:  Na szczęście poszło szybciej niż początkowo wyglądało.

Teraz już my. :yay:

Dostaliśmy wspaniałą, żółtą jednostkę pływającą, wiosła i do tego wodoszczelny pojemnik na bagaż. Nasze sprzęty elektroniczne były już wcześniej  zabezpieczone przed wodą ale skoro gratis to po co w razie niekorzystnych fal jeść rozmoczony kruch skoro może być również zabezpieczony?

Płyniemy wzdłuż linii brzegowej kempingu bo jeszcze musimy załadować na pokład bagaże.

Pływając wpław nasze gospodarstwo widzieliśmy już niejednokrotnie od strony wody, jednak dzięki jednostce pływającej, na której sprzęt elektroniczny był w miarę bezpieczny mogliśmy uwiecznić ten widok na karcie pamięci. post-1061-0-11031600-1478241559_thumb.jpg

Kajakiem trochę pływaliśmy ale po rzekach i jeziorach. Po tych naszych poprzednich wiosłowaniach sama myśl, że płyniemy po morzu robiła na nas wrażenie. :bzik:

Kajak trochę się różnił od poprzednio przez nas używanych.

Nazwa modelu “ocean” chyba trochę świadczyła o jego przystosowaniu do większych akwenów.

Był niski  i szeroki. Dzięki temu stabilny nawet na fali. post-1061-0-21780200-1478241571_thumb.jpg

Opłynęliśmy znaczną część półwyspu kilkakrotnie robiąc przerwę na krótkie plażowanie i kąpiel w morzu. post-1061-0-28237600-1478241572_thumb.jpgpost-1061-0-63039400-1478241574_thumb.jpgpost-1061-0-31840200-1478241573_thumb.jpg

A poza tym oglądaliśmy brzeg od strony morza.

Nawet miejsca w których byliśmy wcześniej na rowerach wyglądały inaczej.post-1061-0-90540300-1478241560_thumb.jpg post-1061-0-57106100-1478241560_thumb.jpgpost-1061-0-95058400-1478241561_thumb.jpgpost-1061-0-80867300-1478241572_thumb.jpg post-1061-0-30758100-1478241561_thumb.jpgpost-1061-0-61085700-1478241561_thumb.jpg

post-1061-0-94403700-1478241559_thumb.jpg
:gitara: Kiedy się szumem, tłumem, gwarem

Ludzkie skupiska ustokrotnią

Najdroższym na świecie towarem

Będzie samotność

Tęsknotą ciszy uciekamy

W bezludność wyspy, skwar południa   

Lecz kiedy na niej zamieszkamy

Wyspa przestanie być bezludna

Najpiękniej wiatr układa piach

Tam gdzie nas nie ma, wieje wiatr  ( “Wyspa” -Cisza Jak Ta )

Czy wyspa jest bezludna wtedy gdy nikt na niej nie przebywa, czy wystarczy, że nikt nie mieszka na stałe? W drodze powrotnej chcieliśmy postawić stopy na jednej z wysp widocznych z kempingu.post-1061-0-61585100-1478241582_thumb.jpg

Z pierwszej którą wybraliśmy szybko zrezygnowaliśmy gdyż początkowo wyglądało, że jest bliziutko nas, potem okazało się, że nie dość, że wcale nie jest blisko, to jeszcze musielibyśmy sporo odpłynąć w bok. Na kolejnej wyspie w miejscu dobrym do wyjścia na ląd z daleka zauważyliśmy sporą grupkę ludzi post-1061-0-67721000-1478241573_thumb.jpg

dalej brzeg był mało przyjazny do dopłynięcia kajakiem. post-1061-0-60700200-1478241559_thumb.jpg

Dopiero kolejna okazała się dobra do zdobycia. Czy była bezludna? Po krótkim spacerze wydawało mi się, że mieszkańców na wyspie nie ma ale było trochę takich jak my, chętnych na jakieś odludne miejsce.

Z wyspy był widoczny nasz kemping z naszą przystanią mogliśmy więc już do samego końca przebywać na wyspie bez obaw, że nie zdążymy do 18 zwrócić kajaka. post-1061-0-03040700-1478241574_thumb.jpgpost-1061-0-07032300-1478241575_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Może komuś chcącemu dotrzeć pieszo lub rowerowo z Premantury do Medulina kiedyś przyda się ta informacja.

Można uniknąć jazdy główną drogą dojazdową.

