Skocz do zawartości
rack

Wybijcie mi to z głowy :)

Rekomendowane odpowiedzi

jacekzoo

Jeszcze obserwować temperature zwłaszcza na podjazdach i wio do przodu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Hej.

Musisz się nauczyć jeździć z przyczepą. Myślę że optymalną prędkość dla Twojego auta to 80 km. Czasami te 10 mogą okupić się 3 litrami w spalaniu więcej. Nie ma co zmieniać auta na starcie tylko zrobić dłuższy wyjazd i wtedy podjąć decyzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Cytryna się broni przed robotą i dlatego pali tyle więcej :D :D . U mnie z budą pali tylko 10-15% więcej elpidżi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kokos1987

Trochę odświeżę temat.

 

Na razie wszystko się super układa, bo okazało się, że nasz znajomy Helmut chce sprzedać swojego Steckermana 390 CP. Cepka była nam znana, bo co roku siedzieliśmy przy niej w Łebie, także bez większego zastanawiania się przyciągnęliśmy ją wczoraj do domu :)

Wstawię wkrótce jakieś fotki, bo póki co udało nam się ją tylko tylko odpiąć, dosłownie 30 minut przed śnieżycą.

 

Martwi mnie tylko trochę mój holownik, ale może to kwestia braku przyzwyczajenia i braku wprawy.

Trasa była w 90% autostradowa i fakt, że temperatura była dość niska, było trochę wiatru i jechałem głównie na tempomacie, ale przy 85-90 km/h spalanie było 2x większe niż normalnie. Z 8-9L LPG zrobiło się 15-16 i nie było w ogóle mowy o 5 biegu. Czy to jest normalne, czy holownik daje sygnały, że to się nie uda? Rozważam jeszcze sprzedaż auta żony na jakiegoś dieselka z większym momentem.

Hej nie musisz się chyba zbytnio martwić, ja mam auto 1.8 116km, spalanie lpg skaczę z 10l do 15l. Podobnie jak u Ciebie o 5 zapomnam i prędkość to 80-90. Trochę już tak przejechałem i jak dbasz o auto to będzie dobrze. Kwestia przyzwyzajenia ;-)

Ja akurat myśle o zmiane ze względu na plany wyjazdowe w góry i Chorwacje, ale raczej ze zwględu na wygodę podróży i podjazdy;-)

Powodzenia w nauce jazdy z kitą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Da radę (komfortowo nie będzie, ale jest to wykonalne), a silnika nie zarżniesz. Te 1.6 raczej są dość wytrzymałe, duża część śmiga na LPG bez żadnej szkody.

 

Na strome lub bardzo długie (kilkukilometrowe) podjazdy przełączaj się na benzynę, wciągnie trochę więcej kasy, ale za to bezpieczniej na dłuższym przelocie przez góry. Benzyna skutecznie chłodzi zawory ssące i nie pozwoli przegrzewać się głowicy i zaworom wydechowym (to jeszcze silnik na pośrednim wtrysku), ale najważniejsze jest to, że wtryskiwacze LPG (sekwencja) ponieważ podają gaz w fazie lotnej, czyli małą masę paliwa ale o dużej objętości, mogą nie wydolić z podaniem wystarczającej ilości gazu pod dużym obciążeniem na wysokich obrotach, z takim marnym skutkiem, że będziesz piłował podjazdy ma mieszance skrajnie ubogiej, czytaj: koszmarnie przegrzewając tłoki, zawory, głowicę, katalizator. Krótki, nawet ostry podjazd wytrzyma, bo zanim zacznie się przegrzewać, podjazd się skończy, ale długie strome podjazdy, trudno, odżałuj, na benzynie. Po co masz mieć kłopoty np. z przepaloną uszczelką pod głowicą?

 

Z piątki też skorzystasz, musi być tylko trochę z górki, wystudzisz silnik (nie wrzucaj na luz, niech ma "marszowy" obieg cieczy i oleju przy małym obciążeniu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Z 5 zupełnie nie opłaca się korzystać. Zawsze spalił mi więcej ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Da radę (komfortowo nie będzie, ale jest to wykonalne), a silnika nie zarżniesz. Te 1.6 raczej są dość wytrzymałe, duża część śmiga na LPG bez żadnej szkody.

