Jump to content

Endless Shower, czyli prysznic, w którym nigdy nie zabraknie wody


Trucker Hiob
 Share

Recommended Posts

 

Co prawda pokazałem to rozwiązanie w wątku o moim kamperku, ale myślę, że warto rozpocząć nowy temat poświęcony tylko temu zagadnieniu.

Gdy planowaliśmy budowę naszego vana, wypożyczyliśmy podobny pojazd na weekend w celu sprawdzenia co i jak. Dwie rzeczy nam się od razu nie spodobały: Rozkładane łóżko i to, że po jednym dniu zabrakło nam wody w łazience i wiedzieliśmy, że to musimy w naszym kamperku rozwiązać inaczej.

Łóżko to prosta sprawa, większość "samoróbek" ma stałe łóżko z tyłu pojazdu, ale z prysznicem był mały dylemat. Powiększanie zbiornika w niesko nczoność nie wchodzi w grę, bo van mały, a i wagę trzeba trzymać pod kontrolą. Na szczęście istnieje alternatywne rozwiązanie - coś, co się nazywa "one hour shower", czy też "endless shower".

Najczęściej rozwiązanie takie polega na tym, że mamy zamknięty układ, w nim niewielki zbiornik na wodę, pompę, grzałkę i układ filtrów, łącznie z filtrem UV, zabijającym wszelkie formy życia, jakie mogły powstać w systemie i zawór do wylewania tej wody. Używamy jej przez tydzień, po czym napełniamy system ponownie.

System taki jednak ma sporo wad. Jest dość skomplikowany w budowie, filtry wymagają regularnego czyszczenia, filtr UV nie zawsze w 100% zabije wszelkie żyjątka, a filtry mają problemy z usuwaniem nadmiaru mydła.

Jest jednak prostsze rozwiązanie - prysznic działający na takiej zasadzie, jak przenośne urządzenia turystyczne tego typu: https://allegro.pl/kategoria/higiena-prysznice-turystyczne-258166
Różnica polega na tym, że mamy w aucie prysznic stały, nie trzeba nic rozkładać, jest zabezpieczony od zewnętrznych elementów i oczu ciekawskich sąsiadów. Zamiast "smoka" zasysającego wodę z wanienki mamy po prostu zamknięty obieg z półcalowych rurek, a w najniższym miejscu elektryczny zawór, spuszczający wodę po jednorazowym użyciu.

Jak to działa? Wlewamy dwa litry ciepłej wody, kąpiemy się jak długo tylko chcemy i po kąpieli otwieramy zawór spustowy i woda wylewa się na zewnątrz.

Zalety: Bardzo prosta konstrukcja, nieograniczony czas pod prysznicem, nigdy nam nie zabraknie wody.

Wady:
1. W zimnie dni woda nam przestygnie, gdy zbyt długo będziemy się kąpać, ale rozwiązać to można dolewając np. litr gorącej wody.
2. Kąpiel w brudnej wodzie? - Jeśli nie mysliśmy się rok, to tak, to jest problem. Ale jeśli jesteśmy jedynie spoceni po całodziennym aktywnym spędzaniu czasu, to trudno tu mówić o kąpieli w brudnej wodzie. Za dzieciaka, na wsi u babci, czy w jakiś schroniskach górskich na wakacjach, myliśmy się w miednicy z wodą i nikomu nie przzeszkadzało, że człowiek płuka się w tej wodzie, w której się mył. Kąpiel w wannie to także kąpiel "w brudnej wodzie".
3. Płuczemy się mydlinami? - Po pierwsze umyć się można i bez mydła. Jeśli naszym celem jest odświeżenie się po całym dniu wędrówki po turystycznych szlakach, to wystarczy ciepła woda i bawełniana myjka, mydło nie jest niezbędne. Po drugie niewielka ilość mydła nie spowoduje, że woda zamieni się w mydliny, a po trzecie zawsze można wodę wylać i wlać nowe dwa litry czystej wody.


