Skocz do zawartości

rejestracja przyczepy z Anglii kupionej w Polsce problem?


kowalajnen1982

Rekomendowane odpowiedzi

WITAM. Kupiłem pierwszą przyczepke kempingowa i mam malutki problem, a mianowicie nabyłem hobby prestige 520 1992 rok na umowe kupna sprzedazy -miejsce kupna POLSKA. Przyczepa została przywieziona przez polaka mieszkajacego w Anglii. dokumentów brak. Numer vin na ramie jest 17 znaków. Urzad skarbowy opłacony z racji kupna w kraju 144zl tj. 2% od sumy a że faktycznie kosztowala 5500 to juz inna bajka bo pani w US wzieła cenę giełdową. Nastepnie udałem sie do WK i pani po ogledzinach umowy mówi ,iż musi byc jeszcze jedna umowa polaka z anglikiem od którego on nabył w/w przyczepe -normalne to?

Po drugie musze zalatwic tablice próbne bo diagnosta mowi ze bez tego nie przejdzie przeglądu czy tak jest? pozdrawiam i czekam na podpowiedzi.3majcie się.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Musisz mieć umowę sprzedaży przyczepy od tego Polaka mieszkającego w Anglii z podaniem jego adresu zamieszkania w Anglii. Na umowie musi być też wyszczególniona ta miejscowość i data sporządzenia umowy. Potem oczywiście tablice próbne na przegląd. Jak byś od razu zaczął z taką umową to ominąłbyć Urząd Skarbowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...

Niedawno to przerabiałem. Nie ma żadnego problemu, tylko warunek że musi być umowa z właścicielem z wysp i to najlepiej dwóch językach, wtedy nie zapłacisz za tłumaczenie. Skarbówki nie ominiesz, bo musisz przedstawić zaświadczenie w wydziale komunikacji że jest zwolniona z opłaty i to chyba kosztowało tylko 14 zł. Do przeglądu musisz mieć tablice próbne ponieważ w myśl nowych przepisów nie mogą pomyślnie przeprowadzić przeglądu niezarejestrowanego pojazdu - 40 z groszami. Powodzenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sama rejestracja to jeszcze nic,potem trzeba odczekać ze 3 miechy  i wtedy dopiero dowiesz się przy Angliku  czy nie jest kradziona,bo tak info do Wydziałów Komunikacji spływają.

Komisy angielskie na noc to nawet dużymi autami blokują,by im cepka nie wyjechała.U nich kto ciągnie przyczepę ten jest właścicielem i zakłada na nią 3 rejestrację,taka sama jak ma w aucie.Ciągnie ja na ubezpieczeniu z auta.

Przeważnie każdy kupujący przyczepę w Polsce ma umowę spisaną z Anglikiem,którego w życiu na oczy nie widział ( nie jest to bezpieczne).Lepiej spisać ją z Polakiem u nas,wtedy można mu -temu Polakowi założyć sprawę cywilną,jak np.okaże się kradziona i zabiorą  ją(wiem od Naczelnika Wydz. Kom.,że zabierają).Dlatego też żądają w Wydziale Kom.umowy Polaka z Anglikiem-a to może wyjść ostatniemu kupującemu na dobre,bo nie będzie miał sprawy karnej i będzie miał szanse odzyskać pieniądze.

Polak (który  ściąga cepę),by  sam spisał tą umowę musi tam mieszkać na stałe i mieć na to dokumenty lub sprzedać ją przyciągnięta do kraju jako mienie przesiedleńcze,w którym dobytek z Anglii przywożą :)

Edytowane przez belmondo4 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.