Skocz do zawartości

[RELACJA] Włochy, my też - Toskania 2023


konrad_b

Rekomendowane odpowiedzi

Widać w tym roku wyjazdy do Włoch obrodziły ;)

My też postanowiliśmy w tym roku wrócić do ITA, ale tym razem planowana od jakiegoś czasu Toskania. Ostatni raz we Włoszech byliśmy w 2019 przed samym C19, okolice Rimini/Wenecji czyli Adriatyk. Mniej więcej wiedzieliśmy czego się spodziewać (3x we Włoszech) więc zaskoczeń nie było. Plan na wakacje był taki aby trochę pozwiedzać, zobaczyć Toskanię, ale jednak głównie odpoczynek na wybrzeżu (lato to nie czas na chodzenie po miastach). Wstępnie wybrałem dwie lokalizacje - okolice Massa i San Vincenzo. Ruszamy ...

Dzień 1
Wyjazd z Krakowa piątek wieczorem, kierunek Zwardoń, nocleg Milówka ul. Sportowa, miejsce oświetlone, koło przedszkola, 49.557155,19.084675

Dzień 2
Tradycyjnie już robimy postój na Węgrzech, jedziemy do AquaCity koło Zalaegerszeg http://www.aquacity.hu/en/, jesteśmy ok 13 na miejscu, wchodzimy na baseny, coś jemy i relaks. Tym razem pogoda dopisuje i można korzystać ze wszystkich atrakcji (rok temu było tu ok 20' i głównie siedzieliśmy w 3 ciepłych nieckach). Miejsca do parkowania bez problemu nawet zestawem, na terenie parku można coś zjeść - typowy węgierski fastfood, sam park to nie termale (baseny z woda leczniczą są obok), a typowy park rozrywki - zjeżdżalnie, basen z falą, baseny rekreacyjne. Obok nad jeziorem jest kemping, nawet przyzwoity, ale w tym roku nie korzystamy i wieczorem ruszamy dalej, cel MOP Słowenia. Tankujemy na pierwszej stacji w SLO https://goo.gl/maps/apy8vUxwRAYcVAp49 benzyna 1.44e czyli podobnie jak w PL, jedziemy do ok 23 i zjeżdżamy na nocleg na MOP.


Dzień 3
Ruszamy po szybkim śniadaniu, dziś mamy do przejechania sporo km, więc bez ociągania. Obiad tez na szybko w trasie, tankujemy jeszcze na full w Słowenii (we Włoszech +30-40eurocentów), zjeżdżam ok 2km z autostrady i po 1.44e tankujemy na OMV https://goo.gl/maps/AZmBg5RNk9rApg1P9, dalej autostradami dojeżdżamy do Bolonii - do tej pory winietki (wszystkie kupowane online na stronach operatorów), we Włoszech bramki i 24e za odcinek od granicy. Z Bolonii jedziemy na Maranello, dalej przez góry drogą SS12, średnia mocno spada, ale widoki za oknem umilają czas, więc droga się bardzo nie dłuży, droga jest kręta, miejscami wąska (spokojnie się mijają dwa auta), ale dla nas to nie nowość w ITA

image.thumb.jpeg.ef3d99d8309dce477d7778b5b809ed3a.jpeg

a po drodze można "zatankować" wodę - sporo ludzi nalewa do butelek po kilkanaście sztuk.

image.thumb.jpeg.a1f529ef1e33f9594cf7951de202f85d.jpeg

Szybki widok na Devil's Bridge https://goo.gl/maps/h5D446om2DDy3fnj7

image.thumb.jpeg.35d8bb137da9565c1cb4f2716f60c063.jpeg

a potem już prosto na kemping Camping Partaccia 1, Marina di Massa https://goo.gl/maps/ek3RfFQhPJYdsRc2A. Na kempingu meldujemy się ok 20, zajmujemy parcele (jest kilka wolnych, nie ma problemu z miejscem), rozkładamy się, kolacja i idziemy na lody i zobaczyć plaże.

image.thumb.jpeg.07997bbcc71d5dc5b5dfcc8fb32c12f5.jpeg

Dzień 4
Rano plażing - plaża publiczna, więc tłoczno, dużo  handlarzy, ale widok i ciepła wodą robią robotę ;)

image.thumb.jpeg.47c4b9b4d1e0c3a5c29b4a967c81eb50.jpeg

Plaża podobna do tych nad Adriatykiem, czyli ciemny piasek, tutaj nieco grubszy, woda mętna ale ciepła 

