Jump to content
kit

mikro kampery

Recommended Posts

smok_wawelski

Ducato czy bliźniaki z lat 02-06 - 13l to jak im 1,5T wrzucisz i  pociśniesz, w nowszych po prostu nie wiem - na pusto Jumperem 2,8HDI L3H2 zza Warszawy  do Kraka cisnąc b. mocno miejscami 150 wziął 9-10/100  

Zgadza się powyżej  pewnej prędkości każdy blaszak żłopie - Trafic owszem motor oszczędny, gdyby nie to że u mnie musiał być na 3os to tak jak pisałem na 99% byłby Trafic który żłopie mniej również z racji swojego kształtu swojego ryjka i też wielkości

Share this post


Link to post
Share on other sites
Peter
20 minut temu, Cathay napisał:

Podobnie jak Łza, myślę że ducatowi mocno zawyżyłeś. Miałem 2.8 jtd to w 10,5 się mieścił z lekkim ładunkiem. Natomiast 2,3 w najnowszej budzie miałem do testów, to na trasie z Poznania do Świnoujścia załadowany dość mocno, przy niegrzecznej jeździe spalił średnio 16 litrów. Ale jadąc blisko przepisów w 10 się mieścił. Trafic po zabudowie (waży 160 kg więcej niż seria) pali w trasie między 6,6 a 7,8 przy kobiecej nodze.

Zgodzę się z Tobą że 2.8 jtd jest oszczędniejszy, ale PSA 2.3 mają złą opinie i nie słyną z oszczędności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio

Jednak 2,3 z alkowa mieści się w 11-12 raczej sporo przeładowany, więc blaszka będzie mniej...chyba że ja mocno pociśniemy...

A Takie mi rzeczywiście potrafią latać na oparach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łza Włóczynutka

Przy autach o tej samej masie i gabarytach, ale z różnych stajni może być różnica w spalania rzędu 5-10% ale nie 200%. Jeśłi było 200% różnicy, to albo źle zmierzone, albo wymiary/masy aut były inne, albo coś było zwalone w samochodzie. Ale nie wiem co by musiało być zwalone, żeby spalanie poszło 200% do góry. 

Tir z naczepą, ale bez ładunku pali w granicach 16 litrów, a waży 14,5 tony i ma 4 metry wysokości i 2,5 szerokości.

Edited by Łza Włóczynutka (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Benior

Ciekawy temat. 

Również zrobiliśmy sobie mikro na bazie citroen spacetourer wersja długości średnia 4,95m. Na początku były myśli jak go mocno przerobię i wszystko będzie ale jednak plan porzuciłem i zrobiłem mini mini. Czyli podniesione łóżko, miejsce na wc i lodówka. Projekt dosłownie wykonany w dwie godziny ale tej zimy przerobię to i zrobię system modułowy. Zaletą cytryny jest wysokość bo ma 1899mm co np na autostradzie w Chorwacji obniża koszty przejazdu. Wada to, że jest zarejestrowany na 8os. Pomimo 5 siedzeń. Droższa autostrada na Węgrzech. 

Podróżuje się tym bardzo sprawnie i 150 to żaden problem ale wtedy to już o komforcie można zapomnieć. Do 120-130 jak najbardziej jeszcze jest względnie cicho. Używam go codziennie i za nic nie chce do plaskacza czy nawet suva. Nie wiem z jakiego powodu ale siedzenie pasażera jest wygodniejsze od kierowcy. Na wygłuszeniu dachu mocno oszczędzili i jest tylko podsufitka a potem blacha. Jak się stoi i deszcz pada to śmiesznie stuka a wystarczyłoby zwykła mata przyklejona do dachu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
smok_wawelski

Jak najbardziej w temacie - tyle że byłby to dziś XS hobbystyczny  :)  choć takie całkiem XS by to nie było 
ze 
20 lat temu miałem takiego budować , poźniej też jeszcze takim jeździłem :)
Reimo czy Westfalia była to wtedy kosmiczna absolutnie cena poza zasięgiem wiec w grę wchodziło tylko diy  odwzorowanie
Poczciwe Żuczysko miało dieslowski motor 4C90 z rodzimej Andorii o zawrotnej mocy 70kucyków :)

I powiem tak - chętnie bym do tego projektu powrócił ale dziś to już byłaby mocna hobbystyczna rekonstrukcja i prawdopodobnie poległbym na braku czasu. więc z bólem serca odpuszczam 

zuk.jpg

Edited by smok_wawelski (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cathay

Gdyby komuś mini był zbyt mini :)

 

 

Edited by Cathay (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Łza Włóczynutka

No tak, tylko że za 600000zł można mieć ze 2 pełnowymiarowe kampery, a nie jakieś widły_wagony. Westfalia to dla mnie jest jakaś sekciarska religia, czyli coś kompletne odległego od logiki. 

