Skocz do zawartości
adje

[Relacja] Cztery pory roku w dwa tygodnie

Rekomendowane odpowiedzi

adje

Pora na zmianę miejsca.

W dalszych planach jest Kemping Hoffer  w Zell am Ziller,  nie było problemu z wyborem kempingu, jest to jedyny kemping w dolinie honorujący ACSI.  :thank:

Ale właśnie, skoro jedyny to czy nie będzie tam podobnie jak na La Palme-całkowite zapełnienie? :hmm:  Może warto zaklepać sobie miejsce? :niewiem:

Korzystając z dostępu do internetu, na stronie Hoffera wypełniam arkusz zgłoszeniowy, za godzinę przyszła odpowiedź potwierdzająca rezerwację. :ok:

Jeszcze spojrzenie na kamerkę internetową na przełęczy Tonale.

Jest OK, ze śniegu który spadł kilka dni temu zostały tylko płaty więc planów nie musimy zmieniać. :yay:

Do Austrii jedziemy przez Passo di Tonale  :bzik:

Zbiornik wody pełny,  toaleta pusta, akumulator naładowany, Victor nakarmiony. Można startować.  :drive:

Wyjeżdżamy raniutko żeby mieć czas  na górski spacerek na Tonale.  Do przejechania mamy 180km.

Najpierw jedziemy drogą SS11 równoległą do autostrady, potem zjeżdżamy na SS42

Jedziemy obok jeziora D’Iseo, wjeżdzamy w górzysty teren, trochę serpentynek, agrafek…post-1061-0-86645300-1447023003_thumb.jpgpost-1061-0-19111600-1447023012_thumb.jpg

Dojeżdżamy na przełecz Tonale. Miejsce które upatrzyliśmy sobie już dużo wcześniej jest całkowicie puste, zajmujemy więc z góry upatrzoną pozycję i stoimy na wprost Kamerki internetowej na której sprawdzaliśmy sytuację śniegową.post-1061-0-25548500-1447023042_thumb.png

Biwakujemy  na wysokości 1887m.n.p.m.post-1061-0-66507000-1447022996_thumb.jpg pobiliśmy wiec nasz poprzedni rekord wysokości na którą wdrapaliśmy się z przyczepą o ponad 60 metrów. Poprzednio był to kemping Zeinichsee w Austrii na wysokości 1820m.n.p.m.

    Niestety, nie trafiliśmy z pogodą tak jak na Monte Baldo, chociaż narzekać nie można bo fragmenty drogi z La Palme na Tonale  w deszczu.

Na Tonale słońce chowało się za nisko zawieszonymi chmurami, podobnie jak okoliczne szczyty. Temperatura… powiedzmy jesienna, zimny wiatr…

Ale przecież nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni ubiór.

Tak wiec odpowiednio zaopatrzeni wyruszamy na spacerek.

Miało być wejście na Lodowiec Presena post-1061-0-45401900-1447022950_thumb.jpgpost-1061-0-26402500-1447022949_thumb.jpg ale dość późna pora i chowające się w chmurach szczyty sprawiły, że z przełęczy wyruszyliśmy w przeciwnym kierunku w stronę Przełęczy Conrabanderi .post-1061-0-75903200-1447023013_thumb.jpgpost-1061-0-25354100-1447023015_thumb.jpgpost-1061-0-45284500-1447023016_thumb.jpgpost-1061-0-65077100-1447023018_thumb.jpg

Na samą przełęcz nie dotrarliśmy, znowu odstraszyły nas chmury zasłaniające widoczność .post-1061-0-05077400-1447022960_thumb.jpg post-1061-0-37774600-1447023017_thumb.jpgpost-1061-0-28768400-1447022961_thumb.jpg

Lepiej było kawałek wrócić i iść ścieżynką na wysokości górnych stacji kolejek post-1061-0-04516400-1447023038_thumb.jpg spoglądając z góry na Passo Tonale, okolicę post-1061-0-15385100-1447022958_thumb.jpg i zaparkowany tam nasz zestaw.post-1061-0-78333200-1447023019_thumb.jpg

Sporą atrakcją spacerku były buszujące za zboczach świstaki, czasami z daleka, gdy zastygły w bezruchu, wyglądające  jak wystający z ziemi pień lub brązowy kamień post-1061-0-25053800-1447022974_thumb.jpgpost-1061-0-05601900-1447022989_thumb.jpg

A poniżej terenu świstakowego zaczęły sie tereny owcze. Właśnie stado owiec schodziło z wypasu na dół.post-1061-0-67132900-1447022952_thumb.jpgpost-1061-0-84880900-1447022953_thumb.jpg

Po takim spacerku miło było wejść no cieplutkiego wnętrza Tosi. post-1061-0-17214800-1447023037_thumb.jpgpost-1061-0-28571200-1447023035_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Bardzo, bardzo zazdraszczamy  :slina:  Coraz większa ochota na wakacje w AT  :slina:  Dawaj dalej, chętnie przypomnę sobie kemping, na którym stacjonowaliśmy z namiotem 9 lat temu  :slina:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje  > ...jedziemy przez Passo di Tonale

                 Najpierw jedziemy drogą SS11 równoległą do autostrady,

                 potem zjeżdżamy na SS42. Jedziemy obok jeziora D’Iseo...

