Skocz do zawartości
greyg

Pytanie o PFCC

Rekomendowane odpowiedzi

greyg

Tak mnie zastanowilo to troche czemu nikt nie napisal do tej pory o Polskiej Federacji Campingu i Caravaningu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek

Mnie sie wydaje ze to dotyczy zamżnych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

A o czym tu mówić :D ?

Zniżki jakie dają ich karty można ugadać na tak zwaną gębe :(. Na meile nie odpowiadają (przynajmniej moje) :], ich publikacje za wiele nie wnoszą, na ich mapie są tylko campingi zrzeszone w pfcc, na ich stronie znajduje nieaktualne informacje :D.

Według mnie albo podchodzą mało profesjonalnie do wszystkiego bo jeśli zrzeszają campingi to powinni mieć aktualne info o tych obiektach, albo przynajmniej nie wprowadzać swoją stroną ludzi w błąd :D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Irek3

Z PFCiC jest dokładnie tak jak napisał Tomii.Czekałem 2 lata na zlot międzynarodowy,który w tym roku organizuje PFCiC we Wrocławiu.Ale jak się dowiedziałem,że pobyt 5 dniowy ma mnie kosztować 500zł.to się wycofałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szaramewa

500zł to chyba przesadzili.

To nie jest cena dla karawaningowca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Irek3

Zgadzam się z Tobą Szaramewo,że to przeada.Pisałem w poprzednim poście,że 500 zł(jest jeszcze drożej) za 5 dni,pomyliłem aię dni jest9.Ale i tak stanowczo za dużo(opłaty).Odsyłam Was koledzy na stronę PFCiC zobaczcie sami i napiętnujcie to!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel67

Baaardzo podobają mi się wszelkie stowarzyszenia, federacje, itp istniejące same dla siebie. Wystarczy poczytać trochę Polski Karawaning aby wyrobić sobie pogląd na zorganizowane (!?) środowisko karawaningowe w Polsce. Ja dziękuję i nie skorzystam. Skończy się tym, że sami założymy własne stowarzyszenie którego profil, rodzaj działalności będą odpowiadać rzeczywistym potrzebą Karawaningu, a nie utrzymywaniu "zamrożonych" struktur.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

:D:D:( Paweł - mam takie samo zdanie na ten temat :]. Niestety w wywiadzie ze mną w Polskim Caravaningu nie pozwolono mi na skrytykowanie "caravaningu (źle)zorganizowanego", więc jest tylko powiedziane o możliwościach jakie daje nam internet. Ja tam jestem za zrzeszaniem się bez zobowiązań, czyli głównie: obowiązkowych składek, statusów klubowych, równych i równiejszych.

Poza tym chciałem zwrócić uwagę, jak wielki rozgłos mają te wszystkie imprezy organizowane przez PFCC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel67

Odnośnie internetu. Mam wrażenie, że to forum jest pod wieloma względami wyjątkowe:

- zupełnie spontaniczne

- bez absurdalnie rozbudowanego systemu administracyjnego

- merytoryczne (w odróżnieniu od forów na których każdy temat przeradza się w bezinteresowną wymianę ciosów i impertynencje)

 

Prawda ? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii
Odnośnie internetu. Mam wrażenie, że to forum jest pod wieloma względami wyjątkowe:

- zupełnie spontaniczne

- bez absurdalnie rozbudowanego systemu administracyjnego

- merytoryczne (w odróżnieniu od forów na których każdy temat przeradza się w bezinteresowną wymianę ciosów i impertynencje)

 

Prawda ? :(

 

Też się tutaj dobrze czuję, :]. Cieszy fakt, że trochę już Nas jest i cały czas Nas przybywa.

Pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jaro

Paweł to nie zależy od forum tylko od ludzi na nim piszących.

 

Zresztą wielokrotnie na kempingach sam bezinteresownie pomagałem i otrzymywałem pomoc od innych - może "te typy" (czyli ludzie lubiący ten rodzaj wypoczynku) tak mają. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pawel67

Oczywiście - pisząc forum miałem na myśli ludzi go tworzących.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin T

Ja zaliczylem z rodzina wiele zlotow "zorganizowanych", niestety to sie skonczylo gdyz doroslym ludziom w klubie przestalo sie podobac kilkudniowe zycie "na rozkaz" :] , mowie tu o OKC w PZM.

Dla naszych klubowiczow to przestalo byc poprostu ciekawe a podczas imprez bardzo malo jest czasu tzw. wolnego i czlek nie dosc, ze jest uwiazany to jeszcze uszczesliwiany dziwacznymi konkurencjami a po tym wszystkim wieczorne bale z nikla frekwencja.

Nie ma jak pojechac samemu, pelna wolnosc :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek

Pawel odnośnie stowarzyszen w Polsce mam podobne zdanie do ciebie i dlatego załozylismy w 4 swoje wiecej na www.klub-caravaningowy-kompas.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tommi

poruszony temat bardzo mnie dotyczy.

otóż od niedawna jestem włąścicielem przyczepy i mój sąsiad jest zastepca prezesa związku caravaningowego w Polsce.

jest też prezesem koła w Wodzisławiu koło mojego Rybnika.

oferuje mi wstąpienie do związku za 48 zł luz zona za połowe stawki, a reszta to same profity podobno.

niewiem jak jest na zlotach, jak jest z dyscypliną i życiem na czas.

coś mi się jednak zdaje że te ich znizki ja sam swoją gębą moge sobie wywalczyć, a wyjazd to bardzo dobrze sam sobie moge przygotować i to na bardzo wyskim poziomie( uznawany jestem za perfekcjoniste w tej dziedzinie nieskromnie przyznam).

zatem życie na rozkaz już dawno porzyciłe z przejsciem do rezerwy, a to całe zorganizowanie to mi nie pasuje.

pozatym jak odwiedziłem zlot, to pierwsze co mi się narzuiło to przyczepy poustawiane jak śledzie w puszcze i odnosze wrażenie że jak kichne to pół campingu odpowie mi na zdrowie.

strasznie "duszno" na tych zlotach, te przyczepy ciasno stoją, a sam campingo w ustroniu lipowcu to jest niezły egzamin dla kierowcy żebu wjechać a jeszcze lepszy żeby wyjechać szczególnie po deszczu. wiem co mówe(kierowca jestem od 92 roku a zawodowym od 94).

zastanawia mnie fakt że w tak prostem sprawie jak przyczepy campingowe można siętak bardzio porużnic, ale przysłowie mówi, gdzie dwóch polaków tam trzy zdania. więc wiele tłumaczy.

 

przyjdzie nam zatem żyć w spokoju i odpoczywać w niezmąconej ciszy żadnych z federacji, związków, strwazyszeń, kół itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×