Wyjeżdżając z Premantury trzeba skręcić w lewo na żwirową drogę. post-1061-0-32417700-1478361909_thumb.jpgpost-1061-0-52499100-1478361900_thumb.jpg Unikamy ruchu samochodowego a poza tym zyskujemy widoki na zatokę oddzielającą wspomniane miejscowości, groblę i okolicę. post-1061-0-79579200-1478361899_thumb.jpgpost-1061-0-41435500-1478361899_thumb.jpgpost-1061-0-65978900-1478361909_thumb.jpgpost-1061-0-19652000-1478361900_thumb.jpg

Trochę Premantury i Medulina post-1061-0-97513300-1478361908_thumb.jpg post-1061-0-09128200-1478361899_thumb.jpgpost-1061-0-46340700-1478361901_thumb.jpgpost-1061-0-83315600-1478361900_thumb.jpg post-1061-0-09602900-1478361901_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Już poniedziałek. :oslabiony:

Kończy się 9 doba naszego pobytu na kempingu Stupice w Premanturze.

Czas na zmiany   :thank:

Ostatni wschód słońca nad Adriatykiempost-1061-0-02770500-1478378315_thumb.jpg

i ostatnia poranna kawa  :kawa: ..post-1061-0-57974900-1478378315_thumb.jpg

Zwijamy nasze gospodarstwo.

W porównaniu z ustawieniem przyczepy na parceli, jej opuszczenie było dziecinnie proste. :D

Ostatnie spojrzenie na kemping, post-1061-0-12952200-1478378316_thumb.jpgpost-1061-0-69009000-1478378332_thumb.jpgpost-1061-0-82508400-1478378316_thumb.jpg

Ostatni przejazd przez Premanturę, spojrzenie na domek w którym zaopatrywaliśmy się w domaće vino( crno 16HRK/l bjelo 14HRK/l), ryneczek z wieżą i kościołem...post-1061-0-01876900-1478378314_thumb.jpgpost-1061-0-53379200-1478378314_thumb.jpg(wiem, fotki były już wcześniej...)

 

 

:gitara:  “Więc zostańcie z Bogiem ja ruszam

ścieżką której końca nikt nie wie.

Na ramieniu siedzi mi dusza

i uśmiecha się lekko do siebie…”   ( “Dla mojej publicznosci” - Pod Budą )

 

Kierujemy się w kierunku granicy HR-SLO.

Tym razem nie jedziemy autostradą a prowadzącą w tym samym kierunku drogą nr 21.

Nigdzie się nam nie spieszy. Po około 50 km robimy przerwę na parkingu przy Limskim Zalewie. post-1061-0-43489200-1478378333_thumb.jpg

Trochę było kłopotu z zaparkowaniem zestawu ze względu na mały najazd niemieckich autobusów jednak jakoś się udało.post-1061-0-00671100-1478378334_thumb.jpg

Wchodzimy na wieżę widokową na której wisi znak zakazu. :look:  post-1061-0-95187800-1478378334_thumb.jpg

Kawałek dalej jest kolejna wieża bez znaku. Hm, ciekawe…Więc można? :hmm:  :niewiem:  :lol:

Widok z wież post-1061-0-22613500-1478378312_thumb.jpgpost-1061-0-24584100-1478378313_thumb.jpg

Zostawiamy za sobą Istrię :banan: , przejeżdżamy Słowenię post-1061-0-40751400-1478378335_thumb.jpgpost-1061-0-93088900-1478378335_thumb.jpg która na pożegnanie kasuje nas 7,80 Eu za przejazd prawie ośmiokilometrowym  Karawankentunel. :pad:  post-1061-0-35814400-1478378334_thumb.jpg

A dokąd my właściwie zmierzamy?

Cóż, samolotem z przyczepą się nie dało, promy tam nie dopływają dlatego zestaw jedzie na  kołach. :drive:

A nasz wybór to…. Malta :jump:

Edytowane przez adje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magda Pawłowicz

Dzięki za "klimatyczną" opowieść :) Bardzo podobała mi się Wasza wyprawa kajakowa a i wschód słońca cudny. Czekam na c.d :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

A nasz wybór to…. Malta :jump:

Skoro promy nie dopływają to pewnie tu  ?  :look:  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

:) Bardzo podobała mi się ... wschód słońca cudny.  :)

 

Może bardziej klimatycznie  :]  post-1061-0-63479100-1478387517_thumb.jpg

Skoro promy nie dopływają to pewnie tu  ?  :look:  :]

Haha! To nieco inne rejony  :thank:   post-1061-0-09640100-1478387518_thumb.jpg :thank:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Opuściliśmy Chorwację, wyjechaliśmy ze Słowenii...

Na dalszą część zapraszam  do Austrii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

Czytało się i oglądało z przyjemnością! :thank:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×