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Kto ma owce, ten ma co chce !

 

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

 

 

PS

Kto ma owce....

 

Szkoda, że tylko na fotkach   :bzik:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Poranek na Tonale mglisty post-1061-0-78433900-1447172490_thumb.jpg i chłodny. post-1061-0-74755200-1447172491_thumb.jpg

Chwilami pojawia się nad nami błękit, jednak za chwilę znowu otula nas mgła. Na kamerkach internetowych widzimy, że trochę wyżej, tam, gdzie byliśmy wczoraj jest słonecznie i bezchmurnie.

Może zostać tu jeszcze jeden dzień i wejść na lodowiec?  :hmm:

Ale plany jeszcze wielkie a dni mało. Ograniczamy się do spaceru na przełęczy post-1061-0-34155700-1447172495_thumb.jpgpost-1061-0-44150100-1447172496_thumb.jpg 

oglądamy pomnik -  rotundę post-1061-0-40373900-1447172397_thumb.jpg

 z posągiem zwycięskiej Nike post-1061-0-35353600-1447172494_thumb.jpg i grobami żołnierzy I Wojny Światowej wewnątrz.post-1061-0-65025800-1447172493_thumb.jpg

Po czym wsiadamy do auta i ruszamy w drogę.

Oj zawsze chciałbym mieć w Victorze takie średnie zużycie paliwa i to z przyczepą  :] . post-1061-0-88290700-1447172497_thumb.jpg Wynik  osiągnięty na zjeździe z Tonale.

Wraz  z pokonanymi kilometrami znikają chmury pojawia się czyściutkie niebo i doskonała widoczność. Droga niezbyt szybka, tym bardziej, że to nie solówka a zestaw. Za to widoki warte są wolniutkiej jazdy.post-1061-0-82755900-1447172399_thumb.jpgpost-1061-0-40237300-1447172401_thumb.jpgpost-1061-0-48983000-1447172400_thumb.jpg

Jedziemy drogą SS42post-1061-0-23001000-1447172403_thumb.jpg- droga miejscami bardzo kręta,post-1061-0-46473100-1447172402_thumb.jpg zaliczamy po drodze kilka przełęczy, przejeżdżamy przez ogromne sady i winnice położone na płaskowyżu. Na koniec SS42 jeszcze jeden kręty zjazd i dojeżdżamy do Bolzano.

 

Mała dygresja. Przed pierwszym wyjazdem w Alpy naczytałem się o zjazdach z przyczepą o blokadach najazdu, montowaniu twardszych sprężyn, o przyspieszaniu po każdym hamowaniu by odblokować najazd…

Nic z tego nie zastosowałem ani wtedy ani teraz.

Wtedy nie mieliśmy bardzo długich zjazdów. Teraz było nieco inaczej, zarówno z Tonale jak i ostatni zjazd do Bolzano był długi i miejscami stromy (samo hamowanie silnikiem tu nie wystarczało) z wieloma zakrętami i agrafkami  Na dole sprawdziłem koła- były ciepłe ale nie gorące. Tak wiec mimo wszelkich opinii twierdzę, że wystarczy zjazd z głową i sprawny najazd.

 

Od Bolzano znowu omijamy autostradę, jedziemy SS12  mając autostradę cały czas w zasięgu wzroku a droga została już przetestowana podczas zimowych wypadów w Dolomity.

Zbliżając się do granicy traciliśmy nadzieję na jakiś market. Ale udało się!!! Wypatrzyliśmy Spar’a post-1061-0-21602300-1447172404_thumb.jpg gdzie wykupiliśmy całe  Chino jakie mieli, niestety,wiele tego nie było.  

Znacie Chino? Jeśli nie to polecam. Również w połączeniu z czeską Beherovką. :slina:

Dojeżdżamy do granicy włosko-austriackiej na Przełęczy Brenner

Całe Włochy przejechaliśmy drogami bezpłatnymi. :yay:

 Na ciąg  dalszy zapraszam:

http://forum.karawaning.pl/forum/65-austria-niemcy-liechtenstein-szwajcaria/ :thank:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Jak klikam w link to mi sie otwiera temat o myciu cepki :(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje > Całe Włochy przejechaliśmy drogami bezpłatnymi. :yay:

Jesteście wyjątkowo dobrze przygotowani i zdeterminowani. Brawo, niech żyje przygoda !

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Nasze spalanie 12,1l/100km

       więcej...

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Maciek, dzieki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

... trzynastce niczego nie brakuje, na dodatek widoki... No, trochę gorzej niż na autostradzie jest z parkingami jednak udaje nam się wypatrzeć na drugim brzegu rzeki koło Malborghetto Valbuna miły zakątek na spożycia obiadu. 

post-7016-0-40884000-1494882989_thumb.jpg

Co Ci przypomina, co Ci przypominaaaa widok znajomy teeen ;)

post-7016-0-76038600-1494882987_thumb.jpg

 

Dziękujemy za namiar :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

:yay: Cieszę się, że się przydało :yay:

 

Szkoda, że na naszym zdjęciu nie widać przednich drzwi i latarni jako punktu odniesienia. Może staliśmy w tym samym miejscu? :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Mniej więcej w tym samym :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×