Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

[Relacja] Norwegia pod namiotem lipiec 2016

campingi w Norwegii pod namiotem w Norwegii Andalsnes Trondheim Trollstigen Trolltunga Briksdalsbreen Geiranger

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#1 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 31 lipiec 2016 - 00:41

Witajcie :) Sezon urlopowy w pełni, a my jesteśmy już po naszym wypoczynku. W tym roku postanowiliśmy spędzić wakacje w Norwegii. Przez ostatnie  lata wygrzewaliśmy się we Włoszech i chcieliśmy odmiany.  

Nie był to nasz pierwszy kontakt z tym pięknym krajem, jednak po raz pierwszy  spaliśmy tam pod namiotem . Trochę obawialiśmy się, jak to wszystko się odbędzie, bowiem wyjazd na ten urlop był zupełnie nietypowy.  Nie wyjechaliśmy wszyscy razem, z zapakowanymi specjałami z Polski, przyczepką itp. Nic z tych rzeczy.  W tym roku miało być inaczej :).

Ponieważ  Artur – mój mąż pracuje w Norwegii – wpadł kiedyś na pomysł, abyśmy tego lata przyjechały do niego do Norwegii  tuż przed jego początkiem urlopu a potem" będziemy sobie jadąc w stronę Polski odwiedzać ciekawe miejsca w Norwegii".  Stwierdziłam,  że mogę spróbować, bo będzie to coś zupełnie innego, naszym córkom (21 i 15 lat) ten pomysł też wydał się ciekawy  i  tak się to zaczęło.  Opracowaliśmy plan podróży,  uzgodniliśmy, co chcemy zobaczyć i kupiliśmy  namiot, który Artur wcześniej –  przywiózł do Norwegii.  Po dokupieniu  kilku podstawowych akcesoriów campingowych byliśmy gotowi do podróży. Przyjechałyśmy nieco wcześniej i w ten sposób przez tydzień Artur jeszcze chodził do pracy a my już „byczyłyśmy”  się na pięknej, norweskiej wsi :)

Najpierw jednak przyleciałyśmy z Gdańska do Trondheim.  Polska żegnała nas upałem, Norwegia - przywitała niższą temperaturą, co przyjęłyśmy z ulgą. Potem przyszło zaniepokojenie, ponieważ Artura nigdzie na lotnisku nie było... Okazało się, że to za sprawą korków i objazdów do lotniska  i niedługo potem już cieszyliśmy się, że jesteśmy razem. 

Ruszyliśmy w stronę Trondheim, do którego docieramy po 18.00. Oglądamy piękną Katedrę Nidaros w której koronowano królów norweskich Trondheim.jpg

Nidaros.jpg Przechadzamy się po pięknym drewnianym moście, oglądamy zabytkowe dawne drewniane spichrze i magazyny rybackie położone nad rzeką Nidelven, spacerujemy zabytkową częścią miasta, podziwiając drewnianą zabudowę.

most w Trondheim.jpg   Trondheim brygge.jpg

brygge.jpg

Bryggen.jpg

Trondheim 1.jpg

 

Jest chłodno i podoba nam się pomysł z kocami przed kawiarnią :)

Kawiarnia Trondheim.jpg

Arturowi podoba się pomysł zadaszenia przy następnej kawiarni

kawiarnia cd Trondheim.jpg

Zaczyna padać, jest zimno i już nie mamy ochoty na włóczenie się po mieście.

mokra uliczka wTrondheim.jpg

deszcz w Trondheim.jpg

Jemy pizzę, zmarznięci wracamy do samochodu. Robię na koniec zdjęcie studzience.

studzienka Trondheim.jpg

 

 

 



#2 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1686 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 31 lipiec 2016 - 08:00

Fajnie się zaczyna a ten rejon ciągle zostaje w strefie marzeń... Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.
Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#3 strus251

strus251

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 3014 postów
  • Telefon:daj znać na PW to prześlę :)
  • SkądŁódzki Wschodni
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 420
  • Holownik:Nissan X-Trail; 136KM, 314Nm, 2.2 dCi

Napisano 31 lipiec 2016 - 10:13

.