 

Na strome lub bardzo długie (kilkukilometrowe) podjazdy przełączaj się na benzynę, wciągnie trochę więcej kasy, ale za to bezpieczniej na dłuższym przelocie przez góry. Benzyna skutecznie chłodzi zawory ssące i nie pozwoli przegrzewać się głowicy i zaworom wydechowym (to jeszcze silnik na pośrednim wtrysku), ale najważniejsze jest to, że wtryskiwacze LPG (sekwencja) ponieważ podają gaz w fazie lotnej, czyli małą masę paliwa ale o dużej objętości, mogą nie wydolić z podaniem wystarczającej ilości gazu pod dużym obciążeniem na wysokich obrotach, z takim marnym skutkiem, że będziesz piłował podjazdy ma mieszance skrajnie ubogiej, czytaj: koszmarnie przegrzewając tłoki, zawory, głowicę, katalizator. Krótki, nawet ostry podjazd wytrzyma, bo zanim zacznie się przegrzewać, podjazd się skończy, ale długie strome podjazdy, trudno, odżałuj, na benzynie. Po co masz mieć kłopoty np. z przepaloną uszczelką pod głowicą?

 

Z piątki też skorzystasz, musi być tylko trochę z górki, wystudzisz silnik (nie wrzucaj na luz, niech ma "marszowy" obieg cieczy i oleju przy małym obciążeniu).

 

zgadzam się, a sam fakt jazdy z górki na biegu jest dla silnika zbawienny, przy większej górce mój zestaw swobodnie jedzie na  biegu w dół a temperatura błyskawicznie spada, jeżeli na poprzednim podjeździe wzrosła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Za mało koni, za mało momentu i przede wszystkim za mało kilogramow ladowności na taką wyprawę.

Twój cytrus to taka rozdmuchana C3/ka, moim zdaniem za mała na trzy miesięczną wypraweę po Europie.

 

Do tego zestawu załadujesz, Ciebie z rodziną i wózkiem dla dziecka i nic  więcej,a to za mało na taką wyprawę.

 

To wystarczy na tydzien na Mazurach albo w Bieszczadach ale nie na kilka miesięcy po Europie.

Moim zdaniem żeby komfortowo podróżowac z przyczepą o masie ok. 1000 kg należy mieć auto w granicach ok. 1500/1600kg MR , ale na to nie pozwala Ci DMC zestawu i chociaż 240/260 Nm momentu na silniku.

Ale to tylko moje zdanie.

 

Pozdro. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
visitor1967

Tak to niestety wygląda ze spalaniem. Mi disiel skacze z 7,5 na 11 z cepą

a u mnie spalane ET tyle ile wleję :yay: ,

ale zauważyłem że spada z 16 -18 z bez :przyczepa: na 11- 12 z :przyczepa: 

Silniczek N62N   4,8i

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
beruang

Trochę odświeżę temat.

Martwi mnie tylko trochę mój holownik, ale może to kwestia braku przyzwyczajenia i braku wprawy.

Trasa była w 90% autostradowa i fakt, że temperatura była dość niska, było trochę wiatru i jechałem głównie na tempomacie, ale przy 85-90 km/h spalanie było 2x większe niż normalnie. Z 8-9L LPG zrobiło się 15-16 i nie było w ogóle mowy o 5 biegu. Czy to jest normalne, czy holownik daje sygnały, że to się nie uda? Rozważam jeszcze sprzedaż auta żony na jakiegoś dieselka z większym momentem. 

Z tą piątką ( albo szóstką jak jest ) to jest tak. W nowych autach jest to typowy nadbieg i przy obciążeniu budą nie pojedzie. Ja mam słabszy silnik, podobną wagowo budkę ( też 390 ) i śmigam na piątce od 70 km/h. Jest tylko jeden warunek - płaska droga. Auto górkę widzi wcześniej niż ja i wtedy redukcja często do trójki. Sprawdź jaką prędkość obrotową silnika masz na piętce przy tych 80-90 km/h. i spróbuj skombinować jakiś wykres mocy i momentu do twojego silnika. ( co niestety jest coraz trudniejsze ). I będziesz miał jasność jaka jest charakterystyka twojego zespołu napędowego. Co do zużycia paliwa to u mnie skacze z 7 do prawie 11 litrów benzynki. Coś musi pokonać opory powietrza, notabene już bardzo duże przy 90 km/h. Pamiętaj, że opory nie rosną liniowo. Zmniejszysz prędkość o 5 km i zaoszczędzisz wiadro paliwa. Jazda z budką przypomina trochę jazdę załadowanym TIR-em. Trzeba się nauczyć i poznać swój zestaw. Acha i jeszcze wg. mnie jak wyłączysz tempomat to zużycie powinno zmaleć. On ma gdzieś zużycie paliwa, a za wszelką cenę chce utrzymać zadaną prędkość. Jak byś miał ze 100 Nm. więcej to co innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rack

