Skocz do zawartości

Lodowka elektrolux korozja


Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim! Kupilem przyczepe swift 2000 rok, zaczalem sprawdzac sprzety i okazalo sie ze lodowka nie dziala. Kupilem i wymienilem grzalke na 220v i lodowka ruszyla i dziala wiec jest ok, jednak zauwazylem ze jest z tylu mocno skorodowana ( cieka woda na nia z gory ze zlewu ) i mam pytanie czy mozna te rury obczyscic no wd40 i pomalowac zeby zabezpieczyc korozje ? Jak pomalowacy czy obczyscic ? Ma ktos jakis pomysl jak zrobic zeby bylo dobrze ? Pozdrawiam

9C775A29-0391-4E99-BAE2-97B1A525C6F2.jpeg

F7B09C5A-6756-49C0-BC3F-BD67C936FDFB.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Kraczo napisał:

Kupilem przyczepe swift 2000 rok, zaczalem sprawdzac sprzety i okazalo sie ze lodowka nie dziala.

Nie ta kolejność...

Godzinę temu, Kraczo napisał:

mam pytanie czy mozna te rury obczyscic no wd40 i pomalowac zeby zabezpieczyc korozje ? Jak pomalowacy czy obczyscic ? Ma ktos jakis pomysl jak zrobic zeby bylo dobrze ?

WD40 raczej nic nie wyczyścisz, a to co ci się wchłonie we wżery korozji popsuje późniejsze malowanie.

Ja mam podobnie i póki działa to wole nie ruszać. Nadmierne czyszczenie mechaniczne może spowodować perforację. 

Mam tylko świadomość, że kiedyś trzeba będzie włożyć trochę więcej pieniędzy jak już przestanie działać. 

Jeśli już to jakiś dobry środek wiążący korozje (np. R-stop, Cortanin, Brunox itp.) po delikatnym czyszczeniu i wtedy malowanie. Ale i tak jest ryzyko, że lodówka tego nie przeżyje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kraczo napisał:

Ma ktos jakis pomysl jak zrobic zeby bylo dobrze ?

No, korozja wydaje się  zaawansowana. Ja jednak napewno delikatnie obczyśćiłbym to z grubszej rdzy, czymś w miarę miękkim nawet ręką w rękawiczce roboczej, a potem omalowałbym wspomnianym już kortaninem (stosuję go często, również w autach do zatrzymania korozji). Malowałbym nie oszczędzając preparatu, tak by ściekał po rurkach i wypełniał wszystkie  wżery i ubytki. I to tyle - tak bym zostawił. Żadnych farb czy innych hamerajtów na to, gdyż przy takiej korozji, spowodują jej dalszy postęp "pod przykryciem".  Ewentualnie za 2-3 lata możesz skontrolować i w razie potrzeby powtórzyć operację z kortaninem.

Pozdro !

PS. No i oczywiście zabezpieczyć, żeby woda nie ciekła z góry!

Edytowane przez PanSamochodzik (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, PanSamochodzik napisał:

No, korozja wydaje się  zaawansowana. Ja jednak napewno delikatnie obczyśćiłbym to z grubszej rdzy, czymś w miarę miękkim nawet ręką w rękawiczce roboczej, a potem omalowałbym wspomnianym już kortaninem (stosuję go często, również w autach do zatrzymania korozji). Malowałbym nie oszczędzając preparatu, tak by ściekał po rurkach i wypełniał wszystkie  wżery i ubytki. I to tyle - tak bym zostawił. Żadnych farb czy innych hamerajtów na to, gdyż przy takiej korozji, spowodują jej dalszy postęp "pod przykryciem".  Ewentualnie za 2-3 lata możesz skontrolować i w razie potrzeby powtórzyć operację z kortaninem.

Pozdro !

PS. No i oczywiście zabezpieczyć, żeby woda nie ciekła z góry!

Cortanin jest fajny bo rzadki i dobrze wchodzi we wżery.  Natomiast z tych trzech co wymieniłem, wydaje mi się że najgorszy, żeby zostawić bez pokrywania. Dwa pozostałe tworzą powłokę podobną do bezbarwnego lakieru. Cortanin jeśli nie ma rdzy to praktycznie nie trzyma się podłoża. 

Teraz sam zacząłem się zastanawiać, czy jednak nie zrobić tego u siebie... Ale na wszelki wypadek po urlopie w sierpniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Piotrekm13 napisał:

Cortanin jest fajny bo rzadki i dobrze wchodzi we wżery.  Natomiast z tych trzech co wymieniłem, wydaje mi się że najgorszy, żeby zostawić bez pokrywania. Dwa pozostałe tworzą powłokę podobną do bezbarwnego lakieru. Cortanin jeśli nie ma rdzy to praktycznie nie trzyma się podłoża. 

Tak - wszystko się zgadza. Bo to nie farba tylko preparat reagujący ze rdzą. Na opakowaniu piszą, że trzeba go zmyć wodą po 24-rech godzinach. Ale to tylko wtedy gdy potem chcemy malować farbą - w przeciwnym wypadku nie zmywam. Ja stosowałem wcześniej  Polrust -to właśnie takie coś gęstego, powłokotwórczego, coś jakby kortanin z farbą, lecz to nie zawsze się sprawdza. Szczególnie w przypadku zaawansowanej korozji, jak u kolegi Kraczo. Bo pod tą powłoką ruda często kwitnie w najlepsze i efekt taki, że  po niedługim czasie, wżery są wielokrotnie większe  i  trzeba wszystko zrywać.