Po południu jedziemy do Carrara, dzień wcześniej znajduje pkt widokowy Foce di Pianza, 49.557155,19.084675 i tam się wspinamy ok 30km, wjeżdżamy na ponad 1300m npm (droga trudna, serpentyny, wąsko, miejscami dziury a pod koniec brak asfaltu) i widok - widać kamieniołomy marmuru i wybrzeże ? https://goo.gl/maps/bXvHx8Fez9dhH6Hp9

image.thumb.jpeg.f24de1cc26b04ae6d3cb9b1077004b55.jpeg

Potem jeszcze podjeżdżamy pod kamieniołom 49.557155,19.084675, gdzie jest kilka pkt z wyrobami z marmuru i startują wycieczki do kamieniołomów https://goo.gl/maps/ptH9iHcv1VxF8Q6RA.

image.thumb.jpeg.a7d080d27cfedea9c504bc22558e2a86.jpeg

Zjazd do Carrara ok 2km wąski tunel na jedno auto, robi wrażenie, zakupy w Conad i już prawie o zmroku na kemping. Rowerem robię jeszcze trasę do Massa. Jutro Pisa.

image.thumb.jpeg.6c3c30a059bf4a21372a597aaf20ef82.jpeg

Dzień 5
Rano plażing, ok 16 ruszamy do Pizy, jedziemy bulwarem nadmorskim aż do Viareggio, w Pizie parkujemy na dużym bezpłatnym parkingu 43.729068,10.389607. Wcześniej wyjmuje wszystko z auta, bo niestety dużo opinii o kradzieżach z samochodów nie nastraja pozytywnie (w tym roku nawet MSZ ostrzega o kradzieżach w ITA, a rok temu naszych znajomych okradli właśnie w Pizie :( ), ale gdzieś trzeba zaparkować, stajemy blisko sklepów i kamery. W Pizie oprócz wieży obchodzimy też stare miasto - bez szału, kupujemy jeszcze pizzę na wynos w Pizzeria Porta a Lucca (smaczna i niedroga 6-7e) i koło 22 jesteśmy na kempingu.

image.thumb.jpeg.56b7def33b17f7f3f3ba38f99de8ca21.jpeg

image.thumb.jpeg.91e6caa37ce97c4f52f578a3e13fc8cc.jpeg

a po Pisa, pizza ;) 

image.thumb.jpeg.49abc83f8cdb7b64cc818ba805ab1594.jpeg

Jutro wyjazd, cel International Camping Etruria https://goo.gl/maps/QSGrpYVzranaKaY26

Dzień 6
Rano się pakujemy i jedziemy na drugi kemping ok 120km na południe.
Podsumowując kemping Partaccia 1, średniej wielkości, std jest OK, toalety czyste, niestety brak papieru i mydła, część toalet nowa, część starsza, parcele w większości zacienione przynajmniej częściowo, animacje do ok 23, mały sklep i bar na kempingu, większość miejsca zajmują domki i stacjonarne przyczepy, parceli nie ma dużo - szacuje ok 80. Za pobyt wychodzi ok 62e doba dla 4os, więc przyzwoicie jak na standard który oferuje. Okolica nie jest jakaś super wakacyjna, stąd też nie ma za wiele obcokrajowców i dominują Włosi. Wakacyjne klimaty zaczynają się od Massy na południe, ale tam nie ma kempingów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 30
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

 

cd - Dzień 6 (środa 12 lipca)

Około 10 wyjeżdżamy i kierujemy się do International Camping Etruria, do przejechania mamy ok 120km, więc wzdłuż wybrzeża omijając autostrady powoli się toczymy.

W Livorno jedziemy przez centrum, zwłaszcza ulica Viale Italia, https://goo.gl/maps/mpzcRx6NYgkEEaig6 robi wrażenie - zabudowana willami 

Za Calafuria robimy postój na skalnej części wybrzeża 43.469636,10.336360. https://goo.gl/maps/mfa1Uzkqj25swjvH6, kilka fotek,

image.thumb.jpeg.98943d17f193e211a1da66ee0b3be4d5.jpeg

uwaga tu niestety też kradną, opinie z sieci potwierdza duża ilość tłuczonego szkła ?

image.thumb.jpeg.0263711d34a8fa80e3cc47f6add89d84.jpeg

i jedziemy dalej.

Na kempingu meldujemy się po 13, przed nami 3 auta ze Szwajcarii (ogólnie sporo aut z CH), pan z obsługi obwozi nas melexem i pokazuje 2 parcele, wybieramy bardziej zacienioną, choć niezbyt ustawną bo ma drzewo na środku, jakoś ustawiamy przyczepę (w piasku słabo idzie) i po odpoczynku idziemy na plażę. (sam kemping opiszę dalej, bo mało jest o nim informacji, a szkoda bo miejsce fajne, mało znane chyba w PL - tylko 2 załogi widziałem)

Dzień 8 i kolejne
Kolejne dni to plażowanie, basen i nic nie robienie  ?

image.thumb.jpeg.addf52fefe9cf10d59c3a59b35c1b199.jpeg

image.thumb.jpeg.080c294435b227c6c7efe04d6b4b02ab.jpeg

image.thumb.jpeg.d8699ccec3265146934974c069acdd73.jpeg

Plaża piaszczysta, miejscami żwirowa, łagodne zejście do wody, piasek kolor bury, woda oczywiście mętna, choć jak nie ma fal to robi się przejrzysta, jednak do nurkowania nie ma atrakcji - są meduzy (wielkości ludzkiej głowy :O) na głębszej i czystej wodzie, obserwuje je z SUP'a, prawie przez cały czas spore fale, co nam akurat odpowiada, choć dłuższe pływanie na SUP odpada.

