Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wujek Michal

Wlasnie siedze z kolegami w Dortmundzie, niedaleko )))

Pozdrawiam rowniez!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MaK

Wlasnie siedze z kolegami w Dortmundzie, niedaleko )))

Pozdrawiam rowniez!

 

Czołem Wujku Michale,

 

no popatrz, to faktycznie nie jest daleko. Mimo niesprzyjającej pogody życzę miłego pobytu w Zaglebiu Ruhry ! :hej:

Czyżbyś wybrał się do Dortmundu przyczepą? Chyba raczej nie, co?

Bo w sumie cóż można robić turystycznie w Dortmundzie, albo jak fani Schalke 04 mówią: w Lüdenscheid-Nord :) ?

 

 

Z Essen pozdrawia

 

MaK

Edytowane przez MaK (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wujek Michal

Tak, bylem na otwarcie rynku swietocznego po winko i kielbasy, wiec bez przyczepy :)

Co do wizyt na Bialorus. Pisza na naszych forum ze aktualnie trwa rozmowa z wladzami o rozwijecie wspolpracy na podstawie karawaningu. Duzo wody leja ale jak by sa zainteresowani.

Na poczatku chodzi moze o wsparcie w organizacji oficjalnych zlotow. Moze nawet cos tam zejda z wizami.

Ja tez ze swojej strony przekazuje info zeby cos wyjasnili z dokumentami dla wydania wiz, ze nie potrzebujemy hoteli bo mamy przy sobie

Niestety oczywiscie obecnie widzimy wzmocnienie przepisow i kontroli ze strony roznych krajow wiec chyba nie za bardzo chodzi o wyluznienie.. Ale zobaczymy.

Jak beda jakie pozytywne kroki w rozwoju karawaningu i przyjazdu na Bielarus- bede was informowal.

Pozdrawiam juz z Lodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mik media

W tym roku znów dwukrotnie przejechałem Białoruś osobowką od Brzescia do Mińska "autostradą". Ostatni raz Drogę powrotną wybrałem landowkami. Chciałem moim znajomym pokazać Nowogrodek, Zaosie, jeż. Switeź itp. Powiem wam - PIĘKNIE. Wielokrotnie wcześniej jeździłem do Grodna, Wołkowyska czy Mińska ale służbowo albo turystycznie autokarem ale zawsże to było z punktu A do punktu B. Nigdy jednak nie skupiałem się na otaczającej rzeczywistości a przecież Białoruś jest piękna. No i najpiękniejsze wspomnienie. Po zmroku zatrzymałem się w jakiejś wsi, żeby zorientować się w mapie. (Warto zwrócić uwagę, że nasze nawigacje pokazują najczęściej Białoruś w okrojonej wersji- tzn tylko główne drogi) ciemno, psy szczekają i nagle idzie jakiś starszy pan w roboczym ubraniu i gumofilcach. Otwieram okno i po rosyjsku pytam, w którą drogę skręcić, żeby kierować się na Krzemienicę. Pan spojrzał na mnie z uśmiechem, potem na rejestrację auta i bezbłędną polszczyzną, bez "wschodniego" akcentu wyjaśnił co i jak i zaprosił na herbatę. Nie było czasu, żeby się zatrzymywać ale sama ta propozycja, to był dla mnie kulturowy szok. A pan, mieszkaniec tej wsi od kilku pokoleń pokiwał nam na drogę. Z taką bezpośredniością i chęcią pomocy spotykałem się zresztą na każdym kroku. W wiejskim sklepie, na stacji benzynowej czy nawet w centrum Mińska, gdzie o 2 w nocy, zatrzymałem się na przystanku autobusowym aby sprawdzić nazwę hotelu. Po chwili podjechali milicjanci. Myślałem, że będżie mandat za zatrzymanie się na kopercie a pan ... Spytał jak moźe nam pomóc, cofnął się do radiowozu i wrócił z tabletem. Odpalił mapę Mińska i krok po kroku wyjaśnił, jak dojechać. Na koniec zasalutował i życzył dobrej nocy. Jeśli to są "białoruskie standardy" to ja chcę wrócić kolejny raz - kamperem. Mam jeszcze wizę wielokrotną ważną do maja 2016 więc wiosenną porą więc na pewno wrócę "do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych..." Uuu ale się rozpisałem. Jeśli ktoś doczytał, to znaczy, że nie całkiem bez sensu. Mirek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AdamH

Byłem kilka razy, zawsze służbowo. Mam bardzo przyjazne odczucia. I przyznam, że myślę o wyjeździe ale z dobrze przygotowaną p-ką. Tzn. z pełną autonomią prądową ( duży solar lub agregat ) - to mam zamiar zrobić, oraz opony AT w holowniku. Myślę, że wyprawa w kilka zestawów będzie zupełnie bezpieczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mik media

Byłem kilka razy, zawsze służbowo. Mam bardzo przyjazne odczucia. I przyznam, że myślę o wyjeździe ale z dobrze przygotowaną p-ką. Tzn. z pełną autonomią prądową ( duży solar lub agregat ) - to mam zamiar zrobić, oraz opony AT w holowniku. Myślę, że wyprawa w kilka zestawów będzie zupełnie bezpieczną.

