Skocz do zawartości
uwex

korozja kuli haka

Rekomendowane odpowiedzi

uwex

Witam, żeby nie było, że już wiele razy na forum ten temat był wałkowany - to szukałem w wyszukiwarce i nic nie znalazłem :) Więc albo źle szukałem, albo nie było tematu.

A zatem pytanie o jakieś doświadczenia i pomysły - co można zrobić aby kula haka nie korodowała. Obecne zaczepy przyczep nie pozwalają na smarowanie kuli haka, ale jednocześnie wszystkie instrukcje piszą, że hak ma być suchy, czysty i gładki. U mnie po kilku lub kilkunastu dniach nie używania cepki kula jest pokryta korozją, szorstka i z widocznymi ogniskami rdzy. Oczywiście przed każdym kolejnym podpięciem przyczepy staram się ją oczyścić. z rdzy. Najpierw lekko szczotką drucianą, potem szmatka i odtłuszczenie. Ale mam obawę, że po roku i kilkunastu takich operacjach korozja i moje "czyszczenie" spowoduje, że rozmiar kuli zmniejszy się o kilka dziesiętnych milimetra. Myślałem, że jak kupię i założę nakładkę gumową za 12 zł to problem zniknie, ale widzę, że ta guma osłony kuli wcale nie przylega szczelnie do kuli haka i wcale te rozwiązanie nie zapobiega korozji i rdzewieniu. Chętnie poczytam jakichś Waszych doświadczeń i jakichś sugestii co z tym fantem można zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Nie wiem za bardzo o czym mówisz, kulę mam z plastikowym kapturkiem i pokrywa się lekkim nalotem.
Przed użyciem nic z tym nie robię poza przetarciem kuli suchą szmatą.
Kula cały sezon na somochodzie, na zimę do bakisty idzie.

Wysłane z Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Kapturek jak Krzysiek mówi i tyle co robię

Przed podpięciem czyszczę go szorstką szmatą i tyle. Nie przesadzajmy...

A dyskusja była i to spora ale jak zwykle w innym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Dobrze mieć kule chromowaną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uwex

No ja niestety nie mam kuli chromowanej, tylko zwykłą stalową (fabryczną). W poprzednim autku faktycznie też tylko przecierałem szmatką nalot i tyle, ale teraz obserwuję zdecydowanie intensywniejszą i głębszą korozję kuli - stąd ten post. Widocznie po prostu chyba gorsza jakość stali tego haka i stąd intensywniejsza korozja. Zastanawiam się więc co można jeszcze zrobić, żeby to zjawisko zminimalizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

A nie masz odpinanej kuli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uwex

Nie, nie mam odpinanej. Mam hak fabryczny, chowany (składany) pod zderzak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szwedki

To o czym piszesz to prawdopodobnie jakoś stali z której hak jest wykonany. W  kilku poprzednich hakach raz wyczyszczona kula była ok przez lata . Były to haki z firmy Auto hak ze Słupska. W obecnym z Westfalii i problem ten sam o którym piszesz.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Jak to hak chowany...to na zimę osób go ciasno izolacją...np srebrną taśmą życia.

Przez lato nic bym nie robił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer
4 godziny temu, uwex napisał:

A zatem pytanie o jakieś doświadczenia i pomysły - co można zrobić aby kula haka nie korodowała. Obecne zaczepy przyczep nie pozwalają na smarowanie kuli haka, ale jednocześnie wszystkie instrukcje piszą, że hak ma być suchy, czysty i gładki. U mnie po kilku lub kilkunastu dniach nie używania cepki kula jest pokryta korozją, szorstka i z widocznymi ogniskami rdzy.

  • Rozumiem, że posiadasz zaczep ze stabilizatorem. W opisanym przez Ciebie przypadku, zaopatrzył bym się w rolkę papierowych ręczników, plastikowy kapturek na kulę (nie gumowy!), odtłuszczacz do tarcz hamulcowych w sprayu oraz dowolny preparat smarujący w małym opakowaniu (dobrze sprawdzi się np. uniwersalny WD40). Gdy nie korzystasz z haka, to delikatnie spryskujesz kulę WD40 i poprawiasz dokładne rozprowadzenie preparatu po powierzchni kuli palcem. Potem zakładasz kapturek i chowasz hak za zderzak. Przed kolejnym użyciem, ściągasz kapturek, wycierasz ręcznikiem wstępnie kulę, spryskujesz ją preparatem odtłuszczaczem, wycierasz ręcznikiem i jeszcze raz powtarzasz spryskanie odtłuszczaczem, a na koniec dokładnie wycierasz nowym kawałkiem ręcznika. Gwarantuję, że problem się skończy. Na zimę, kulę posmaruj smarem stałym, choćby wazeliną i załóż kapturek. To wszystko.  IMHO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dzikubyku1

Kolego ja na zimę normalnie smaruje hak grubo bylejakim smarem np.grafitowym do smarowania siodła w ciężarówce bądź do łożysk to jest obojętne byle by był w formie stałej nie cikłej.

Smar ci ani wilgoci nie przepuścić ani powietrza.

Na to założysz plastikową nakładkę i po kłopocie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Prawda jest taka że pożądna główka pokryje się jedynie lekkim nalotem i koniec...o poważnej korozji nie mam mowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×