Skocz do zawartości
gusia-s

[Relacja] Karawaningowa zdrada - Last Minut Lejdis Lefkada!

Rekomendowane odpowiedzi

Kajetan

Ło matko! Ale miałem zaległości..... :bzik:  Piękna ta Grecja....tylko czemu tak daleko ???? :krzykacz:

 

Pazurki - szacun :blagac:  :blagac:

 

Jedzonko...... :slina:  :slina: :slina:  Nigdy nie miałem wstrętu do owoców morza, więc ośmiorniczki mi nie przeszkadzają   :-]

 

Dawaj dalej. Z twojej relacji i ilości zdjęć, wynika, że byłaś tam co najmniej rok, więc jeszcze trochę do opowiadania zostało... :jump:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

:?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :?  :]

Wiem, że nie przepadasz  :]

Ja lubię ale tooo coś! nie trafiło w moje kubki smakowe :oslabiony: .

 

Ło matko! Ale miałem zaległości..... :bzik:  Piękna ta Grecja....tylko czemu tak daleko ???? :krzykacz:

 

Pazurki - szacun :blagac:  :blagac:

 

Jedzonko...... :slina:  :slina: :slina:  Nigdy nie miałem wstrętu do owoców morza, więc ośmiorniczki mi nie przeszkadzają   :-]

 

Dawaj dalej. Z twojej relacji i ilości zdjęć, wynika, że byłaś tam co najmniej rok, więc jeszcze trochę do opowiadania zostało... :jump:

Otóż to! trochę daleko ale też nie na końcu świata ... przy 3 tyg. wolnego wcale bym się nie wahała ciągnąć się tam z budką ... przy 2 już trochę  ;)  :)

 

Pazurki - prawda, że piękne  :serducha: dzieło mojej córki, która z pasji uczyniła zawód mimo studiów na zupełnie innym kierunku   :)

 

My też nie mamy wstrętu do owoców morza i często w domu sobie robimy takie różne  :slina:

Sałatka z ośmiornicy - była mięciusieńka :) Robiąc ośmiornicę, należy pamiętać że świeżą trzeba koniecznie obić aby skruszała - mrożenie zastępuje tłuczenie :)

post-7016-0-50517900-1453031595_thumb.jpgpost-7016-0-03119300-1453031627_thumb.jpgpost-7016-0-10837100-1453031631_thumb.jpgpost-7016-0-81048300-1453031591_thumb.jpg

 

Kalmary panierowane z grzankami w oliwie z oliwek + Penne z owocami morza w sosie śmietanowo/winnym

post-7016-0-32148800-1453031639_thumb.jpgpost-7016-0-89452800-1453031637_thumb.jpg

 

Makaron z atramentem z  kałamarnic i owocami morza :)

post-7016-0-28598000-1453031642_thumb.jpgpost-7016-0-73314900-1453031633_thumb.jpg

 

Palce lizać  :slina:

 

Kajetan ... ostrzegałam o ilości fotek  :] to i tak tylko wybrane.

Jakbyś się pogubił to przypominam - aktualnie realizujemy 3 dzień pobytu ... myślę, że dziś dojedziemy do końca wycieczki dookoła wyspy  :miga:  :]

 

Jakaś inna zdrada mi się rzuciła w oczy na forum  :> idę zatem na przeszpiegi oczy2.gif ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Wracajmy do wycieczki dookoła wyspy :)

 

cd. 18.09.2015 piątek – dookoła wyspy – Muzeum Oliwy "Fabbrica"

 

Kolejnym punktem programu wycieczki są odwiedziny w Muzeum Oliwy w Sivros, wiosce leżącej w górach na południu wyspy - nad Vasiliki. Najpierw jednak musimy pokonać dość trudny dla autokaru odcinek trasy przebiegający przez wieś Kalamitsi. Główna droga wiodąca dookoła wyspy przebiega właśnie przez wioskę i wcale nie wygląda w tym miejscu jak główna :look: . Nasz autokar pasuje tu jak słoń do składu porcelany :] Przeciskamy się ostrożnie wąziutką drogą zaglądając do okien domów stojących tuż przy trasie. Na mijankę w tym miejscu nie ma jakichkolwiek szans. Jak ktoś chętny niech się przejedzie tą trasą na Street View.  

 

Posiłkuje się fotkami ze Street View gdyż mój aparat w tym momencie odmówił już współpracy - padły baterie a zapasu nie wzięłam  :oslabiony: 

Tak fragmentami wygląda na Lefkadzie droga zaliczana do głównych :)

post-7016-0-41260100-1453043997_thumb.jpg

post-7016-0-46911100-1453043985_thumb.jpgpost-7016-0-91398200-1453043987_thumb.jpg

 

 

Być może o tym miejscu wspominał Sisar opisując swoją przygodę z Lefkadą, kiedy pisał że myślał iż wjechał komuś na podwórko, tylko że On jechał chyba z przeciwnego kierunku  ;) Faktycznie przejazd z  :przyczepa: przez Kalamitsi nie jest najlepszym pomysłem, ale skoro Sisar przejechał to znaczy, że da się :-] Kempingi na wyspie są jednak tak usytuowane, że nie ma potrzeby tędy jechać.

 

Na wyjeździe z Kalamitsi jest krzyżówka, jadąc prosto dotrzemy do plaży Kavalikefta gdzie jest parking a z niej pieszo do przyległych Gaidaros, Aivali i Megali Petra – oczywiście osobówką a nie autokarem, bo zjazd do tych plaż jest bardziej kręty niż na Kathsime  :skromny: 

post-7016-0-53205400-1453043993_thumb.jpg

 

My skręcamy w lewo a po dotarciu do następnego skrzyżowania  z drogi głównej odbijamy w prawo i o wiele wygodniejszą już trasą zmierzamy w kierunku Vasiliki. Trasa ta jest dużo lepsza (ma dwa pasy w przeciwnych kierunkach) niż widoczna na mapie główna droga odbijająca z tego skrzyżowania w lewo, która w większości wygląda tak ;) jest raczej wąska, pnie się do góry i ciężko na niej się minąć.

post-7016-0-79668200-1453043989_thumb.jpg

 

Bezpiecznie docieramy do fajnego punktu widokowego, z którego rozpościera się panorama na zatokę Vasiliki, w tle widoczna wyspa Itaka. Do dalszej dokumentacji pozostał mi już tylko tel. 

post-7016-0-53255600-1453044000_thumb.jpgpost-7016-0-67256000-1453044002_thumb.jpg

 

Zjeżdżamy w dół, przejeżdżamy brzegiem zatoki Vasiliki opanowanej o tej porze przez windsurferów. To nie księżyc na fotkach tylko odbicie lampy w autokarowej szybie :angry: .

post-7016-0-58202800-1453044004_thumb.jpgpost-7016-0-62098600-1453044006_thumb.jpg

 

Na końcu Vasiliki znów odbijamy w lewo i kierujemy się na Sivros. Trasa jest ok., w większości wiedzie przez gaje oliwne, co by tłumaczyło położenie dawnej tłoczni oliwy.