Baseny to dwa oczka, jeden duży nazwany laguna, typowo dla dzieci, głębokość 40cm, zjeżdżalnia, wodotryski itp, całość wyłożona miękkim "dywanem", drugi basen rekreacyjny z biczami i bąbelkami. Na basenach dość tłoczno, na plaży miejsca sporo.

image.thumb.jpeg.c90c7cf9e3e178d883eb3b0853895415.jpeg
Wieczorem robimy wycieczki czy spacer "na lody" - do Marina di Bibbona jest ok 20-30min spacerem, autem do San Vincenzo - darmowy parking https://goo.gl/maps/ZMZrHvaJHkh3RxMB9

próbuje też rowerem, ale nie ma tu infrastruktury dla rowerów (krótkie odcinki ścieżek w centrach miasteczek) i jazda po ciemku drogami - słabo, więc wieczorem po 18 2-3h max i do przyczepy

image.thumb.jpeg.62572b528d78d40562fd75f37c683949.jpeg

W sobotę pojechaliśmy do Geothermal Natural Park Biancane, gdzie można zobaczyć erupcje pary i inne wyziewy czy też "gotujące się błoto". Trasa to ok 1.5h, wstęp gratis, płatne jest muzeum z minerałami. Niestety w ponad 30'C upale i oparach siarki zwiedzanie do przyjemnych nie należy, ale taki urok letnich miesięcy, samo miejsce ciekawe.

https://goo.gl/maps/sTvMy9NxR3E6QYRZ8

image.thumb.jpeg.8485ece60c9773fe2d3ba8919edf9335.jpegimage.thumb.jpeg.5cfe01bab02ef6c9c2e904f3f4487f55.jpeg

W drodze powrotnej zwiedzamy okoliczne miasteczko Monterotondo, a następnie jedziemy do Piombino na krótki spacer.

image.thumb.jpeg.3e5fa98fd800ee5a3daa40703288d969.jpeg

Kolejna wycieczka to poniedziałkowy całodzienny wyjazd do Sieny ze zwiedzaniem "po drodze" - Volterra, San Gimignano, termy i Siena
długo się zastanawialiśmy czy jechać, jak jechać, bo w dzień mamy temp po 36-38'C i o ile wieczorem można jeszcze jakoś funkcjonować, tak cały dzień ???

Finalnie stanęło że jedziemy możliwie rano, w najgorszy upał przeczekamy przy Bagni di Petriolo https://goo.gl/maps/fwsubGkVPHdmQBc69
 

20 minut temu, lbuster napisał(a):

Pięknie się zaczyna, czekam na kolejne odcinki :ok:

Dziś idealna pogoda za oknem do pisania, więc jest szansa że dojedziemy do końca ;) 

Edytowane przez konrad_b (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, konrad_b napisał(a):

Dziś idealna pogoda za oknem do pisania, więc jest szansa że dojedziemy do końca ;) 

Że niby w jeden dzień chcesz wszystko załatwić??

No dobrze - ja mam dziś dzień z pracą przy kompie, więc czekam na antrakty z nowymi odcinkami...:D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

OK, jak już przyjechaliśmy tutaj 1400km to jedziemy ... dziś nie ma leżenia do 10 w klimatyzowanej przyczepie :P, zbieramy się koło 8 i o 9 wyjazd, do Sieny mamy 130km, ale zaczynamy od Volterry, przed nami około godziny jazdy. Parkujemy blisko centrum na parkingu podziemnym https://goo.gl/maps/rg7B8rxfiKipReN99 i robimy krótką wycieczkę po mieście. Jeszcze jest znośnie temperaturowo, trochę wieje bo miasto na górce.

DSCF8264.thumb.JPG.d3baf635f448e588b994b33b92ae4e7d.JPG

w mieście polskie flagi, pokazuje rodzince :hmm:, a ja wiem z FB że Volterra jest miastem partnerskim Sandomierza i obchodzą właśnie dni miast partnerskich  :thank:

DSCF8268.thumb.JPG.54f858f5a6458fd6d65b90c835d8e27d.JPG

Następnie przejeżdżamy do San Gimignano, parkujemy na parkingu P1 https://goo.gl/maps/ZQAw9yDSeBJbFgKc7 (część parkingów była już pełna), niestety już w słońcu i idziemy do miasta.

