Jump to content

wandale na kempingu


mas444
 Share

Recommended Posts

Witajcie.

Wczoraj wróciłem z kempingu nad morzem, bo praca, praca. Żona z dziećmi została, ale mam obawy o nich, gdyż na naszym terenie zdarzyły się przykre incydenty. Mianowicie ktoś w nocy pociął nożem namioty i ukradł jakieś torby. Naszym znajomym zginęły ręczniki pozostawione na noc na sznurku. W noc przed moim wyjazdem pocięte zostało plastikowe przezroczyste okno w naszym i znajomych przedsionku. Właściciel terenu zawiadomił policję, ale nie pojawili się.

Byliśmy na tym kempingu w zeszłym roku i było bardzo spokojnie. Nie wiem, czy nie jechać do żony i nie zabrać ich do domu, choć miałem tam przyjechać dopiero za dwa tygodnie. Właściciel obiecał odliczyć od ceny pobytu koszt naprawy - wymiany okna, ale co z tego, skoro strach został już zasiany.

Kazałem żonie zostawiać na noc światło w przedsionku, co by odstraszyć patałacha. Co więcej mogę zrobić...

Napiszcie, jeśli mieliście podobne zdarzenia.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

On już do Ciebie drugi raz nie przyjdzie , zobaczył czy nie ma w przedsionku czegoś do upłynnienia , nie było, to poszedł dalej

 

Przykre to bardzo i smutne

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście,

Chaber - kemping nr. 275 ul. turystyczna 1 Łeba

Link to comment
Share on other sites

Chaber - kemping nr. 275 ul. turystyczna 1 Łeba

 

Byłem tam trzy lata temu , stałem naprzeciwko tylnej ściany budki z goframi , nic takiego wtedy nie miało miejsca , poleciłbym ten camping z czystym sumieniem , szczególnie dlatego że bardzo blisko do plaży

 

No ale wyjątki potwierdzają regułę

Link to comment
Share on other sites

Chaber - kemping nr. 275 ul. turystyczna 1 Łeba

 

Byłem tam trzy lata temu , stałem naprzeciwko tylnej ściany budki z goframi , nic takiego wtedy nie miało miejsca , poleciłbym ten camping z czystym sumieniem , szczególnie dlatego że bardzo blisko do plaży

 

No ale wyjątki potwierdzają regułę

 

kurczę też tam byłem parę lat wstecz

i nie raz polecałem, bo czysto i spokojnie ...

a tu takie kwiatki :piwo:

 

z opisu wynika że przynajmniej właściciel nie umywa rąk

ale niesmak pozostanie ...

Link to comment
Share on other sites

Może nieuczciwa gra konkurencji? Zastanówmy się po co komu używane cudze ręczniki? Po co pocięte okno jak do przedsionka można wejść przez drzwi otwierając suwak? Co Wy o tym myślicie?

Link to comment
Share on other sites

Po co pocięte okno jak do przedsionka można wejść przez drzwi otwierając suwak? Co Wy o tym myślicie?

 

W nocy odgłos odpinanego zamka jednak słychać , a mało to na polach małolatów pod namiotami , rano na śniadanie bułka i mleko bo kasa się kończy , a chciałoby się wieczorem poszaleć na disco ...

 

Co do konkurencji to akurat wątpię , co prawda za płotem jest następne pole ,chyba camping Morski ,ale tam zawsze było obłożenie 100 % więc po co ?

Link to comment
Share on other sites

My stoimy tuż przy sanitariatach ( tych bliżej ulicy ). Dodatkowo obok jest domek, gdzie mieszka obsługa kempingu i sprzątaczki.

Myślę, że nie chodziło w naszym przypadku o kradzież, bo i u nas i u znajomych rozdarcia są na wysokości głowy, więc nie dało by się przez taką szczelinę przejść. Ponadto miałem w przedsionku radio na widoku i flaszeczkę. Tej to na pewno by nie przeoczyli.

