Skocz do zawartości
adje

[Relacja] Cztery pory roku w dwa tygodnie

Rekomendowane odpowiedzi

adje

Poza morzem, plażą, kempingiem i wszystkim co można znaleźć w miejscowości wypoczynkowej był jeszcze jeden powód naszego przyjazdu do Lido - niewielka odległość od Wenecji.
Nie chcemy zostawać tutaj zbyt długo wszak przed nami inne rejony, jednak Wenecję zostawiamy sobie na poniedziałek. Takie przyzwyczajenie, że poza weekendem może będzie mniej ludzi? :hmm: 
Tymczasem niedziele spędzamy na rowerowej objazdówce najbliższej i nieco dalszej okolicy.post-1061-0-91392200-1445471008_thumb.jpg
Kemping Waikiki znajduje się na końcu Lido di Jesolo u ujścia rzeki Piawy. Bliżej stąd do Cartelazzo niż do centrum Lido, my jednak obieramy kierunek tego drugiego.
Początkowo jedziemy ulicą z wyznaczonym pasem dla rowerów. Po drodze oglądamy  kemping Miami Beatch gdzie utwierdzamy się w przekonaniu, że Waikiki to był dobry wybór. :ok:   Wprawdzie "Miami" niczego nie brakowało, jednak nasze "Waikiki" bardziej nam przypadło do gustu. Przy okazji stwierdziliśmy, że kempingi wiele się od siebie nie różnią, poza tym przenosić się i tak nie będziemy więc szkoda czasu na oglądanie kolejnych.
Z Miami wjeżdżamy na brukowany chodnik biegnący plażą. post-1061-0-90234900-1445470860_thumb.jpgWidać na nim pojedynczych rowerzystów jednak są też też znaki zakazu jazdy rowerów.  Trudny wybór. Przecież rowerkowanie plażą jest przyjemniejsze niż ulicą a brukowany trakt biegnie w kierunku  w którym zmierzamy. Zwycięża chęć pedałowania z widokiem na morze. Jedziemy mając po jednej stronie morze i plażę z tysiącami leżaków i parasoli a po drugiej hotele z basenami ,palmami i zielonymi trawnikami. post-1061-0-41683600-1445470851_thumb.jpg post-1061-0-55417100-1445470873_thumb.jpg post-1061-0-74140500-1445470886_thumb.jpg
Teraz pod koniec września zarówno wspomniane leżaczki jak i trawniki i baseny przy hotelach świecą pustkami. Nieliczni plażowicze, spacerowicze... Jak to dobrze, że trafiliśmy tutaj teraz a nie w środku sezonu :hop1: 
Wracamy na drogę biegnącą przez miasto,post-1061-0-91819800-1445470922_thumb.jpg jedziemy w pobliżu morze jednak już nie plażą.
Dojeżdzamy do Mariny Jesolo u ujścia rzeki Sile.post-1061-0-66881300-1445470898_thumb.jpg Rzeka skutecznie uniemożliwia dalszą jazdę w bezpośrednim sąsiedztwie morza pozostaje wybór: wracać czy pojechać dalej? Może jednak dalej, do Punta Sarbioni zobaczymy skąd odpływają statki do Wenecji? Jedziemy w głąb lądu i mostem przejeżdżamy na drugi brzeg.post-1061-0-46420500-1445470911_thumb.jpg Do Punta Sarbioni jednak nie docieramy. Nieświadomi ile drogi nam jeszcze zostało, po przeliczeniu czasu potrzebnego na powrót i zakupy postanawiamy wrócić na kemping i by choć trochę poleniuchować i skorzystać z tutejszego basenu.post-1061-0-24142500-1445470936_thumb.jpg post-1061-0-79273800-1445470976_thumb.jpgpost-1061-0-25089600-1445470964_thumb.jpgpost-1061-0-58123200-1445471021_thumb.jpgpost-1061-0-46098600-1445470952_thumb.jpg

Jeszcze tylko małe wietrzenie sprzętu jako zapowiedź tego co nas czeka na letnim urlopiepost-1061-0-76468000-1445471751_thumb.jpgpost-1061-0-80867300-1445470989_thumb.jpg :hehe:  :lol:



 

Edytowane przez adje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje

Dziekujemy za śliczne zdjęcia i opisy...  Niech żyje przygoda !

