Skocz do zawartości

kategoria B96 a sytuacja w Serbii


Rekomendowane odpowiedzi

Witam


Wracając do Polski z Grecji miałem dość ciekawą sytuację. Może komuś się przyda, albo będzie wiedział czego się spodziewać.
Trasa wiodła standardowo z kierunku Saloniki przez Macedonię, Serbię, Węgry, Słowację, Czechy do Polski.
Przy jeździe do Grecji nie było żadnych problemów, na granicach sprawdzali paszporty, dowody rejestracyjne auta i przyczepy, jak również zielone karty dla auta i cepki (tutaj się zdziwiłem trochę).
Wracając jednak, w piątek, 4/8/23 tuż za Belgradem kierunek na północ, była godzina około 22, ciemno już, zaraz za bramkami autostrady policja serbska zrobiła łapankę na turystów. Jeden majster łapał tylko auta na zagranicznych rejestracjach, drugi to obsługiwał. Mnie również zatrzymali i pierwsze co pyta to prawo jazdy. (na cepkę robiłem kategorię B96. Wagowo DMC całego zestawu wszystko się zgadzało)
Policmajster bardzo słabo z angielskim włączył google translatora i mi mówi od razu, że mam nieważne prawo jazdy do jazdy przyczepą.
Wg niego kategoria B96 nie obowiązuje na terenie Serbii, że tylko na terenie UE, i mi wystawi grzywnę/mandat w wysokości 450E. Że złapał już dziś 3 inne osoby z tą kategorią B96 i wszystkim wystawił mandat. Co więcej, wg niego zostałem już zatrzymany/ostrzeżony wcześniej przez innego policjanta, że ma to w komputerze i pomimo tego jechałem dalej. Odpowiedziałem mu, że nic takiego nie nastąpiło, nikt mnie nie zatrzymał. On na to że ma to w komputerze i może byłem wcześniej w Serbii i mnie ostrzeżono. Ja mu znowu na to, że cepkę mam dopiero kilka miesięcy i nie byłem z nią nigdy poza granicami, a tym bardziej w Serbii jeszcze. I tego co dalej następuje teraz nawet ciężko mi zrozumieć - twierdzi bowiem, że teraz wystawi mi mandat, który mam opłacić w magistracie, że zabiera mi dodatkowo paszport i mam zjechać teraz gdzieś do hotelu/campingu, opłacić mandat i potem policja mnie znajdzie i odda mi dokumenty. ????
Ja do niego z pytaniem jak ma mnie policja znaleźć?
Zaczęła się robić nerwówka, szybkie sprawdzanie przez żonę w międzyczasie na necie informacji, i okazało się (wówczas chyba), że Serbia powinna respektować prawo unijne, że podpisała konwencję o respektowaniu prawa jazdy wydawanego na terenie Unii. Mówimy mu to, a majster na to, iż on wie lepiej, że pracuje już tu długo, wyciąga przy tym serbski kodeks drogowy i mówi, że tu Serbia, i prawo unijne tu nie działa, i że zabiera mi paszport, i wyciąga druczki mandatu do wypisywania.
Okey, sobie myślę, zacząłem go zatem dopytywać, gdzie mogę zapłacić ten mandat, gdzie znajduje się ten magistrat, czy w sobotę będzie w ogóle otwarty. On na to coś odburknął po serbsku, już nie mówiąc do translatora.
Ja do niego znowu z tymi pytaniami o ten magistrat, dodatkowo pytając gdzie mieści się konsulat albo ambasada polska, ponieważ będę chciał się z nimi skontaktować i wyjaśnić całą sytuację. Żona w międzyczasie szuka telefonów do ambasady.
W pewnym momencie jednak ten majster znowu powiedział do translatora, że mam już jechać, że zostałem ostrzeżony, i jak zostanę znowu złapany to będzie mandat. Oddał prawo jazdy i od razu poszedł do kolejnego złapanego auta. Całość trwała jakieś 40 minut, spore nerwy wam powiem.
Szczególnie, że potem widzieliśmy jeszcze jedną łapankę (2 wozy policyjne na bombach), i się zastanawialiśmy, jak to będzie na granicy.
Pytanie zatem, jak to jest z tym B96? Uważam osobiście, po przeczytaniu informacji na ów temat, że powinno to być respektowane.
Czyli co to było, próba zarobienia dodatkowego? Odpuścił jak się zacząłem dopytywać i pytać o ambasadę, w międzyczasie tracąc kolejnych klientów? Czy jednak miał rację?
Zamierzam teraz pisać do ambasady polskiej w Serbii, ambasady serbskiej w Polsce, z pytaniem o całą tą sytuację.
Wydrukować odpowiedzi i mieć pod ręką zawsze jak będę opuszczał UE.
Ale jak dla mnie, teraz po czasie, to ewidentnie śmierdzi mi to, i wyglądało na próbę wymuszenia opłaty...
Spotkał się ktoś z taką sytuacją kiedykolwiek?

Pozdrowienia

M

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Klasyczna chęć wyłudzenia. Jak zacząłeś mówić o ambasadzie to robiłeś się nie wygodny i odpuścili. Pewnie od iluśtam mniej dociekliwych kierowców udaje im się wyłudzić.

Kod B96 obowiązuje w UE i krajach które podpisały Konwencję Genewską którą oczywiście Serbia podpisała.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiedeńską chyba...

Wg konwencji, uprawnienia powinny być respektowane.

Nieprzyjemna sutuacja. Oczywiście, człowiek (dosłownie men..a w mundurze) w pierwszym rzędzie, gdzie będąc "na prawie" nie wiadomo jak postąpić (czy jest to po prostu tępa dzida, czy [raczej to]  chce wziątku, ale nawet wtedy  czy za chwilę nie zrobi większego larum o próbę wręczenia łapówki, żeby zamiast 50 ojro wziąć 300...).

Niby środek Europy, a są kraje, w których możemy czuć się jak nie przymierzając, w czarnej Afryce rządzonej przez lokalnych kacyków czy republice bananowej... Współczuję, w Czechach, za rzekome i w żaden sposób nie stwierdzone przekroczenie prędkości o 5 km/h na autostradzie, zabrał prawko do kontroli i z metra wypisał... pokwitowanie zatrzymania PJ...

Jak miałbyś B+E, znalazłby pewnie co innego, np. w Serbii  - brak obowiązkowej linki holowniczej, lub że była za krótka (min. 3m)...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ehhhhhh i takie kraje chcą do UE.
szkoda bo taka sytuacja mocno psuje opinie o kraju, a przejeżdżając przez Serbię mówiliśmy sobie że musowo musimy się zatrzymać i zwiedzić sobie ten kraj, bo jedzie się przez niego długo i widoki zza okna auta jak się zjedzie w bok są ciekawe

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, czyś napisał(a):

Wiedeńską chyba...

ehe racja

21 minut temu, czyś napisał(a):

Jak miałbyś B+E, znalazłby pewnie co innego, np. w Serbii  - brak obowiązkowej linki holowniczej, lub że była za krótka (min. 3m)...

hehe tez tak pomysłałem właśnie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nic to,  podsumowując - człowiek mądrzejszy o nowe doświadczenie.

Dzięki wszystkim za wyjaśnienia/potwierdzenia.

Na marginesie dokładnie te same przemyślenia miałem wówczas, jak mi powiedział 450E, czy "iść" w negocjacje. Dziki kraj, bo co jak co to po mundurowych się tego nie spodziewałem, tym bardziej widząc ich tyle stojących wieczorami na parkingach na autostradzie. Zastanawiam się teraz po co oni tam stoją, bo do tej pory myślałem że właśnie dla bezpieczeństwa podróżnych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mikawajos napisał(a):

Ehhhhhh i takie kraje chcą do UE.

Oni akurat nie chcą do unii :)

Ten przypadek to ewidentna próba wzięcia w łapę , jak byś proponował 100e to by Ci powiedział , że jest ich dwóch i chciałby 200 , jak się postawiłeś i usłyszał o ambasadzie to odpuścił

7 minut temu, janm napisał(a):

Oni akurat nie chcą do unii :)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, mikawajos napisał(a):

Zastanawiam się teraz po co oni tam stoją, bo do tej pory myślałem że właśnie dla bezpieczeństwa podróżnych.

:brawo:Tiaa ....ze względu na złą sytuację materialną proszę o przeniesienie do drogówki.... :bravo:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W państwach na pewnym etapie rozwoju drogówka to było marzenie, też kiedyś u nas. Nie strumien, bardziej rzeka kasy, i ludzie ją sami wpychali...

To jest jednak dzicz. Nie udało mu się wziąć tych paru ojro, odrobi na kimś innym w ciągu paru godzin, i ma w zadzie. Tobie, jak mniemam, dość skutecznie obrzydził Serbię.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, czyś napisał(a):

W państwach na pewnym etapie rozwoju drogówka to było marzenie, też kiedyś u nas. Nie strumien, bardziej rzeka kasy, i ludzie ją sami wpychali...

To jest jednak dzicz. Nie udało mu się wziąć tych paru ojro, odrobi na kimś innym w ciągu paru godzin, i ma w zadzie. Tobie, jak mniemam, dość skutecznie obrzydził Serbię.

Obrzydził, choć jak znam siebie - do kolejnego wypadu w tym kierunku mi przejdzie, ale ale muszę pociągnąć z tą ambasadą temat coby być gotowym na następny raz ;-)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.08.2023 o 21:15, mikawajos napisał(a):

Obrzydził, choć jak znam siebie - do kolejnego wypadu w tym kierunku mi przejdzie, ale ale muszę pociągnąć z tą ambasadą temat coby być gotowym na następny raz ;-)

 

Ja miałem podobny przypadek jakieś 15 lat temu na Węgrzech. Oczywiście pretekst był zupełnie inny (już nie pamietam jaki), ale mechanizm ten sam. To potwierdza tezę, że dotyka to krajów "na pewnym etapie rozwoju". U nas jakiś czas wcześniej też było podobnie. Byłem spokojny i jak zorientowałem się o co chodzi powiedziałem do żony (po angielsku oczywiście), że dzwonimy do ambasady, żeby wystukała numer jak ja z panem rozmawiam i jak usłyszeli ze 2 razy słowo ambasada i zobaczyli mój luz i spokój to odpuścili. Po tym zdarzeniu przez jakiś czas faktycznie zapisywałem sobie numery do ambasad w "dzikie" kraje, w które jechałem, ale oczywiście po jakimś czasie mi przeszło. Jak by był większy cwaniak, to by się skapnął, że o tej porze co to było to raczej pies z kulawą nogą nawet w ambasadzie nie czuwa... Ale magiczne słowo "ambasada" zadziałało:D

Eee - to chyba było więcej niż 15 lat... Chyba wtedy nie byliśmy jeszcze u tych, co nam teraz chcą lasy zabrać i nie będzie gdzie grzybów zbierać...:lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tak miałem 11 lat temu u nas w kraju... buda na haku... wieczór... żona w 8 miesiacu... a ja 1,5h sie wykłócałem ze moge jechac na B moim zestwem... koniec końców po 1,5h wyłudzili wziątkę i pojechałem bo nie chciałem porodu na poboczu w lesie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, patriks napisał(a):

Ja tak miałem 11 lat temu u nas w kraju... buda na haku... wieczór... żona w 8 miesiacu... a ja 1,5h sie wykłócałem ze moge jechac na B moim zestwem... koniec końców po 1,5h wyłudzili wziątkę i pojechałem bo nie chciałem porodu na poboczu w lesie...

W takich sytuacjach dzwoni się na 112, że chyba jacyś przebierańcy Cie zatrzymali bo wciskają ciemnotę i próbują coś wyciągnąć i żeby patrol drogówki przyjechał. 
 

nie kłócił bym się ani minuty

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.