Jakieś 3 km przed wioską pojawiają się wąskie zakręty, na tym krótkim odcinku wspinamy się o 100 m. wyżej n.p.m.

post-7016-0-48427600-1453044865_thumb.jpg

Trasa dojazdu z Panoramic View do Sivros - klik

 

Parkujemy na pochyłej uliczce :look: lokalizacja  - miałam obawy czy mimo hamulca autokar nie zsunie się. 

Widoczna po lewej uliczka prowadzi do Muzeum oliwy "Fabbrica".

post-7016-0-56440200-1453044863_thumb.jpg

 

Sivros jest bardzo malowniczą wioską, pełno tu palm, okazałych opuncji i drzew eukaliptusowych.

post-7016-0-06134000-1453044869_thumb.jpgpost-7016-0-24688500-1453044873_thumb.jpg

 

Idziemy do muzeum, znajdującego się w odrestaurowanym budynku gdzie kiedyś mieściła się tłocznia oliwy prowadzona przez przodków jednej z najstarszych rodzin na wyspie. Tłocznia powstała na samym początku XIX w. i funkcjonowała do połowy lat 70-ych XX w. W 1997 r. budynek po starej tłoczni uznano za zabytek. 

post-7016-0-33587800-1453044877_thumb.jpg

post-7016-0-14427500-1453044881_thumb.jpgpost-7016-0-25805300-1453044884_thumb.jpg

 

Muzeum ponoć otwarto specjalnie dla naszej grupy, mimo że wg informatora powinno być czynne we wrześniu od 10 do 17. W ścisłym sezonie VI-VIII można tu zajrzeć codziennie bez uprzedzenia, od 10 do 22 – wstęp 2,5 eu, dzieci poniżej 16 lat za free. My nie musimy już nic dopłacać, wejściówki ujęto w kosztach całej wycieczki.

Całe muzeum to zaledwie dwie sale. W tej pierwszej – większej oglądamy film przedstawiający proces produkcji oliwy oraz stare maszyny wykorzystywane niegdyś do jej tłoczenia. Początkowo prasa była napędzana za pomocą konia, potem zastąpił go silnik diesla a następnie silnik elektryczny.

post-7016-0-61001800-1453045117_thumb.jpg

post-7016-0-08201200-1453045112_thumb.jpgpost-7016-0-15446600-1453045122_thumb.jpg

post-7016-0-82154500-1453045127_thumb.jpgpost-7016-0-31226300-1453045132_thumb.jpg

 

W tej sali można się również zaopatrzyć w lokalne produkty m.in: oliwę z oliwek, topenade – czyli pastę z oliwek, kosmetyki w postaci mydełek, balsamów, świece oliwne ale też likiery czy dżemy z czerwonej i zielonej papryki.

post-7016-0-67384600-1453044887_thumb.jpgpost-7016-0-56527300-1453044890_thumb.jpg

post-7016-0-92104000-1453044861_thumb.jpgpost-7016-0-12724100-1453045107_thumb.jpg

 

Druga, malutka salka służy jako pomieszczenie do degustacji :slina: . Próbujemy oliwę maczając w niej chleb, pasty oliwkowe i dżemy z papryczek na słodko i na ostro, te zielone są ostrzejsze. Wszystko smakuje wyśmienicie :) Znalazło się tez po kieliszeczku likieru :drink:  :ok: 

Wizyta w muzeum zajmuje niewiele czasu, może z 20 min.  - wracamy do autokaru, choć chętnie zaszyłabym się w tej sympatycznej wiosce na dłużej :skromny: .

Wyjeżdżając z wioski ledwo łamiemy się na jednym z zakrętów, przednia szybą przyklejamy się do okien jakiejś chałupy zaglądając ludziom do mieszkania :look: a zadkiem niemal przestawiamy ścianę innego budynku :look: – a wszystko na mocno pochyłej  jezdni zajmując całą jej szerokość :pad: . Myślałam, że się tam zaklinujemy na amen i trzeba będzie autokar rozbierać na części pierwsze ale sprytny Pedro na centymetry ruszając kilka razy to w przód to w tył :drive: jakoś wyprowadza autokar z tej pułapki.

Przed nami ostatnia atrakcja wycieczki dookoła wyspy … wizyta w lokalnej winiarni  :pub: 

post-7016-0-83407400-1453045104_thumb.jpg

 

 

Cdn …  :hej: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

My też nie mamy wstrętu do owoców morza i często w domu sobie robimy takie różne  :slina:

Sałatka z ośmiornicy - była mięciusieńka :) Robiąc ośmiornicę, należy pamiętać że świeżą trzeba koniecznie obić aby skruszała - mrożenie zastępuje tłuczenie :)

attachicon.gifP2280068.JPGattachicon.gifP2280073.JPGattachicon.gifP2280077.JPGattachicon.gifP3010078.JPG

 

Kalmary panierowane z grzankami w oliwie z oliwek + Penne z owocami morza w sosie śmietanowo/winnym

attachicon.gif6375_n.jpgattachicon.gif20131015750.jpg

 

Makaron z atramentem z  kałamarnic i owocami morza :)

attachicon.gif7923_n.jpgattachicon.gif10270_n.jpg

 

Palce lizać  :slina:

 

 

 

