Skocz do zawartości
KlAn

LMC 513 MDK amatorsko naprawiony. Warto??

Rekomendowane odpowiedzi

KlAn

To tylko na pierwszy rzut oka.

Na mój pierwszy rzut oka jest tam tylko łata z boku, o co chodzi z ty przodem?

A jak chcesz to naprawiać , czy masz kogoś kto to ogarnie czy chcesz sam ? Jak masz kogoś to wyślij mu zdjęcia i niech się wypowie. Generalnie to nikt nie poleca zakupu tak naprawionych przyczep . Jeśli nic się nie dzieje z przyczepą , jest prosta nie cieknie i zechcesz zostawić ten stan to jak będziesz sprzedawał to też ludzie będą wytykać tą

Dlatego zamieściłem zdjęcia na tym forum, niech się ktoś kumaty wypowie. I dopiero wtedy zdecyduje czy pojechać i to zobaczyć dokładnie co i jak. To są zdjęcia z internetu. wyjazd tam mimo 200 km kosztuje sporo bo trzeba opłacić 6 promów w obie strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kit

...Dlatego zamieściłem zdjęcia na tym forum, niech się ktoś kumaty wypowie. I dopiero wtedy zdecyduje czy pojechać i to zobaczyć dokładnie co i jak. To są zdjęcia z internetu. wyjazd tam mimo 200 km kosztuje sporo bo trzeba opłacić 6 promów w obie strony

 

Nie ma o czym gadać a jazda na oględziny już wogóle jest nie potrzebna ;)  szukaj dalej :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Czekaj czekaj... Masz okazję kupić przyczepę naprawioną domowym sposobem jak na zdjęciach?

Najpierw przemierz przekątne bo przyczepa oberwała w prawy przód i lewy tył.

Jeżeli się zdecydujesz to rezerwuj termin u Andrzeja bo to trzeba poprawić.

Druga rzecz to zastanów się kiedy chcesz używać tą przyczepę i gdzie. Bo jeżeli w Polsce i to pod koniec sierpnia to potrzebne ci będzie ogrzewanie - ten olejak na zdjęciu to średni pomysł. Jeżeli gazowe też ma uszkodzone to odpuść temat.

 

Wysłane z mojego Che2-L11 przy użyciu

 

 

 na ktorych punktach mam się bazować przy mierzeniu przekątnych ? 

 i czy mógłbym dostać jakiś namiar na Andrzeja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Dzieki Elwis :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Połowa ceny rynkowej. Najbardziej w tej przyczepie odpowiada mi układ wnętrza .Rzadko takie coś można tu spotkać. Ogolnie bardzo mało jest tu małych przyczep. A ta myślę, że jest dobra na objazdówki dla 2+2 nastolatków plus czasaami jeszcze córka 19 lat.

 

Mógłbyś coś więcej napisać?

 

Nie szukam tutaj argumentow na sile, nie mam doświadczenia z przyczepami próbuje tylko zrozumieć, a odpowiedż typu cały przod był zmieniony, nic mi nie mowi tak jak i innyn świerzakom którzy szukają na tym forum pomocy. Odpowiedz typu

-cały przód był zmieniony, bo to i tamto np. nie pasuje wnosi o wiele wiecej do tej dyskusji

Kolega Gregor napisał,,ze olejak może być objawem niedziałającego ogrzewania i to rozumiem. Tylko ja widzę to troche inaczej, tutaj takich grzejnikow jest wszędzie tysiące taki klimat, i mnie to tak nie niepokoi.

Bez przesady. Nie jest wcale taka mała to raz. A że ciężko taki układ dorwać to oczywiste, bo po prostu piętra są poszukiwane i tyle.

 

Pytanie czy tutaj gra jest warta świeczki. Mówisz, że jest do kupienia za połowę ceny rynkowej. Tylko nie wiadomo ile będzie kosztować doprowadzenie jej do stanu normalnego. A to będzie wiadomo dopiero po rozbebeszeniu tych napraw. Naprawy wyglądają na mocno amatorskie, tego typu rzeczy się nie praktykuje. A tu jakaś blacha na nitach. Woda tam mogła zrobić ogromne spustoszenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Bez przesady. Nie jest wcale taka mała to raz. A że ciężko taki układ dorwać to oczywiste, bo po prostu piętra są poszukiwane i tyle.

