Jump to content
Jery

Agregat prądotwórczy - jaki?

Recommended Posts

macieku

A jaki masz kolego ten agregacik skoro tak narzekasz ? Kipor , Honda , 4-ro suw , 2-u suw ,inwertorowy, inny ?Sprecyzuj jak możesz .Mój Kipor IG2000 na 3,6 litra na minimalnym obciążeniu i na żółwiku(tryb economic) pracował 10,5 godziny ale przy max obiażeniu tylko 4 godziny!Pozdrawiam!

 

To by się zgadzało o mój IG2600 na żółwiku gdzieś około 11-12 godzin (dwa telewizory 3 laptopy dwie lodówki kilka świateł - oczywiście nie cały czas )

Share this post


Link to post
Share on other sites
szymek1967

ps. z kolei mam problem z prądem i stąd pytanie do szanownych kolegow po fachu :

otoż jaki agregat prądotwórczy ,przenośny do kampera i jakimi kryteriami sie kierować ?

 

wiem że powinien być w miarę lekki,walizkowy i dający mnóstwo voltów ale co jeszcze jeśli można prosić ? :dzieki:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Świstak

Pow wielu długich poszukiwaniach udało mi się kupić agregat o którym marzyłem przez lata. Marzyłem też o PAD 16 na dwukołowej przyczepie ale to inna historia... Kupiłem Kipora z minimalnym przebiegiem o mocy niecałych 700W za 500 złotych, czyli około 30-40% wartości nowego egzemplarza. Dlaczego akurat ten? Ze względu na dobre i precyzyjne wykonanie, trwałość, niewielką wagę, kompaktową budowę i cichą pracę. Jego największą zaletą jest jednak elektronika przetwarzająca prąd stały na zmienny sinusoidalny. Stąd nazwa - inwertorowy. Dzięki temu prędkość obrotowa silnika nie ma wpływu na częstotliwość prądu który wychodzi z agregatu. Oznacza to że agregat może pracować na obrotach niższych niż nominalne co oznacz mniej hałasu i poprawia ekonomię. Również napięcie jest bardzo precyzyjnie regulowane. No - przynajmniej dopóki nie nawali elektronika. Dlatego nie polecam tanich inwertorów bo jakość wykonania elektroniki jest mizerna, a o naprawie czy wymianie producent raczej nie myśli. Do tego dochodzą różne drobiazgi ułatwiające życie - elektronika regulująca obroty zależnie od obciążenia, zaworek w odpowietrzniku w korku wlewowym dzięki czemu w aucie nie śmierdzi paliwo, dobrej jakości szarpak, łatwy dostęp do filtrów i kanałów wentylacyjnych chłodzenia. Oczywiście czterosów który pracuje równomierniej i mniej cuchnie.

 

Jaki agregat - w wielu wypadkach wyznacznikiem jest cena. Doświadczenie nauczyło mnie że to zły wyznacznik. Szczególnie jeśli agregat ma więcej niż jednego operatora. Zależy też od planowanej częstotliwości użytkowania - jeśli to ma być wyjątkowo okazjonalne i nie będzie od tego zależeć ludzkie życie - można sobie pozwolić na chińczyka za 200 - 300 złotych. Przy odrobinie szczęścia będzie pracował latami, ale równie dobrze może się rozlecieć po godzinie pracy. Dosłownie rozlecieć się, bo większości wypadków są to wierne kopie japońskich silniczków ale kopiowane są wyłącznie kształty, a materiały niestety już nie. Do tego czasem zmienia się śruby i gwinty z calowych na metryczne bez uwzględniania grubości ścianek i nadkładu materiału - stąd zrywanie gwintów czy pękanie konstrukcji prowadzące do wycieków oleju i zacierania silników. Podobnie jest z prądnicami - są to wierne kopie japończyków, ale zamiast miedzianych uzwojeń stosuje się aluminium. Jakość wykonania komutatorów też pozostawia wiele do życzenia - nadlewki plastiku (wybite formy wtryskowe) w szczotkotrzymaczach powodują blokowanie sprężyn dociskowych i wypalanie styków... Jeśli agregat ma być zostawiany na zewnątrz aby ostygł i się wyśmierdział - można zaryzykować chińczyka. Mało prawdopodobne aby złodziej się skusił, ale nad zostawionym Kiporem czy Hondą z pewnością ktoś się zlituje i znajdzie mu nowy dom za flaszkę czy dwie.

Inny dylemat to moc: czy warto kupować agregat z dużym zapasem - chyba nie. Miałem 5 kW i przydawał się tylko do mikrofali, zmywarki i suszarki do włosów mojej żoneczki, ale strasznie hałasował więc używałem go rzadko. Z czasem kupiłem żonie mniejszą suszarkę którą mogłem napędzić przetwornicą.... Nauczyła się używać tego co ma i też wystarczała. Używałem elektronarzędzi ale bilans energetyczny wychodził prawie zawsze poniżej kilowata. O spawarce transformatorowej można zapomnieć - potężne impulsy dewastują tanie regulatory napięcia stosowane w tanich agregatach...