Muszę Cię umówić z moją żoną, na jakimś zlocie :slina:  :slina: :slina:  :slina:  :slina:  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Muszę Cię umówić z moją żoną, na jakimś zlocie :slina:  :slina: :slina:  :slina:  :slina:  

No nie wiem ... raczej z Tomem bo u nas to głównie on kucharzy  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

No nie wiem ... raczej z Tomem bo u nas to głównie on kucharzy  :]

 

No dooobra, niech sobie pogotują. A my sobie w tym czasie....  :pub:  :-]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Jak obiecałam - dziś skończymy objazd wyspy :)

 

cd. 18.09.2015 piątek – dookoła wyspy – Winiarnia Lefkaditiki

 

Jednym ze sztampowych produktów Lefkady jest wino :pub: , produkowane tu z dwóch lokalnych szczepów winorośli – Vardea (zielone owoce) i Vertzami (czerwone owoce). Na Wyspach Jońskich występują czterej główni producenci wina – najmniejszym z nich jest właśnie Winiarnia Lefkaditiki  Dojeżdżamy do niej z Sivros zaledwie w kilka minut. Łatwo tu trafić gdyż winiarnia znajduje się tuż przy głównej trasie pomiędzy Vasiiliki a Nidri – lokalizacja 

post-7016-0-93664900-1453057267_thumb.jpg

 

 

Winiarnia jest młoda, powstała dopiero w 2000 r. Wokół nie ma jednak rozległych winnic … jedynie kilkadziesiąt krzaczków Vertzami.

post-7016-0-10486600-1453057275_thumb.jpgpost-7016-0-24559300-1453057318_thumb.jpg

 

Owoce do produkcji wina są skupowane z całej wyspy, na której łączna powierzchnia upraw wynosi 1700 ha.

Szczep Vardea uprawia się w pobliskich miejscowościach Agios Petros, Sivros, Vassiliki, Kontarena i trochę w Marantohori. Z owoców tego szczepu wyrabia się wino białe.

Ze szczepu Vertzami charakteryzującego się głęboką , niemal czarną barwą produkuje się wino czerwone i różowe. Szczep ten występuje niemal wyłącznie na Lefkadzie … niewielkie uprawy można jeszcze trafić na zachodnim Peloponezie czy w zachodniej i środkowej Grecji jednak są one na tyle małe, że służą jedynie jako dodatek do innego szczepu, wspomagając poza walorami smakowymi wydobycie intensywnego koloru wina.

Wokół winiarni rośnie właśnie Vertzami i akurat dojrzało - skubnęłam kilka owoców na próbę, smakują rzeczywiście niesamowicie :slina: 

post-7016-0-07093800-1453057272_thumb.jpg

 

Idziemy poznać proces produkcji :tuptup: .

Cała produkcja wina łącznie z butelkowaniem odbywa się tu na miejscu w dwóch budynkach, gdzie znajduje się nowoczesny sprzęt, kadzie, zbiorniki do fermentacji, dębowe beczki do starzenia się wina, laboratorium, taśma do butelkowania i piwnica do leżakowania –słowem wszystko co potrzebne :yes: .

post-7016-0-19856800-1453057323_thumb.jpg

Lefkadzkie zbiory wystarczają jedynie na zaspokojenie lokalnego rynku :oslabiony: .

 

Mamy okazję popróbować tych dobroci :pub: 

W karcie win znajdują się wina wytrawne i półsłodkie … wszystkie w 3 kolorach, białe Vardea, czerwone i różowe Vertzami. Jamas!  :pub: 

post-7016-0-18391300-1453057278_thumb.jpgpost-7016-0-23651600-1453057281_thumb.jpgpost-7016-0-55850500-1453057297_thumb.jpgpost-7016-0-76999400-1453057314_thumb.jpg

 

Przyznam, że ja za typowo wytrawnymi winami to nie przepadam więc mi średnio smakowało :oslabiony: ale koneserzy win wytrawnych zachwalali walory smakowe. Mi najbardziej smakowało jednak wino białe półsłodkie. Mam swojego lokalnego producenta wina, który mnie zepsuł do szpiku kości do tego stopnia, że drzewo wożę do lasu (czyt. do Chorwacji np.) :] 

W winiarni można zrobić zapasy: ceny od 6,6 do 8 eu – w lokalnych sklepach na wyspie 2-3 eu drożej.

Winiarnia w okresie VII-15 IX jest czynna codziennie w godz. od 10 do 20, w V, VI i od 15 IX do 15 X do g. 15 poza niedzielami.

 

 

 

To był już ostatni punkt naszej dzisiejszej wycieczki dookoła wyspy. Wracamy do Perigiali obserwując z góry zatokę Vlicho, która z uwagi na korzystne, osłonięte od morza położenie jest bazą dla wielu jednostek pływających.

post-7016-0-19954300-1453057265_thumb.jpgpost-7016-0-47732400-1453057658_thumb.jpg

 

Po drodze mijamy też chyba jedyną na wyspie stację paliw z LPG. Ceny jak na załączonym foto.

post-7016-0-87907200-1453057660_thumb.jpg

 

Do hotelu docieramy ok. 19 ej prosto na kolacyjkę :slina:  :jesc: . Przyznam, że po wtopie z ośmiornicą już nieco zgłodniałam  :] 

 

Podsumowując ... wycieczka mi się podobała. Do plusów mogę zaliczyć obecność naszej rezydentki, która praktycznie cały czas coś nam opowiadała o wyspie, o mieszkańcach o miejscach odwiedzanych. Była całkiem dobrym przewodnikiem - na pewno organizując taka wycieczkę samodzielnie mogłybyśmy zobaczyć to samo ale nie dowiedziałybyśmy się tylu ciekawostek. Zobaczyłyśmy wyspę w pigułce.

Minusem i wrogiem nr 1 był ograniczony czas choć z drugiej strony gdyby nie taki wyjazd zorganizowany ... zaległybyśmy zapewne na plaży i nie ruszyły się dalej :] .