#4 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1959 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 31 lipiec 2016 - 11:01

Te kolorowe domki wyrastające wprost z wody są piękniusie.
Ciekawa jestem jak Wam to namiotowanie wychodziło w tym nieco kapryśnym pogodowo klimacie :)

#5 patriks

patriks

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2099 postów
  • Skądzachodniopomorskie
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Foto na forum
  • Holownik:Foto na forum

Napisano 31 lipiec 2016 - 11:49

ja też wstawiam w wątek kropkę . , coby powiadomienia dostawać o nowych wpisach :-)

I foto trochę większe wrzucaj jeśli możesz. Pozdrawiam


Użytkownik patriks edytował ten post 31 lipiec 2016 - 11:50


#6 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 31 lipiec 2016 - 12:12

Postaram się dać zdjęcia czytelniejsze :) Dajcie znać,czy takie wystarczą :)

 

Pierwszy tydzień to odkrywanie uroków wsi norweskiej J Mamy towarzystwo kóz oraz bardzo mądrego psa Teodora. Są przy nas nawet podczas posiłku :) Dużo spacerujemy, bo okolica bardzo malownicza. Trochę też ćwiczymy- bo lubimy - jest też czas hamak i lekturę. Pogoda zmienna, dość często pada i w sumie cieszymy się, że ten pierwszy etap spędzamy tutaj. Powoli przestawiamy się na to, że jest tak długo jasno. Dzień jest tu bardzo długi i łatwo przesadzić z nadmierną aktywnością, ale na urlopie możemy sobie na to pozwolić.

wędrujemy po okolicy 1.jpg

Urok norweskiej wsi 1.jpg

wędrujemy.jpg

uroki najbliższej okolicy.jpg  

 

wędrujemy po okolicy.jpg

ćwiczymy.jpg

urlop.jpg

 

zachód słońca.jpg


 

 



#7 Commander

Commander

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4275 postów
  • Telefon:Dla wybranych
  • SkądKraków/Tarnów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Balbina
  • Holownik:Piękna albo Bestia

Napisano 31 lipiec 2016 - 14:16

Witam.

Poczytam z przyjemnością.



#8 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 31 lipiec 2016 - 20:48

Przyszedł dzień wyjazdu w naszą podróż po Norwegii. To sobota, 9 lipca 2016. Mieliśmy trochę problemu z zapakowaniem się do samochodu (przywiozłyśmy ze sobą walizki z rzeczami osobistymi, trzeba było zapakować namiot, śpiwory, materace do spania, kuchenkę gazową, stolik i krzesełka i sami wiecie – jak to jest – całe mnóstwo drobiazgów, które mogą się przydać :). W końcu ruszamy niestety wcale nie rano, tylko ok. 13 godziny. Naszym celem jest Andalsnes, gdzie zamierzamy zatrzymać się na campingu.  Nawigacja pokazuje nam inną drogę, ale my wybieramy tę, która będzie wiodła wzdłuż rzeki Rauma. Dolina tej rzeki jest piękna. Przejeżdżaliśmy tędy w 2014 roku i mamy zdjęcia  przy słonecznej pogodzie. Teraz niebo jest zachmurzone i co chwilę pada deszcz. Jedziemy więc drogą E39, potem E 6 przez  Berkak, Oppdal, Dombas, gdzie odbijamy w drogę E 136 prowadzącą do Andalsnes. W Bjorli robimy sobie przerwę, kupujemy mapę Romsdalseggen za 199 koron Atlas samochodowy norweski za 269 koron, Artur jakąś przekąskę  za 37 koron i 2 wody mineralne( małe) po 29 koron sztuka i płacimy  520 koron. Jestem zaskoczona, ale Artur mówi, że W Norwegii książki i wydania książko -  podobne są drogie. Zapamiętam. Z mojej perspektywy – zarabiającej w złotówkach – to niemal wszystkie ceny są tu bardzo wysokie. Następny przystanek robimy już przy wodospadzie Slettafossen.