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Za rzeką i latarnią morską nasza plaża + kemping San Marco.

 

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

 

Jeszcze tylko małe wietrzenie sprzętu jako zapowiedź tego co nas czeka na letnim urlopieattachicon.gifP9200404.jpgattachicon.gifP9200405.jpg :hehe:  :lol:

 

Dobre :) Ochota na przyszłoroczne Alpy w lecie coraz bardziej rośnie  :slina:  Boxa mamy, pod Stubaiem dużo parkingów/campingów   :hmm:  :yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Dobre :) Ochota na przyszłoroczne Alpy w lecie coraz bardziej rośnie  :slina:  Boxa mamy, pod Stubaiem dużo parkingów/campingów   :hmm:  :yay:

 

Ale Stubai w lecie chyba jest nieczynny   :hmm:   :niewiem:

 

Za rzeką i latarnią morską nasza plaża + kemping San Marco.

 

 Tego kempingu nie miałem na liście więc albo już był nieczynny albo nie honorował karty ACSI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

Tego kempingu nie miałem na liście więc albo już był nieczynny albo ...

@adje

San Marco to mały, spokojny rodzinny kemping z dostępem do ładnej szerokiej plaży.

Nasze miejsca/parcele na kempingu 1 i 2

 

Kemping San Marco czynny do 21 września...^

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Niech triumfuje duch przygody...

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Ale Stubai w lecie chyba jest nieczynny   :hmm:   :niewiem:

 

http://www.stubaier-gletscher.com/pl/

 

Myślę, że patrząc po ilości czynnych wyciągów orczykowych, chyba raczej działa  :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

W październiku większość lodowców chodzi już pełną parą.

W cenniku Stubai śa wyszczególnione skipasy do końca czerwca i od połowy września.

Edytowane przez adje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

W październiku większość lodowców chodzi już pełną parą.

W cenniku Stubai śa wyszczególnione skipasy do końca czerwca i od połowy września.

 

Dobra. Nie upieram się  :]  Pojadę na Hintertux  :yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje  > ...Victor z Tosią na haku :przyczepa:  = 3500 kg przekraczacie ?

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Jakie macie DMC przyczepy 1200 kg ?

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

DMC Tosi = 1300

DMC Victora=2150

 Tak więc :przyczepa: <3500 :thank:

Edytowane przez adje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje
To prawdziwy cud który trzeba zobaczyć.

Miasto kanałów

Przepiękne miasto z dziesiątkami zabytków.

...nie da się opisać ani do niczego porównać.

Miasto posadowione na ponad 100 wyspach 

To tylko niektóre nagłówki pojawiające się po wpisaniu w goglach: Wenecja

Można jeszcze dodać, że w wielu rankingach jest uważana za jedno z najpiękniejszych miast świata.

Pora sprawdzić w/w ma pokrycie w naturze.

By się tam dostać kupiliśmy w recepcji kempingu całodzienne bilety na autobusy i tramwaje wodne.

Do końca nie rozszyfrowaliśmy rozkładu jazdy.

post-1061-0-30541700-1445813161_thumb.jpg

Tzn. godziny odjazdów to wiadomo, bus 2 to nr linii ale co to ten drugi numer,61? Początkowo myśleliśmy, że to nr przystanku ale nasz przystanek to nr77 :krzykacz:

Więc może  ktoś wie i na oświeci?  :niewiem:

Pobudka skoro świt. Dosłownie tak, bo nieco później niż w Polsce się tutaj rozjaśnia.Ale spokojnie, jesteśmy na urlopie  :skromny: najpierw  :kawa:potem śniadanko,następnie trzeba przysiąść przed podróżą.... :]

Punktualnie jak na rozkładzie jazdy przyjeżdża autobus. Na dworcu autobusowym w centrum Lido przesiadamy się z dwójki do piątki(zagadka ta sama:bus nr 5 to wiadomo a linia 23a???), w Punto Sarbioni wsiadamy na statek i około 9.30 jesteśmy w Wenecji o pzysłowiowy rzut beretem od placu Św. Marka.post-1061-0-57291300-1445813334_thumb.jpg

Zwiedzanie Wenecji zaczyna się od chwili opuszczenia pokładu statku.

