Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

A czy byłoby możliwe, by powiedział Pan, ile kosztowała ta naprawa? W mojej cepce też jest do wymiany część przedniej ściany...

Dopiero dziś zauważyłem Twój wpis. Mój remoncik był tani (tak mi się wydaje) ale też za dużo nie było do roboty... Zapłaciłem 1500zł + VAT.

BTW- na forum sobie nie Paniujemy :nono: Jestem Marek :przytul:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

remont skończyłam, ten "gruby" tzn. wszystkie przegniłe listwy wymienione, ściany zrobione, progi też powymieniane, nawet w końcu wymieniłam narożne listwy z przodu ( a zamierzałam przód otworzyć za jakiś czas). Nie ma żadnej zgnilizny, pleśni itp. Nawet wykleiłam już wszystko.Zdjęłam plandekę . Wczoraj wreszcie była piękna pogoda, założyłam większość klinów. Jednym słowem - szczęście. Jeszcze zasłonki, jakieś upiększenia...

A dzisiaj katastrofa. Rano lało jak z cebra, przyczepka po raz pierwszy po remoncie miała prysznic. Wszędzie sucho, tylko pod drzwiami mokro jak diabli. Dla mnie to rozpacz. Przez ponad dwa miesiące remontu borykałam się z rozmaitymi problemami, nie poddałam się, dałam radę. I na koniec pokonały mnie te cholerne drzwi. Wyć mi się chce.

No bo jak to jest możliwe, że rama pasuje idealnie do otworu, który jest wycięty dokładnie według blach przyczepy, a w drzwiach jest u góry szpara na centymetr???

Z zewnątrz tego nie widać, dopiero jak się przyjrzałam dzisiaj wewnątrz to widać, że drzwi nie pasują do ramy. Od razu mówię, że chciałam je podnieść, bo na zawiasach jest regulacja i górnej i dolnej części drzwi (dzielą się jak dla konia w stajni :-) ) ale górna część jest już na maksa podniesiona. Dolną mogłabym podnieść ok 4 mm, ale to mi nie zlikwiduje tej szpary u góry.

Zaczęłam się zastanawiać czy to są drzwi od tej ramy ?! Przed wymontowaniem drzwi z ramą "latały" , bo wokół było wszystko przegniłe, teraz jest sztywne i drzwi chodzą ciasno, trzeba nimi mocniej trzasnąć, żeby zamknąć, ale czy to jest powód powstania szpary u góry między ramą a drzwiami? Jak to możliwe?

No i co ja mam zrobić, tyle pracy...

Mam takie pomysły : kupić jakąś szynę metalową, dogiąć, wstawić dodatkowo w ramę od góry plus wkleić jakąś uszczelkę, albo kupić jakąś baaaardzo grubą uszczelkę , taką zwykłą prostokątną i wklejać warstwami aż szpara zniknie .

Na razie w rozpaczy zamknęłam drzwi i okleiłam szeroką taśmą "amerykańską" na stałe, czyli nie mogę wejść, paranoja,  jutro ma być burza podobno, aż się boję...

Proszę poradźcie coś.

Pozdrawiam,

Ola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe że u Ciebie zawiasy można przesuwać wzdłuż profilu ramy drzwi. Jeśli tak to zmień ich położenie i zablokuj wkrętami w nowym miejscu.

Edytowane przez maciejkos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe że u Ciebie zawiasy można przesuwać wzdłuż profilu ramy drzwi. Jeśli tak to zmień ich położenie i zablokuj wkrętami w nowym miejscu.

Dzięki, przesunęłam i dodałam grubą uszczelkę, czekam na większy deszcz i mam nadzieję... :-)