 

Pytanie czy tutaj gra jest warta świeczki. Mówisz, że jest do kupienia za połowę ceny rynkowej. Tylko nie wiadomo ile będzie kosztować doprowadzenie jej do stanu normalnego. A to będzie wiadomo dopiero po rozbebeszeniu tych napraw. Naprawy wyglądają na mocno amatorskie, tego typu rzeczy się nie praktykuje. A tu jakaś blacha na nitach. Woda tam mogła zrobić ogromne spustoszenie

Tutaj na rynku Norweskim to jedna z mniejszych, opisywałem to szerzej w wątku o wyborze holownika, przewazają duże 6,5 7,5 10 metrow i raczej używane stacjonarnie i jest dość duży wybór używanych. No właśnie nie waidomo, jak długo te nity tan siedzą. Do 2014 r była na gwarancji ciekawe jak była serwisowana

Jezeli nie ma tragedii z konstrukcją, to aspekt estetyczny schodzi na drugi plan. Obecny właściciel ma ją od 2015 r

Tył IMHO nie wygląda tak zle chyba, ze woda poszła pod podłogę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Tylko tak naprawdę czy nie ma tragedii z konstrukcją będziesz wiedział jak na warsztacie ją rozbierze, czyli po zakupie. Loteria

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

Nie mogę się skontaktować ze sprzedawcą, więc nie mam wiecej info poza tym, że szczelna i wszystko sprawne. Poważne naprawy powinien opisać w ogłoszeniu w przeciwnym wypadku ryzykuje, że mu ktoś zwróci przyczepę i będzie musiał zapłacić za transport w przypadku wad ukrytych. Takie tutaj mają prawo. Przekonali się o tym rodacy którzy cofneli liczniki w autach.


Jest stosunkowo młoda. Czy przez 3, 4 lata woda może zrobić aż tak duże szkody?


Dzieki Elwis :]

Elvis :blagac:  :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Po czym wnioskujesz że przód b ył zmieniny?

Pzepraszam ,ze sie czepiam ale chciabym poprostu wiedziec

 

wyobraź sobie ile musiało być przegniecione, że doszło do bocznej blachy i to taki kawał 

 

 

Połowa ceny rynkowej. 

 

teraz wyobraź sobie, że sprawną przyczepę z małą naprawą ktoś sprzedaje za połowę wartości , chyba nie brzmi to rozsądnie , nawet w przebogatej norwegii , cos w tym musi być 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Na mój pierwszy rzut oka jest tam tylko łata z boku, o co chodzi z ty przodem?

Dlatego zamieściłem zdjęcia na tym forum, niech się ktoś kumaty wypowie. I dopiero wtedy zdecyduje czy pojechać i to zobaczyć dokładnie co i jak. To są zdjęcia z internetu. wyjazd tam mimo 200 km kosztuje sporo bo trzeba opłacić 6 promów w obie strony

 

a kto ci to naprawi w Norwegii , chyba taniej wyjdzie kupno nowej w salonie, a w Polsce to dopiero dowiesz się o stanie jak Andrzej rozbierze i zobaczy , a wtedy to chyba za póżno na oddawanie norwegowi z powodu wad ukrytych  :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosek

Że zdjęć nie widać jak przyczepa wygląda od środka w miejscu naprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

a kto ci to naprawi w Norwegii , chyba taniej wyjdzie kupno nowej w salonie, a w Polsce to dopiero dowiesz się o stanie jak Andrzej rozbierze i zobaczy , a wtedy to chyba za póżno na oddawanie norwegowi z powodu wad ukrytych  :oslabiony:

No i odpowiedziałeś sobie na wcześniejsze wyobrażenia. Skoro przód został wymieniony to chyba dobrze. Była to najszybsza i najbardziej efektywna czasowo forma naprawy.Scian bocznych nie robili bo doprowadzenie tego do standardow norweskich wymagałoby wymiany poszycia, a to jest cholernie pracochłonne. I wydaje mi sie, że dlatego tego nie robil a nie przez ogromne szkody. Bo skoro nakładka ma 10 cm to uszkodzenie powiedzmy 5 cm a to chyba nie jest dużo IMHO. Gdybym miał to kupić to naprawiał bym sam albo w Polsce .Nie jestem przecierz przebogatym Norwegiem :oslabiony: . Dlatego interesuję sie tą właśnie przyczepą. :] A

Albo dokleje jeszcze pare łat i zrobie UFO II  :yay:

A może UFO NORD :yay:

Że zdjęć nie widać jak przyczepa wygląda od środka w miejscu naprawy.