 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Trucker Hiob

    35

  • Misio

    17

  • peja76

    10

  • Łza Włóczynutka

    8

Ciekawe rozwiązanie, ciekawe jak to będzie z tym w praktyce, trzymam kciuku i szybkiego ukończenia projektu. Zastanowił bym się jednak nad jakimś zbiornikiem na szarą, czasem ułatwia to biwakowanie. 

Link to comment
Share on other sites

23 minutes ago, Voku said:

Ciekawe rozwiązanie ciekawe jak to będzie w praktyce, trzymam kciuku i szybkiego ukończenia projektu. Zastanowił bym się jednak nad jakimś zbiornikiem na szarą, czasem ułatwia to biwakowanie. 

My mamy niewielki zbiornik na szarą wodę pod zlewozmywakiem. Pod prysznicem byłoby to dość skomplikowane, bo trzeba by zainstalować dwa zawory: Jeden do zbiornika, a drugi do wypuszczania wody ze zbiornika. Poza tym zawór "do zbiornika" musi być nad zbiornikiem, ale pod podłogą, więc cały zbiornik na szarą wodę musiałby być jeszcze niżej - zatem pewnie by wystawał poniżej dolnej krawędzi auta, obniżając prześwit pojazdu.  Nasz zbiornik na szarą wodę pod zlewozmywakiem jest tuś pod podłogą vana, pod prysznicem nie byłoby to możliwe, ze względu na koniczność zamontowania tam zaworu. 

Jeśli wykąpiemy się po prostu w wodzie, bez dodatków detergentów, to nie powinno być problemu z wylaniem jej nawet na biwaku, czy kampingu. 

BTW tutaj film z montowania zbiornika na szarą wodę pod zlewozmywakiem: 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Trucker Hiob napisał(a):

My mamy niewielki zbiornik na szarą wodę pod zlewozmywakiem. Pod prysznicem byłoby to dość skomplikowane, bo trzeba by zainstalować dwa zawory: Jeden do zbiornika, a drugi do wypuszczania wody ze zbiornika. Poza tym zawór "do zbiornika" musi być nad zbiornikiem, ale pod podłogą, więc cały zbiornik na szarą wodę musiałby być jeszcze niżej - zatem pewnie by wystawał poniżej dolnej krawędzi auta, obniżając prześwit pojazdu.  Nasz zbiornik na szarą wodę pod zlewozmywakiem jest tuś pod podłogą vana, pod prysznicem nie byłoby to możliwe, ze względu na koniczność zamontowania tam zaworu. 

Jeśli wykąpiemy się po prostu w wodzie, bez dodatków detergentów, to nie powinno być problemu z wylaniem jej nawet na biwaku, czy kampingu. 

BTW tutaj film z montowania zbiornika na szarą wodę pod zlewozmywakiem: 

 

No to my jak jeżdzimy po miastach to byśmy się nie wykąpali :niewiem: słabe te rozwiązania.

Link to comment
Share on other sites

16 minutes ago, peja76 said:

No to my jak jeżdzimy po miastach to byśmy się nie wykąpali :niewiem: słabe te rozwiązania.

Ale po co jeździć po miastach? Przyroda jest tak piękna, że do miast nie ma się po co pchać. Poza tym w miastach mamy różne inne możliwości skorzystania z prysznica. Członkostwo w jakiejś sieci siłowni, basen, czy truck stop. Przynajmniej w USA jest tego od groma. Prysznic w kamperku i tak jest jedynie "w razie czego", gdy jesteśmy w drodze, to w Stanach korzystamy głownie z łazienek w truckstopach, które są naprawdę wygodne, czyste i duże. 

Tu film sprzed pewnie 20 lat, pokazujący prysznic w truckstopie. Film na YT jest od 11 lat, ale nakręcony był wcześniej i opublikowany w google video. 

 

Link to comment
Share on other sites

Jakoś sobie tego zlewania "pod siebie" w Polsce czy np. Niemczech, Austrii nie wyobrażam. Gdyby ktoś przez lornetkę zobaczył by taki manewr od razu dzwoni do odpowiednich służb i mandat gotowy.