DSCF8295.thumb.JPG.0caf7ff1ea3ae37ad5be2077b814c139.JPG

Ludzi sporo, jeszcze da się wytrzymać ;), jemy coś w biegu - pizza/focaccia z piekarni "na wagę" i krótki spacer po mieście. Oba miasteczka robią niesamowite wrażenie, jakby się przenieść o kilkaset lat wstecz, kamienne elewacje niezepsute przez szyldy i dziwne nadbudowy - jest klimat, choć Volterra bardziej kameralna i dla nas bardziej na plus.

Mamy prawie południe i robi się gorąco - auto pokazuje 36-37'C w czasie jazdy, kierujemy się w kierunku Sieny, po drodze zatrzymując się w Monteriggioni - miasto twierdza, faktycznie otoczone murami, a wewnątrz - czas się zatrzymał, kilka sklepów z pamiątkami i restauracji. Udało się zaparkować za free na dolnym parkingu (cześć miejsc jest bezpłatna, reszta 2.5e/h, parking bliżej bramy 3e - jeden z droższych parkingów, rodzinkę zostawiam przed bramą a sam po schodach do góry ;)

DSCF8304.thumb.JPG.1d43dad5c80a19a5371ec42ff11ad4c4.JPG
 

Szybka burza mózgów co dalej, bo teraz Siena to raczej odpada, decyzja że zgodnie z planem jedziemy do Bagni di Petriolo, czyli na dzikie termy ok 30km na południe od Sieny. Woda gorąca - ciężko do niej wejść, mocno siarkowa - śmiedzi w całej okolicy ;), wpada do rzeczki i właściwie to głównie moczymy się w rzece :P - w cieniu pod mostkiem jest ok 1.5-2m głębokości i można nawet popływać. Na brzegu jest trochę cienia gdzie można też posiedzieć, auto zaparkowaliśmy przy drodze, w pobliżu są  komercyjne płatne termy, na bezpłatnych klimat trochę taki "hipisowski" - po drugiej stronie ktoś sobie koczuje, za dużym kamieniem siedzi golas ;)

IMG_20230717_154946.thumb.jpg.0bbf386f9ec255167fdd00c968479924.jpg

IMG_20230720_165027.thumb.jpg.c327e7b40bfa37f332d4bbd1f0f6e522.jpg

Koło 17 ruszamy do Sieny, parkujemy na jednym z parkingów podziemnych (Parking Santa Caterina), z parkingu kawałek do góry i dalej już ruchome schody wywożą nas do miasta (genialne w tym upale ;) ). Kręcimy się po mieście około 2h

DSCF8322.thumb.JPG.1d70807b23f5ff37797bafbf0e925f19.JPG

Siena robi duże wrażenie, zwłaszcza katedra Santa Maria della Scala z bogato rzeźbioną elewacją. Jakieś lody i wracamy, do kempingu mamy 130km wąskimi krętymi drogami Toskanii.

Pierwotny plan aby ostatnie 2 dni przestawić się w okolice Val d'Orcia i Pinezy - odpuszczamy, lepiej posiedzieć dłużej nad morzem :P, upały i tak praktycznie uniemożliwiają zwiedzanie, trochę traci to sens i odbywa się na zasadzie "zaliczania", dlatego rezygnujemy za dalszego zwiedzania i przejedziemy w drodze powrotnej "w poprzek" Toskanie ai kiedyś pewnie wrócimy, ale wiosna albo jesienią?


Z kempingu robimy jeszcze kilka krótkich wypadów wieczorem po okolicy - San Vincenzo, Bolgheri

a Toskanie zapamiętamy z takich widoków:

IMG_20230719_193246.thumb.jpg.f2675ef7cfee39cea338cb628589606a.jpg

choć tych cyprysów nie ma tak wiele, akurat jedna z alej jest całkiem blisko kempingu https://goo.gl/maps/a3FXuy1TsU7rFJjL9

na nas większe wrażenie chyba robią sosny pinia (parasolowate) które są tu wszędzie i czasem tworzą gęsty las, a czasem aleje, albo kilka rośnie koło jakiegoś gospodarstwa 

IMG_20230720_164932.thumb.jpg.606d4477e627bd54223f2b3e31cd7dd6.jpg

i oczywiście te kamienne uliczki starych miast :serducha:

IMG_20230720_165108.thumb.jpg.4a939402d0a9111bba2fadcc1babfb98.jpg

 

i zostało tylko podsumowanie ;)

 

 

 

 

Edytowane przez konrad_b (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za tę ekspresową wycieczkę do Toskanii :) Też bardzo lubię te drzewa piniowe :) Fajnie część miejsc sobie przypomnieć, część zobaczyć po raz pierwszy. Biorę kawę i nad każdym zdjęciem trochę powzdycham :)  W 2015 roku na Etrurii nie było jeszcze basenów. Co Wam się najbardziej podobało ?  W jakim terminie byliście? Temperatury iście włoskie- tak mieliśmy w 2019 w pewnym momencie 43 stopnie .... W tym roku mieliśmy inne doświadczenia pogodowe. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, konrad_b napisał(a):

i zostało tylko podsumowanie ;)

Arka wodna - już?!? A ja się właśnie poprawiłem wygodniej w fotelu...;)

Rzeczywiście zwiedzanie w temperaturach mocno 30+ to trochę już katowanie się, a w sumie nie na tym ma polegać urlop...