Podsumowując - potrzeby, rozmiary, waga, zużycie paliwa, natężenie hałasu, łatwość rozruchu, jakość generowanej energii, wygoda przechowywamia i transportowania skłaniają mnie do oceny że najbardziej przydatne są nam walizkowe firmówki Hondy i Kipora. Ceny są jednak zaporowe, tak więc pozostają inne czterosówy o mocy kilowata lub ciut mniej, jeśli chińczyki to w ramie bo wewnątrz walizki ukryte są niesamowite niedoróbki a najdrobniejszy przegląd kończy się połamaniem zaczepów wykonanych z nędznego plastiku. Chińczyk to jednak ostateczność - poszukałbym najpierw markowej używki z silniczkiem Hondy. Będzie drosza, mniej błyszcząca, z zardzewiałym tłumikiem ale odpali za 2 - 3 pociągnięciem sznurka. Za każdym razem....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Świstak

Ciekawym rozwiązaniem są też agregaty Fogo- wykorzystują markowe silniki (głównie Hondy) i dobre prądnice (głównie synchroniczne). Pracowałem dość długo z takim agregatem prądotwórczym/spawalniczym. Duża moc, bezproblemowa praca silniczka. Czasem musiałem go tankować co kilkanaście minut, bo przy spawaniu łyżki koparki prądy (a więc i moc) były ogromne.Nigdy nie odmówił posłuszeństwa... Jednak są i wady - konstrukcje wyjątkowo toporne i ciężkie, zajmujące mnóstwo miejsca. Brak dodatkowych zabezpieczeń przed piaskiem i pyłem który bardzo szybko dostaje się tam gdzie nie powinien. Taki agregat postawiony na ziemi to istny odkurzacz - zassie do srodka wszystko co tylko może mu zaszkodzić. Nie są ciche ani ekonomiczne, ale do profesjonalnych zadań - bardzo polecam. Oczywiście nie tak bardzo jak radzieckie - wojskowe, ale to już klasa sama dla siebie!

Share this post


Link to post
Share on other sites
szymek1967

no ja juz swoj agregator kupiłem, jest taki pikny,żółty ach...

 

ps. kipor 2 kw , ollleee :winner:

Share this post


Link to post
Share on other sites
patriks

Ja też mam małego Kipora. Podobnego do tego o którym napisał Świstak. Pracuje bez problemu.

 

Świstak gratki, że udało Ci się go zakupić w takiej cenie :-)

 

Ostatnio, w zeszły weekend mój Kipor pracował na mrozach cały dzień - zasilając budkę. Fakt namachałem się na mrozie przy odpalaniu ( stał kilka miesięcy nieużywany ) ale jak zaskoczył to już później spoko.

 

W drodze powrotnej wsadziłem agregat , lejek oraz kanister do bagażnika auta i NIC nie śmierdziało. Wypaliłem wcześniej nieco benzyny zakręcając zawór na OFF - nie wiem czy to coś daje ale benzyną w aucie nie śmierdziało. Jak byliśmy z Maćkiem u Ugorka to w drodze powrotnej też nie stwierdziłem smrodu benzyny. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregorio

Również myślę nad Kiporem, bo chyba nic lepszego w tej cenie się nie dostanie. Do przyczepy pewnie 0,7 kW wystarczy ale musi jeszcze zasilić awaryjnie ogrzewanie w firmie (piec eko-groszek + pompa), oświetlenie i kilka komputerów. Muszę zrobić bilans energetyczny czy 1 kW wystarczy. Czy lepiej jednak 2 kWniewiem.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziabong.

Licząc moc pamiętaj o cos¤ć, miej zapas mocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Świstak

Piec i pompy to 200-300W, cała tajemnica to te kilka komputerów. Każdy może brać nawet 0,5 kW i faktycznie, trzeba liczyć moc pozorną jak i czynną, czyli nie tylko kW ale i kVA (czyli kW dzielone przez cos ¤ć co oznacza że kVA będzie zawsze pobierane większe niż kW) To jednak łatwo zmierzyć - wpinasz w szereg amperomierz, mnożysz wynik przez 230 i dostajesz moc pozorną czyli VA. To dzielisz praz 1000 i masz kVA....Przy czystym obciążeniu rezystancyjnym te wartości są podobne, ale przy obciążeniu indukcyjnym (silinki, transformatory) mogą się znacznie różnić. Zasilacze komputerowe są pod tym względem nieobliczalne - są takie które mają cos¤ć bardzo dobry (prawie 1,0) ale są wynalazki które mają sporo poniżej 0,5.....

Edited by Świstak (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregorio

Tak dla ścisłości to to stacjonarny został tylko jeden jak dobrze pamiętam chyba 450 W a i tak chyba niedługo wyleci. Pozostałe to laptopy w porywach do 5 szt. Na agregacie 2,2 kW to jeszcze czajnik chodził. Myślę, że jak czajnik odpadnie to 1 kW starczy. Ciągle bardziej pasuje mi gabaryt jedynki. Przyczepa ma priorytet swiety.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
wichura327

Witam Panowie kampingarze .