slettafossen.jpg Slettafossen 1.jpg

Slettafossen 2.jpg Asia rysuje 1.jpg

Asia rysuje, my robimy zdjęcia i podziwiamy wodospad,  potem jeszcze zatrzymujemy się kilka km dalej aby zobaczyć słynny most kolejowy Kylling Bridge, który spina dwa brzegi pięknej Raumy.

most kolejowy Kylling Bridge.jpg Kylling Bridge.jpg Asia rysuje.jpg

Szkoda, że jest już tak późno.  W sumie to mamy szczęście, że w Norwegii w tej części przynajmniej jest tak długo jasno. Uświadamiamy sobie, że jest już 21 godzina, a my nie mamy rezerwacji na camping i nie wiemy, czy ktoś nas tam wpuści, bo mamy jeszcze ok. 40 km drogi. Dzwonimy więc. Okazuje się, że hytty czyli domki campingowe są wszystkie zajęte, ale jak mamy swój namiot to nie ma najmniejszego problemu, możemy przyjeżdżać. Uff J!!! Jedziemy więc zachwycając się co chwilę widocznymi wodospadami spadającymi z wysokich gór.

wodospad w drodze do Andalsnes.jpg Wodospad nad Raumą przy drodze.jpg

Wygląda na to, że w ostatnim czasie musiało tu spaść dużo wody bowiem tych wodospadów nie było tu 2 lata wcześniej.  Szkoda, że zaczyna padać i to coraz mocniej…

pada.jpg

Dojeżdżamy w końcu na Andalsnes Camping. Chłodno, kropi deszcz. Na campingu rzeczywiście sporo ludzi. W końcu weekend i ludzie przyjechali odpocząć. Domki zajęte, ale nie ma problemu z miejscem dla namiotów, camperów czy przyczep. Z ulgą odnotowujemy fakt, że takich wariatów jak my ( czyli  pod namiotami)  jest tu więcej :)

Rozkładamy po raz pierwszy namiot kupiony w Decathlonie na ten wyjazd. Specjalnie wybraliśmy model z przedsionkiem w którym możemy usiąść, z łatwym montażem. Jest nieźle, namiot rzeczywiście rozkłada się dość sprawnie.

Pierwsze rozłożenie namiotu.jpg rozkładamy namiot.jpg

Teraz czas na przygotowanie spania. I tu zaczyna się problem, bo okazuje się, że nie mamy pompki J Nie mamy przejściówki do pompki samochodowej, więc nie ma jak napompować materacy. (Poza tym pompka samochodowa ma prawie żadną wydajność jak się potem okazało przy pompowaniu materacy) Tak więc… 1 materac samo pompujący nadmuchał się sam, a dwa pozostałe 1 i 2 osobowy dmuchaliśmy na zmianę sami :) Daliśmy radę! Jeszcze gorący prysznic (na żeton o wartości 15 koron) i wreszcie spać.



#9 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 01 sierpień 2016 - 14:04