Pozdr. Ola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Remont przyczepy nie jest trudny da sobie rade każdy kto troche majsterkuje to drewniane listwy ze styropianem pomiędzy i wszystko przyklejone do blachy. Po wyrwaniu pseudopilsni z tapetami od środka oczywiście wcześniej wszystkie szafki itp. Ukazuja sie wszystkie czarne listwy ktore trzeba wywalić, można na tym etapie dodać kilka od siebie no przy drzwiach oknach i raczkach do przeciągania. Zawsze podczas szukania przyczyny zaciekania jeżeli jest cokolwiek mokre ponad oknami jest winny dach, jeżeli mokro i pomarszczone są tapety pod oknami a nad nimi nie to można podejrzewać okna. Angliki maja wielką fabryczna wadę szczególnie te z płaskim dachem, tam najczęściej cieknie dach na listwie ktora łączy przedni panel czyli przod przyczepy z poszyciem dachu, jest tam listwa ktora wcześniej czy później puści wodę pod poszycie dachu, a ze pod poszyciem dachu jest membrana paroprzepuszczalna i wrzucona w ściany boczne wiec pierwsze objawy są widoczne w górnych częściach scian, przeważnie w rogowych skośnych szafkach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Remont przyczepy nie jest trudny da sobie rade każdy kto troche majsterkuje  ............... zawsze podczas szukania przyczyny zaciekania jeżeli jest cokolwiek mokre ponad oknami jest winny dach, jeżeli mokro i pomarszczone są tapety pod oknami a nad nimi nie to można podejrzewać okna. Angliki maja wielką fabryczna wadę szczególnie te z płaskim dachem, tam najczęściej cieknie dach na listwie ktora łączy przedni panel czyli przod przyczepy z poszyciem dachu, jest tam listwa ktora wcześniej czy później puści wodę pod poszycie dachu, a ze pod poszyciem dachu jest membrana paroprzepuszczalna i wrzucona w ściany boczne wiec pierwsze objawy są widoczne w górnych częściach scian, przeważnie w rogowych skośnych szafkach

Helo, tak sobie czytam i ... masz jakiś patent żeby temu zapobiegać? Jakiś "manual" ? Nie widziałem jeszcze pofałdowań ale ... wolę na zimne dmuchać ;).  Dzięki z góry :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ja zrobiłem to samo co Ty, napaliłem się i kupiłem fajną przyczepę. Po opadniętych emocjach i sprzątaniu odkryłem że nie jest tak wesoło. Dzięki Tobie wiem że da się to zrobić, jedyny problem jak mnie dręczy to stabilność ścian podczas pracy, czy konstrukcję przyklejałaś do desek? Jakich środków należy użyć do remontu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ja zrobiłem to samo co Ty, napaliłem się i kupiłem fajną przyczepę. Po opadniętych emocjach i sprzątaniu odkryłem że nie jest tak wesoło. Dzięki Tobie wiem że da się to zrobić, jedyny problem jak mnie dręczy to stabilność ścian podczas pracy, czy konstrukcję przyklejałaś do desek? Jakich środków należy użyć do remontu.

 

Niestety ja zrobiłem to samo co Ty, napaliłem się i kupiłem fajną przyczepę. Po opadniętych emocjach i sprzątaniu odkryłem że nie jest tak wesoło. Dzięki Tobie wiem że da się to zrobić, jedyny problem jak mnie dręczy to stabilność ścian podczas pracy, czy konstrukcję przyklejałaś do desek? Jakich środków należy użyć do remontu.

Witaj,

no to współczuję :-( aczkolwiek jeśli się zdecydujesz na remont to będziesz miał później dużo radości. Ja się cieszę, że nie posłuchałam osób, które radziły zezłomować przyczepę. owszem, czasem miałam wrażenie, że już nie dam rady, bo coś mnie po prostu przerastało fizycznie, ręce mdlały, nadgarstki bolały po nocach, ale w końcu i tak uważam, że było warto. I nie jest to dla mnie istotne, że remontu nie robi się na zawsze i pewnie przyczepka i tak zacznie podupadać, ale na razie dałam jej drugie życie i jestem zadowolona.

Właśnie przed długim weekendem odebraliśmy ją z serwisu, została poprawiona instalacja wodna i gazowa, wymienione kółko manewrowe, wymieniony akumulator . Zaraz po wyjeździe z serwisu pojechaliśmy ją wypróbować. Pierwszą noc spędziliśmy na dziko w okolicach jez. Żarnowieckiego, sprawdziliśmy jak działają sprzęty na gaz i akumulator. Wszystko zdało egzamin, przyczepka ma takie ogrzewanie, że w nocy skręcałam je prawie do zera, lodówka działa idealnie, bojler na wodę i pompka też, i sraczyk też. Potem spędziliśmy resztę weekendu na campingu w Białogórze ( przy okazji - polecam, bardzo pomocni właściciele, kiedy usłyszeli, że pierwszy raz jesteśmy przyczepą na campingu i przez przypadek do Nich trafiliśmy, bo jechaliśmy w ciemno, to bardzo się ucieszyli, pomogli ustawić przyczepkę i było bardzo sympatycznie). A więc warto było wyremontować 24 letnią przyczepę i się nią teraz cieszyć.