Powiem tak, według mojego doświadczenia a mieszkam w kamperze bo pracuję na wyjeżdzie od 2 lat czy zima czy lato .

mam ogrzewanie gazowe przerobione z bojlera kampingowego ktore zasila nagrzewnice -kaloryferki z nawiewem wentylatorów komputerowych (12v energooszczędne), do tego ogrzewanie w podłodze na rórkach miedzianych i wierzcie w nogi ciężko było wytrzymac taka gorąca -trzeba przeplyw płynu regulować zaworami aby obniżyć temperaturę podłogi.

Cały system podłączony w całość ,grzeję piecem mieszkanie a nawet silnik do rozruchu i było 26 stopni a disel zapalal jak benzyniak ,albo odwrotnie i grzeję silnikiem mieszkanie w czasie jazdy . na postoju podlączam pod 230 jeśli mam mozliwośc jezeli nie jadę na akuu 300ah

Zeby mieć problem z rozruchem z glowy z powodu padniętych akumulatorow kupiłem uzywany agregat ,koniecznie benzynę i koniecznie z niezaleznym smarowaniem bo mam dodatkowe plany zrobienia instalacji wodorowej .

Na gaz z instalacji kampingowej agregat potrafi tez działać bo ma niezależne smarowanie silnika.

Poszedłem dalej bo niedawno by wyeliminować potrzebę dużego prostownika w razie draki teoretycznie 30 amper a mam 10A uproszczony do doładowania na postoju do tegoż agregatu zamontowałem alternator aby właśnie w razie draki mieć pełne ładowanie akumulatorow i przy okazji 200 V zmiennego bo celowo zaniżone dlatego że robi mniej hałasu a wszystkie urządzenia na tym napięciu chodzą -lutownica i ładowarki telefonów, laptopa i całość ładowałem do szafki w ktorej była nie używana praktycznie lodówka bo wszystkie dania na wyjazdy przygotowuję sobie w słoiki ,wydech spalin odprowadzony wydechem od lodówki gazowej i można tak żyć.

Na moim blogu we wpisie z 19 lutego 2012 jest LINK do tego pomysłu.

Acha i pozdrawiam włoczykampingów ,miłego podróżowania

A.K.

Share this post


Link to post
Share on other sites
macieku

Również myślę nad Kiporem, bo chyba nic lepszego w tej cenie się nie dostanie. Do przyczepy pewnie 0,7 kW wystarczy ale musi jeszcze zasilić awaryjnie ogrzewanie w firmie (piec eko-groszek + pompa), oświetlenie i kilka komputerów. Muszę zrobić bilans energetyczny czy 1 kW wystarczy. Czy lepiej jednak 2 kWniewiem.gif

 

weź mniejszy ja kupiłem największy walizkowy kipoor-a czyli 2,6 i żałuję bo miał też zasilać serwerownię "jak by co" ............ oczywiście okazało się z biegiem czasu że do serwerów za słaby a do budy za silny (nie potrzebuję takiego) i straszny grzmot do przewożenia (pali tyle samo co patryka 1kw ale strasznie wielki). weź małego do budy ............ a do firmy jak będziesz potrzebował to se fundniesz większego ..... tak żeby na czajnik tez starczyło ;-)

 

do domu 2,3 też mi będzie za mały bo sprężarka pompy ciepła jest 3 fazowa. Musze się rozglądać za pad-em 16 :-)

 

,wydech spalin odprowadzony wydechem od lodówki gazowej i można tak żyć.

 

 

Wichura Ty wariat jesteś ............. ale że jeździsz sam to chyba nieszkodliwy bow.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
maarec

w mojej poprzedniej pracy było kilka chińczyków - do zadań mniej ważnych, ale takich gdzie jednak trzeba było czasem je odpalić, oraz 2 kipory po 2KW - muszę przyznać, że to dobre sprzęty.

 

Kipory używaliśmy w terenie - często stały na deszczu, mrozie i w błocie - działają już chyba 3 rok - bez nakładów finansowych, mają kilku operatorów - którzy wyjątkowo o nie NIE dbają.... - a sprzęt działa dalej.

 

pewnego dnia tuż przy centrali koparka przekopała kawał kabla przy remoncie drogi - nie było prądu cały dzień - był wtedy tylko jeden kipor - pociągnął ok 3 kompów stacjonarnych, i 5-7 laptopów + monitoring + switche i połączenie radiowe + nadajnik do klientów.

 

 

podsumowując - myślę, że do przyczepy czy kampera - spokojnie 1KW starczy, dodatkowo bardzo polecam kipora - niepozorny - ale BYK...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gregorio

Dzięki koledzy za podpowiedzi :dzieki:

Zakupiłem wczoraj jednak Kipora 2 KW. Faktycznie jest duży, ale przynajmniej nie będę się obawiał, że prądu zabraknie :palacz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
sfix

podbijam temat, rozważam kupno Kruzera 2KW - czy ktoś może podzielić się opinią odnośnie użytkowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...