Jeszcze co mi przychodzi do głowy to "zemsta" sąsiadów za nasze posiadówki do późna wieczór. Tyle, że każdy normalny przyszedłby i poprosił o ciszę. A tu nikt się nie skarżył. Inni zresztą też grillowali do późna i nikomu to nie przeszkadzało.

Link to comment
Share on other sites

W nocy odgłos odpinanego zamka jednak słychać , a mało to na polach małolatów pod namiotami , rano na śniadanie bułka i mleko bo kasa się kończy , a chciałoby się wieczorem poszaleć na disco

 

Jarku ale myślisz że co kasy w przedsionku szukali? Czy może tych bułek i mleka? Z tego co zrozumiałem masowi444 nic nie zginęło i jedyną stratą było to pocięte okno. Myślę że zamek spokojnie jestem w stanie otworzyć tak aby nie było nic słychać - jedyne wytłumaczenie sensowne dla mnie to czas (przeciąć okno można dużo szybciej niż otworzyć po cichu zamek). Zazwyczaj turystów okradają miejscowi, rzadko kiedy młodzież która przyjechała na wakacje (przyjezdni nie mają gdzie sprzedać potencjalnych łupów).

Kolejna sprawa po co kraść cudze ręczniki? Swoich z domu zapomnieli? Dla mnie to kradzież ręczników to można zrobić dla samej hecy.

Jak by nie patrzeć szkoda strat i mało przyjemnych wspomnień z wakacji.

Link to comment
Share on other sites

Też mi się wydaje że to raczej głupie wybryki niż kradzież

może ktoś miał zły dzień u musiał odreagować :ok:

 

ostatnio wracałem w nocy do domu i kilku małolatom,

wyraźnie nie pasowało, że muszą iść piechotą, a inni jadą autami ...

wywracali więc kosze, znaki, tłukli szkło :piwo:

 

niestety reakcja policji i straży miejskiej była ... lepiej nie pisać :jump:

Link to comment
Share on other sites

Podziw dla małżonki za odwagę ,po czymś takim została sama.

Moja to nawet sekundę by nie została ,chyba że z jakimiś znajomymi.

Ja zawsze zostawiam światło zewnętrzne na noc.

5W żarówka nie uciągnie dużo ,a i trochę jakby bezpieczniej.

Jedynie mieć dobrego psa i trzymać go w przedsionku.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Mas444. Współczuję, wielka szkoda, że przez kilku wandali (debili?) szlag trafił wypoczynek. Nas w zeszłym roku okradziono lecz nie na kempingu a na prywatnej działce - co prawda była prawie na zupełnym odludziu (wyspa Wolin, okolice wsi Domysłów). Po takim zdarzeniu trauma pozostaje, lecz po paru miesiącach już żyje się następnym wyjazdem.

Ale jednak uważam, iż kempingi są naprawdę bezpieczne.

Link to comment
Share on other sites

Nie no na wakacjach nie można się stresować-> ja zmienił bym kemping na drugi dzień:piwo: po tym jak cokolwiek by mi i gdziekolwiek zginęło.

Jeżeli właściciel nie radzi sobie z ochrona trenu ( zarabia tam duuużą kasę!!) i zdecydowanie stać go na podjecie odpowiednich kroków!

Wiadomo że kradzież czy jej próba może się zdarzyć wszędzie i nikt nie ma na to wpływu ale reakcja powinna byc zdecydowana po stronie właściciela!

Poza tym jeżeli było by zgłoszenie na Policji nie ma możliwości aby nie zostało przyjęte..choć nie o taka reakcje mi chodzi bo jest zdecydowanie najmniej skuteczna.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

przemo2.0td, Masz racje co do ochrony terenu. Jednak zmiana miejsca zakwaterowania bez auta, jak rozumiem w tym przypadku nie była możliwa, ale tak jak przedmówcy pisali... drugi raz nie wpadną bo to widać gówniarze i chcieli tylko się pobawić, niestety jak zwykle czyimś kosztem.

mas444, Pozdrów żonę - moja to by pewnie rano już stała spakowana i czekała na mnie.

I taki incydent potrafi zepsuć wakacje.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...