Lefkada poza plażami nie ma zbyt wielu zabytków czy takich miejsc must see, dlatego warto było zobaczyć te najważniejsze zamiast leżeć plackiem na plaży :)

 

​Trasa wycieczki przedstawiała się mniej więcej jak na foto, z tą różnicą że z Kathsimy pojechaliśmy prosto do knajpy przed Kalamitsi główną drogą (zaznaczyłam na czerwono) a nie jak teraz ciągnie na mapie przez góry.

post-7016-0-93230400-1453057656_thumb.jpg

Trasa wycieczki - klik

 

Zmęczone całym dniem padamy jak trusie o dość wczesnej porze :sleep: , jutro rano pobudka bo po 9 ruszamy w rejs na zachodnie wybrzeże Lefkady oraz okoliczne wyspy Kefalonię, Itakę i Skorpios :yay: .

 

 

 

Cdn …  :hej:   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Po drodze mijamy też chyba jedyną na wyspie stację paliw z LPG...   

Sprostowanie :)

Dostałam potwierdzone info, że na wyspie są jeszcze 2 stacje z dystrybutorem LPG na ulicy Lefkadas-Apolpainas w Lefkadzie. Tankowane było w lipcu 2015.

post-7016-0-50351900-1453198214_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Dzień 4 - 19.09.2015 sobota – Rejs po Morzu Jońskim

 

Cape Ducato

Kolejny dzień wstajemy wraz z dzwonkiem budzika … nie ma leniuchowania! Dziś płyniemy w rejs po Morzu Jońskim. Szybkie śniadanko i już czekamy pod hotelem na transfer do portu w Nidri, który o dziwo zjawia się kilka minut przed czasem.

W porcie wypatrujemy naszej jednostki, mamy płynąć statkiem Eptanisos  – trudno go jednak nie zauważyć, to trzy pokładowy kolos na 500 osób  :look: 

Cumuje pomiędzy dwoma podobnymi, Nidri Star I  i Makedonia Palace. Każdy z nich ma prawie po 40 m długości, po 3 pokłady, kilkanaście WC, prysznice, bary, kąciki zabaw dla dzieci i każdy pomieści po 500 osób :bzik: .  W dzień pływają pomiędzy okolicznymi wyspami a wieczorami zamieniają się w dyskoteki.

Za bilety zapłaciłyśmy po 18 eu choć na początku chcieli po 20. I tak nie był to interes życia bo na plaży można było wydębić jeszcze taniej, nawet po 15 eu ale my wykupiłyśmy rejs hurtem od naszej rezydentki razem z greckim wieczorem na Meganissi  i wczorajszą wycieczką w koło wyspy. 

 

Zajmujemy miejsca oczywiście na dziobie najwyższego pokładu aby w trakcie rejsu mieć dobry punkt obserwacyjny i złapać trochę brązu na skórę ;) - planowo powinniśmy odbić o godz. 10. Na naszej jednostce jest najmniej ludzi co nas bardzo ucieszyło, nie na długo jak się za chwilę okaże   :zly: .

post-7016-0-79351400-1453653978_thumb.jpg

post-7016-0-66393000-1453653985_thumb.jpgpost-7016-0-59239500-1453653994_thumb.jpg

 

Pierwszy w morze wypływa Mekedonia Palace a tuż za nim odbija Nidri Star I, teraz kolej na nas ale … Nidri wraca :puk: Po chwili przez megafon pada komunikat, że wszyscy z Eptanisos maja się przesiąść na Nidri Star … o nie  :wrrr:  :unsure: tam już jest gęsto!

 

Rad nie rad rzucamy się do wyjścia. Mimo wszystko udaje się jeszcze złapać mi 2 identyczne miejsca na najwyższym pokładzie Nidri Star – odpływamy :)

post-7016-0-86882800-1453654001_thumb.jpg

 

Przez megafon sączy się muzyka przerywana co jakiś czas przez przewodnika omawiającego trasę rejsu i mijane miejsca w kilku językach … oczywiście po grecku, angielsku, włosku, rosyjsku i nawet po chorwacku. Megafon strasznie zniekształca wypowiadane słowa więc czego nie zrozumiem po angielsku udaje mi się wychwycić po rosyjsku lub chorwacku :] 

Płyniemy wschodnim wybrzeżem wyspy w kierunku przylądka Cape Ducato, który jest najdalej wysuniętym na południe punktem wyspy.

post-7016-0-15797700-1453653967_thumb.jpg

post-7016-0-04363800-1453654010_thumb.jpgpost-7016-0-16516400-1453654016_thumb.jpg

 

Po drodze mijamy ponoć willę Giorgio Armaniego  - sławnego włoskiego projektanta, który upatrzył sobie Lefkadę jako właściwe miejsce na swoją letnią rezydencję. Jakby ktoś chciał się zabawić w paparzzi to podaję lokalizację   :-] 

post-7016-0-77851900-1453654024_thumb.jpg 

 

Po godzinie rejsu na horyzoncie pojawia się już Cape Ducato zwany też Przylądkiem Lefkada, Przylądkiem Damy czy Lefkajskim stokiem - lokalizacja.

post-7016-0-34481500-1453654399_thumb.jpg

 

Mijamy jeszcze zatokę Vasiliki

post-7016-0-12476600-1453654405_thumb.jpg

 

I wreszcie przed nami Cape Ducato,  na jego szczycie znajduje się latarnia morska i niewidoczne z morza ruiny świątyni Apolla. Do tego miejsca, od strony lądu można się dostać autem.

post-7016-0-72362100-1453654411_thumb.jpg

 

Opływamy przylądek dookoła, jest piękny i dostojny.

post-7016-0-68997100-1453654418_thumb.jpgpost-7016-0-33653100-1453654425_thumb.jpg

post-7016-0-31132000-1453654431_thumb.jpgpost-7016-0-69317700-1453654437_thumb.jpg

 

Wiąże się z nim pewna historia a nawet trzy  :excl:  

Po pierwsze - z 75 m klifu tego przylądka skoczyła ponoć do morza sławna antyczna poetka Safona, urodzona w VII w. p.n.e. na wyspie Lesbos. Powodem samobójczego skoku Safony miała być niespełniona miłość do Faona, przewoźnika i demona z orszaku Afrodyty. Nawiązując do tego zdarzenia miejsce nazywane jest często Przylądkiem Damy. Jednak ta historia nie jest raczej prawdziwa … bo choć dokładna data śmierci Safony nie jest znana, to z analizy jej dzieł wynika, że dożyła jednak późnej starości na Lesbos a zmarła i została pochowana między 604 a 590 r. p.n.e.