W okolicach Sieny nie ma jakiegoś kempingu na krótką bazę wypadową wieczorami chociażby do tych miasteczek, które odwiedziliście?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

OK, czas kończyć wyjazd i krótki opis ;)

Dzień 14

Do południa jeszcze plaża i odpoczynek, po południu pomału pakowanie jutro wyjazd. 

Dzień 15 - piątek 21.07

Wyjeżdżamy :(

IMG_20230721_090109.thumb.jpg.7c651cf653feafa3109e55b0f44b2cfe.jpg

Tak jak wcześniej pisałem, w związku z tym że odpuściliśmy przestawianie się "w głąb lądu" to jedziemy trochę okrężną drogą - na Grosseto, San Quirico d'Orcia, drogą SP146 przez https://goo.gl/maps/6hTMgXaCJgRPm15N8 i planowaliśmy na wysokości Bettolle wjechać na autostradę. Jednak załoga stwierdza że ma już dość basenów/wody i chcą prosto do domu (początkowo planowałem postój na Węgrzech na basenach). Mamy więc trochę więcej czasu, to omijamy autostradę i do Wenecji jedziemy bocznymi drogami, co wydłuża czas jazdy, ale możemy zobaczyć jak wygląda włoska prowincja ;) (nie spodziewałem się tam aż takich gór), a przy okazji oszczędzamy na opłatach (zapłacę tylko 14 za odcinek od Wenecji do granicy Słoweńskiej).  Tankujemy zaraz za granicą po 1.45e na opisywanym wcześniej OMV i ok 23 zjeżdżamy na MOP za Mariborem. 

Dzień 16

Rano ruszamy na granicę HU (tankujemy na Petrol w SLO, co by nie dać Orbanowi zarobić ;), następne tankowanie już w PL w Węgierskiej Górce) i ok 17 meldujemy się w Krakowie.

Trasa powrotna (jak i do ITA) bez problemów, bez korków jakiś postojów, bez przygód na MOP'ach itp (gdybyśmy jechali dzień później, wpadlibyśmy w front burzowy który mocno narozrabiał w ITA, SLO i CRO). Trasa jak liczyłem zajęła nam prawie 24h jazdy - dzień pierwszy 880km i 12,5h, drugi dzień 660km i 9h, plus postoje (posiłki/zakupy) i tak jakoś wychodzi.

 

Kilka słów o kempingu Etruria, kemping znajduje się w Marina di Castagneto Carducci, mała turystyczna mieścinka, ale obok jest Donoratico, gdzie mamy sklepy, stacje, kolej itd - my na zakupy jeździliśmy tam do Conad ok 2-3km od kempingu.

IMG_20230712_153519.thumb.jpg.82e14694766c93a4706434dcf9945d05.jpg

Jak widać jest dość spory, fiolet to część parcelowa, pojedyncze parcele bliżej basenów wśród domków i namiotów touroperatorów.

Parcele część w cieniu, część w częściowym cieniu, albo słońcu, jedne płaskie inne trochę pochyłe (mniej) - ogólnie OK, przy parceli prąd, niestety woda tylko przy WC i to koślawy (mało wygodny) kran. Nie widziałem studni i kranów na parcelach 

IMG_20230721_084322.thumb.jpg.ca1684f610ade2730661b57a303dac94.jpgIMG_20230720_180249.thumb.jpg.aaf8bf00afd8061884f9bf71102847f4.jpgIMG_20230720_180402.thumb.jpg.1469e7b84a0188d8bb6f9bae8c5922bd.jpg

Jedna uwaga - MRÓWKI - są wszędzie i włażą wszędzie (na wcześniejszym kempingu też były ale nie tak nachalne), trzeba zaopatrzyć się specjalny proszek i obsypać koła, podpory, linki i wszytskie "mosty" które prowadzą do przyczepy/kampera, nie zostawiać nic na zewnątrz - kosz codziennie wyrzucaliśmy. Są to małe mrówki niegroźne dla nas, ale jednak nieprzyjemne, my po 1 dniu mieliśmy je wszędzie w przyczepie - łazienka, łóżko, szafki, proszek załatwił problem, choć do końca wyjazdu skądś wyłaziły ;) 

