Jump to content

Drzewicz - Kaszuby


kartrait
 Share

Recommended Posts

07.jpg

W tym roku zaplanowaliśmy pobyt zupełnie gdzie indziej, jednak po kilku dniach okazało się to błędem i znaleźliśmy ten kemping, w miejscowości Drzewicz, co okazało się strzałem w 10-tkę :hehe: Ale do rzeczy:

Kemping położony jest w miejscowości Drzewicz, przy drodze 236, pomiędzy miejscowościami Brusy i Konarzyki, nieopodal Swornegacie, najbliższe większe miasto - Chojnice, jakieś 30km.

 

Namiary GPS na kemping:

53°51'11.196"N

17°34'37.451"E

 

Tel. kontaktowe:

698-730-381

694-672-058

052 39-81-469

 

dzwoniąc mówić że chodzi o kemping w Drzewiczu, bo jest jeszcze jeden w Małych Swornychgaciach zarządzany przez tą samą firmę, byliśmy, oglądaliśmy, ale ten w Drzewiczu lepszy :-]

 

Mapka poglądowa:

mapka.jpg

 

Cennik:

osoba - 6zł

namiot - 6zł

samochód - 6zł

przyczepa kemp. - 10zł

natrysk - 6zł (w godzinach 19:30 - 21:00)

prąd - 3-5zł (w zależności od zapotrzebowania na moc)

 

Kemping położony jest na szlaku Brdy, zatem dość często pojawiają się tam spływy kajakowe na jedną noc, jednak nie zakłóca to spokoju, towarzystwo wytrzymywało max do 23 przy ognisku, a rano wcześnie znika i płynie dalej :) . W większości na kempingu rozbici są starsi ludzie, czasem z wnukami, więc masa babć do rozpieszczania cudzych dzieci... :klnie: (normalnie się dziecka w kącie za karę wystawić nie da, bo się zaraz jakaś babcia znajdzie i pocieszy :-] )

Zatem plusy to cisza i spokój, bujna trawa, trochę drzew więc jest i cień i patelnia. Teren ogrodzony, zamykana na noc brama, umowa z firmą ochroniarską na interwencje. Jednak kierownik dość skrupulatnie "dobiera" gości, więc imprezowiczów z okolicznych wiosek brak.

Dużym minusem są niestety sanitariaty, nie tyle ich stan bo codziennie sprzątane, ale ich ilość, część damska to 1*WC i 2*prysznic, część męska podobnie - 1*WC, 2*prysznic, pisuar. Zatem o ile nie trafi się spływ czyściochów to z prysznicem nie ma problemu, jednak bez własnego awaryjnego tojtoja bym się tam nie rozbijał :-] Na początku było kilka niedociągnięć (zepsuta spłuczka, brak wieszaczków koło pryszniców, słabe ciśnienie wody itp...) ale zrobiliśmy kierownikowi listę i wszystko sukcesywnie porobił :-] (widać nikt wcześniej nie marudził, a tu przyjechało towarzystwo ze śląska górnego i dolnego i narzeka :-] ) Gość bardzo kontaktowy i przyjazny :-]

Przebiegająca tuż obok drogą, okazała się mało ruchliwą więc nie jest uciążliwa, chyba że ktoś rozbije się koło płotu, ale to już indywidualny wybór.

Woda ciepła tylko pod prysznicem. Przyłączy do prądu mało, więc zalecany długi przedłużacz, ew. dogadanie się z sąsiadem (ode mnie ciągnął jeszcze namiot i druga przyczepa). Zadaszone miejsce na ognisko.

Resztę widać na fotkach, jak coś to pytajcie, może o czymś zapomniałem...

 

01.jpg

02.jpg

03.jpg

04.jpg

05.jpg

06.jpg

08.jpg

09.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

14.jpg

15.jpg

Link to comment
Share on other sites

No no !

Wygląda bardzo zachęcająco :klnie: .

A plaża jakaś jest?

No i jakieś zaplecze typu jadłodajnia, sklep?

Jakaś wypożyczalnia sprzętu pływającego?

A na rowerkach coś ciekawego można w okolicy zobaczyć?