W drodze do pl. Św.Marka oglądamy z zewnątrz Most westnień łączący Pałac Dożów z więzieniem.post-1061-0-56115000-1445813207_thumb.jpg

Dawniej tym mostem prowadzono skazańców którzy spoglądając na świat wzdychali za utraconą wolnośią, stąd jego nazwa.

Widząc dość sporą kolejkę do  Dzwonnicy i Bazyliki  Św. Marka oglądamy budowle z zewnątrz post-1061-0-51907000-1445813256_thumb.jpgpost-1061-0-80967800-1445813249_thumb.jpgpodobie jak Wieżę zegarową post-1061-0-07638500-1445813263_thumb.jpg i Pałac Dożów,post-1061-0-61314700-1445813223_thumb.jpg

obchodzimy plac Św Marka i wchodzimy w urocze wąskie uliczki łączące place na których spotykają się mieszkańcy Wenecji

 post-1061-0-56561300-1445813284_thumb.jpg post-1061-0-49392000-1445813294_thumb.jpg

Spoglądamy na wystawy sklepowe i kramiki post-1061-0-40752000-1445813304_thumb.jpgpost-1061-0-69851100-1445813357_thumb.jpg

zauważamy też charakterystyczne sznury z wywieszonym praniem post-1061-0-21679000-1445813270_thumb.jpgpost-1061-0-47502800-1445813277_thumb.jpg

Dotarcie do wyznaczonego celu nie jest w Wenecji takie zupełnie proste.

Dojście do Bazyliki Santa Maria della Salute, którą widzieliśmy już z portu na drugim brzegu Grande Kanalepost-1061-0-77803400-1445813181_thumb.jpg

mimo niewielkiej odległości zajęło nam prawie dwie godziny. Chcąc dojść do mostu Akademii  by przejść na drugi brzeg kilkakrotnie docieraliśmy do kanału post-1061-0-92322500-1445813192_thumb.jpg jednak w miejscu oddalonym od mostu bez możliwości przejścia nabrzeżem. post-1061-0-01546800-1445813202_thumb.jpg Tak więc jedynym wyjściem był powrót wgłąb miasta by za chwilę sytuacja się powtórzyła.

Przy okazji kanałypost-1061-0-08723800-1445813213_thumb.jpgpost-1061-0-99158400-1445813218_thumb.jpg

Wreszcie udało nam się most Akademii sforsować post-1061-0-23921500-1445813197_thumb.jpg

Bazylika La Salute wybudowana została jako wotum wdzięczności po zakończeniu epidemii  dżumy. 

Po jej obejrzeniu i posiłku na brzegu Grande Kanal wsiadamy do tramwaju wodnego  i płyniemy na jego drugi koniec w okolice dworca kolejowego.

Z pokładu oglądamy most Rialto,post-1061-0-82421500-1445813174_thumb.jpg najstarszy most Wenecji.Niestety częściowo zasłonięty bo właśnie jest w remoncie.

To co widzi się z  wody...N

Po zejsciu na ląd na drugi brzeg kanału przechodzimy mostem Ponte degli Scalzi post-1061-0-68426800-1445813343_thumb.jpg znowu kręcimy się wąskimi uliczkami i własną mapą zwiedzania Wenecji  post-1061-0-79199500-1445813351_thumb.jpg

By wrócić do placu Sw. Marka powtórnie korzystamy z tramwaju wodnego oglądając nabrzeża Wielkiego Kanału i ruchu jednostek pływających po nim post-1061-0-87514300-1445813227_thumb.jpgpost-1061-0-00443900-1445813243_thumb.jpgpost-1061-0-42033000-1445813233_thumb.jpg

Przed Bazyliką Św. Marka, patrona miasta nadal tłumy, jednak kolejka jakby nieco krótsza. Stajemy więc na końcu ogonka i powoli posuwamy się w kierunku wejścia. Przed wejściem zonk! Nie można wnosić plecaków. Ochroniaż wskazał miejsce gdzie można zdeponować plecak, na szczęście drugi raz nie musimy stać w kolejce. Wewnątrz bazyliki zakaz foto-wideo zakaz. :'(

Dobrze, ze na dzwonnicy nikt czegoś takiego nie wymyślił. :yay:  

Wchodzimy a raczej wjeżdżamy na nią windą po kilku minutach odczekania w kolejce. 

