Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

chris_66

 

 

dziekuje za opinie ....

 

nie używam klina , zamiast tego mam samochodowy podnośnik i przy jego pomocy poziomuję oś 

do tego małem kliny zrobione z kilku kawałków sklejki - nigdy chyba nie używane i spalone zostały na jakimś ognisku 

 

i zawsze mam kilka klocków drewnianych na nieprzewidziane okoliczności 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
California

Witam, kolego jeśli masz swoje ulubione miejsca z tak nie równym terenem to do wyposażenia dodaj ze dwie deseczki grubości 2,5cm i saperkę, z takim zestawem już żaden teren nie straszny ci będzie.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Jak zaczynałem miałem kliny Fiammy - prawie lakierowane "metalikiem" ;-)

Teraz wożę kilka klepek drewnianych pozostałych po wykonanej w domu podłodze.

Plastiki leżą w garażu.

Klepki sprawdzają się ...zawsze ! (na trawie , na kamieniu , w błocie , na asfalcie i przy wymianie koła)

Mają 5 zakresów regulacji poziomu !

I jakie stylowe - drewniane !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

http://www.allcamp.pl/kliny-thule-z-pokrowcem-p-837.html

Używam takie coś. Robi robotę, jest w miarę estetycznie, nie trzeba kombinować z jakimiś klepkami, solidne, wytrzymałe, lekkie, wielokrotnego użytku, pokrowiec, itd... Polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

hm no są konkretne ale w max punkcie daja tylko 10 cm. a jak siadzie w trawie to juz wogóle.

 

mam identyczne tylko w kolorze żółtym, w trawę mocno się nie wgryzają - od dołu mają wzmocnienia, takie przegrody. Niby napisali do 5 ton, a u mnie po 3 sezonach i max 1,5 tony muszą iść do wymiany, lekko się połamały od nierówności pod spodem (korzenie, kamień itd).

 

P.S. zacznij od wciągnięcia cepy na te 10cm :) to wcale nie będzie tak mało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
robertb3

mam identyczne tylko w kolorze żółtym, w trawę mocno się nie wgryzają - od dołu mają wzmocnienia, takie przegrody. Niby napisali do 5 ton, a u mnie po 3 sezonach i max 1,5 tony muszą iść do wymiany, lekko się połamały od nierówności pod spodem (korzenie, kamień itd).

 

P.S. zacznij od wciągnięcia cepy na te 10cm :) to wcale nie będzie tak mało :)

masz do tego te kliniki zabezpieczajace?

 w sumie myslałem zeby do poziomowania wziac podnosnik trapezowy i wtedu klin podłozyc:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

podoba mnie się to :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

 

 

masz do tego te kliniki zabezpieczające?

w sumie myślałem żeby do poziomowania wziąć podnośnik trapezowy i wtedy klin podłożyć

Trapez jest ok, wystarczy potem deseczkę położyć, te kliny to trochę przerost formy nad treścią, dobre są do kamperów ze sprawnym sprzęgłem

 

 

Wysłane z telefonu

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Effendi

Taka uwaga, trzeba rozróżnić  " kliny "   zabezpieczające pojazd / przyczepę przed przemieszczeniem się, od klinów  stricte służącym do poziomowania przyczep !!!

A kilka odnośników, zdjęć dotyczy tych pierwszych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reflexes

Trapez jest ok, wystarczy potem deseczkę położyć, te kliny to trochę przerost formy nad treścią, dobre są do kamperów ze sprawnym sprzęgłem

 

 

A ja właśnie kupiłem zwykły hydrauliczny podnośnik słupowy 3 tonowy do tego celu. Tak wiem, trochę cięższy niż trapez ale za to nie będę woził desek do podkładania. Jak będzie potrzeba, a była do tej pory nie raz to podstawię pod ramę w okolicach osi, podniosę ile trzeba i po robocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Michalc3

Sorki, Wy tak poważnie? Zamiast położyć sobie klin i wygodnie na niego wjechać, to będziecie podstawiać podnośnik i na tym podnośniku poziomować przyczepę? I co, tak ma pozostać na tym podnośniku? Ktos tu pisał podniesie na podnośniku, a potem wsunie klin? Gdzie? Przecież po podniesieniu, koła nieco opadają. Będzie musiał podnieść przyczepę aż do oderwania koła od podłoża, wsunie klin i co... potem opuści? O ile podniesie, a potem opuści? Zupełnie nie rozumiem. Jadąc z przyczepą, staję w miejscu, które mi odpowiada, wg zachowania przyczepy (samoistne otwieranie/zamykanie drzwi zewn, wewn., lodówki itp. jestem w stanie ocenić o ile mniej więcej podnieść przyczepę). Wyjmuję 1, albo 2 kliny, podkładam pod koła i cofam. Najprostsze z możliwych rozwiązań. Zabawa z podnośnikami, to grzebanina i do tego, moim zdaniem, niebezpieczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

Sorki, Wy tak poważnie? Zamiast położyć sobie klin i wygodnie na niego wjechać, to będziecie podstawiać podnośnik i na tym podnośniku poziomować przyczepę? I co, tak ma pozostać na tym podnośniku? Ktos tu pisał podniesie na podnośniku, a potem wsunie klin? Gdzie? Przecież po podniesieniu, koła nieco opadają. Będzie musiał podnieść przyczepę aż do oderwania koła od podłoża, wsunie klin i co... potem opuści? O ile podniesie, a potem opuści? Zupełnie nie rozumiem. Jadąc z przyczepą, staję w miejscu, które mi odpowiada, wg zachowania przyczepy (samoistne otwieranie/zamykanie drzwi zewn, wewn., lodówki itp. jestem w stanie ocenić o ile mniej więcej podnieść przyczepę). Wyjmuję 1, albo 2 kliny, podkładam pod koła i cofam. Najprostsze z możliwych rozwiązań. Zabawa z podnośnikami, to grzebanina i do tego, moim zdaniem, niebezpieczna.

trafione zatopione

a do tego z moverem to poezja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Sorki, Wy tak poważnie? Zamiast położyć sobie klin i wygodnie na niego wjechać, to będziecie podstawiać podnośnik i na tym podnośniku poziomować przyczepę? I co, tak ma pozostać na tym podnośniku? Ktos tu pisał podniesie na podnośniku, a potem wsunie klin? Gdzie? Przecież po podniesieniu, koła nieco opadają. Będzie musiał podnieść przyczepę aż do oderwania koła od podłoża, wsunie klin i co... potem opuści? O ile podniesie, a potem opuści? Zupełnie nie rozumiem. Jadąc z przyczepą, staję w miejscu, które mi odpowiada, wg zachowania przyczepy (samoistne otwieranie/zamykanie drzwi zewn, wewn., lodówki itp. jestem w stanie ocenić o ile mniej więcej podnieść przyczepę). Wyjmuję 1, albo 2 kliny, podkładam pod koła i cofam. Najprostsze z możliwych rozwiązań. Zabawa z podnośnikami, to grzebanina i do tego, moim zdaniem, niebezpieczna.

Nie do wykonania na większości  kempingów, rzadko kiedy da się wiecheć z autem i przyczepą na parcelę zazwyczaj trzeba ustawiać przyczepę ręcznie, no chyba że ma się movera to można się bawić. Dlatego lepiej podkopać niż podnosić a tym bardziej wpychać przyczepę na jakieś kliny.

Edytowane przez Voku (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×