I dziwię się bo w Stanach są czasem śmieszne przepisy. Np. na osiedlu nowo wybudowanych domów jednorodzinnych  w Charlott lub w Mine okolica Bostonu można hodować do 6 kur i tylko jednego koguta :D:D.

Śmieszy to, że w ogóle można hodować bo to nie są gospodarstwa rolne ale jeżeli już to dlaczego 6 sztuk + 1 szt.??

Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

Ale po co jeździć po miastach? Przyroda jest tak piękna, że do miast nie ma się po co pchać. 

 

Jak by Ci to powiedzieć punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla nas miasta są piękne tak jak do ciebie przyroda, ale co ja mogę wiedzieć jak jestem z małej miejscowości :niewiem:. Co w tym okresie zimowym mogę robić po za dużym miastem:hmm: może narty, no nie bardzo bo kolana nie pozwalają, dobra ognisko 🔥 jest ok na jedną noc a co potem :hmm: może morze dobra jak nie wieje dwa dni wytrzymam i co dalej leżaki, grille raczej przy minusowych temperaturach słabo, zimą kończą Mi się pomysły, latem to inny temat ale jak ktoś kamperuje cały rok to te twoje rozwiązanie jest do :pupa: Pamiętaj nie wszyscy jadą na dziko w "las" są też tacy co jadą na dziko w miasto i to jest dopiero wyzwanie "miejska dżungla" pozdrawiam z PL

Link to comment
Share on other sites

18 minutes ago, bozka said:

Jakoś sobie tego zlewania "pod siebie" w Polsce czy np. Niemczech, Austrii nie wyobrażam. Gdyby ktoś przez lornetkę zobaczył by taki manewr od razu dzwoni do odpowiednich służb i mandat gotowy.

I dziwię się bo w Stanach są czasem śmieszne przepisy. Np. na osiedlu nowo wybudowanych domów jednorodzinnych  w Charlott lub w Mine okolica Bostonu można hodować do 6 kur i tylko jednego koguta :D:D.

Śmieszy to, że w ogóle można hodować bo to nie są gospodarstwa rolne ale jeżeli już to dlaczego 6 sztuk + 1 szt.??

Wylewanie szarej wody na ziemię np. w lesie jest nielegalne? A czy w tej UE jest jeszcze cokolwiek legalnego? 

Nie wiem skąd te sześć kur w Charlotte? Sprawdziłem regulacje w moim mieście i jedyne, co znalazłem, to wymóg 4 sóp kwadratowych w kurniku na kurę i 10 stóp na wybiegu. 

Mniej by Cię dziwiły takie przepisy, gdybyś wiedział jak takie miasta jak Charlotte wyglądają. Np. gęstość zaludnienia w Charlotte jest trzykrotnie mniejsza, niż w Krakowie, a niektóre domy mają działeczki większe, niż gospodarstwo rolne moich śp. dziadków w Marcyporębie. 

2 minutes ago, peja76 said:

Jak by Ci to powiedzieć punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla nas miasta są piękne tak jak do ciebie przyroda, ale co ja mogę wiedzieć jak jestem z małej miejscowości :niewiem:. Co w tym okresie zimowym mogę robić po za dużym miastem:hmm: może narty, no nie bardzo bo kolana nie pozwalają, dobra ognisko 🔥 jest ok na jedną noc a co potem :hmm: może morze dobra jak nie wieje dwa dni wytrzymam i co dalej leżaki, grille raczej przy minusowych temperaturach słabo, zimą kończą Mi się pomysły, latem to inny temat ale jak ktoś kamperuje cały rok to te twoje rozwiązanie jest do :pupa: Pamiętaj nie wszyscy jadą na dziko w "las" są też tacy co jadą na dziko w miasto i to jest dopiero wyzwanie "miejska dżungla" pozdrawiam z PL

Zgadzam się, że nie każdy ma takie same preferencje wakacyjne. Ponadto  europejskie miasta mają więcej atrakcji, niż te w USA. Ale też prawdą jest, że w miastach nie stoimy "na dziskusie", ale na jakimś kampingu, gdzie zazwyczaj są stacjonarne prysznice. Korzystając z tradycyjnego prysznica w kamperze, gdy parkujemy w mieście przez tydzień też jest zupełnie niepraktyczne, bo się nam zaraz skończy czysta woda i zapełni zbiornik na szarą. 