Odpisałem na ten temat, bo akurat hobbistycznie zajmuję się m.in. ratowaniem aut przed korozją i przez lata, przerobiłem już kilka sposobów. Kortanin zabezpiecza mniej więcej na rok  - w zależności od warunków w jakich znajduje się dany element. W tym konkretnym przypadku, jeżeli kolega zadba żeby się nie lało na rurę, to pewnie dłużej. Przypuszczam, że może i 10 lat wytrzyma, pod warunkiem kontroli co 3 lata i kolejnego malowania kortaninem - w razie potrzeby.

Pozdro!

Edytowane przez PanSamochodzik (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, PanSamochodzik napisał:

Tak - wszystko się zgadza. Bo to nie farba tylko preparat reagujący ze rdzą. Na opakowaniu piszą, że trzeba go zmyć wodą po 24-rech godzinach. Ale to tylko wtedy gdy potem chcemy malować farbą - w przeciwnym wypadku nie zmywam. Ja stosowałem wcześniej  Polrust -to właśnie takie coś gęstego, powłokotwórczego, coś jakby kortanin z farbą, lecz to nie zawsze się sprawdza. Szczególnie w przypadku zaawansowanej korozji, jak u kolegi Kraczo. Bo pod tą powłoką ruda często kwitnie w najlepsze i efekt taki, że  po niedługim czasie, wżery są wielokrotnie większe  i  trzeba wszystko zrywać.

Odpisałem na ten temat, bo akurat hobbistycznie zajmuję się m.in. ratowaniem aut przed korozją i przez lata, przerobiłem już kilka sposobów. Kortanin zabezpiecza mniej więcej na rok  - w zależności od warunków w jakich znajduje się dany element. W tym konkretnym przypadku, jeżeli kolega zadba żeby się nie lało na rurę, to pewnie dłużej. Przypuszczam, że może i 10 lat wytrzyma, pod warunkiem kontroli co 3 lata i kolejnego malowania kortaninem - w razie potrzeby.

Pozdro!

Z mojego doświadczenia Kortanin z wymienionych przeze mnie wytrzymywał najdłużej. Wszystkie trzy środki, które stosowałem były pokrywane farbami. Wydaje mi się że dzięki temu że Kortanin dobrze się wchłania we wżery powoduje jego skuteczność. Pozostałe dwa środki przez to że tworzą zaschniętą powłokę w kilkadziesiąt minut, to być może z tego powodu nie zdążą dobrze spenetrować wżerów. Polrusta nie używałem.

Ale w przypadku Kortaninu zaobserwowałem, że jeśli nie ma podłoża w postaci dobrze przylegającej korozji to łatwo się łuszczy/kruszy i odpada. Do czystej blachy nie ma prawie żadnej przyczepności. Parę ruchów drobnym papierkiem i wszystko odpada. Z tego powodu bałbym się zostawić to bez pokrycia, bo efekt może być krótkotrwały. 

A może najpierw Kortanin, a później coś bardziej powłokotwórczego, np. R-stop? Wiem że to nie zgodne z żadnymi kartami, ale jeśli maja podobne komponenty wiążące korozję to można by spróbować w ramach eksperymentu??? Muszę porównać w wolnej chwili karty charakterystyk.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cortanin reaguje z rdzą, i tylko z rdzą. Bez zmycia po przereagowaniu i pomalowania elementu (po zmyciu można dać reaktywny epoksyd, podkład, farba nawierzchniowa) daje niewiele więcej co kiedyś ropowanie (przed zimą natryskiwało się na podwozie ON rozbełtany z niedużą ilością oleju, na pare miesięcy starczało). Cortanin zdaje się na bazie związków fosforu, o ile pamiętam chemicznie redukujących tlenek żelaza do fosforanu żelazowego (jak przy fosforanowaniu stali) więc reaguje tylko z tlenkami żelaza, a nie z czystą stalą. Tam gdzie nie ma rdzy a jest czysta stal, jest po prostu zbędny, i często warstwa cortaninu z podwójnego nałożenia na czystej stali czy jego pozostałości na dobrze spasywowanej rdzy wręcz pogarszają skuteczność nakładania dalszych powłok (np. łuszczą się po jakimś czasie). Dlatego warto zmyć i zmyte pomalować (co przereagowało na powierzchni i we wżerach, to przereagowało i spasywowało rdzę - gdzie była rdza, robi się czarnofioletowe). Po zmywaniu cortaninu wodą, pierwsze odtłuszczenie staram się robić alkoholem (denaturat, izopropyl - wiążą wodę w porach i zakamarkach, odparuje z alkoholem), dopiero potem rozpuszczalniki ropopochodne (np. benzyna).

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Środki mi się rypnęły, cortanin jest na bazie taniny, ale też reaguje tylko z tlenkami i wodorotlenkami żelaza. 

Fosol jest na bazie kwasu fosforowego.

Edytowane przez czyś (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

R-stop -em zrobiłem kiedyś test i na zardzewiały płaskownik oczyszczony na ile było to możliwe. Pomalowałem połowę i zaniosłem za garaż dokładnie pod rynnę !! 

Po zimie na malowanej powierzchni bez zmian jakby czas się zatrzymał a obok gdzie nie było malowane zdecydowanie więcej rudej. Więc dla mnie zdał egzamin.

Na YT jest też sporo testów tych neutralizatorów rdzy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Kraczo napisał:

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Dzieki za odpowiedz ok, kupilem corizon i bede jutro malowal, wrzuce fotki po. pozdrawiam

Jakieś echo masz...:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.