Jump to content

Francja - Paryż i Lazurowe Wybrzeże


patriks
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

W tym roku spędziliśmy urlop we Francji.

 

Cel podróży: Paryż i parki rozrywki ( Disneyland i Park Asterix'a ) oraz Lazurowe Wybrzeże.

 

Termin: początek sierpnia 2009 - 2 tygodnie.

 

Trasa: Szczecin - Niemcy - Belgia - Francja - Włochy - Szwajcaria - Austria - Niemcy - Szczecin.

 

 

Lubię jeździć przez Niemcy ( doskonałe bezpłatne drogi ), niestety w tym roku Niemcy ładują w drogi ( kryzys ) kupę forsy, więc co chwilę napotykaliśmy remonty autostrad, przewężenia i korki. Straciliśmy z 5 godzin w korkach.

 

Przejazd przez Belgię zdziwił mnie tym, że wszystkie autośki, którymi jechałem były oświetlone...

 

We Francji, ( fuksem ) 3 dni przed wyjazdem zarezerwowaliśmy miejsce na campie niedalego Disneylandu - Le Chene Gris ( inaczej całowalibyśmy klamki ) i po bezawaryjnym dojeździe na miejsce rozstawiliśmy się na parceli. Na campie jest basen, sklepik, wifi płatne, oraz jeden budynek z toaletami, fatalnie położony, mieliśmy do niego daleko, bardzo daleko - to był jeden wieeeeelki minus.

Przy campie jest stacja kolejowa, co miało być dobrym rozwiązaniem dojazdu do Paryża. Niestety akurat odbywał się remont torów i pociągi nie jeździły, było cicho. Jeździliśmy autem i parkowaliśmy na płatnych parkingach w centrum - co było i tak tańsze niż korzystanie z kolei, metra i busów.

 

Pierwszego dnia było pochmurno ale bez opadów.

 

Poniżej foto z campingu.

 

CDN

post-94122-imported-aa04b1fd-24b7-455e-a67d-019aa8c81211_thumb.jpg

post-94122-imported-13854d1e-b640-43cf-81e8-0683ec3785ab_thumb.jpg

post-94122-imported-4e9c8d03-c9d9-422d-bbe7-6fe269e9c50d_thumb.jpg

post-94122-imported-35b52263-6555-409f-b765-cac5f6bff688_thumb.jpg

post-94122-imported-02de9b85-b0d7-41e2-9558-c8303eb2ade0_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 41
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • patriks

    27

  • Wirek

    4

  • jacek l

    2

  • Balbina

    2

Top Posters In This Topic

Posted Images

Następnego dnia, z uwagi na lekko pochmurną pogodę, wybraliśmy się do Disneylandu.

 

Camping Le Chene Gris znajduje się kilkanaście km od Disneylandu, więc zaraz po śniadanku zameldowaliśmy się przy kasach...

 

Bilety można było zakupić w recepcji na campie, więc omineliśmy spore już kolejki i od razu wpadliśmy do Parku.

 

ps. czytałem wcześniej na necie, że na terenie Parku jest parking i stacjonują tam kampery i przyczepy za jakieś 13 euro, i faktycznie, stało tam różnych sprzętów kilkaset.

 

Cały dzień spędziliśmy w Disneylandzie i w Parku Filmowym - tu zaskoczenie, park filmowy zamykali jakoś o 19:00.

 

Z uwagi, na to, że nie przepadam za karuzelami, kręciołami, huśtawkami - był to ciężki dzień co widać na foto.

 


post-94135-imported-d514ffe8-b8ca-4943-b8b9-3a6cd8d37391_thumb.jpg

 

Pojazd kosmiczny z filmu Armagedon z Brucem Wilisem

post-94135-imported-6a58df00-877f-4ec4-ac9b-37fcefd92be2_thumb.jpg

 

Wcale, ale to wcale się nie bałem

post-94135-imported-0ebfa380-6865-4463-a9be-7c3117e2892e_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kolejny dzień to pokazanie dzieciom Paryża - Luwr i piramida, wieża, plac concorde i okolice.

 

Zajechaliśmy autem do centrum na podziemny parking i dalej na piechotę...

 

Odpoczynek pod Luwrem następnie spacer do placu Concorde i dalej do wieży. Kolejka na jakieś 2 godz, gorąco jak diabli...