Safona była zaliczana do trójcy najwybitniejszych liryków starożytności. Była nauczycielką i mentorką młodych niezamężnych dziewcząt, które darzyła ogromną przyjaźnią a nawet uczuciem :wub: . Inna legenda wysnuta na podstawie właśnie miłosnych i erotycznych liryk Safony kierowanych do swych uczennic głosi, że określenie kobiety homoseksualnej – lesbijka wzięło się od miejsca zamieszkania Safony – wyspy Lesbos.

post-7016-0-83704300-1453654394_thumb.jpg

 

Po drugieW czasach starożytnych z klifu rokrocznie uroczyście strącano więźniów i chorych umysłowo. Był to rytuał – ofiarę nazywaną  καταπονδισμός (tonący)  wybierali kapłani świątyni. Skazańcowi przyczepiano ptasie pióra a nawet żywe ptaki, które miały spowolnić upadek, który ciężko było przeżyć choć nielicznym się ponoć zdarzało.

post-7016-0-03658300-1453654444_thumb.jpg

 

Po trzecie – od tego miejsca pochodzi nazwa wyspy λευκάδα – wzięła się od białego i skalistego urwiska opadającego wprost do morza, słowo λευκό  oznacza biały.

 

Obecnie, rokrocznie w lipcu z klifów odbywają się zawody greckich lotniarzy.  Przylądek pozostał też miejscem spotkań zakochanych :serducha: ale również ... niestety samobójców :( .

 

Zgodnie z opisem trasy rejsu mieliśmy płynąć na plażę Egremni ale z niewiadomych przyczyn kurs zostaje zmieniony i płyniemy na Porto Katsiki – z daleka widać kotwiczący już tam statek Makedonia Palace, który wypłynął z 10 min. przed nami.

 

Cdn …  :hej: 

Edytowane przez gusia-s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

cd. Dzień 4 - 19.09.2015 sobota – Rejs po Morzu Jońskim

 

Porto Katsiki

To oczywiście najsłynniejsza plaża wyspy Lefkada, jej wizytówka, najbardziej obfotografowana przez turystów i znajdująca się niemal we wszystkich folderach i przewodnikach turystycznych o Lefkadzie. Często bywa mylona z Zatoką wraku na Zakynthos.

Porto Katsiki leży na zachodnim wybrzeżu wyspy u podnóża wysokich wapiennych klifów w kolorach od bieli po pomarańcz, silnie porośniętych roślinnością – lokalizacja 

post-7016-0-30473400-1453667105_thumb.jpg

 

Nazwa zatoki pochodzi od tzw. portu kóz, w przeszłości te zwierzaki jako jedyne miały do niej dostęp od strony lądu. W późniejszym czasie do Porto Katsiki poprowadzono drogę kończącą się na wysokim klifie, z którego wykuto schody umożliwiające dotarcie do plaży.

 

Im bardziej zbliżamy się do Porto Katsiki tym kolor morza się zmienia w intensywny turkus i cudownie kontrastuje z wapieniem.

post-7016-0-66916200-1453667109_thumb.jpgpost-7016-0-66421700-1453667113_thumb.jpg

 

Część plaży, nad którą wznosi się wyższy klif kryje się jeszcze w cieniu – dochodzi południe, jeszcze trochę i słońce oświetli i ten zakątek.

post-7016-0-20159500-1453667119_thumb.jpgpost-7016-0-41580600-1453667125_thumb.jpg

 

Po lewej widoczny malutki przylądek na końcu parkingu, z którego obserwować można Porto Katsiki w całej okazałości.

post-7016-0-17313100-1453667129_thumb.jpgpost-7016-0-37236100-1453667140_thumb.jpg

 

Mimo drugiej połowy września i dość trudnego dostępu, plaża wcale nie świeci pustkami …

post-7016-0-26172100-1453667134_thumb.jpg

 

Za chwilę zrobi się jeszcze tłoczniej, pokład opuszczają pasażerowie Makedonia, do których i my dołączymy … licząc, że oba statki nie są w pełni załadowane i że nie wszyscy zdecydują się opuścić pokład lekką ręką szacuję, że z 600 osób dołączy do stada :] 

post-7016-0-31958800-1453667282_thumb.jpgpost-7016-0-96219600-1453667286_thumb.jpg

 

Załoga Nidri przez megafon ostrzega pływających w wodzie ludzi przed nadciągającym kolosem – wbijamy niemal centralnie na plażę, tuż pod schody prowadzące na klif :] .

post-7016-0-35976000-1453667298_thumb.jpg

post-7016-0-29884900-1453667292_thumb.jpgpost-7016-0-37796200-1453667277_thumb.jpg

 

Na plażowanie mamy godzinę – kto pierwszy wydostanie się z pokładu ten będzie miał więcej czasu :] więc huzia na Józia :yay: udaje nam się przecisnąć przez opuszczony trap jako jednym z pierwszych :miga: 

Na końcu trapu załoga szarmancko pomaga paniom w opuszczeniu statku. Jesteśmy na lądzie :jump:

 

Plaża ma jakieś 800 m długości, podłoże żwirkowo – drobno kamieniste. Bliżej klifowych ścian znajdzie się trochę cienia, są też niewielkie jaskinie. Wbite paliki oznaczają miejsca, pod którymi lepiej się nie rozkładać z uwagi na możliwość oberwania kamieniem w głowę z osypujacego się klifu jednak z tego co widzę nikt sobie tego nie bierze do serca. Plaża nie jest strzeżona.

Kolor wody … co tu gadać bajeczny … :serducha:  :serducha:  :serducha: jakiego jeszcze nie widziałam :bzik: 

post-7016-0-46258500-1453667308_thumb.jpg

 

M. zostaje na dole lecz mi ciężko wytrzymać :banned: i gonię na schody prowadzące na klif :tuptup:  Z głośników Makedoni wykrzyczano Lunchhhh :excl: wiec część głodomorów rzuciła się pospiesznie na pokład :jesc:  :hehe: 

post-7016-0-11687200-1453667303_thumb.jpg

 

Z pokładu Nidri wymiotło praktycznie wszystkich :-] 

post-7016-0-13447600-1453667314_thumb.jpg

 

Wlazłam na samą górę, gdzie znajduje się parking i kilka tawern, w których można się posilić czy napić czegoś zimnego. Opcja dla leniwych przewiduje złożenie zamówienia u obsługi zasiadającej w dolnej części schodów :)

Widok z góry zachwyca :serducha: a jak pięknie musi tu wyglądać zachód słońca ...

post-7016-0-25079100-1453667319_thumb.jpgpost-7016-0-08598800-1453667271_thumb.jpg

 

Niektórzy całkiem daleko sobie pływają

post-7016-0-39910600-1453667908_thumb.jpg

 

Na parkingu sporo wolnych miejsc, co oznacza, że większość okupantów Porto Katsiki to przybysze z wody :-] W sezonie ponoć jest na nim o wiele tłoczniej. Do parkingu – od głównej drogi prowadzi asfaltowa ale w większości wąska na jedno auto droga, którą właśnie zjeżdża kamper :) czyli da się :)

 

Zmierzam na mostek

post-7016-0-96715200-1453667141_thumb.jpgpost-7016-0-51470900-1453667913_thumb.jpg

 

Widok w dół na lewo i prawo

post-7016-0-49882400-1453667922_thumb.jpgpost-7016-0-61642700-1453667917_thumb.jpg

 

Gdzieś tam daleko ciągnie się dużo większa Egremni na którą pierwotnie mieliśmy popłynąć.

post-7016-0-57979400-1453668374_thumb.jpg

 

A za mną … Porto w całej okazałości mieni się kolorami :)

post-7016-0-02186500-1453667928_thumb.jpg

 

Mostek na którym sobie stałam wtedy, też trochę oberwał podczas ostatniego listopadowego trzęsienia ziemi :unsure: 

post-7016-0-79953300-1453667100_thumb.jpg

Źródło 

 

Wracam na dół, jest tak gorąco że najwyższa pora aby zanurzyć się w tej cudownej turkusowej otchłani  - o jak dobrze  :serducha: 

post-7016-0-13320000-1453667932_thumb.jpg

 

Jednak wszystko co dobre, fajne i miłe ma zwyczaj szybko się kończyć :( … sygnał ze statku wzywa na pokład.

post-7016-0-45500000-1453667943_thumb.jpgpost-7016-0-86332200-1453667937_thumb.jpg

post-7016-0-26711000-1453668372_thumb.jpg

 

Rada dla odwiedzających Porto Katsiki - około 12-13 omijać plażę szerokim łukiem, albo przeczekać najazd na górze w jednej z tawern. W sezonie kiedy jest na niej i tak więcej przybyszów z lądu potrafi spłynąć dodatkowe 1500 osób na pokładach 3 wycieczkowców :]

post-7016-0-47969000-1453668375_thumb.jpg

 

Ku uciesze pozostałych plażowiczów opuszczamy Porto Katsiki, pod nami 2x tyle ludu co na naszym pokładzie.

 

 

Obieramy kurs na leżącą na południe od Lefkady - kolejną wyspę jońską - Kefalonię :)

post-7016-0-57693200-1453668523_thumb.jpg

 

Cała naprzód :excl:   :)

post-7016-0-95972700-1453668517_thumb.jpg

 

 

 

Cdn …  :hej: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Qrde. Bajecznie piękne miejsce..... Tylko jak z przyczepą dojechać  :hmm:  :]  :-]  :P  :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Qrde. Bajecznie piękne miejsce..... Tylko jak z przyczepą dojechać  :hmm:  :]  :-]  :P  :lol:

Qrde ... ronmalnie .... jedziesz, jedziesz :drive: aż dojedziesz  :] przecież drogi są, spanie masz na ogonie więc :niewiem:

Nawet na prom nie musisz wydać bo wjazd mostem  :]

Od Ciebie to rzut beretem ... jakieś 1850 km - to tylko 100 km więcej niż na Peljesac ode mnie :oslabiony:  pikuś  :-]

My na Peljesac wyjechaliśmy w sobotę o 3 rano, z godzinę nam zjadły  :policja:  :policja: postoje też częste bo Bunia głodna LPG, o 23 kładliśmy się spać w Hr za węzłem Lucko. Pobudka o 4 i dalej w trasę, mały koreczek na granicy Hr/BiH/Hr i na półwyspie w Orebicu byliśmy w niedzielę koło 13-ej.  

 

Tylko ciekawe co nas czeka na granicach w tym sezonie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Lecimy a w zasadzie płyniemy dalej bo jeszcze dużo atrakcji przed nami w trakcie tego rejsu :)

 

Cd. Dzień 4 - 19.09.2015 sobota – Rejs po Morzu Jońskim

 

Wyspa Kefalonia – Fiskardo

 

Jak już wspomniałam w poprzednim odcinku z plaży Porto Katsiki płyniemy na wyspę Kefalonia. Naszym celem jest portowe miasteczko Fiskardo, położone na północnym krańcu tej wyspy – lokalizacja.

Między Vasiliki na Lefkadzie a Fiskardo na Kefalonii pływają regularne połączenia promowe, odległość wynosi ok. 12 mil.

post-7016-0-11244200-1453759567_thumb.jpg

 

W trakcie rejsu wydawany jest lunch :jesc: – popularne greckie souvlaki czyli grillowanie szaszłyki z pokrojonej w kostkę jagnięciny - na surowo wyglądały jak chudy boczek.  Na łba przysługują po 2 szt., do tego bułka i kawałek pomidora. Po zgrilowaniu są one mikrusich rozmiarów – nie dłuższe niż 10 cm i grube na max 1,5 cm – takie sucharki dosłownie :( ale kolejka po nie jakby dawali po pół prosiaka :-] 

W odróżnieniu do chorwackich fish picników, do lunchu nie podaje się tu żadnych % ani nawet zwykłego soku czy wody – dlatego dobrze mieć swoje picie bo na pokładzie drogachno :oslabiony: – mała puszka coli czy fanty 2,5 eu  :excl: wyrównują straty na biletach  ;)  

 