Link to comment
Share on other sites

Wylewanie wody "pod siebie" nie jest w dobrym tonie.  Przecież z daleka nie widać czy to jest woda z detergentem czy czysta ale za to dobrze widać, że się leje. Ludzie się napatrzą i później leci o nas niepochlebna opinia. Co zaczyna skutkować zakazami postoju w ciekawych miejscach. Jak się stoi gdzieś na trawce i woda faktycznie prawie czysta bez zapaszku to jeszcze ujdzie. W moich stronach na wschodzie kraju ciągle mało jest miejsc z prysznicem czy możliwością pozbycia się nieczystości w cywilizowany sposób

Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

Wylewanie szarej wody na ziemię np. w lesie jest nielegalne? A czy w tej UE jest jeszcze cokolwiek legalnego? 

Nie wiem skąd te sześć kur w Charlotte? Sprawdziłem regulacje w moim mieście i jedyne, co znalazłem, to wymóg 4 sóp kwadratowych w kurniku na kurę i 10 stóp na wybiegu. 

Mniej by Cię dziwiły takie przepisy, gdybyś wiedział jak takie miasta jak Charlotte wyglądają. Np. gęstość zaludnienia w Charlotte jest trzykrotnie mniejsza, niż w Krakowie, a niektóre domy mają działeczki większe, niż gospodarstwo rolne moich śp. dziadków w Marcyporębie. 

Zgadzam się, że nie każdy ma takie same preferencje wakacyjne. Ponadto  europejskie miasta mają więcej atrakcji, niż te w USA. Ale też prawdą jest, że w miastach nie stoimy "na dziskusie", ale na jakimś kampingu, gdzie zazwyczaj są stacjonarne prysznice. Korzystając z tradycyjnego prysznica w kamperze, gdy parkujemy w mieście przez tydzień też jest zupełnie niepraktyczne, bo się nam zaraz skończy czysta woda i zapełni zbiornik na szarą. 

Tydzień stoicie w mieście :ofajnie. My dwa trzy dni i dalej śmigamy, brak czasu ale za to praktycznie co weekend. Stojąc na dziko w mieście jest ten plus że możemy stać blisko centrum lub w centrum, mamy hulajnogi elektryczne i nimi zwiedzamy miasta lub idziemy w nasze ulubione miejsca jak jesteśmy któryś raz z rzędu w danym mieście, byle nie siedzieć w domu🙂 U nas w centrum brak camper parków, u was w centrum są? My mamy punkty serwisowe jak poniżej w linku i nie ma problemu, macie takie punkty? u nas pomału ta infrastruktura się rozrasta:winner: także nie ma problemu.

https://www.campersystem.pl/mapa-punktow/caloroczne

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Trucker Hiob napisał(a):

Wylewanie szarej wody na ziemię np. w lesie jest nielegalne? A czy w tej UE jest jeszcze cokolwiek legalnego? 

 

Mówiąc o szarej wodzie przeważnie rozumie się wodę np. z żelem, szamponem a to już chemia. A z drugiej strony obserwator nie wie czy woda jest beż dodatków czy z czymś. A ludzie jak to ludzie w szczególności ostatnimi  czasy maja okazję, żeby "zarządzić" porządek...

Przeważnie same zakazy dlatego jeździmy chętnie na Bałkany na dziko.

Nie przeszkadza mi jak inni omijają przepisy np.drogowe. Po prostu w danym kraju to akceptuję chociażby dlatego, że nie ma w ten sposób uciążliwości zbędnych.