No to już jest nas dwóch. :)

No to już jest nas dwóch. :)

Myślę, że opony terenowe są zbyteczne. Wszędzie jest asfalt i to muszę z przykrością przyznać, że w lepszym stanie, niż w wielu miejscach w PL.,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AdamH

To ją też wiem. Ale chcę dojechać tam gdzie asfaltu brak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MARIOczy

AdamH a piszesz się na Ukraińskie bezdroża, namioty i ryby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AdamH

Na złe drogi, bezdroża tak . Na przeprawy , namioty i ryby nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wujek Michal

Ale ryby moga być i białoruskie! Z językiem to prawda ze w części zachodniej da się znaleźć ludzi przeważnie starszych co swietnie mówia po polsku. U mnie tata jak poszedl do szkoly to jeszcze nie umial po rossyjsku. To byla zachodnia Bialorus po wojnie, czyli dawniej Polska.

Sorry za pismo jeszcze raz, ale dobierac literki na tablecie- to masakra.

Powiem wam ze szykuje sie przez jeden klub, a obecnie mamy je dwa i wladze oficjalne spotkanie miedzynarodowe fanow karawaningu na camping Nr1 nad jeziorem Selava. W dni 07-10.05.16. Czy bedzie pomoc z wizami od wladz- to sie okaze.

Co mnie osobiscie martwi- na razie tam tylko camping i nie ma wystarczajacej atrakcji. Jak sie zbiora kumpli z Rosji, Ukrainy i nasi (a spodziewam sie ze polityka oficjalna karawaningu przeszkod nie stawi) to sie boje ze bardziej beda rozmowy i jak zwykle bywa- chlanie. A chcialo by sie troche kultury no i cos pokazac. Ale moze to jeszcze sie dolozy

Zawsze mozemy organizowac przyjecie malej grupy lub nawet kilku gosci osobno. Fajne zwiedzenia warto zrobic w Brzesciu, tuz przy granicy no i dalej w-g zainteresowania

Mozecie zawsze do mnie na pv lub nawet dzwoncie +375296376594 Michal

Zawsze chetnie cos doradze albo pomoge

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@Michał  > ...Z językiem to prawda ze w części zachodniej da się znaleźć ludzi przeważnie starszych co swietnie mówia po polsku.

 

Po co szukać starszych jeżeli są tacy jak Michał ?  Dobrze sobie radzisz, nie zaniedbuj języka dziadków !

 

U mnie tata jak poszedl do szkoly to jeszcze nie umial po rosyjsku.

W jakim języku rozmawialiście w domu ?

 

To byla zachodnia Bialorus po wojnie, czyli dawniej Polska.

 

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mik media

Ale ryby moga być i białoruskie! Z językiem to prawda ze w części zachodniej da się znaleźć ludzi przeważnie starszych co swietnie mówia po polsku. U mnie tata jak poszedl do szkoly to jeszcze nie umial po rossyjsku. To byla zachodnia Bialorus po wojnie, czyli dawniej Polska.

Sorry za pismo jeszcze raz, ale dobierac literki na tablecie- to masakra.

Powiem wam ze szykuje sie przez jeden klub, a obecnie mamy je dwa i wladze oficjalne spotkanie miedzynarodowe fanow karawaningu na camping Nr1 nad jeziorem Selava. W dni 07-10.05.16. Czy bedzie pomoc z wizami od wladz- to sie okaze.

Co mnie osobiscie martwi- na razie tam tylko camping i nie ma wystarczajacej atrakcji. Jak sie zbiora kumpli z Rosji, Ukrainy i nasi (a spodziewam sie ze polityka oficjalna karawaningu przeszkod nie stawi) to sie boje ze bardziej beda rozmowy i jak zwykle bywa- chlanie. A chcialo by sie troche kultury no i cos pokazac. Ale moze to jeszcze sie dolozy

Zawsze mozemy organizowac przyjecie malej grupy lub nawet kilku gosci osobno. Fajne zwiedzenia warto zrobic w Brzesciu, tuz przy granicy no i dalej w-g zainteresowania

Mozecie zawsze do mnie na pv lub nawet dzwoncie +375296376594 Michal

Zawsze chetnie cos doradze albo pomoge

Michale bardzo to miły i sympatyczny głos prosto z Białorusi. Ja jestem zainteresowany. Mam pytanie. Czy oficjalnie można nocować kamperem na parkingu, na prywatnym terenie, czy tylko w wyznaczonych miejscach?

@Michał  > ...Z językiem to prawda ze w części zachodniej da się znaleźć ludzi przeważnie starszych co swietnie mówia po polsku.

 

Po co szukać starszych jeżeli są tacy jak Michał ?  Dobrze sobie radzisz, nie zaniedbuj języka dziadków !

 

U mnie tata jak poszedl do szkoly to jeszcze nie umial po rosyjsku.

W jakim języku rozmawialiście w domu ?

 

To byla zachodnia Bialorus po wojnie, czyli dawniej Polska.

attachicon.gifMichał.png

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

wlasnie w tym rejonie urodziła się moja mama. W tym rejonie na cmentarzach są polskie groby moich pradziadków, które postanowiłem odnaleźć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ir & Ed

@Mik media  > ...Czy oficjalnie można nocować kamperem na parkingu, na prywatnym terenie

Białoruś: nocleg na ulicy lub placu oraz na terenie prywatnym - NIE.       więcej...

Pozdrawiamy,

Ir & Ed

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wujek Michal

U mnie tata jak poszedl do szkoly to jeszcze nie umial po rosyjsku.

W jakim języku rozmawialiście w domu ?

 

No tata jak poszedł do szkoły to już się nauczył po rossyjsku i wiadomo jakie to były czasy, więc po rossyjsku. Teraz polski pamięta już średnio, przeważniej modlitwy. Mowa białoruska nie jest za bardzo popularyzowana przez państwo, dlatego niekiedy tylko słychać oficjalnie a pośród ludzi - to już i całkiem bardziej że amatorsko, że ktoś sobie postanowił..

Ale do lat 2000 wszystkie mszy w kościołach jeszcze były po polsku, dopiero potem zaczeli już uczyć białoruskich księdzów. Wujek w puszczy, babcia -  zawsze i rozmawiali i śpiewali po polsku. Kolega ojca przyjechał raz z Warszawy to był zaskoczony jak czystą polszczyzną babcia rozmawia. Mówił że obecnie już rzadko tego slychać.

Ja się urodziłem bliżej Minska ale tam na wsi jak się idzie do cmentarzu to prawie wszystkie nazwiska pisane na grobach po polsku.

Te miejsce na mapie w okolicach Pińska - to ztamtąd pochodził tata mojego najlepszego przyjaciela z Łodzi. Uciekli stamtąd przed wojną.

Jeszcze zdanie o kościół - to co ja słyszę, to że u was już jest jakoś pomieszany w polityce i pozwala sobie dawać porady za kogo trzeba głosować a za kogo nie można. No chcę wam powiedzieć że na szczęście u nas tego nie ma i nigdy nie słyszałem. i kościół służy tylko żeby nieść ludziom wiare i miłość (w wysokim znaczeniu tego słowa). Naprawde mnie osobiście to cieszy. Nawet nie wyobrażamy że może być inaczej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wujek Michal

Odnośnie postojów.
my z kolegami robimy tak że jak wybieramy się na weekend na przyrode to stoimy sobie na dziko gdzie się spodoba. oby nie było zakazu parkowania. A jest to w lecie jakiś dystans od wody (podobno ok 50m) no i w tym roku z powodu upałów i suchości zamykali większość wjazdów do lasu z powodu biezpieczęństwa od pożarów. więc trzeba było poszukać jeszcze gdzie stać.. Ale miejsc naprawde nie zabrakło.
Oficjalnych campingów mamy bardzo mało ale jest. Niby władze są ostatnio zainteresowani w rozwoju tematu i może jeszcze coś się zjawi. Ostatnio widzę informację że właśnie stacje benzynowe zaczynają gdzie-nigdzie robić organizowane miejsca pod kamperki z prądem i wodą. Toalety przy stacjach - to chyba jeszcze tylko przy tych większych autostradach. Beltoll konieczny już na wielu duzych drogach. Na każdą wagę dla obcekrajowców. Niestety

Podczas postoju na dziko szarą wode leje się do murawy, nikt na to nie patrzy. Chyba jakiś postój na asfalcie - to już nie ma jak, ale naprawde nikt na to nie patrzy.
I jak się umówić na postój na prywatnym podwórku - to przecież u was nad Bałtykiem też tak robimy. Jak gozpodarz wpuści - to kto wam zabroni? Jestem pewny że na wsi zawsze można się dogadać na ten temat
ja sobie wstawiłem akk, do wiosny założe jeszcze solary. Wpadam nad jezioro i na rano mam z okna przepiękny widok!!
Aha, no i ponieważ do podróży trzeba dużo "na wszelki wypadek" - powiem że ani razu nie słyszałem żeby u nas sprawdzano wagę przyczepy na temat przekroczenia DMC. Policja tylko sprawdza kategorie prawa jazdy żeby odpowiadało. to lubią sprawdzać


No i jedynie co mam sprawdzić dla siebie i mnie to niepokoi - pobyd od 3 dni w Białorusi wymaga zameldowania na policji. Hotele to robią na automacie. Osoby co mieszkają powiedzmy w appartamentach - muszą się zgłaszać sami. Inaczej potem problem przy wyjeździe. No i tu nie rozumiem co robić z przyczepą... Ale sprobujemy wysłać oficjalne zapytanie od klubu.

Pozdrawiam wszystkich gorąco. Sorry za tyle pisaniny  :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×