Następnego dnia rano budzi nas słońce :)  Jest niedziela10 lipca i zapowiada się piękna pogoda. Jesteśmy na Campingu Andalsnes. Ciekawie rozglądamy się dookoła. Camping jest świetnie położony. Dookoła góry, tuż obok przepływa modra Rauma. W rewelacyjnych nastrojach zjadamy śniadanie, pijemy kawę i planujemy dzisiejszy dzień. Marzyłam o przejściu z moją Rodziną Romsdalseggen, ale połowa naszej ekipy na wieść, że trzeba będzie iść 10 km i to w górach ma wątpliwości co do swoich możliwości. Tak więc proponuję wycieczkę na Romsdalstrappę - świetny punkt widokowy na Andalsnes i okoliczne góry i fiord oraz wejście na Nesakslę,co stanowi część trasy Romsdalseggen. Plan zaakceptowany, więc się zbieramy. Samochodem podjeżdżamy do Andalsnes, zostawiamy auto na parkingu przy nabrzeżu, gdzie właśnie stoi na redzie wielki wycieczkowiec. Okazuje się, że przypłynął z Amsterdamu i odwiedzi najsłynniejsze miejsca w Norwegii. Wiemy to od  sympatycznej grupy Włochów, którzy właśnie zeszli ze statku. My -  po zaopatrzeniu w wodę odnajdujemy początek interesujących nas szlaków i ruszamy w góry. Przed nami 2 kilometrowe podejście. Wygląda na to, że część turystów jest z tego wycieczkowca, wszyscy prą do góry. Na trasie międzynarodowe towarzystwo, słyszymy wiele języków.  Początek drogi bardzo łagodny, wkrótce zamienia się w niezłe podejście, które trwa i trwa :) Jednak widoki są niesamowite. Dochodzimy w końcu do punktu widokowego. Jest pięknie. Widać stąd fragment doliny Raumy, nasz camping, niesamowite okoliczne góry i fiord. Bajka. Robimy pamiątkowe zdjęcia i idziemy wyżej. To kolejny wysiłek, ale naprawdę warto. Widoki zapierają dech w piersiach i jest dużo miejsca na "popas" Mamy czas na kawę - widoki sa genialne. Asia rysuje piękny widok, który ma przed sobą, Ola z Arturem obok odpoczywają .Ja idę  więc nieco wyżej, aby zobaczyć "jak tam jest " to właśnie dalszy etap trasy Romsdalseggen. Niestety na najwyższy punkt tej trasy nie dojdę, mam za mało już czasu. Obiecuję sobie, że kiedyś tu wrócę. Na razie robię zdjęcia. Jestem szczęśliwa, że mogę być w takich pięknych miejscach, że jest piękna pogoda, że mam blisko moja Rodzinkę. Świat jest piękny! Wracam do moich najbliższych i razem  schodzimy tą samą drogą.  Nie jest łatwo, bo momentami dość stromo. Trochę się chmurzy i obawiamy się aby nie było jakiegoś mocnego deszczu bo nasz szlak zamieni się w błoto. Teraz dopiero doceniamy łańcuchy, które są przygotowane w niektórych miejscach. Wracamy na camping. Wieczorem idziemy sobie do baru na campingu - Artur ma ochotę na piwko - oglądamy  mecz  Francja- Portugalia. To był bardzo udany dzień. Spędzamy na Andalsnes Camping  drugą noc, a rano jedziemy dalej.

 

Tu znajdziecie więcej informacji i zdjęcia z Campingu tutaj:  https://campingowo.w...ping-andalsnes/


Użytkownik Magda Pawłowicz edytował ten post 01 sierpień 2016 - 14:10


#10 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 01 sierpień 2016 - 15:16

Kilka zdjęć z tej malowniczej trasy o której pisałam wyżej jeszcze dorzucam :)poranek na campingu.jpg na Campingu Andalsnes.jpg

Romsdalseggen szlaki.jpg trasa na Nesaksla.jpg wchodzimy na Neskslę.jpg widok na Raumę i góry.jpg Widok na Isfjorden.jpg Romsdalseggen.jpg Romsdalseggen 2.jpg Ola na Romsdalseggen.jpg Romsdalseggen 3.jpg piękna pogoda w Andalsnes.jpg


Użytkownik Magda Pawłowicz edytował ten post 01 sierpień 2016 - 15:23


#11 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 01 sierpień 2016 - 21:22

Poniedziałek rano 11 lipca. Pada. Po pięknej pogodzie nie ma śladu. Camping po wekeendzie jakiś wyludniony. Bez słoneczka wygląda nieco inaczej.