Do niewielkiego portu wpływamy rufą, na której my już oczywiście niecierpliwie oczekujemy zejścia z pokładu :tuptup:  :tuptup:   :ok: Miasteczko z perspektywy pokładu statku prezentuje się całkiem przyjemnie :). Malowniczy port otaczają niskie kolorowe domki.  

post-7016-0-61640100-1453759556_thumb.jpg

post-7016-0-57872500-1453759560_thumb.jpgpost-7016-0-28643200-1453759565_thumb.jpg

 

Fiskardo jest malutkie ale bardzo sympatyczne i bardzo kolorowe, podoba mi sie od pierwszego spojrzenia  :serducha: . Jako jedyne na wyspie nie ucierpiało w silnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło w 1953 r. Kefalonie i pobliską Zakinthos powodując wtedy śmierć setek ludzi i raniąc tysiące. Praktycznie wszystkie zabudowania na obu wyspach zostały wtedy zniszczone – Fiskardo ocalało dzięki czemu zachowało swoją oryginalną architekturę.

 

Wyspy jońskie maja pod tym względem przerąbane  :excl:  :unsure: 

Kefalonia zatrzęsła się też znacznie i to dwukrotnie na początku 2014 roku, siła wstrząsów była podobna do tej na Lefkadzie w listopadzie 2015 i podobnie dotyczyła zachodniego wybrzeża, na szczęście obyło się bez ofiar w ludziach.

Pięknie tam mają trzeba przyznać ale trochę strach, bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie następny raz!

  

No ale wracamy do wycieczki :)

Złazimy ze statku i idziemy na spacer - mamy godzinkę do wykorzystania w dowolny sposób.

Plażować nie będziemy, choć praktycznie pusta plaża jest tuż obok – podłoże z drobnych otoczaków, łagodne wejście do wody, rosnące palmy wzdłuż plaży a na jej skraju stoliki pobliskich kafejek, których jest tu mnóstwo. Pijąc kawę czy coś innego ;) można nogi moczyć w wodzie :) Jedno mi tylko w tej plaży nie odpowiada – asfalt za plecami, choć ruch praktycznie zerowy.

post-7016-0-02727500-1453760389_thumb.jpg

 

Deptako/uliczka ciągnie się wzdłuż brzegu przez całą miejscowość. Przy niej pełno knajpek i sklepików wymyślnie udekorowanych.

post-7016-0-91782800-1453759571_thumb.jpgpost-7016-0-98089600-1453759576_thumb.jpg

post-7016-0-64588000-1453759582_thumb.jpgpost-7016-0-47948300-1453759649_thumb.jpg

 

Wstępujemy na lody. Cena mnie trochę zaskakuje :look: , nie płaci się za gałę tylko wg wagi … nasze 2 lody po 2 gały wyniosły 6 eu, trochę sporo, zważywszy że wcale nie były większe od chorwackich kugli nie mniej smakowały podobnie :)

Docieramy do ślicznego kamiennego placyku - (lokalizacja)  wysadzanego drzewkami oliwnymi i otoczonego przez niskie budynki w kolorze ochry. Na środku jest małe oczko wodne a w nim pełno dorodnych złotych karasi (chyba) … nie znam się za bardzo na rybkach :hmm: . Towarzystwa dotrzymuje im wielka kamienna żaba. Beznadziejni ludzie nawrzucali do oczka monet :nono: … nie sądzę aby rybkom to służyło  :oslabiony: 

post-7016-0-59977200-1453759551_thumb.jpg

post-7016-0-53242500-1453759587_thumb.jpgpost-7016-0-87579300-1453759592_thumb.jpg

 

Snujemy się dalej miedzy wąskimi uliczkami.

post-7016-0-74869500-1453759605_thumb.jpg

post-7016-0-86564000-1453759625_thumb.jpgpost-7016-0-38120400-1453759620_thumb.jpg

 

Trafiamy na schody, prowadzą one na cmentarz położony na wzgórzu, po przeciwnej stronie zbocza, zaraz za cmentarzem jest zejście na kolejną, ale już zaciszną plażę z widokiem na sąsiednią wyspę Ithakę.

post-7016-0-19138700-1453759610_thumb.jpgpost-7016-0-98907500-1453759614_thumb.jpg

 

Wychodzimy ponownie na nabrzeże.

post-7016-0-62696700-1453759630_thumb.jpgpost-7016-0-24149100-1453759635_thumb.jpg

 

Tu też pełno przytulnych kafejek :)

post-7016-0-74904800-1453759643_thumb.jpg

post-7016-0-98935500-1453759804_thumb.jpgpost-7016-0-92237100-1453759809_thumb.jpg

 

I różnych jednostek pływających

post-7016-0-42241000-1453759599_thumb.jpgpost-7016-0-71289900-1453759794_thumb.jpg

 

Fiskardo może się pochwalić wieloma sławnymi gośćmi, bywają tu m.in. Steven Spielberg, Giorgio Armani, Tom Hanks, była też Madonna i George Lucas.

Ja też mogę się pochwalić, że byłam tam gdzie Oni  :]

post-7016-0-28140500-1453759789_thumb.jpg

 

Czas tu tak leniwie płynie, jednak godzinka to stanowczo za mało na posmakowanie tego zakątka. Ledwie zdążyłyśmy przetrzeć jego główne szlaki a już trzeba wracać pomału na pokład :oslabiony:.

Wstępujemy jeszcze do sklepiku po wodę i pyszne, soczyste winogrona - jest ukryty we wnęce za budynkiem oplecionym przez okazałą bungewile.

post-7016-0-89210000-1453759799_thumb.jpg

 

Gramolimy się na pokład, oczywiście nie tak chętnie jak z niego schodziłyśmy - ostatnim spojrzeniem żegnamy śliczne Firkardo i odpływamy w kierunku Ithaki 2papa.gif.

post-7016-0-33532100-1453759814_thumb.jpgpost-7016-0-25381800-1453759818_thumb.jpg

 

Jak będę następnym razem na Lefkadzie ... a będę! w to nie wątpię tylko nie wiem jeszcze kiedy :) to odwiedzę Fiskardo na cały dzień! a co! poplażuje sobie gdzieś na jego tyłach i jeszcze raz przeczeszę dokładnie wszystkie jego zakamarki  :serce:

 

Cdn …  :hej:   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Cd. Dzień 4 - 19.09.2015 sobota – Rejs po Morzu Jońskim

 

Wyspa Itaka – czas na plażowanie :)

 

Itaka znana jest przede wszystkim jako legendarna Ojczyzna Odyseusza panującego tutaj w XII wieku p.n.e. Odyseusz opuścił Itakę kiedy udał się na wojnę trojańską, pozostawiając na wyspie żonę Penelope i dopiero co narodzonego syna Telemacha. Powrócił na łono rodziny dopiero po 10 latach tułaczki i wielu perypetiach jakie go spotkały. Wierna Penelopa czekała na męża choć miała wielu absztyfikantów - tak to przedstawił Homer w Odysei.

