Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Planowanie trasy - nietypowe informacje ;)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 SwiatTUI

SwiatTUI

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 27 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 22 grudzień 2013 - 00:44

Planowanie trasy i zbieranie informacji o miejscach, gdzie chce się jechać to żmudne zajęcie a i tak nie zawsze wszystko można wyczytać.  ;) Zawsze w czasie podróży, coś może nas zaskoczyć. Czasem mogą być to miłe, a czasem mniej miłe niespodzianki.

Dlatego, jeśli ktoś może coś interesującego przekazać, coś co może okazać się cenną wskazówką dla innych,  a czego nie można znaleźć w żadnym przewodniku, to zapraszam do dyskusji.  :D

 

Jako ciekawostkę mogę przekazać na przykład:

 

Turcja: na drodze wszyscy trąbią. Dźwięk jest krótki, podwójny i nie jest jak u nas złośliwy. Oznacza krótką tylko informację dla drugiego kierowcy „uwaga, jadę”.Zasada jazdy jest taka, że ci z tyłu uważają na tych co są z przodu. 

Syria: rodzina jest na pierwszym planie. Jeśli pochwalimy za coś rodzinę rozmówcy, (może być to nawet zachwyt rodzinnego zdjęcia) to w zamian jest on gotów zrobić niemalże wszystko, a my od razu traktowani jesteśmy bardziej przyjacielsko.

:hej: 



#2 Pierzasty

Pierzasty

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2582 postów
  • SkądOstrówek/ k Wołomina
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria 461 UB
  • Holownik:Mitasubiszi Grandis

Napisano 22 grudzień 2013 - 08:49

Polska: Pół litra wódki i czasem można dużo załatwić :]



#3 Kajetan

Kajetan

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5633 postów
  • SkądBielsko-Biała
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sprite Super 490
  • Holownik:Suzuki Grand Vitara 1,9 D lub Astra H 1,7 CDTI

Napisano 22 grudzień 2013 - 21:22

Austria - załatwisz wszystko, bez pół litra i jeszcze Ci podziekują, że jesteś. A jak do sklepu wchodziesz, to "morgen" od każdego słyszsysz na każdym kroku, nie wymuszone, takie naturalne...



#4 comsio

comsio

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1090 postów
  • Telefon:Na pw
  • SkądZąbki
  • Sprzęt:Namiot
  • Model:Ducato II 2,5 TDI 670 Eura Mobile

Napisano 23 grudzień 2013 - 10:44

Austria - załatwisz wszystko, bez pół litra i jeszcze Ci podziekują, że jesteś. A jak do sklepu wchodziesz, to "morgen" od każdego słyszsysz na każdym kroku, nie wymuszone, takie naturalne...

Tej natury u nas brakuje  :hmm:   nie raz widać zdziwienie,  :look:  



e9e05bfaae994e6em.jpg

Asia i Wiesław Pozdrawiają


#5 kornak

kornak

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1030 postów
  • Telefon:516080649
  • SkądStolica-kujaw zach- CIN
  • Sprzęt:Namiot
  • Model:poszukiwana N-lub do750kg
  • Holownik:Mercedes-2,5td

Napisano 23 grudzień 2013 - 15:10

Polska: Pół litra wódki i czasem można dużo załatwić :]

Dzisiaj u nas w kraju trudno cos załatwic za tz.połoweczkę(flaszkę) większosc woli kasę bo to prywatne ale ,jak to było kiedys panstwowe to wtedy  mozna było dużżżżo,dużżżżżo załatwic,a wiem cos na ten temat bo byłem dającym ale i biorącym rownież :] :hmm:


kornak20

#6 Kajetan

Kajetan

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5633 postów
  • SkądBielsko-Biała
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Sprite Super 490
  • Holownik:Suzuki Grand Vitara 1,9 D lub Astra H 1,7 CDTI

Napisano 23 grudzień 2013 - 22:08

bo byłem dającym ale i biorącym rownież :] :hmm:

 

Jak wiekszość z nas :] Uważaj, bo CBA czuwa, a nie wiadomo po ilu latach taka flaszeczka sie przedawnia :ee:


Tej natury u nas brakuje  :hmm:   nie raz widać zdziwienie,  :look:

 

Jak na razie, to Austria jest dla mnie wzorem kraju spokojnego życia. fakt, że moje doświadczenia opieraja się głownie na małej miescinie (circa 2000 ludzi) w niskich Alpach. Ale oni sobie tam ,jak u Pana Boga za piecem. Soboty wolne, sklepy w sobotę max do 15.00 w niedzielę nie ma mowy o jakiejś pracy. Tradycja to podstawa. Nie ma płotów, sąsiedzi to jak rodzina.... nawet my rozbijając tam budę na ogórdku (w zimie bylismy tam na nartach i wykorzystalismy znajomość, jeżdżąc tam przez dwa trzy lata) czuliśmy, że traktują nas jak rodzinę. Żadnych zawiści i podejżeń, pełne zaufanie... jak do swoich... echhh....






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych