macieku Posted Wednesday at 12:26 PM (edited) W dniu 8.08.2022 o 10:10, TomekKnaus napisał: ... w takim razie poniżej podaję info dot. roku 2023 ... czas planować urlop :-) TOM Tomuś co to był za adres ? Ja stałem we wsi pod 7 .... było zajrzeć wysyłałem chyba na "łotsapa" linka z pinezką. Ewakuowałem się w sobotę około 1400 Edited Wednesday at 12:27 PM by macieku (see edit history) Quote Share this post Link to post Share on other sites
TomekKnaus Posted Wednesday at 12:51 PM 21 minut temu, macieku napisał: Tomuś co to był za adres ? Ja stałem we wsi pod 7 .... było zajrzeć wysyłałem chyba na "łotsapa" linka z pinezką. Ewakuowałem się w sobotę około 1400 Ja byłem pod nr 34. Na 'łotsapa" nie zaglądam, z resztą ja byłem cały wyjazd "służbowo", bardziej w roli obserwatora niż typowego woodstokowicza. My wracaliśmy w sobotę w nocy. TOM Quote Share this post Link to post Share on other sites
MaciekR4 Posted Thursday at 02:37 PM (edited) My byliśmy na terenie 2x, i o ile w środowy wieczór było spoko, bo młodzież wytrzymała długo, a my żeśmy się też trochę zapędzili i zamknęli nam kemping na noc (taka dodatkowa atrakcja - spanie w aucie), pierwszego dnia po oficjalnym rozpoczęciu zostaliśmy na tyle na ile dał radę starszy syn, który słońce lubi nawet bardzo, ale niestety za szybko zaczyna się młody krótko mówiąc "gotować" i po około godzinie, godzinie z minutami, mimo parasola do ochrony przed słońcem, czapki na głowie, wybąblowania przez niego 2 butelek 1.5L wody, dosłownego popłynięcia pod kurtyną wodną u Lecha - musieliśmy uciekać, bo dojrzały pomidor nie jest aż w takim stopniu czerwony jak Mikołaj był wtedy :/ Ale - chłopaki zaliczyli diabelski młyn, poszaleli chwilę pod główną sceną, spotkali swoje ciotki, które też były, a spotkanie nie było planowane (trafimy na siebie to trafimy, nie to trudno - widzimy się i tak za 10 dni ponownie) i kazali się przywieźć za rok, na co ja nie przepadający za jakimikolwiek imprezami masowymi stwierdziłem, że przyjedziemy Ale - co do organizacji nie samego festiwalu, przydałoby się więcej kurtyn wodnych, jakichś zadaszeń/cienia mogłoby również więcej być, bo patelnia była przednia. Gorzej z parkingami i dojazdem na nie - my jechaliśmy od Czaplinka i na obrazku niżej musieliśmy jechać po czerwonej strzałce, jadący od Wałcza - po niebieskiej...no ktoś tu się z #$%^&*() na rozumy pozamieniał chyba, bo ja żadnej logiki w tym nie mogę się doszukać... i kilka naszych zdjęć: - we wnętrzu samochodu podobnie niestety to wyglądało, wystarczyło otworzyć drzwi przy jadącym innym samochodzie, co dzieciory zrobiły jak tylko zaparkowaliśmy i cała chmura wleciała do nas... Edited Thursday at 02:39 PM by MaciekR4 (see edit history) Quote Share this post Link to post Share on other sites