Znowu mnie tu chwilę nie było... Dziękuję oczywiście za wszystkie rady, odczytywałem na bieżąco, teraz jednak mam chwilę, aby odpisać. Ogólnie jestem trochę spokojniejszy :)
 

Moje zdziwienie wzięło się przede wszystkim po rozmowie ze znajomym od którego kupiłem cepkę. Sam twierdził, że w zasadzie nie ma żadnej różnicy w jeździe "z" i "bez" i spokojnie 100 - 110 km/h można lecieć :)
Z tym, że on ma Passata 2.0 140 KM  :]

 

@czyś

Dzięki za cenną uwagę! U mnie od 4k rpm i tak jest dość spory dotrysk benzyny, więc albo na podjazdach będę go ciągnął trochę wyżej, albo faktycznie przełączę się na Pb.

 

@KlAn
W sumie Bieszczady to od nas już prawie 1/3 trasy do Grecji :)
Ale fakt, że w nowych C3 nawet 1.2 PureTech 110KM ma więcej momentu przy podobnej masie auta :) Najwyżej bliżej Albanii zamienimy się na jakiegoś starego Mercedesa :)

 

@beruang

Właśnie ja na co dzień mam dość ciężką nogę, dlatego tak, jak piszesz taka jazda będzie pewnie wymagała sporo nauki i przyzwyczajenia. Przed wyjazdem będę pewnie jeszcze robił jakieś mniejsze trasy po okolicy, żeby wyczuć co i jak. Dzięki!

Edytowane przez rack

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadekNet

Kibicuje :) Myśmy ruszyli jak nasz Młodszy miał 3 miesiące a Starszy 3 lata i wróciliśmy do normalnego życia po 7 miesiącach. To był fantastyczny czas dla wszystkich.

 

 

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lbuster

Z tą piątką ( albo szóstką jak jest ) to jest tak. W nowych autach jest to typowy nadbieg i przy obciążeniu budą nie pojedzie. 

 

Ja mam co prawda diesel'ki, ale opiszę:

 

Mazda 6 136KM 310nm 5 biegów

Volvo V40 150KM 350nm 6 biegów

 

W obydwu autach (bez przyczepy) ostatni bieg wrzucam przy 80km/h i czuję, że silniki się nie męczą. Jeżeli podłącze do nich moją cepkę, to w Maździe muszę jechać co najmniej 85-90km/h a w Volvo nadal mogę jechać 80km/h. Tak więc wiele zależy od charakterystyki silnika, mocy, momentu, przełożeń skrzyni, wieku auta itp.itd. Tak wiec przy odpowiednim silniku można używać ostatniego biegu, jednak np. u mnie w Maździe jest to przy mojej maksymalnej prędkości przelotowej, przez co często jeżdżę na 4-tym biegu, co ewidentnie zwiększa spalanie.

 

 

Moje zdziwienie wzięło się przede wszystkim po rozmowie ze znajomym od którego kupiłem cepkę. Sam twierdził, że w zasadzie nie ma żadnej różnicy w jeździe "z" i "bez" i spokojnie 100 - 110 km/h można lecieć :)

Z tym, że on ma Passata 2.0 140 KM  :]

 

Na dzień dobry to się nie rozpędzaj do tych 100 - 110 km/h. U mnie bezpieczna i komfortowa jazda to 90 km/h. Powyżej setki się rozpędzam przy wyprzedzaniu i zestaw robi się nerwowy, szczególnie przy wyprzedzaniu TIRów. 

 

Powodzenia z budką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Przy 80km/h 6 bieg? Ja dopiero myślę o zmianie na 5? 6 to dopiero grubo powyżej 100km/h i tak samo z i bez przyczepy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Przy 80km/h 6 bieg? Ja dopiero myślę o zmianie na 5? 6 to dopiero grubo powyżej 100km/h i tak samo z i bez przyczepy.

W smaxie z tym silnikiem 6tka z przyczepą ma sens powyżej 110 a lepiej 120kmh więc bieg praktycznie bezużyteczny. Przy 100kmh silnik więcej pali, ma trudniej i łatwo o poważną awarię ( duże obciążenie dołu silnika).

 

Nie tylko smax oczywiście ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×