Nie ma za to komarów - może one się nimi zajmują, bo jest ich sporo ;)

DSCF8353.thumb.jpg.9a1f47cbd1298494dbdb28e27a6b5774.jpg

Z kempingu jest bezpośrednie wejście na plaże (przy plaży WC, prysznice i bar z jedzeniem + bar na plaży z drinkami), na plaży przy samym wejściu część z parasolami (dodatkowo płatne ?) nie korzystaliśmy

IMG_20230712_154413.thumb.jpg.a832766b35532eca4da0aff71a9580b1.jpg

IMG_20230716_205019.thumb.jpg.15c3f9292bd313e95df4e6560e9c6b6a.jpg

chyba tylko raz udało się uchwycić zachód słońca, mimo że morze jest z właściwej strony, to słońce "ginie" przeważnie za chmurami/mgłą

Sama plaża przyjemna, po obu stronach części parasolowej jest ogólnodostępna ale bez tłumów, łagodne zejście do wody, można pobawić się na falach, są ratownicy, jakiś sprzęt do wypożyczenia, problemów z meduzami nie było - trzymają się z dala od plaży 

Baseny, są w drugiej części kempingu

IMG_20230712_153123.thumb.jpg.9f68197de03063449826e18fd3ac72fa.jpg

Tak jak pisałem, są dwa - na fotce dziecięcy, na basenach leżaki za free? (my chodziliśmy po południu bo już jest cień w części, to było dużo wolnych), baseny czynne do 19. Na basenach bar, sporo terenu zielonego, w pobliżu stawek z żółwiami, boiska, wiata fitness (rowerki). Ludzi dużo.

W centralnej częsci kempingu jest restauracja/pizzeria, sklep, stoiska z warzywami/owocami, jakaś przemysłówka, mięsny, wino lokalne itp, wypożyczalnia rowerów, 2x w tygodniu ryby sprzedają. Wieczorem w tym rejonie odbywają się animacje 

IMG_20230712_214411.thumb.jpg.60012dc95e9a422e771d66fcfb6eadd0.jpg

Ceny normalne, w sklepie trochę drożej jak w supermarkecie ale do przeżycia jak ktoś musi coś dokupić, pizza w normalnej cenie

IMG_20230713_193757.thumb.jpg.ae0a6a5951b0fbfbc6c206f8d1bad8ef.jpgIMG_20230713_193806.thumb.jpg.4db2f92d7f6bec9f3935ad302db26486.jpg

da się zjeść ;)

IMG_20230713_194517.thumb.jpg.9f4a6e78c06f01083702af07b8d9cc21.jpg

Zaplecze sanitarne OK, sprzątane na bieżąco, są osobne zmywaki do naczyń + pralki, toalety dla dzieci, oczywiście kabina do kaset, w prysznicach czasem letnia woda, w upale nie stanowiło to problemu, za to wkurzało mnie brak mydła, nie wiem, czasem sama woda to za mało ;) (papier WC i deski są)

IMG_20230721_084343.thumb.jpg.9040e1d0c7191e5e9b25e14d7cbd2c97.jpg

IMG_20230721_084418.thumb.jpg.1acfc8214cb734ada08f539fb8008cc0.jpg

IMG_20230721_084433.thumb.jpg.3106e86fb3b74f01c4aa7e5415e9f7f0.jpgIMG_20230721_084423.thumb.jpg.55634378a6bf59a624776ed053d0a3af.jpg

IMG_20230721_084347.thumb.jpg.b0fb8302652a43ae8f7c48e5b190a940.jpg

IMG_20230721_084326.thumb.jpg.cb55225c5c1ffce0b9e654c03fba9886.jpg

Generalnie schludnie i czysto, na kempingu głównie CH, NL, D i reszta, Polaków praktycznie nie ma, po kempingu jeździ kolejka od basenu, przez sklep aż do plaży, WIFI jest ale są miejsca gdzie zasięg jest słaby, więc można trafić na "dziurę". Prądu nie brakowało a mieliśmy klimę ok 1000W, plus czasem czajnik 800W (ekspres 1400W wywalił bezpiecznik, ale można samemu włączyć ;). Animacje max do 23, potem cisza i spokój :) 

Generalnie mogę polecić

Dobranoc :hej:

IMG_20230719_223942.thumb.jpg.407daca3f0c081871d2fe9863921be01.jpg

 

Godzinę temu, Zulos napisał(a):

Arka wodna - już?!? A ja się właśnie poprawiłem wygodniej w fotelu...;)

Rzeczywiście zwiedzanie w temperaturach mocno 30+ to trochę już katowanie się, a w sumie nie na tym ma polegać urlop...