A jeśli chodzi o Twoje pytania to po prostu kupiłam dużo różnych listew, głównie schodziły te 3 na 2 cm, ale 2 na 2 cm też były bardzo przydatne. Czasem musiałam kombinować, sklejać , czasami heblować czy pocieniać pilnikiem, bo jakiś rozmiar mi nie pasował. Niestety angielki mają w konstrukcji listwy 3,2cm  lub 3,4 cm, a takich w Polsce nie ma , no chyba, że na zamówienie. Ale z tym można sobie poradzić. Generalnie starałam się odbudować konstrukcję na podstawie resztek tego co usuwałam. Usunęłam wszystkie przegniłe elementy - listwy i sklejkę. W niektórych miejscach, np wokół drzwi dałam grubszą ramę, po prostu wycięłam troszkę więcej styropianu i dawałam w to miejsce szersze listwy niż były oryginalnie, dla wzmocnienia i usztywnienia. dodałam też listwy poprzeczne w ścianach. Na to kleiłam sklejkę, pytałeś jaki klej - powiem szczerze, że najlepiej mi się sprawdził zwykły klej montażowy marki castorama, takie biało pomarańczowe kartusze ( tak to się nazywa chyba) do wyciskania, bardzo dobrze trzyma ( wiem, bo musiałam po jakimś czasie rozłożyć część ścianki i wycięcie kleju było bardzo trudne, a jednocześnie zachowywał elastyczność, nie kruszył się). Tego kleju zużyłam co najmniej 20 szt. Ale i roboty było dużo. Wymieniłam ściany w całym tyle przyczepy, właściwie połowę przyczepy, narożniki z przodu, wszystkie narożniki podłogi/podwozia - wszystkie progi czyli styki ścian i podłogi, no jednym słowem wszystko co przegniłe. Za rok otwieram przód, bo nie dostałam się do jednego miejsca, a dla świętego spokoju chcę to sobie obejrzeć. Wyjmowałam i obrabiałam od nowa 2 okna, wokół były przegniłe ściany, no i drzwi. Oprócz klejenia sklejki do "rusztowania" z listew i styropianu używałam wkrętów i dodatkowo w ten sposób mocowałam sklejkę do listew oczywiście używałam też takera czyli zszywek. Jak na razie do poprawki mam oklejanie sklejki. W szafie zostawiłam sklejkę, tylko ją pomalowałam farbą akrylową,bez oklejania, natomiast resztę okleiłam okleiną meblową i  świetnie się trzyma na idealnie gładkich powierzchniach, ale na lekko porowatej sklejce średnio. Więc teraz to zerwę i albo okleję tapetą na klej do tapet, albo zaszpachluję gdzie trzeba i pomaluję. Jeszcze się zastanowię. W serwisie twierdzą, że lepiej zaszpachlować i pomalować, zwłaszcza, że to część z tyłu, łazienkowa i przebieralnia, zamykana drzwiami, więc nie musi być taka reprezentacyjna. Nie zamierzam używać prysznica, oczywiście jest i brodzik też, ale nie chcę generować wilgoci, poza tym nie widzę takiej potrzeby. Prysznic można mieć zewnętrzny, a na kempingach są .

Uszczelniłam przesadnie, wiem o tym, ale mam to w nosie, że widać uszczelniacz. Przyczepka w żadnym konkursie piękności startować nie będzie, ma być sucha jak długo się da. Na dachu mało, że jest mnóstwo uszczelniacza ( polecam dekalin, jednak najlepszy) pod listwami łączącymi powierzchnie dachu to jeszcze na listwach jest dodatkowo naklejona taśma butylowa, srebrna z jednej strony, z drugiej butyl. Tak, świeci się , tak się pewnie nie robi itp, itd, - też mam to w nosie, jest skuteczne i już.