Dla mnie na weekendy była by bomba! :hehe:

Link to comment
Share on other sites

kartrait, miejsce ciekawe, a jak z wędkowaniem ( wiem , że Ciebie to nie interesuje), ale zaciągnij języka :klnie:

Link to comment
Share on other sites

A więc tak, jest kawałek dalej jakaś dzika plaża, ponoć fajna, niestety przez trochę nijaką pogodę nie poszliśmy tam, przez 3 ostatnie dni jak grzało 27st to nalaliśmy dzieciakom wody do baseniku i tam się taplały... natomiast po drugiej stronie mostu, nad Łąckim jest wypożyczalnia rowerków i kajaków. Plaża też tam jakaś jest. Kawałek dalej jest ośrodek wypoczynkowy a na jego terenie niewielki sklepik, jeśli chodzi o jadłodajnię to chyba też, ale głowy nie dam, gotowaliśmy sami. Kilka km w stronę Swornychgaci jest gospodarstwo agroturystyczne i u nich swojskie jaja, mleko, rybki i kuraki. Ryby chyba ogólnie też są, dookoła były do kupienia świeże pstrągi, a i widać było jak dzieciaki wracały z wędkami i coś tam miały złowione... :hehe: Jeśli chodzi o okolicę, to widać było sporo rowerzystów i leśnych ścieżek, niestety my bez rowerów na razie. Na terenie kempingu też ładny pomościk, zdjęcia niestety nie pyknąłem :klnie:

Link to comment
Share on other sites

kartrait, to miłego leniuchowania i pogody życzę :klnie:

Link to comment
Share on other sites

wir57, oj nie dołuj mnie :hehe: ja już od tygodnia w domu jestem, po urlopie... :-] teraz tylko weekendy zostały, jak w końcu gdzieś przyczepę zaktowiczę...

PS: objechałem w piątek Mietków i okolice, niestety beznadzieja kompletna :klnie: szukam dalej :-]

Link to comment
Share on other sites

kartrait, w sumie spodziewałem się, że w okolicach Mietkowa nic nie znajdziesz Byłem w Piątek w Polanicy na kempingu kemping OKI wszystko co potrzeba jest i z kierownikiem gadałem i jest możliwość zostawienia budki i na weekendy dojeżdżać o to około 100 km od wrocka

Link to comment
Share on other sites

kartrait

Dużym minusem są niestety sanitariaty, nie tyle ich stan bo codziennie sprzątane, ale ich ilość, część damska to 1*WC i 2*prysznic, część męska podobnie - 1*WC, 2*prysznic, pisuar.

Przecież to kaszubski styl. Na campingu w Swornegaciach jest podobnie i nikt z tego powodu nie przerywa urlopu.

Link to comment
Share on other sites

wir57, tak się też skłaniam powoli w stronę gór, tylko z uwagi na słaby holownik trochę mam pietra czy gdzieś podjazdu za ostrego nie trafię, do Polanicy faktycznie z pod domu mam 94km a i do Kłodzka 8 powinienem się z budką dotelepać, pytanie jak do samej Polanicy, jakieś strome podjazdy są?

Znalazłem jeszcze takie coś http://www.jeziorosrebrne.pl/ nieopodal Kędzierzyn-Koźle, znasz może?

Lepciak, że to kaszubski styl to nie wiedziałem :hehe: dobrze że piszesz, w sumie było by oki gdyby nie spływy kajakowe, wtedy potrafi się zrobić kolejka do sracza i jak kogoś przyciśnie... :klnie: ale urlopu z tego powodu absolutnie nie przerywałem, zresztą mam tojkę w przedsionku więc spoko, jednak bez tojki bym tam nie ryzykował :-]

Link to comment
Share on other sites

kartrait, jedyny ostry podjazd to w Bardzie i powinieneś na 2 lub 1 się wydrapać , jak to przejedziesz to już jesteś w górach coś o tym kempingu pisałem tu http://www.forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=4852&postdays=0&postorder=asc&start=165 strona 12.

Tego kempingu co przedstawiłeś nie zna , nie byłem.

Link to comment
Share on other sites

kartrait

jednak bez tojki bym tam nie ryzykował

Ja też nie jestem ryzykantem a Kaszuby mam pod nosem więc podczas kajakowych zatwardzeń toaletowych również godnie rozsiadam się we własnym wc.

Link to comment
Share on other sites

Ja też nie jestem ryzykantem a Kaszuby mam pod nosem więc podczas kajakowych zatwardzeń toaletowych również godnie rozsiadam się we własnym wc.

 

Masz własne WC na kajaku? :hehe::klnie:

Link to comment
Share on other sites

kartrait

Masz własne WC na kajaku?

Dopadłeś mnie, nie to miałem na myśli :klnie:

Własne WC w kajaku to chyba tylko pampers max.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

miejsce fajne w tym roku na pewno tam pojedziemy!

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

W ten weekend jestem w Drzewiczu ,byłem tam 2 lata wstecz ,zobaczymy co się zmieniło na lepsze .

 

może jakiś zlocik , miejscówka ok , tanio miło i przyjemnie .

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...