11 lipca.jpg   Poranek na campingu Andalsnes.jpg

11 lipca 1.jpg

Nasz namiocik ma się dobrze, my też. Powoli zbieramy się do wyjazdu. Jeszcze kanapki, kawa  i herbata do termosu i w drogę. Dziś kierujemy się na Trollstigen i Geiranger. Jest sporo chmur, pada deszcz, ale jesteśmy przygotowani - mamy super pelerynki przeciwdeszczowe. Jesteśmy już gotowi a auto nie pali. Kłopot z akumulatorem. Przyczyną może być zamontowane ostatnio nowe, ale nie orginalne radio, pobierające za dużo prądu, pomimo wyłączonego zapłonu. Tak jest diagnoza Artura, a on wie co mówi :) W końcu po podładowaniu akumulatora prostownikiem ruszamy.  Bezpośrednio z campingu Andalsnes jedziemy w stronę Trollstigen. Mijamy Camping Trollstigen i powoli pniemy się po górę słynnymi serpentynami. Przed nami jedzie ktoś, kto staje przed każdym zakrętem i jadąc za nim nie mamy wyjścia jak jechać jego tempem. Masakra. Artur jest dzielny i wjeżdżamy na górę. Pada. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić. Byliśmy tu 2 lata temu i przy zupełnie innej pogodzie tak to wyglądało : https://campingowo.w...oli-w-norwegii/

 

Teraz jest zupełnie inna sceneria. Też niesamowita. Która Wam się bardziej podoba?

Trollstigen camp.jpg Trollstigen 2.jpg

 Trollstigen 6.jpg Trollstigen 7.jpg Widok na Trollstigen.jpg  

W Norwegii jest takie powiedzenie, że nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie :) Tak więc na ten dzień ubrałyśmy takie wdzianka :)Dziewczyny na Trollstigen.jpg Jedziemy w stronę Geiranger. C.d.n.

 

 

 

 

 

Załączone miniatury

  • Trollstigen 5.jpg


#12 gusia-s

gusia-s

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1959 postów
  • Skąd*̡͌l̡*̡̡̡̡__|̲̲̲͡͡͡▫ ̲͡ ̲̲̲͡͡π̲̲͡͡ ̲̲͡▫̲̲͡͡ ̲|̡̡̡__*̡͌l̡* ̴̡ı Przygody/Siedlce
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Knaus Azur 495 tf
  • Holownik:BMW

Napisano 02 sierpień 2016 - 07:39

No wiadomo, że wolałabym słoneczną scenerię ale już raz ją mieliście więc dla odmiany może być i taka, też jest pięknie :)



#13 Czech

Czech

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 157 postów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Caravelair Antares 425
  • Holownik:Opel Meriva

Napisano 02 sierpień 2016 - 12:44

Jak Norwegia to tylko z deszczem i wiatrem - jest pięknie ... :tuptup: :tuptup:


:serce: Kasia i Tomek :serce:


#14 Magda Pawłowicz

Magda Pawłowicz

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • SkądLwówek Śląski
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Przyczepa namiotowa

Napisano 02 sierpień 2016 - 21:23

Jak Norwegia to tylko z deszczem i wiatrem - jest pięknie ... :tuptup: :tuptup:

To prawda, pięknie- ale pamiętaj, że my byliśmy tam pod namiotem :) Namiot trzeba złożyć i rozłożyć i fajnie by było , aby było sucho i ciepło :) Tak więc pod tym względem nam się udało, bo choć deszczu i chmur nie brakowało podczas naszej wyprawy, to słoneczne dni powodowały, że świat jeszcze bardziej nam się podobał. Inną sprawą jest, że ani razu nie spotkała nas ulewa, ani bardzo mocny wiatr, czego trochę się obawiałam przed wyjazdem. Plusem częstych opadów w Norwegii była niesamowita ilość wodospadów, jakie napotykaliśmy po drodze.



#15 MaK

MaK

    Skandynawski Zuch

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 480 postów
  • SkądEssen
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Eifelland Sunshine 500 TK
  • Holownik:Mitsubishi "Ausländer" 2.2 D AWD

Napisano 02 sierpień 2016 - 22:05

Byłem i jestem pełen podziwu dla zwiedzających Norwegię turystów z namiotami. My w przyczepie cieszyliśmy się z ogrzewania."Namiotowcy", często z małymi dziećmi tego nie mieli...

Z Jurmala pozdrawia
MaK

Użytkownik MaK edytował ten post 02 sierpień 2016 - 22:08

Prosze o wyrozumialosc. Nie dysponuje polska klawiatura. Kto znajdzie inne bledy, moze je zatrzymac.

 

                                                                                                                                       Drbr3wV.gif





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych