Jump to content

Szokująca zuchwałość złodzieja - Felieton


Socale
 Share

Recommended Posts

To będzie długi felieton, niech każdy sobie wnioski i podobieństwa sytuacji sam wyczyta.

Plaga złodziejstwa to zjawisko do którego już przywykliśmy. Wlazł, ukradł, uciekł i zniesmaczenie po powrocie właścicieli. Klasyka.

Będąc na urlopie w Niechorzu 3 raz z rzędu na spokojnym (?) i monitorowanym obiekcie, na którym właściciele pozwalają na stacjonowanie dosłownie kilku p-p i namiotów, mimo że zmieściłoby się ze 20 załóg , nie zostaliśmy przez zło ominięci. I to jeszcze z jakim tupetem!!!

Poniedziałek: właściciele dużego namiotu siedzą przy stoliku , popijają a od tyłu namiotu zło grasuje. Laptop, aparat, dokumenty kasa...

Jako sąsiedzi poszkodowanego zgodnie stwierdziliśmy że należy wzmóc czujność i ostrożność.

Środa: zaledwie 3 nasze p-py były na przestrzennym placu, dosyć blisko siebie w tym jedna na przeciw.

Zasypiamy (TRZE┼╣WI), północ blisko. Hałas morza, opady deszczu, wiatr hula trzepiąc (*?) p-pą raz mocniej, raz słabiej...

Nagle słyszę krzyk ukochanej WOJTEK, ZŁODZIEJ!!! Instynktownie wystartowałem z łóżka jak z procy w pogoń, przy tym pies narobił też hałasu. Kiedy ja byłem przy drzwiach p-py, zło było już poza moim przedsionkiem poza zasięgiem wzroku. Nie widząc nikogo, zignorowałem ten alarm.

Ukochana wystraszona, mówiła że zło było u nas w p-pie!!! Przebudziło ją światło latarki, ale myślała że to jakieś auta na placu manewrują, ale po chwili jak chciała wyjść siusiu podnosząc głowę zobaczyła postać z latarką w naszej p-pie. Wówczas krzyknęła. Nie bardzo chciałem jej uwierzyć, uspokoiłem ją jakoś że to może zwidy na tle poniedziałku. Po chwili postanowiłem obejść p-pę i kłaść się do łóżka. NAGLE: Ujrzałem coś leżącego przed drzwiami przedsionka, przyświeciłem latarką... Portfel!!! Tak, gruby, wypchany kartami portfel. Podniosłem, wchodzę do p-py, pokazuję i mówię ukochanej z radością że mam skurczybyka!!! Dopadnę cię gnoju jeden i palce połamię!

Ukochana na to, że jednak ktoś u nas był! To nie zwidy!!

W ułamku sek popadła w skrajny strach :( Nie wiedziałem co robić, nie umiałem jej uspokoić, była rozdygotana ze strachu, jakieś palpitacje, to było straszne. Strach, lament, panika. Wezwałem karetkę i po chwili policję.

Przeglądam portfel... Kasa, karty kredytowe i... jest nazwisko. NIE WIERZĘ! Rysiek - ślązak, ten obok nas sąsiad, to jego portfel, dzień wcześniej razem piliśmy, grillowaliśmy. Nadal nie wierzę, za dobry człowiek jakiego go poznałem.

Szybko doszedłem do wniosku że powinienem go obudzić bo coś tu nie halo. Ukochana za żadne skarby, z płaczem, strachem i wrzaskiem zabraniała mi ją samą zostawić, musiałem być przy niej, kilka minut to trwało w końcu przekonałem ją że muszę obudzić Ryśka, on jest tuż przy nas i za sekundę wracam. W drodze była już karetka i policja. Po sekundach przyszedł Rysiek do nas, informuję go że mieliśmy zło u nas ale i ty u siebie też, pokazuję mu jego portfel. Zdębiał. Po chwili okazało się, że z jego p-py zginęły jeszcze 3 telefony, MP4 jego córki i nie do wiary pytanie, jak to się mogło stać???

Przyjechała karetka i policja, ukochana już uspokojona (zastrzyk?), policja zrobiła co należy i po godzinie odjechali.

Spać się odechciało.

Rysiek, mówię... masz mój telefon, dzwoń na swoje skradzione telefony i co się okazało:

Jeden z telefonów leżał 10m dalej w trawie. W popłochu jakie wywołała ukochana, pies i moja reakcja, zło w ewakuacji pogubiło część fantów.

Przy nocnej herbacie analizy. Doszliśmy, że zło właziło z premedytacją, na chama do p-p, plądrowało szafki podczas snu!!! To niesamowite , jak bardzo ma wytrenowane palce, opanowaną adrenalinę i zimną krew, by po kilkunastu minutach po wyłączeniu światła włazić ludziom i nad ich głowami plądrować.

Tej nocy zło obrabiało na naszym ośrodku wszystkie, czyli 3 p-py. Poznaniaków, Ryśków i nas. Poznaniakom zginęła "chociaż" para nowych butów z przedsionka bo do p-py zło nie wlazło - byli zaryglowani, Ryśkom z p-py 2 tel i MP4, u nas nie zdążył, ale poleciałby aparat + 2 telefony.

Nazajutrz z Ryśkiem poszliśmy na przegląd monitoringu.

23.32 pojawia się postać, robi kilka kursów między Poznaniakami a Ryśkami. Nie udaje mu się dostać do p-py poznaniaków, więc splądrował buty z przedsionka. U Ryśka czuł się swobodniej, robił kilka podejść poprzez potrzęsienie p-pą aż wlazł i dziw, że bezszelestnie nad jego głową otwierał szafki, rozpiął rzep saszetki by wyjąć portfel, poodpinał tel z ładowarki, odtwarzacz MP4 od słuchawek...

 

Wszystko to nadal było niesamowite.

Doszliśmy, że zło kręciło się między p-pami, co chwila szturchając nimi, by sprawdzić czujność a zarazem docelowo zwalić ewentualny nasz niepokój na szalejący wiatr i tak faktycznie zgodnie wszyscy myśleliśmy, że to wiatr a nie podchody zła... Po nabraniu pewności że nic nie czujemy i śpimy, wchodził. Zapewne spodziewał się, że przy takiej pogodzie , każdy idzie spać nachlany ale tak nie było. Najgorzej było się pozbierać Ryśkowi, to nad jego głową zło robiło szaber. Jego żona Beata i córka były w zasuniętej sypialni, nie spały jeszcze, ale myślały że to Rysiek coś przed snem jeszcze sobie poprawia.

 

Z monitoringu nic nie wyszło co można by użyć, za słabe światło. Nie było widać nawet ucieczki bo to kilka metrów poza zasięgiem kamer.

Pewne jednak jest, że moja p-pa na kolejny sezon będzie uzbrojona w monitoring z 4 kamer non stop + auto doświetlenie + autoalarm na nieobecność w p-pie. W tej branży pracuję, więc to dla mnie pikuś.

Opisałem w kolejności wydarzeń ale imiona osób są zmienione.

Edited by Wojtek Chrysler (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Dopadnę cię gnoju jeden i palce połamię!

 

I to jest to co należy takim skurwielom robić.

Jeśli wśród naszych forowiczów była to druga akcja w przeciągu tygodnia, to wyobraźmy się ile jest ogółem takich rzeczy. Szok.

Mam nadzieję że nie licząc tego zdarzenia wakacje się udały.

Link to comment
Share on other sites

Niestety tak to już jest, że za bardzo się ufa ludziom.....Faktycznie trzeba się zacząć zabezpieczać....Bo nie znamy dnia,ani godziny.....a do tej chwili nie zdawałem sobie sprawy.

Link to comment
Share on other sites

Witam, to co czytam jest jest przerażające lecz niestety prawdziwe, w naszym kochanym kraju jest zbyt dużo tych co chcą się dorobić czyjąś krzywdą beksa.gifbeksa.gif .

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim aby takich sytuacji nie było.

Link to comment
Share on other sites

Wojtek tak samo jak Ty jestem wstrząśnięty oslabiony.gif. Najgorsze jest to poczucie że ktoś naruszył Waszą "intymność".

Nie mogę jednak się nadziwić że nie zamykaliście przyczep na noc niewiem.gif

 

Strach jechać gdzieś w Polskę sciana.gif

Link to comment
Share on other sites

Wojtek tak samo jak Ty jestem wstrząśnięty oslabiony.gif. Najgorsze jest to poczucie że ktoś naruszył Waszą "intymność".

Nie mogę jednak się nadziwić że nie zamykaliście przyczep na noc niewiem.gif

 

Strach jechać gdzieś w Polskę sciana.gif

 

 

Ja rygluje drzwi co noc... ot tak żeby spać spokojnie.

Chyba bym podeszwy zgolił do zera za tym pacjentem.... Nogi z :pupa: bym wyrwał..... jakbym dorwał....

Link to comment
Share on other sites

Poprostu szok, powiedz co na to włascicel kemingu ? Po jakiego grzyba montuje monitoring jesli na kemping mogą swobodnie wejść obce osoby , nikt tego nie pilnuje ?

Link to comment
Share on other sites

Ja rygluje drzwi co noc... ot tak żeby spać spokojnie.

 

 

No dla mnie to normalna rzecz - jak umycie zębów przed sleeping_2.gif.

Link to comment
Share on other sites

wiem jedno. żonie tego nie powiem. Jestem na cempingu a przed nami jesz 20nocy. Wspólczuję i pzodrawiam

Szwagier dobrze prawi - gaz i pałka. Tylko czy to o to chodzi ...

Link to comment
Share on other sites

oby złodziej nie przyszedł z gazem i pałką :sciana: jedyna rada to olać te pseudo kempingi

 

niedługo w uzasadnieniu o wydanie pozwolenia na broń będziemy pisac - "Karawaning w PL" ,smutne ale prawdziwe

Edited by piotrekbb (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Najgorsze jest to czy to kemping na 3 załogi czy na 300 załóg jak widać nie ma różnicy dla złodzieja

A gdyby komuś sie udało złapać takiego złodzieja bez fantów to podłożyć mu 2 laptopy żeby nie był bez winy

albo niski czyn społeczny jak będzie miał sam zasilacz

Link to comment
Share on other sites

Szok!!! Współczuję i życzę żeby był to pierwszy i ostatni raz!!!!

Link to comment
Share on other sites

niestety złodzieje są bezczelni, ale policja za bardzo im nie przeszkadza. Ukradli mi przyczepę i od razu usłyszałam że i tak się nie znajdzie, smutna polska rzeczywistość.

 

Może ktoś z was widział skradzioną w nocy z 23 na 24 lipca przyczepę TEC 500t

 

załączam zdjęcia :dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki::dzieki:

 

0605180357

post-7690-0-62785000-1312139118_thumb.jpg

post-7690-0-25585500-1312139181_thumb.jpg

post-7690-0-83961600-1312139243_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...