 

Wjechaliśmy na wieżę, jakiś posiłek w budach pod wieżą i powrotny spacer na parking ( dzieciom więcej nie trzeba, my mieliśmy już okazję zwiedzić Paryż )

 

Następnie wyjazd z centrum. Francuzi jeżdżą jak chcą, brak pasów na jezdniach, jazda w poprzek jezdni, skutery manewrujące we wszystkich kierunkach pomiędzy autami, strzelają w lusterka, generalnie każdy jedzie jak chce, ale jedzie pewnie bez zbędnego wahania się.

 

Pogoda dopisała ale było trochę za gorąco.

post-94163-imported-c8884af6-33d8-4fef-ad83-97eabc02e4da_thumb.jpg

post-94163-imported-c6276c31-aead-48fe-b4a7-c0e9c5730a23_thumb.jpg

post-94163-imported-7039b190-b690-46d5-8547-c32ced583c25_thumb.jpg

post-94163-imported-95d709d8-03d6-447d-87b5-766916fe49ba_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Byłam w Eurodisneylandzie 13 lat temu w podróży poślubnej :czerwona: i obiecałam sobie, że wrócę tam kiedyś z dzieciakami. :niewiem: Jedyny minus, to taki, że po przejażdżce na tamtych kolejkach, nie rajcują już mnie zwykłe "wesołe miasteczka"

Patriks mam pytanie w związku z Twoim pobytem w Eurodisneylandzie: Ile wzrostu musi mieć dziecko, żeby mogło wejść na większość fajnych kolejek- 140 czy 130cm ???

Jak cenowo kształtował się pobyt na campingu?

Link to comment
Share on other sites

Większość atrakcji, które nam się podobały 110 cm ( najfajniejszych ), ten max na którym byłem 120 cm w parku filmowym Aerosmith, jazda była szalona, wcześniej w gablotach gitarki i talerze oraz membrany od bębna podpisane przez rocowców, ( grałem kilka lat na elektryku ) , płyty złote, foty kapel rockowych... był na 120 cm - Myślałem, że umrę. Dwie atrakcje są chyba na ok 132 wyrzutnia Disneyland i 140 Indiana Jones w Disneylandzie ale to nie dla mnie....

 

Koszty na campie Le Chene Gris były: 166 zł za dobę przyczepa, prąd i 2 dorosłe 2 dzieci. Rezerwacji dokonaliśmy w Vacansoleil Polska to camp Vacansoleil. tel 081 4444481 fax 081 442 4040. Ale kontakt jest słaby, maile im nie działały, cały dzień trzeba było dzwonić, faksem najlepiej szło. Camp Le Chene Gris jako wypadowy autem jest idealny tylko do wc jest daleeeeeeeeko...

 

Polecam również Park Asterixa, inne atrakcje, większość wodnych, ale o nich w następnym poście...

Link to comment
Share on other sites

Ja też byłem w Disneylandzie ze 3 lata temu. Ale wtedy po 4 dniowym zwiedzaniu Paryża miałem takie ooooooooooooooooooooowieeeeeeeelkie odciski, że więcej siedziałem niż zwiedzałem. I teraz dzieciom, wiedząc mniej więcej gdzie iść i co pokazać udało się zobaczyć i przeżyć więcej niż wtedy bez dzieci...

Link to comment
Share on other sites

Kolejny dzień to wyjazd do Parku Asterixa.

 

Park Asterixa jest całkowicie inny od Disneylandu. Począwszy od wystroju :czerwona: zakończywszy na atrakcjach.

 

Atrakcje w Asterixie są w dużej mierze wodne.

Ogólnie jest tam dużo wody, jeziorek, rzeczek, strumyków.

 

Z niektórych atrakcji wychodzi się zmoczonym od stóp do głów...

 

Bardzo miłym zaskoczeniem było to, że na terenie Parku znajduje się delfinarium i o podanej godzinie prezentowany jest tam piękny występ z delfinami i słoniem morskim. Widziałem tam też pingwiny, ale nie pojawiły się na "scenie", być może miały pojawić się poźniej... z uwagi na bardzo gorący dzień i ogólne zmęczenie materiału nie skorzystaliśmy ze wszystkich atrakcji parku...

 

Ale park jest naprawdę godny polecenia.