Dzwonnica jest najwyższą budowlą Wenecji. Zbudowana w IXw. W 1902r wieża runęła, 10 lat później ukończono rekonstrukcję 99 metrowej wieży.

Na górze mimo typowo letniej pogody (wszak jeszcze mamy lato) jest trochę chłodno, za sprawą wiatru. Jednak widok Wenecji z góry rekompensuje niedogodności.post-1061-0-87622300-1445813326_thumb.jpgpost-1061-0-36077400-1445813319_thumb.jpgpost-1061-0-91426600-1445813311_thumb.jpg

Odpuszczamy sobie Pałac Dożów i Wieżę zegarową podobnie jak spacer/rejs pod most Rialto.

Odlądając mapę Wenecji przed wyjazdem wydawało mi się, że zdążymy ją trzykrotnie oblecieć wzdłuż i wszerz , wszak z pomiarów wyszło, ze to zaledwie 2x2 km. W rzeczywistości popołudniu mamy już dość chodzenia.  Mimo, że sporo jeszcze zostało do zobaczenia o 18 rozpoczynamy drogę powrotną do Lido. Może przez najbliższe kilka lat Wenecja jeszcze nie zatonie i zdążymy jeszcze się tu pojawić? 

Do naszego mobilnego domostwa docieramy już po zmroku jednak kąpieli w morzu nie odpuszczamy.

Następnego dnia rano mieliśmy ruszyć w dalszą drogę.

Po krótkiej naradzie zmieniamy plany. Decyzja: Jutro dzień Ciaptaka czyli nicnierobienia. W końcu to nie taki całkiem zwykły dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

Pięknie. Ożywają zeszłoroczne wspomnienia  :ok:  dawaj dalej  :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@adje  > ...Przed wejściem zonk! Nie można wnosić plecaków.

                 Ochroniaż wskazał miejsce gdzie można zdeponować plecak, na szczęście drugi raz nie musimy stać w kolejce.

                 Wewnątrz bazyliki zakaz foto-wideo zakaz. :'(

Nastały takie czasy = zakazy !

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

PS

Widać że lubicie robić zdjęcia, Wenecja z góry śliczna.

Edytowane przez ired

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje
Od świtu albo raczej od obudzenia się obowiązywał dzień ciaptaka. Oglądamy otoczenie przez okno przyczepy  :] post-1061-0-00102000-1446162163_thumb.jpg

Następnie w ramach nicnierobienia nastąpiła kosmetyka naszego domku,post-1061-0-88701900-1446162163_thumb.jpg wstępne przygotowanie do wyjazdu, mała przejażdżka rowerowa,tylko do sklepu ale wyszło jakieś 30 km  :hehe:  i jeszcze kilkukilometrowy spacer brzegiem morza  :tuptup: .post-1061-0-34929800-1446162165_thumb.jpgpost-1061-0-47808900-1446162164_thumb.jpgpost-1061-0-88714300-1446162165_thumb.jpg

Potem już tylko plażing i biesiadning.Okazja byłą niemała :bukiet::serce:   :calus:  :przytul: post-1061-0-86412900-1446162166_thumb.jpg

Przy okazji rowerkowania kolejny raz przejechaliśmy przez Lido.

Poprzednio, zaledwie dwa dni wcześniej chyba ze względu na weekend jeszcze było widac jakiś ruch turystyczny. Teraz miasteczko zaczyna świecić pustkami - spacerowiczów jak na lekarstwo, większość sklepów jest już zamknięta widać, że okolica przygotowuje się do snu zimowego.