W okolicach Sieny nie ma jakiegoś kempingu na krótką bazę wypadową wieczorami chociażby do tych miasteczek, które odwiedziliście?

miałem upatrzone kilka kempingów i nawet tak planowaliśmy, tylko co robić od 12-18? siedzenie na basenie o ile by był? woleliśmy zostać na plaży ;)

akurat końcówka drugiego tygodnia to upały a potem przyszedł armagedon pogodowy który na szczęście ominęliśmy 

 

Edytowane przez konrad_b (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Mandrol zmienił(a) tytuł na [RELACJA] Włochy, my też - Toskania 2023
2 godziny temu, konrad_b napisał(a):

na nas większe wrażenie chyba robią sosny pinia (parasolowate) które są tu wszędzie i czasem tworzą gęsty las, a czasem aleje, albo kilka rośnie koło jakiegoś gospodarstwa 

1 godzinę temu, Magda Pawłowicz napisał(a):

Też bardzo lubię te drzewa piniowe :)

Jestem z Wami :ok:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Magda Pawłowicz napisał(a):

Dzięki za tę ekspresową wycieczkę do Toskanii :) Też bardzo lubię te drzewa piniowe :) Fajnie część miejsc sobie przypomnieć, część zobaczyć po raz pierwszy. Biorę kawę i nad każdym zdjęciem trochę powzdycham :)  W 2015 roku na Etrurii nie było jeszcze basenów. Co Wam się najbardziej podobało ?  W jakim terminie byliście? Temperatury iście włoskie- tak mieliśmy w 2019 w pewnym momencie 43 stopnie .... W tym roku mieliśmy inne doświadczenia pogodowe. 

te upały nad morzem nie dokuczają, ale w Sienie na placu Campo to jakby do piekarnika wejść ;)

na plus na pewno miasteczka, zwłaszcza te mniejsze nie zadeptane są fajne i robią klimat, architektura - można się śmiać z Pizy, ale ilość detali na wieży czy okolicznych budynkach, albo w Sienie na katedrze robi wrażenie (zawodowo jestem związany z budownictwem, więc dla mnie to dodatkowy smaczek)

same krajobrazy, hmm nas nie urzekły, może dlatego że za płotem mamy Beskidy i takie krajobrazy są nam znane, dla kogoś z Mazowsza to inna bajka

 DSC_8627.thumb.JPG.e828c08a75fa157b8044bcc642f9dfdf.JPG

tylko zamiast oliwek i cyprysów są świerki i buki ;)

IMG_20230717_120414.thumb.jpg.71acc74afc78c7be9de9d1ec45c409e0.jpg

a największe rozczarowanie to pizza ... z ziemniakami 

IMG_20230720_201159.thumb.jpg.0f4112c99ee533b3fae3df36508b2a35.jpg

:bzik: chociaż w smaku całkiem całkiem :P

gorsza na pewno jest ta z nutellą :hehe: 

byliśmy 9-21 lipca, dla nas to optymalny termin, szkoła już zamknięta a tłumów jeszcze na kempingach nie ma, wszędzie były wolne miejsca, zresztą w latach poprzednich byliśmy w tym samym okresie

co do pogody, nie wiem czy w Toskanii jest spokojniej, ale nam też grad poniszczył przyczepę na Union Lido w 2019, a wcześniej o mało nie pływaliśmy w Sabbiadoro, północne Włochy są może bardziej narażone na te ekstremalne zjawiska. My w tym roku mieliśmy 2tyg słońca, może 1-2dni były takie gdzie do południa się coś przychmurzyło (co zresztą było dla nas ulgą ;) )

 

 

 

12 minut temu, lbuster napisał(a):

Jestem z Wami :ok:

to specjalnie dla miłośników pinii :palacz:

niestety strzały głownie zza szyb auta

IMG_20230719_194732.jpg

IMG_20230719_194831.jpg

IMG_20230719_194855.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

na koniec kilka cyferek, bo zrobiłem zrzut z karty 

przejechaliśmy 3789km, co daje ok 900km zrobione w samej Toskanii, 2x1400km dojazd do ITA

wydaliśmy plus minus 10kzł (co ciekawe tyle co rok temu w Cro na Strasko)

Zrzutekranu2023-08-06155454.jpg.8552d86cb894eb5157eedc6aaa2a25a3.jpg

autostrady - winiety SK 17e, Węgry ok 24e (8900ft), SLO 32e - wszystkie miesięczne kupowane bezpośrednio online, Włochy 30+14e bramki

paliwo w PL po 6,5zł, SLO 1,45e, ITA 1,79-1,84e (tankowane na samoobsługowych stacjach*) - benzyna, rav4 hybryda, spalanie z przyczepą ok 9L

kemping 12 noclegów, Partaccia 61e, Etruria 93e (2+2 ale "dzieci" liczone jako dorosłe +12lat)

euro policzyłem średnio po 4,49 bo za tyle kupiłem największą kwotę, gotówkę mam jeszcze z czasów jak było po 4.2zł - żal wydawać ;)

w pozycji bilety - parkingi, średnio 2-2,5e/h plus wstęp na baseny na Węgrzech 14.200ft 

* miałem problem z tankowaniem na samoobsługowych stacjach, bo na Węgrzech zgubiłem plastikową kartę i została mi tylko wirtualna podpięta w telefonie, automaty na stacji i jedne bramki autostradowe nie przyjmowały karty wirtualnej, tak samo jak bankomaty - to tak gdyby ktoś się wybierał bez fizycznej karty, pozostałe płatności w sklepach, restauracjach, nawet za lody, płaciłem zbliżeniowo telefonem.