 

Zapomniałem wcześniej napisać, że spod Szczecina wyjechaliśmy rano, ok 1 w nocy zatrzymalismy się na nocleg na parkingu w Belgii, rankiem ruszylismy dalej i wjechaliśmy do Francji, na miejsce dojechaliśmy w godz popołudniowych

post-94302-imported-7463b740-8043-4f7a-bb7a-62f36eec8648_thumb.jpg

post-94302-imported-e59c1a32-49e6-4c0a-bbb8-39eb167de3b3_thumb.jpg

post-94302-imported-5d4ce9b4-8557-4d1f-9bba-115566b50eab_thumb.jpg

post-94302-imported-3fd5a8ff-9764-4ac3-866d-2b624fbfa571_thumb.jpg

post-94302-imported-2e6493ac-b7b9-4b5d-99bf-6552cfa6541b_thumb.jpg

post-94302-imported-51c14b89-2b68-4000-8a99-5b231fb6c616_thumb.jpg

post-94302-imported-1d0e9cf2-55ee-475b-9390-db373b286611_thumb.jpg

post-94302-imported-3b944f1f-4e68-467a-a6c4-c3e31cf37838_thumb.jpg

post-94302-imported-3c686002-6083-48fb-8d5b-918f4fb8ec7e_thumb.jpg

post-94302-imported-b6967c77-d636-4649-ba92-8739aedb82b1_thumb.jpg

post-94302-imported-e83909cb-cd8b-40c2-9daf-b5635df9a4ae_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Wkleję jeszcze fotę z wieży...

 

Kolejny dzień to pakowanie manatek i wyjazd w kierunku Lazurowego Wybrzeża.

 

Wyjechaliśmy ok 11:00. Trasa na wybrzeże ok 900 km.

 

Omijaliśmy autostrady, celem zaoszczędzenia na bramkach i obejrzenia trochę Francji.

 

Przejeżdżaliśmy przez piękne małe miasteczka i wsie. Zadbane, kolorowe, pełne kwiatów i roślinności.

 

W okolicach Grenoble zaczęły się góry ( bardzo piękne widoki ) ale trasa z boku autostrady była spokojnie do przejachania. Zaczęły się zakręty i serpentyny.

 

Ok godz 23, nawigacja skierowała nas z głównej trasy poza autoską na inną, zaufałem nawigacji i to okazało się błędem.

 

Po całym dniu jazdy, wjechaliśmy za nawigacją na wąską drogę i zaczęliśmy piąć się pod góry. Do celu zostało może z 80km.

 

Skończyła się sielanka i zaczęło wajchowanie, droga wąska, serpentyny, podjazdy i zjazdy, niektóre zakręty na jedynce, do prawie całkowitego wyhamowania, ciemno jak cholera, wielkie góry i przepaście, po 2 godz miałem dosyć, patrzyłem na znaki czy przypadkiem nie było tam zakazu dla przyczep ale nie nie było.

 

(Później jeżdżąc w dzień podobnymi trasami bez i z przyczepką - spokojnie się przyzwyczaiłem i nie było tak źle. Ale tamta noc dała mi popalić)

 

Wyjechałem stamtąd o 2 w nocy. Bolałmy mnie kciuki i palce od ściskania kierownicy.

 

Ok 3 w nocy zatrzymaliśmy się na poboczu drogi w centrum miasta Antibes na Lazurowym, przytuliłem się do tyłu jakiegoś Tira i przy akompaniamencie bzyczących skuterów ułożylismy się do spania... ze złudną nadzieją, że wstaniemy rano i zaraz znajdziemy gdzieś parcelę na jakimś campie ( na wybrzeże pojechalismy w ciemno ).........

post-94315-imported-604436a4-abc5-4e54-823c-ed42f605d8cc_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

A więc... wstaliśmy rano, zmęczeni całodzienną i nocną jazdą, dodatkowo prawie do rana jeżdziły auta i okropnie bzyczące i wyjace skutery...

 

Umyliśmy ząbki, wypaliłem papierosa i ruszamy na pierwszy camp ( odległość 500m ) w którym mielismy nadzieję znaleźć miejsce ( w mailu napisali, żeby śmiało przyjechać z samego rana, bo coś się znajdzie ), niestety, okazało się, że miejsc brak.

 

Ruszamy na drugi camp - miesc brak...

 

... Ruszamy na 10 camp - miejsc brak...

 

... Ruszamy na 15 camp - miesc brak... ale mówią żeby czekać do 16, miejsce będzie na 100%...

 

Ruszamy więc w stronę Saint Tropez szukać tam... zrobiła się 16:00. Mam dość przyczepy i lawirowania po uliczkach od campu do campu. Bardzo żałuję, że nie kupiłem sobie zapięcia antykradzieżowego na zaczep, bo wypiąłbym na boku przyczepę i jeździł bez niej.

 

Na normalny parking nie można wjechać, wszędzie ograniczenia do 2 m ( wiszą deski ).

 

Jedziemy w stronę Saint Tropez, wjechaliśmy w góry, jakieś 12 km od morza źle skręciłem i jadąc chwilę dalej napotykamy kierunkowskaz na jakiś camping. Zrezygnowani jedziemy w tym kierunku, oby tylko cokolwiek znaleźć. Zajeżdzamy, pytamy, okazuje się, że jest miejsce na kilka dni. Wjeżdżam pod górę na parcelę, rozstawiam się, dzieci lecą na basen. Biorę prysznic, browara i błogo tego dnia odpoczywam/y. Okazuje się, że camp jest super położony, jest super miejscem na wypady po Lazurowym, co późniejsze wycieczki potwierdziły w 100%...

 


post-94408-imported-0383ad24-2b88-4875-b901-bc4001e6824c_thumb.jpg

 

Basen na campie

post-94408-imported-d04acac6-95b8-4752-b3db-fd2aa5d95d28_thumb.jpg

 

 

post-94408-imported-32cc93dd-96f2-419b-86b4-7ecf050d9cbc_thumb.jpg

 

 

post-94408-imported-803abc35-b449-4df2-a4df-0e28ddd2f2c2_thumb.jpg

 

camp w 95% zadrzewiony. 100 parceli, mały camp, bardzo przyjemny. Chyba z 6 miejsc na samej górze było w słońcu, za to widok stamtąd był cudowny.

post-94408-imported-5f6d00ba-5725-4e4a-b148-fc2b37cd850a_thumb.jpg

 

Wjazd na camp, po drugiej stronie recepcja, pralnia, bar i sklep oraz basen no i druga część campu, bo mieścił się po obu stronach drogi ale nie wiem ile tam było miejsc.

post-94408-imported-c9a4deed-c628-42a4-9dc9-dc7bcb667cfe_thumb.jpg

 

Widok na bar i sklep a za nimi jest basen.

post-94408-imported-a403087f-7214-4fb6-af73-e27b478f5b0e_thumb.jpg

 

Ja w pocie czoła, przemęczony, wyczerpany rozstawiałem cycepę a Aśka dawała radę w barze... :czerwona:))

post-94408-imported-a0847c68-7063-488f-89e6-04605ef56775_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

 

Umyliśmy ząbki, wypaliłem papierosa i ruszamy na pierwszy camp....

 

Biorę prysznic, browara i błogo tego dnia odpoczywam/y. Okazuje się, że camp jest super położony, jest super miejscem na wypady po Lazurowym, co późniejsze wycieczki potwierdziły w 100%...

 

Kocham to.

 

Pieeeekna relacja. :ok:

 

Kurka, to nie wiedzialem, ze w takiej Francji tez nie jest latwo :niewiem::piwko:

 

Jacek. :czerwona:

 

No i nie ma to jak widok zadowolonej zony....

Link to comment
Share on other sites

Na mapce poniżej widać gdzie trafiliśmy, a nad morze jeździliśmy najczęściej do miejscowości Mandelieu. Wśród innych plaż była tam bardzo fajna mała plaża, robił się mały tłok ale nie taki jak na innych, długich plażach na lazurowym.

 

Na całej promenadzie ( 98% ) nad morzem zakaz postoju przyczep i kamperów, parkingi przy morzu do wys 2m, zakazy wjazdu przyczep i kamperów. Ogólnie tłok i korki. Wszędzie korki...

Dużo kamperów stało/koczowało pod centrami handlowymi na obrzeżach miasteczek, dziwne bo stamtąd wszędzie daleko...

 

W każdym miasteczku Geant'y, Intermarsze i Lidl - nie było problemu z zakupami.

Na campie nie można było robić grilla węglowego, trafiliśmy w Geancie na promocję i zakupiliśmy grila elektrycznego - sprawdził się fantastycznie.

 

Zaskoczyło nas to, że knajpy i małe sklepy spożywcze ( nawet na wybrzeżu ) zamykane są o godz 14 i otwierane o 19. Tzn knajpy są otwarte na pół gwizdka, można kupić napoje alkoholowe i bezalkoholowe, ale jedzenia się nie kupi...

 

...za pierwszym razem mieliśmy ZONK, bo wpadliśmy do knajpy o 16, właściciel rozłożył ręce i musieliśmy czekać do 19 i zamiast obiadu zjedliśmy obiadokolację...

 

CDN

 


Fajna mała plaża w Mandelieu

post-94471-imported-a2079b0a-adba-4166-9ce5-5c77ff376898_thumb.jpg

 

Ta sama plaża

post-94471-imported-d1780789-9eab-4d23-87b8-865fe8ae524d_thumb.jpg

 

Ta sama plaża

post-94471-imported-e42cd0eb-730c-4bc9-b071-28941cab67f9_thumb.jpg

 

Ta sama plaża

post-94471-imported-ad1f4789-008d-4f43-a887-42d6a329a6d2_thumb.jpg

 

 

post-94471-imported-38f9e3c1-0743-4251-85da-62779d449551_thumb.jpg

 

 

post-94471-imported-caad4059-75f7-4b65-9664-10aad00e1e3e_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ze dwa dni pobyczyliśmy się na plażach, pływając, nurkując, opalając się, popijawszy zimne piwko...

 

Następnie wybraliśmy się na wycieczkę do Saint Tropez. Korki... korki...korki...

 

Pospacerowaliśmy po mieście, ładne, zakupiliśmy pamiątki i widokówki, no i dzieci krzyczą, że chcą na plażę... więc jedziemy na plażę ale nie w Saint Tropez a w St Maxime.

 

Rozłożyliśmy się na plaży ale ścisk był niesamowity, wytrzymaliśmy godzinę... nie lubimy leżeć: jeden "ludź" na drugim więc zapada decyzja, że zawijamy się na camp i pojedziemy zobaczyć nad jezioro, które znajduje się ( wg mapy ) niedalego naszego campu.

 

W drodze powrotnej brak korków uffffffffff. Gorąco jak diabli ze 40 stopni...

 

 

 

Poniżej zdjęcia z trasy i z Saint Tropez.

 


Foto z trasy do Saint Tropez

post-94484-imported-3192819f-934e-4b75-b4db-e18b6358070b_thumb.jpg

 

Foto z trasy do Saint Tropez

post-94484-imported-49e0a8e1-63eb-4320-b578-3011a712fa6f_thumb.jpg

 

Foto z trasy do Saint Tropez

post-94484-imported-cdfad099-16b9-40c8-b706-0ac6a6a35001_thumb.jpg

 

Foto z trasy do Saint Tropez

post-94484-imported-3f0e85c2-e9b9-4291-abbf-53fadad24f6f_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-d7c4ddbc-7690-4b84-b4d5-75c36a4b09cd_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-79854714-986c-419b-a36f-0b7f1711ce94_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-944eba87-c8e5-4cb8-8cd7-13ebf160d57b_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-d6c5a19d-f0fb-41d4-9d5e-df4a9a653786_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-e813d6da-3d92-433f-b419-0883a717fd34_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-99c45a13-eb1a-4831-b5b9-f427233ca0d1_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-f0bae280-253d-435a-ace7-3d34b751aa5a_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-5cd87422-32c3-49eb-ab23-ea9fafcf4684_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-7a3e1b85-6d50-4301-b3ae-b2ee39d43a0c_thumb.jpg

 

Saint Tropez

post-94484-imported-efdf39e2-2e2a-4de8-b7c8-9be622f2fe30_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

... a więc wróciliśmy na camp, szybko spakowalismy sprzęt, ustawiliśmy gpsa i jazda nad jezioro Lac de St-Cassien .

 

Zapomniałem wziąć browara... ech

 

Trafiliśmy prawie bez problemu, był to już wieczór więc praktycznie nie było ludzi. Paru wędkarzy i ludziska z psami...

 

Rozłożylismy sprzęt i do roboty... po chwili branie, zaraz kolejne... hmmmm są tu ryby...

 

I wyciągnąłem sumika karłowatego hehe

 

Posiedzieliśmy chwilę, zaczęło się ściemniać więc sie zawinęliśmy z powrotem na camp... planować następny dzień...

 


Mapa Lac de St-Cassien

post-94492-imported-03c5058b-d988-4074-8143-c9360b3817fb_thumb.jpg

 

 

post-94492-imported-e67be6b3-dae8-4446-a4fc-7c665ec17164_thumb.jpg

 

 

post-94492-imported-ebe5c21f-fb60-4326-846d-be82492390c6_thumb.jpg

 

Trzeba przyznać, że rybki brały, mieliśmy brania, choć byliśmy krótko

post-94492-imported-610621fc-4199-47b5-89b5-e580aa5cd9e9_thumb.jpg

 

Sumik karłowaty

post-94492-imported-19453cb1-907a-4781-a373-a5a9e3591cde_thumb.jpg

 

Chłopcy stwierdzili, że dno wygląda jak z horrorów, czarna martwica heheh ( trochę zamulone było )

post-94492-imported-283e7087-0514-43d2-8f16-b2a7a5c0bd37_thumb.jpg

 

 

post-94492-imported-86fa4a6e-1eda-4254-9b83-08a2c9be6a4a_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share


×
×
  • Create New...