No właśnie szkoda. Puki co brak odpowiedzi od sprzedawcy :oslabiony:

 , a wtedy to chyba za póżno na oddawanie norwegowi z powodu wad ukrytych  :oslabiony:

Dwa lata są na to

Kurcze nie rozumiem, w czym jest problem z naprawianą przyczepa? Przecierz w Polsce pewnie 80% przyczep jest w jakis sposob reperowana. Można to przecierz zrobić dobrze, chociaz w tym konkretnym przypadku moze być problem z estetyką. Tak na marginesie ciekaw jestem ile osób jest na 100% pewnych , że ma bezwypadkową cepkę?

Porownojac ceny w DE, NL tak jak w przypadku samochodow mamy i tansze i lepsze. Skąd oni to biorą,  z Ugandy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

No i odpowiedziałeś sobie na wcześniejsze wyobrażenia.

 

Kurcze nie rozumiem, w czym jest problem z naprawianą przyczepa?

 

Tak na marginesie ciekaw jestem ile osób jest na 100% pewnych , że ma bezwypadkową cepkę?

 

Dwa lata są na to

 

wymiana przodu była konieczna bo był zniszczony , nie wiadomo jak była zrobiona reszta naprawy, a w zasadzie wiadomo, bo skoro z obu stron wyklepał kawałek blachy i wstawił łaty , na wkręty czy nity to nie wzbudza to mojego zaufania , a wręcz odrzuca i wzbudza nieufność, zamiast takiej naprawy wolałbym kupić budę rozbitą miesiąc temu i poklejoną folią i plastrem, przynajmniej widział bym co jej dolega 

 

z naprawioną przyczepą nie ma problemu - zobacz dzieła Andrzeja , nikt po jego naprawach nie ma żadnych wątpliwości co i jak zostało zrobione , gorzej z połataną budą przygotowaną do sprzedaży  :oslabiony:

 

ja jestem swojej pewien na 100% , wiem co się z nią działo przez ostatnie 20 lat mimo, ze posiadam ją od trzech  :skromny:

 

już widzę, jak po przywiezieniu jej do polski i wypatroszeniu walczysz z norwegiem o zwrot kasy bo wsadził cię na minę  :]

Edytowane przez chris_66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

wymiana przodu była konieczna bo był zniszczony , nie wiadomo jak była zrobiona reszta naprawy, a w zasadzie wiadomo, bo skoro z obu stron wyklepał kawałek blachy i wstawił łaty , na wkręty czy nity to nie wzbudza to mojego zaufania , a wręcz odrzuca i wzbudza nieufność, zamiast takiej naprawy wolałbym kupić budę rozbitą miesiąc temu i poklejoną folią i plastrem, przynajmniej widział bym co jej dolega 

 

z naprawioną przyczepą nie ma problemu - zobacz dzieła Andrzeja , nikt po jego naprawach nie ma żadnych wątpliwości co i jak zostało zrobione , gorzej z połataną budą przygotowaną do sprzedaży  :oslabiony:

 

ja jestem swojej pewien na 100% , wiem co się z nią działo przez ostatnie 20 lat mimo, ze posiadam ją od trzech  :skromny:

 

już widzę, jak po przywiezieniu jej do polski i wypatroszeniu walczysz z norwegiem o zwrot kasy bo wsadził cię na minę  :]

 

Weż to przeczytaj jeszcze raz i zastanow sie co piszesz? W jednym poście sam sobie zaprzeczyłeś.  cytuje-

 

 

 

z naprawioną przyczepą nie ma problemu - 

 

,nie wzbudza to mojego zaufania , a wręcz odrzuca i wzbudza nieufność, zamiast takiej naprawy wolałbym kupić budę rozbitą miesiąc temu i poklejoną folią i plastrem, przynajmniej widział bym co jej dolega 

 

No chyba ,że to dotyczy tylko tych  naprawionych przez Andrzeja. Nie sądzę, że Andrzej jest tym jedym dobrym mechanikiem, oczywiście absolutnie nie podważam jego kwalifikacji .Widziałem jego robote i jak bym sie zdecydował na naprawe to pewnie u niego.

Edytowane przez KlAn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×