Edytowane przez konrad_b (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, konrad_b napisał(a):

gorsza na pewno jest ta z nutellą :hehe: 

Też widzieliśmy pizzę nutellozę :lol:

Godzinę temu, konrad_b napisał(a):

to specjalnie dla miłośników pinii :palacz:

Piękne są te drzewa :ok: Dzięki za przypomnienie.

Te alejki wśród drzew najlepsze, bo jak jest las to już nie widać ich kształtu.

51 minut temu, konrad_b napisał(a):

wydaliśmy plus minus 10kzł

Wy dwa tygodnie 10k, my trzy tygodnie 16k, czyli bardzo zbliżone kwoty.

Bałem się, że będzie gorzej, choć móĵ oszczędny styl życia pomaga w zmieszczeniu się w rozsądnych kwotach.

Fajny wypad :ok:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, lbuster napisał(a):

Wy dwa tygodnie 10k, my trzy tygodnie 16k, czyli bardzo zbliżone kwoty.

Bałem się, że będzie gorzej, choć móĵ oszczędny styl życia pomaga w zmieszczeniu się w rozsądnych kwotach.

Fajny wypad :ok:

Wy to chyba zrobiliście sporo km, a to podbija budżet, bo koszty na południu ITA to pewnie niższe - np kempingi 

u mnie nikt nie lubi np jedzenia w knajpach, chłopaki najchętniej pizza (margarita albo bianca (ciasto+mozarella), dlatego nawet jak gdzieś jemy to w 50e się mieszczę ;) a owoce morza jem tylko ja i to "na spróbowanie", więc kupuje w sklepie i sam coś na grillu zrobię, więc też jest "oszczędnie" :-]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, konrad_b napisał(a):

a największe rozczarowanie to pizza ... z ziemniakami 

IMG_20230720_201159.thumb.jpg.0f4112c99ee533b3fae3df36508b2a35.jpg

:bzik: chociaż w smaku całkiem całkiem :P

gorsza na pewno jest ta z nutellą :hehe: 

Na Union Lido kiedyś dzieciom zamówiłem typowo włoską, tradycyjną pizzę - z parówkami i frytkami...:D

2 godziny temu, konrad_b napisał(a):

na koniec kilka cyferek, bo zrobiłem zrzut z karty 

Rozumiem, ze ta trasa to wynik chęci ominięcia Austrii z wiadomych względów, czy może chęć odwiedzenia - w te i wewte - basenów na Węgrzech?

Bo gdyby nie to, to znacznie bardziej oczywista, krótsza i tańsza do ITA raczej prowadzi przez Austrię...??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Zulos napisał(a):

Na Union Lido kiedyś dzieciom zamówiłem typowo włoską, tradycyjną pizzę - z parówkami i frytkami...:D

dokładnie tą sama przerabialiśmy i też na UL ;)

24 minuty temu, Zulos napisał(a):

Rozumiem, ze ta trasa to wynik chęci ominięcia Austrii z wiadomych względów, czy może chęć odwiedzenia - w te i wewte - basenów na Węgrzech?

Bo gdyby nie to, to znacznie bardziej oczywista, krótsza i tańsza do ITA raczej prowadzi przez Austrię...??

2xTAK ;) baseny to już taka tradycja, czy jedziemy do Grecji, Cro, BiH, ITA, zawsze robiliśmy przerwę na basenach 

choć czy od nas z Krk jest taniej/krócej ? - trasa na Bratysławę, Wiedeń, Graz Udine - 1416km i winiety Słowacja 17e, Austria 20e, Włochy bramki - ile razem :hmm:

trasa przez HU, SLO - jest uwaga 1408km więc właściwie to samo, dochodzi winietka na HU - mamy SK 17e+HU 24e+SLO 32e+bramki ITA

wychodzi że przynajmniej ta SLO jest ekstra więcej - 32e, nie wiem jak bramki czy będzie tyle samo, i ciekawe jak z paliwem, bo tu też Słowenia chyba nadrabia ceną i może pokrywa cenę dodatkowej winiety - tankowaliśmy w trasie po 1.45e w sumie 4x co daje ok 150L paliwa, przy 20eurocentach różnicy mamy na winietę SLO ;)

 

 

Edytowane przez konrad_b (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.