Spacerując plażą zauważamy to samo, wszędzie tylko ekipy myjące, składające i wywożące sprzęt plażowy.

Kolejny raz zainteresował nas brukowany deptak na plaży, ten z zakazem jazdy rowerami. Chyba ze względu na posezonowy brak spacerowiczów pomyka nim całkiem sporo rowerzystów. Więc może się dołączymy?

Stwierdzamy, że dziś damy sobie spokój ale skoro następnego dnia zmieniamy kemping to może rano? Przecież nikt nas nie goni, możemy wyjechać później.

Poranne rowerkowanie plażowym deptakiem,post-1061-0-88366600-1446162185_thumb.jpgpost-1061-0-34142600-1446162186_thumb.jpg

potem pakowanie i chwilę później opuszczamy kemping Waikiki.

W drodze spoglądając na zewnątrz auta stwierdzamy, że właśnie skończyło się lato.

23.09.2015 aura doskonale dopasowała się do tej daty-pierwszy dzień jesieni.

Miejscami termometr zewnętrzny wskazuje 10 st, na niebie ciężkie ołowiane chmury i rzęsisty deszcz. :pad:

Do przejechania mamy 190km, :drive:  naszym celem jest Jezioro Garda.

Bliżej celu pogoda nieco lepsza, już nie pada ciągle, pojawiają sie tylko krótkie ulewy. :oslabiony:

Podobnie jak w okolicach Lido, nad Gardą również mieliśmy wytypowanych kilka kempingów honorujących kartę ACSI. 

Wybieramy kemping La Palme w miejscowości Mattarana. Spodobała nam się nazwa. :]

Widząc puste kempingi nad morzem, tutaj zaskoczyła nas zupełnie odwrotna sytuacja. W recepcji kempingu otrzymaliśmy mapkę z zaznaczoną JEDNĄ wolną parcelą.

Oględziny kempingu, parceli, miejsce całkiem fajne. Pomiędzy przyczepami i kamperami parkującymi piętro niżej widać nawet jezioro  :hop1: post-1061-0-32956700-1446162167_thumb.jpgpost-1061-0-14430200-1446162168_thumb.jpg

Nie szukamy już nic innego, zostajemy tutaj. Parcela nr 102 (Numer jakiś znajomy  :jump: )

Załatwiamy formalności rozstawiamy sprzęt i korzystając z braku opadów robimy mały rekonesans na rowerkach. Brzegiem jeziora biegnie ścieżka rowerowa. Kierujemy się w stronę Lazise. Przejeżdżamy obok innych kempingów,okazuje sie,że wszystkie są zapełnione!!!

Widoczki na jezioro wspaniałe. My jesteśmy na południowym końcu jeziora,wokół jest płasko i śródziemnomorsko. Rowerkując na północ  patrzymy na jego drugi koniec otoczony górami.post-1061-0-25330800-1446162183_thumb.jpgpost-1061-0-36973800-1446162184_thumb.jpgpost-1061-0-93159900-1446162184_thumb.jpgpost-1061-0-35028000-1446162185_thumb.jpgpost-1061-0-43210200-1446162187_thumb.jpgpost-1061-0-91869400-1446162186_thumb.jpg

Miejscówka wspaniała. Mamy coś pośredniego pomiędzy tym co za nami(morze) a tym co czeka nas za kilka dni.

Tylko co z tą pogodą? Wiem, ze już jesień ale nie tak miało być!!! :pad:

Wprawdzie nie pada ale ciężki  szare chmury wiszą na niebie i wieje silny, zimny wiatr.

Co przywieje na jutro?  :niewiem:

Edytowane przez Miodzio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajetan

 

Potem już tylko plażing i biesiadning.Okazja byłą niemała :bukiet::serce:   :calus:  :przytul: attachicon.gifP9220648.JPG

 

No no no  :miga:  Rzeczywiście piękna okazja  :bravo:  Gratulacje i wszystkiego najlepszego.  :bukiet:  Lepszych okoliczności do świętowania nie można sobie chyba wymarzyć  :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×