 

Wysepka niewielka, niecałe 100 km2, leży ok. 2 mil na wschód od Kefaloni, z którą posiada połączenie promowe. Nie jest zbyt popularna wśród turystów – głównie chyba z powodu dosłownie kilku miejscowości leżących tuż na wybrzeżu i braku fajnych plaż w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

Program rejsu po odwiedzinach Fiskardo przewiduje jednak odpoczynek na jednej z plaż Itaki – na jakiej nie wiemy :niewiem: ...

Płyniemy a przed nami wyrastają wysokie na 100 m. białe klify – Makedonia Palace już tam cumuje, z tej odległości jest ledwie widoczna, na tle klifów wygląda jak mała łupinka.

post-7016-0-66565400-1453843170_thumb.jpgpost-7016-0-51683300-1453843189_thumb.jpg

 

Im bliżej podpływamy tym bardziej mi się podoba  :)

 

Za chwilę się przekonamy o wyższości jakości plaż na Itace nad ich ilością – tego się zupełnie nie spodziewałam  :look:  :excl: - to rekompensata za Egremni, na którą nie dopłynęliśmy dziś. Przepiękna :serducha: , dziewicza, niedostępna od strony lądu! Obsługa statku mówi o niej Golden Beach ale na mapie jest zaznaczona jako Spiagge Bianche czyli White Beach taka drobna różnica w kolorach :) - lokalizacja 

Na pokładzie poruszenie :bzik: , im bliżej brzegu podpływamy tym kolor wody znów zmienia barwę na obłędną :serducha: zdziwko.gif

 

I niespodzianka :excl: Statek nie dopłynie do samej plaży, zakotwiczymy w odległości kilkudziesięciu metrów od linii brzegowej – mniej więcej tyle... nie wiem ile ale wystarczy spojrzeć jak z tej odległości wyglądają ledwo widoczni ludzie w wodzie :)

post-7016-0-27046700-1453843199_thumb.jpg

 

Makedonia wpasowała się ciut bliżej.

post-7016-0-39615500-1453843194_thumb.jpg

 

Pod nami głębia :look: … kto chce może skakać do wody i próbować dopłynąć do brzegu.

Można z kółeczkiem ;) 

post-7016-0-59740200-1453843222_thumb.jpg

 

Na pokładzie są też kamizelki ratunkowe, kto nie czuje się na siłach może z nich skorzystać.

M. nie daje się przekonać :( … na nic tłumaczenia, że woda słona uniesie ją jak korek, że może skorzystać z kamizelki – uparła się i koniec … pływa ale tylko tam gdzie wie na pewno, że ma grunt pod nogami – tu na 100% go nie złapie, ta świadomość nie pozwala jej się przełamać :(

Mi oczywiście nie trzeba 2x powtarzać :-] , takiej atrakcji nie odpuszczę za nic :excl: Poza tym być może to jedyna okazja by postawić stopę na ziemi Odyseusza :) - kto wie, może przypływał tu ze swą ukochaną Penelopą na romantyczne chwile  :serducha: 

Ochotników jest wcale nie mało ale jakoś udaje mi się przecisnąć i dopłynąć do brzegu  :brawo:  :winner: 

Halooooo ... tu jestem :)041.gif  :]

post-7016-0-84106800-1453843203_thumb.jpgpost-7016-0-58455300-1453843208_thumb.jpg

 

Woda cudownie ciepła, na plaży drobniutki żwirek zmieszany z piaskiem. Jest wspaniale  :serducha:  :serducha:  :serducha: 

Dzięki temu, że M. została na pokładzie mam małą sesyjkę foto.gif z cyklu Słoneczny patrol :] nawet rekwizyt się znalazł  ;) 

post-7016-0-37434000-1453843213_thumb.jpgpost-7016-0-32703200-1453843090_thumb.jpg

post-7016-0-59452000-1453843265_thumb.jpgpost-7016-0-60840700-1453843272_thumb.jpg

 

Cudownie byłoby zostać na tej pięknej plaży tylko jak potem stąd wrócić?

Póki mogę korzystam z uroków wcale nie spiesząc się z powrotem na pokład.

post-7016-0-48321900-1453843228_thumb.jpgpost-7016-0-32290700-1453843235_thumb.jpg

post-7016-0-77931900-1453843242_thumb.jpgpost-7016-0-62689000-1453843249_thumb.jpg

 

Gdy sygnał wzywa do powrotu :mod: też się nie spieszę, pływam w okolicy czekając aż większość wgramoli się na pokład.

post-7016-0-19252200-1453843256_thumb.jpg

 

Przy drabinkach jest taki ścisk, że obawiam się o życie :] Wyczekuję chwili gdy robi się luźno i dopiero niepocieszona wracam na statek :(.

 

Na kąpiel mieliśmy tylko 20 min. :( Czas pożegnać ten cud natury – wielka szkoda 2papa.gif Kurde ... to już kolejne dziś miejsce, z którym ciężko się pożegnać :(

post-7016-0-25721600-1453843141_thumb.jpgpost-7016-0-54116500-1453843113_thumb.jpg

 

Odpływamy 0cray.gif

 

Nasza dotychczasowa dzisiejsza trasa przedstawia się jak niżej. 

post-7016-0-37605200-1453843259_thumb.jpg

 

Obieramy kurs na wyspę Meganisi ...

 

 

Cdn …  :hej:   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Z fajnymi miejscami w ogóle ciężko się pożegnać....  :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×