Pytałeś o stabilność ścian, też mnie to męczyło, dlatego dodałam listwy - jak pisałam. Użyłam też blaszek ( takich płaskich z dziurkami i blaszanej taśmy montażowej )do dodatkowego łączenia w miejscach gdzie wydawało mi się to potrzebne, np, gdy wymieniałam tylko część listwy, bo reszta była zdrowa. Przejechałam się po naszej miejscowości chwilę w przyczepie, żeby sprawdzić czy coś nie trzeszczy, nie napręża się itp. Po pierwszej próbie otworzyłam jeden narożnik i przycięłam ściankę, bo była zrobiona za bardzo "na sztywno" i były naprężenia. Teraz jest ok.

Po powrocie z kempingu ( jazda powrotna po słabej drodze z dziurami i dużo telepania) położyłam się pod przyczepkę, żeby sprawdzić podwozie - tzn narożniki i progi, bo tam uzupełniałam sklejkę. Nic nie drgnęło, z tyłu nową sklejkę dodatkowo okleiłam gumą grubości 1mm i "obszyłam" zszywkami , bo przewiduję, że tam będzie więcej wilgoci, choćby spod kół, z przodu zostawiłam gołą sklejkę, ale kupiłam bitex i teraz to nim spryskam, chcę zobaczyć co da lepsze zabezpieczenie - guma czy bitex. Ale to się okaże za rok... :-)

Muszę wymienić okienko w dachu, na razie jest poklejone i nie przecieka, ale jest za bardzo poklejone i prędzej czy później zacznie coś cieknąć, więc je wymienię.

No i tyle :-)

Wszystko zależy od samozaparcia właściciela, jeśli masz czas i siły to remontuj, dużo się nauczysz. Jeśli wolisz oddać komuś do zrobienia to oddaj, ale koszty będą co najmniej 3 razy większe chociaż penie będzie to bardziej fachowo zrobione. Jak pisałam mnie nie zależało na tym, żeby było ładnie tylko skutecznie i jestem zadowolona. No i będę szczęśliwa jeśli chociaż 4-5 lat nią pojeździmy. Następną będę już kupować tak, że sprzedawca będzie mnie miał dosyć, sprawdzę wszystko :-)))

W planach na wiosnę mam zakup małej Niewiadówki, może też trochę do remontu :-) Synom studentom się podoba, trochę się tej naszej boją ze względu na rozmiar, Niewiadówka im wystarczy na weekendowe wypady i łatwiej nią manewrować. Jest też prościutka w budowie i remoncik szybciej pójdzie :-)))

Trzymaj się, jeśli będziesz remontować to życzę wytrwałości.

Pozdrawiam, Ola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zgadzam sie da sie to zrobić i nie jest trudne tylko czasu trzeba,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na zakończenie, bo wreszcie jest trochę czasu, parę zdjęć z czasów demolki i remontu i parę po remoncie przyczepy. W sierpniu i wrześniu przejechała ok. 3000 km i jest ok, jestem zadowolona :-) Na razie sucho i przyjemnie, bardzo dobrze się prowadzi, nie miałam żadnych złych odczuć ani na autostradach, ani na zwykłych drogach kiepskiej jakości. Jeździła w tym roku za Amarokiem , bardzo stabilny zestaw :-), trochę długi, ale jak ja dałam radę ( dotychczas jeździłam zwykłymi osobówkami) z parkowaniem i innymi manewrami to uważam, że jest dobrze.

Pozdrawiam wszystkich, warto remontować :-)

Olapost-25900-0-79403800-1509017922_thumb.jpgpost-25900-0-05346900-1509017951_thumb.jpgpost-25900-0-23909800-1509017969_thumb.jpgpost-25900-0-58784400-1509018004_thumb.jpgpost-25900-0-58536900-1509018030_thumb.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje, wielka inspiracja dla mnie... Jakie sa wymiary tej przyczepy i waga?

 

Ja mam 6m waga od 800-1200kg. Prowadzi sie rewelacyjnie i hamuje tez dobrze a mam tylko kombiaka.

 

czym sa wykończone te ściany? Wyglada jak panele podłogowe ale nie widzę łączeń. Co zrobiłaś z meblami ? Remont czy nowki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...czym sa wykończone te ściany? Wyglada jak panele podłogowe ale nie widzę łączeń... 

 

Bo wydaje mi się, że są wyklejone  gumoleonem  :]  czyli wykładziną PCV  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×