Skocz do zawartości

Zgnita podłoga


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 39
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Ty masz już tam grubą zgniliznę. A ta pianka montażowa, wsporniki metalowe nie wróżą niczego dobrego. Prawdopodobnie ściany też będą zgnite... licz się z większą odbudową niż tylko wymiana kawałka podłogi. Zresztą widać, że podłoga się już nie ma na czym trzymać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja polecam @andrewa1

Technicznie będzie na 100% ok

Poślizgi czasem terminowe...

Ale to też tak jak koledzy pisali - będzie to grubo i drogo... Więc czy jest sens ratować przyczepę?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Materdeju, nikt się tam nie schylił przez 5-6 lat (wtedy to należało ogarnąć), ale szczeliny między podłogą a ścianą świeżo zapaćkane pianą? Wymiana całej podłogi chyba nie wchodzi w grę. Grubo zgnite, nawet sztukówkę (wstawkę) z prawdziwego zdarzenia niełatwo (i nietanio) będzie zrobić, bo trzeba będzie dotrzeć do zdrowej konstrukcji (listew) do której da się złapać nową, i to samo w ścianach (i tu może dopiero być zonk). W podłodze trzeba będzie prwdopodobnie szukać zdrowego przed tylnymi poprzecznicami podpierającymi podpory (przynajmniej wzdłuż ścian). Konstrukcję trzeba będzie odkrywać i naprawiać po kawałku żeby nie opuścić ścian (są mocowane do podłogi, o ile w ścianach, zwłaszcza tylnej w ogóle będzie co skręcić z podłogą). I najprawdopodobniej odbudować dół ścian, tak samo (od wewnątrz, prując wewnętrzną sklejkę). Czyli cirka 3m2 podłogi do odbudowy konstrukcji, obu warstw poszycia. Odbudowa dołu ścian na ok. 6 mb bieżących obwodu cepy, od wewnątrz. I wszystko sztukowanie, pasowanie. Wszystko jest do zrobienia, ale niełatwo będzie Wam znaleźć firmę, która to ogarnie i jeszcze miałaby ręczyć za skuteczność naprawy, i co istotne dla was - z góry określi koszty (naprawa potencjalnie rozwojowa, oby w którymś momencie nie ośiągnęła istotnej części wartości cepy, bo dalej już nie wiadomo co robić). Temat raczej na własne rękodzieło albo dla kumatego dłubka, bo w dużych firmach spodziewjcie się raczej wyceny z kosztem zaporowym (kilka tygodni lub miesiące zagracania hali, potencjalnie duża rozbiórka i dłubanina, efekt niepewny także co do zlecającego, czy się w trakcie nie rozmyśli, nie skonfliktuje [gdy koszty i terminy zrobią się rozczarowujące] i nie będzie szukał sposobów żeby nie zapłacić).

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Marcin Sygnowski napisał(a):

Ktoś z forum oddał przyczepe sprzedawcy z tytułu rękojmia? Udało się?  Mam ochotę ją oddać bo wychodzą nowe kwiatki z tą podłogą.Kupiona jakies 3msc temu prywatnie od prywatnej osoby.

Już pomijająć kwestie rękojmi, to czy przy zakupie naprawdę nie zauważyłeś, że podłoga jest w takim stanie? Przecież to dyskwalifikuje przyczepę z jakiegokolwiek użytkowania. Sama jazda z taką budą to jest proszenie się o kłopoty przecież. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Realnie ta przyczepa jest w takim stanie, że tylna ściana może opaść (nie odpaść, ale opaść, chociaż na jedno wychodzi, tyle że opaść oznacza, że będzie wisiała na łączeniach górnej części ściany) w każdej chwili, na każdym wertepie, chyba trzyma się tylko dzięki zabudowie, która jeszcze jako tako "stoi" na górnej sklejce podłogi.

Przepraszam z góry za to, co napiszę. Dopóki wzięcie będzie bezkrytycznie na wszystko, nawet na takie kwiaty, z wadami ewidentnymi na tyle, że wystarczy się 4x schylić przy rogach i nacisnąć palcem, to nigdy nie skończy się wciskanie za normalną cenę byle przegniłych trucheł, które należałoby zezłomować, wystawianie tego z przeświadczeniem, że trudno, trzeba będzie co najwyżej poczekać miesiąc dłużej, aż przyjedzie ktoś (a przyjedzie w końcu na pewno), i łyknie jak młody pelikan. Ten rynek to dzicz, caveat emptor. Najciekawsze, że 90% tych, którzy kupili przyczepy z takimi kwiatami w podłodze, na 200% nie dałoby sobie wcisnąć  samochodu, który od spodu miałby dziury od korozji, lub nalepione na rdzę jakieś dziwne folie czy przylepce. 

Chyba nie powiesz że kupując przyczepę nie zainteresowałeś się co i jak sprawdzić, na co zwrócić uwagę, nie zajrzałeś pod spód, jak wygląda od spodu podłoga ?! Sam widok poklejenia folią itp. to przy minimum zainteresowania tematem przed zakupem = czerwony pulsujący "stop" na sam widok. 2 godziny lektury tego forum i słusznie (do dzisiaj tak uważam, nic mi się nie wydawało) odpuściłem sobie adrię z wymiętą podłogą, pękniętymi ramiakami wokół drzwi i poszyciem boku, i początkami zgnilizny podłogi pod łazienką, a była to druga przyczepa kempingowa w życiu, którą oglądałem z bliska - a małżonka nie widziała tam absolutnie żadnej wady, była b. ładna tak w ogóle... 

Jak teraz oddać cepę z taką wadą? To jest tak widoczne, że nikt nie uwierzy, że wadę dostrzegliście dopiero teraz. Szybciej da wiarę sprzedającemu, że przecież o wadzie poinformował kupującego (tym bardziej że będzie os.fiz - os. fiz.), i - jeśli będzie miał cochones - jeszcze wygarnie, że o, proszę, kupił przyczepę na sezon, a teraz chce oddać, "bo wady"... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo czemu sprzedawała żona a nie właściciel... często w takich przypadkach, dziwnym trafem, czy to właściciel prywatny, handlarz, czy komis - są wtedy przy oględzinach niedostępni i sprzęt prezentuje kompletny laik ( np. żona, ochroniarz na placu, cieć, teściowa, somsiad itp itd ) aby niczego nie pokazać i niczego przypadkiem nie wykazać...   

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Marcin Sygnowski napisał(a):

Sam piszesz że w twoim przypadku małżonka nie widziała żadnej wady.To że ktoś się nie zna nir znaczy że można mu wszystko wcisnąć. Przyczepe sprzedawała żona właściciela. Niewiele o niej wiedziała. Właściciel przez tel.mowil że sucha bez dziur itd.

No to skoro nie poinformowano was o wadach, i zapewniano że jest sucha, bez dziur, to reklamuj z tytułu rękojmi (o ile ta nie została ograniczona). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.