Edited by Łza Włóczynutka (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cathay

Są tacy dla których bycie jedynymi na campie, czy wręcz na wybrzeżu warte jest tych 6 stówek.

A religia Westfalia-California, to faktycznie ciekawe zjawisko. Chociaż faktem jest że to co mamy w szoferce "cali" na głowę bije wszelkie traffiki, vivaro, transity, spacetourery, travellery  itp.  Z drugiej strony za małego nuggeta tez 250-280 trzeba dać. więc też tanio nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
rumpel

Ford Transit miał kiedyś wersję Euroline ( robił ją Karmann lata 90-te i może początek nowego wieku ). Miałem okazję ją posiadać, wybrałem go zamiast Multivana T4. Miło wspominam te czasy , zaręczyny na dziko w bieszczadach 😊. Gdyby nie ta fura to kto wie,  jak wyglądałoby  moje życie obecnie 😁. A obecnie jest szczęśliwa rodzina 2+2+ogon 😂.

Pozdrawiam wszelkiej maści podróżników 🖐.

Edited by rumpel (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Witam.

Moje marzenie o posiadaniu własnego samochodu campingowego się spełniło. Może nie jest ideałem , na portalach nie ma wiele samochodów . w grę wchodził campervan z wysokim dachem, abym mógł stanąć normalnie. Kupiłem więc takiego złomeksa he, he i go po trochu reanimuję. Kosztował mnie 7800zł, trochę już do niego dołożyłem, ale w niedzielę był pierwszy wyjazd z synem na narty do Białki. W porównaniu do osobówek jest jest głośny, bez wspomagania kierownicy, ale jak na razie jest entuzjazm. mam nadzieję, że uda mi się w zimie przejechać trochę kilometrów na narty i nie tylko. Na razie ciekaw jestem spalania . Po pierwszej wycieczce do Białki , gdzie przejechałem tam i z powrotem 230km spaliłem 24litry benzyny, czyli jeśli dobrze policzyłem około 10,5litra na 100km. Jazda była spokojna , przeważnie 80km/h rzadko 90km/h pod góry 50-60km/h. W samochodzie kempingowym fajne jest to, że jak sobie człowiek umysli jakiś wyjazd w ostatniej chwili to wystarczy się spakować i odpalić samochód i w drogę bez marnowania czasu na zapinanie przyczepy. Z parkowaniem też jest dużo łatwiej.  Zabudowa w moim fordzie ze względu na małą powierzchnię jest podstawowa, lodówka zlew , kuchenka dwupalnikowa. Chciałem sprzedać przyczepę , ale żona mówi, że musi zostać bo tym fordem za granicę się nie wybierze, he, he. Tak więc robi się ciasno na przydomowym parkingu.

IMG_20191028_072650.jpg

IMG_20191111_154232.jpg

IMG_20191111_154246.jpg

IMG_20191208_124931.jpg

IMG_20191208_124812.jpg

IMG_20191208_143636.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
danielpoz

Jakie masz tam ogrzewanie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
janekorka

Ogrzewanie w nim to Trumatic e 1800. Nawiewne. Jednakże na razie nie działa. Nie wiem, czy jest odłączone , czy całkiem zepsute. Muszę podjechać do jakiegoś serwisu karawaningowego , żeby to sprawdzili. Puki co będę korzystał z turystycznego promiennika gazowego o mocy 1,3kw  nakręconego na 3kg butlę gazową z propanem. Uchylony szyberdach , czujnik czadu muszą wystarczyć za gwarant bezpieczeństwa. To ogrzewanie będzie funkcjonować tylko jak nie śpimy tylko siedzimy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stu

Mimo to, bardzo uważaj. Z takim ogrzewaniem nie ma żartów.

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...