26 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

 

Nie wiem skąd te sześć kur w Charlotte? Sprawdziłem regulacje w moim mieście i jedyne, co znalazłem, to wymóg 4 sóp kwadratowych w kurniku na kurę i 10 stóp na wybiegu. 

Mniej by Cię dziwiły takie przepisy, gdybyś wiedział jak takie miasta jak Charlotte wyglądają. Np. gęstość zaludnienia w Charlotte jest trzykrotnie mniejsza, niż w Krakowie, a niektóre domy mają działeczki większe, niż gospodarstwo rolne moich śp. dziadków w Marcyporębie. 

 

Napisałam jeszcze o Mine bo nie byłam pewna gdzie. Jeżeli sprawdziłeś ,że nie ma takich regulacji to wobec tego są w Mine.

Tak, Stany trochę znam.

28 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

 Korzystając z tradycyjnego prysznica w kamperze, gdy parkujemy w mieście przez tydzień też jest zupełnie niepraktyczne, bo się nam zaraz skończy czysta woda i zapełni zbiornik na szarą. 

Jedzie się na stację uzupełnić wodę, spuścicić szarą i opróżnić WC. Oczywiście nie zawsze jest to łatwe ale zależy od kraju.

pisałam w tym samym czasie.

Link to comment
Share on other sites

50 minutes ago, effka69 said:

Wylewanie wody "pod siebie" nie jest w dobrym tonie.  Przecież z daleka nie widać czy to jest woda z detergentem czy czysta ale za to dobrze widać, że się leje. Ludzie się napatrzą i później leci o nas niepochlebna opinia. Co zaczyna skutkować zakazami postoju w ciekawych miejscach. Jak się stoi gdzieś na trawce i woda faktycznie prawie czysta bez zapaszku to jeszcze ujdzie. W moich stronach na wschodzie kraju ciągle mało jest miejsc z prysznicem czy możliwością pozbycia się nieczystości w cywilizowany sposób

To nie jest kwestia "dobrego tonu", ale prawa i lokalnych regulacji. Ja piszę z perspektywy Stanów Zjednoczonych i będę podróżował po Północnej Ameryce. Jeżeli w Europie wylewanie szarej wody jest zabronione, to na pewno takie rozwiązanie prysznica w kamperku jest niedopuszczalne. Jak to wygląda w Stanach? Ten artykuł dość dokładnie to wyjaśnia:  https://www.thervgeeks.com/can-you-dump-rv-gray-water-on-the-ground/

W skrócie wylewanie "wash water", czyli wody używanej do mycia, jest legalne na terenach należących do terenów publicznych, czyli na ziemi należącej do Stanów Zjednoczonych, pod warunkiem, że nie są to tereny zagospodarowane, takie jak parkingi, parki narodowe, rezerwaty przyrody itp. 

"To simplify without getting into the specific rules for each of the federal lands and each BLM subdivision, it’s legal to dump RV gray water on the ground when dispersed camping on BLM lands as long as you’re in the “Public Lands” subdivision.

It’s illegal to dump the contents of RV gray tanks on the grounds of developed recreation areas, wilderness areas, and conservation lands."

Zdaję sobie sprawę, że w niektórych regionach w Polsce, jak i w Stanach są tereny, gdzie brakuje infrastruktury typu prysznice, ale właśnie dlatego taki prysznic, jaki my planujemy mieć, ma dużo sensu. Tam, gdzie są tereny zagospodarowane, można korzystać z prysznicy, a gdy jesteśmy w totalnym odludziu, na terenach należących do państwa, czyli do obywateli, to tam legalnie możemy wodę po myciu wylewać na ziemię. 

47 minutes ago, peja76 said:

Tydzień stoicie w mieście :ofajnie. My dwa trzy dni i dalej śmigamy, brak czasu ale za to praktycznie co weekend. Stojąc na dziko w mieście jest ten plus że możemy stać blisko centrum lub w centrum, mamy hulajnogi elektryczne i nimi zwiedzamy miasta lub idziemy w nasze ulubione miejsca jak jesteśmy któryś raz z rzędu w danym mieście, byle nie siedzieć w domu🙂 U nas w centrum brak camper parków, u was w centrum są? My mamy punkty serwisowe jak poniżej w linku i nie ma problemu, macie takie punkty? u nas pomału ta infrastruktura się rozrasta:winner: także nie ma problemu.

https://www.campersystem.pl/mapa-punktow/caloroczne

My tydzień w mieście? :o My w ogóle nie jeździmy po miastach. Ostatni raz w mieście to byliśmy w NYC, jedną noc. Wykąpaliśmy się nazajutrz w truckstopie, gdy opuściliśmy miasto. 

Punkty serwisowe? Mamy całą masę takich i innych miejsc dla turystów w kamperach, mamy też wiele stron i aplikacji do telefonów pokazujących podobne miejsca, ale też mamy inną koncepcję podróżowania po Stanach. Po naszemu nazywa się to boondocking. W skrócie polega to na unikaniu cywilizacji, jeżeli to tylko możliwe. 

46 minutes ago, bozka said:

Mówiąc o szarej wodzie przeważnie rozumie się wodę np. z żelem, szamponem a to już chemia. A z drugiej strony obserwator nie wie czy woda jest beż dodatków czy z czymś. A ludzie jak to ludzie w szczególności ostatnimi  czasy maja okazję, żeby "zarządzić" porządek...

Przeważnie same zakazy dlatego jeździmy chętnie na Bałkany na dziko.

 

Mówiąc o szarej wodzie mówię o tym, co w przepisach jest określane jako "wash water", czyli woda po myciu - zarówno naczyń, jak i ludzi. Nawet, gdy tam jest chemia, ciągle można to legalnie wylewać na terenach publicznych, bo też i to stężenie chemii jest niewielkie. Poza tym mamy ekologiczne mydła i szampony, a w takim prysznicu, jaki tu opisałem, w ogóle nie jest wskazane przesadzanie z mydłem, bo się będziemy kąpać w mydlinach. Najlepiej w ogóle zrezygnować z mydła, albo użyć jego niewielkich ilości. 

PS. My też planujemy głównie podróże "na dziko", ale chyba na Bałkany nie pojedziemy. :) 

Edited by Trucker Hiob (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Trucker Hiob napisał(a):

 Ale też prawdą jest, że w miastach nie stoimy "na dziskusie", ale na jakimś kampingu, gdzie zazwyczaj są stacjonarne prysznice. Korzystając z tradycyjnego prysznica w kamperze, gdy parkujemy w mieście przez tydzień też jest zupełnie niepraktyczne, bo się nam zaraz skończy czysta woda i zapełni zbiornik na szarą. 

:hmm:

Link to comment
Share on other sites

21 minutes ago, peja76 said:

:hmm:

No dobrze, masz rację, jak można, to jasne, że na dziko najlepiej. W NYC też właśnie tak parkowaliśmy, ale np. w Krakowie nie bardzo widzę taką możliwość. 

PS. Nasz prysznic jeszcze nie był gotowy, ale gdyby był, to psa z kulawą nogą by nie zainteresowało, czy się tam kąpiemy, czy nie i czy woda z prysznica wylewa się na ulicę. 

Edited by Trucker Hiob (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

No dobrze, masz rację, jak można, to jasne, że na dziko najlepiej. W NYC też właśnie tak parkowaliśmy, ale np. w Krakowie nie bardzo widzę taką możliwość.

 

8 minut temu, Trucker Hiob napisał(a):

 

PS. Nasz prysznic jeszcze nie był gotowy, ale gdyby był, to psa z kulawą nogą by nie zainteresowało, czy się tam kąpiemy, czy nie i czy woda z prysznica wylewa się na ulicę. 

No nie dziwię się że nikogo by to nie interesowało, kuzwa ale syffffffffff w tej hameryce

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share


×
×
  • Create New...